spacer do miejsca pamięci
Legalną drogą (zakup na Allegro) wszedłem w posiadanie kilkunastu płytek szklanych z fotografiami. Historii ludzi widocznych na zdjęciach nie sposób jest odtworzyć. Historii tych zdjęć można się domyślać jedynie analizując stroje uwiecznionych osób. Nieznany jest ich Autor, typ aparatu ani okres wykonania zdjęć, choć wiele wskazuje na to, że zostały zrobione w okresie przed II Wojną Światową w rejonie podgórskim (Karpaty? inne góry?). Na zdjęciach prezentowane są ""roboty wiejskie"" - okres raczej późno-letni, wczesno-jesienny, na części - tak jak na powyższym sceny z życia rodzinnego ""państwa""(?)... Postaci występujące na zdjęciach się powtarzają. Płytka szklana 8x12 cm. Przefotografowana cyfrowo, obraz obrobiony przy pomocy ""cyfrowej ciemni"".
Komentarze 45
Ale zważywszy wojnę i potencjalny wiek autora można przypuszczać, że albo nie żyje, albo nie zgłosi się, więc jego prace należy traktować jako "dzieła osierocone" - czyli właściwie bez czerpania z nich korzyści można je bezpiecznie publikować dla celów edukacyjnych i artystycznych, z zaznaczeniem, że autor nieznany, ale gdyby się znalazł - on albo jego spadkobiercy - to uznasz jego/ich prawa.
...
Co do rozmaitych 'praw' do zdjęcia - jest ich kilka rodzajów. Jakie prawa masz na myśli pisząc, że 'prawo do nich ma ktoś zupełnie inny'?
Prawo autorskie? majątkowe? prawo do publikacji?
Jeśli właścicielem zdjęcia jest ktoś inny (ktoś komu je skradziono) to posiada on wszelkie prawa do tego zdjęcia.
Oczywiście to, że zdjęcie nabyłeś drogą legalną powoduje że nie ponosisz odpowiedzialności np. publikując je (wbrew woli prawowitego właściciela), bo byłeś (?) nieświadomy że przedmiot jest kradziony.
Ale gdybyś np. sprzedał te (dajmy na to kradzione) zdjęcia dalej możesz usłyszeć zarzut paserstwa.
Spoko, tak sobie tylko dywagujemy teoretycznie ...
...
Pisząc o drodze legalnej - być może niepotrzebnie - wskazuję, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa mogę tę fotografię zaprezentować/upublicznić ...
Chyba nie do końca. Co prawda Ty wszedłeś w posiadanie tych fotografii drogą legalną, ale skąd pewność że fotografie nie zostały wcześniej np. skradzione, a prawo do nich ma ktoś zupełnie inny?
Ale ponieważ nabywałem je legalnie, w dobrej wierze, w związku z tym - ewentualne ściganie złodzieja, kara - spada nie na mnie tylko na osobę, która ten przedmiot wprowadzała do obrotu
Co do rozmaitych "praw" do zdjęcia - jest ich kilka rodzajów. Jakie prawa masz na myśli pisząc, że "prawo do nich ma ktoś zupełnie inny"?
Prawo autorskie? majątkowe? prawo do publikacji?
...
Pisząc o drodze legalnej - być może niepotrzebnie - wskazuję, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa mogę tę fotografię zaprezentować/upublicznić ...
Chyba nie do końca. Co prawda Ty wszedłeś w posiadanie tych fotografii drogą legalną, ale skąd pewność że fotografie nie zostały wcześniej np. skradzione, a prawo do nich ma ktoś zupełnie inny?
Na tej zasadzie można by zakwestionowac legalność większości aparatów, którymi posługją się użytkownicy niniejszego portalu. O ile mnie pamięć nie myli, to prawo do zdjęcia przysługuje temu, kto jest właścicielem negatywu.
Może zamiast toczyć dyskusję na temat jednego słówka, lepiej popatrzeć na zdjęcie, bo jest na co.
ps
stroje - faktycznie nie będąc znawcą ciężko określić ściślejsze ramy czasowe - są raczej związane z "warstwą" inteligencko-posiadającą, a nie włościańską
...
Pisząc o drodze legalnej - być może niepotrzebnie - wskazuję, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa mogę tę fotografię zaprezentować/upublicznić ...
Chyba nie do końca. Co prawda Ty wszedłeś w posiadanie tych fotografii drogą legalną, ale skąd pewność że fotografie nie zostały wcześniej np. skradzione, a prawo do nich ma ktoś zupełnie inny?
Grzegorz: obstawiam okres 1900 - 1910; na pewno przed odzyskaniem niepodległości w 1918.
Jedyne punkty odniesienia na tej fotografii, a które mogą coś nam powiedzieć o czasie wykonania fotografii, to panowie, kobiety i dzieciaki, a konkretniej ich zarost i ubiór
Jak napisałem w opisie - osoby (oraz część miejsc) się powtarzają. Na podstawie całości wykombinowałem sobie pewną historyjkę, - ale nie chcę niczego sugerować...
Pokażę kilka - najistotniejszych (wg. mnie) dla owej interpretacji - i może - wspólnymi siłami jeszcze bardziej ją uwiarygodnimy - lub zmienimy
...[-]..Jak dotrę do pracy podam Ci parametry i firmę tej, z której korzystam.
W sumie 'konstrukcja' przypomina układ powiększalnik-maskownica
Kaiser Leuchtplatte, slimlite
14 mm grubość
powierzchnia podświetlania 4x5" (albo 10x12.7 cm)
ok. 5000 Kelvinów (+/_ 5%)
zasilanie bateryjne lub z sieci.
Są oczywiście i inne formaty
Ojciec calą młodość robił foty na szkle. Niestety po powstaniu stracił je i to z winy mojej mamy. Zachowało się kilka odbitek, jak chcecie, mogę pokazać - wtedy opisze tę smutną historię. Bo płytek była cała skrzynia. I miały szanse przetrwać wojnę. Gdyby nie temperamencik mojej mamy... Ech!
Pewnie fotografował inne kobiety
Wrzuć, ja chętnie obejrzę.
Ojciec calą młodość robił foty na szkle. Niestety po powstaniu stracił je i to z winy mojej mamy. Zachowało się kilka odbitek, jak chcecie, mogę pokazać - wtedy opisze tę smutną historię. Bo płytek była cała skrzynia. I miały szanse przetrwać wojnę. Gdyby nie temperamencik mojej mamy... Ech!
Wielka szkoda, że prawie się nie zachowały
Grzegorz: obstawiam okres 1900 - 1910; na pewno przed odzyskaniem niepodległości w 1918.
Tomaszu, tak z ciekawości zapytam się skąd ta pewność że zdjęcie to pochodzi sprzed odzyskania niepodległości?
Jedyne punkty odniesienia na tej fotografii, a które mogą coś nam powiedzieć o czasie wykonania fotografii, to panowie, kobiety i dzieciaki, a konkretniej ich zarost i ubiór
Krój odzienia być może coś powie jakiemuś znawcy historii mody.
W tle, po lewej stronie zdjęcia można dostrzec budynek, układ pionowych linii na nim, każe przypuszczać że są to deski, dach nie jest wykonany ze strzechy a raczej dachówki.
Z kolei, nie wiem czy dobrze rozmyślam ale centralnie z lekkim ukosem w prawo, ku Panu w czarnym garniturze - na wysokości jego prawej ręki trzymającej fragment pnia sporego niegdyś drzewa, zda się widzieć dom, którego dach być może osłonięty jest strzechą..
Jak dla mnie zdjęcie plasuje się w przedziale trzech pierwszych dekad XX wieku.
Bezcenna fotografia.
'Legalną drogą...'- a to co znowu? To AT, nie prokuratura.
Pieniądze, za które kupiłem - były legalne ... A z udowodnieniem legalności zarobków również nie miałbym problemów...
Jakie tam 'legalne pieniądze', marny przelew, jakieś tam bity, bajty, etc.
Legalny pieniądz, to złota/srebrna moneta z podobizną Cezara Augusta
I 'legalne', a co powiesz na
W sumie "konstrukcja" przypomina układ powiększalnik-maskownica
...[-]...
Domyślam się, że sfotografowałeś negatyw, a czy nie lepiej byłoby go przepuścić przez dobry skaner (Arcus, Duoscan czy któryś z Epsonów V' Jakieś 1200 dpi i zobaczyć można takie ciekawostki z emulsji czego w stanie nie jest wyłapać matryca.
Według mnie (na podstawie osobistych doświadczeń, ale i nie tylko osobistych) - lepsze efekty uzyskuje się przy cyfrowym przefotografowaniu. Oczywiście przy pomocy odpowiedniego zestawu (statyw, podświetlarka, itp.)