Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 45
Nie słyszałam nigdy dotąd o Takmabyciu, ale słyszałam o Caravaggiu i paru innych, których 'śtuka' łamała obowiązujące w ich epoce zasady...
Którzy jak wiadomo, usiedli do roboty z jedną zasadą: zrobić niezgodnie z zasadami, będzie 'śtuka'?
Nie napisałam, że jest to recepta, nad-interpretujesz. Tak jak receptą nie jest trzymanie się zasad. I na tym proponuję zakończyć tę naprawdę niewiele wnoszącą wymianę zdań. Pzdr.
Nie będę się upierał, z powyższego wnioskuję, że tak nie uważasz, przyjmuję do wiadomości.
Nie słyszałam nigdy dotąd o Takmabyciu, ale słyszałam o Caravaggiu i paru innych, których 'śtuka' łamała obowiązujące w ich epoce zasady...
Którzy jak wiadomo, usiedli do roboty z jedną zasadą: zrobić niezgodnie z zasadami, będzie 'śtuka'?
Nie napisałam, że jest to recepta, nad-interpretujesz. Tak jak receptą nie jest trzymanie się zasad. I na tym proponuję zakończyć tę naprawdę niewiele wnoszącą wymianę zdań. Pzdr.
Nie słyszałam nigdy dotąd o Takmabyciu, ale słyszałam o Caravaggiu i paru innych, których 'śtuka' łamała obowiązujące w ich epoce zasady...
Którzy jak wiadomo, usiedli do roboty z jedną zasadą: zrobić niezgodnie z zasadami, będzie "śtuka"?
Zgadzam się, ale ten oftop był kiedyś po prostu na innym poziomie.
O! to to, brakowało mi Ciebie. Jeszcze niech tylko romek zajrzy i wszystko na swój sposób - trafnie i krótko - podsumuje.
dziwia mnie te texty o strasznych koszmarach i o strzelaniach z procy w aparat
ale coz, wasze prawo
zamiast pisac o clue zdjecia zaczela sie jakas glupkowata wymiana slowna o otworze gebowym i zagladaniu w gardziolko
Szefie, ale tak tutaj jest zawsze, ten rozkoszny offtop w dużej mierze tworzy ten portal. Dopóki jest dystans i poczucie humoru to jest git. Jak go braknie, to cóż... zajrzyj, co się ostatnio dzieje na forum
Tak tylko piszę, żeby z portalu nie uciekła kolejna ciekawa osoba.
{
Drogi mistrzu to jest nie tyle nie ładne, co niestosowne. Skrytykuj zdjęcie bezpośrednio pod nim. Pachnie mi to silnie mściwością charakterystyczną dla wyznawców pewnego kościoła.
'czy ty naprawde nie widzisz tej chwili zlapanej?
.
Kolego drogi, piszesz gdzie indziej o braku kultury postów, polityce, mieszkaniu religii itp. A ja radzę przyjrzeć sie sobie. Piszesz dużo i wszędzie. Jednocześnie pokazując zdjecia słabe moim zdaniem. Od takich, niby kulturalnych wpisów jak Twój zaczynały sie tutaj bitwy. Jestem wyznawcą tego Kościoła. Mściwość nie jest moją cechą charakterystyczną. I nie bardzo zauważam ją wśród innych współwyznawców. Wyjątki zdarzają się wszędzie. Mściwi są też np. Przedstawiciele starej nomenklatury.
Ponoć prawdziwe życie jest poza forum. A ja widzę, że siedzi tu non stop prawie, w każdej sprawie mając coś do powiedzenia. Zagraj o milion może....?
Cóż, sama nie ujęłabym tego lepiej. Ale DAAD karmi się odpowiedziami na swoje cyniczne wywody. Proponuję go przegłodzić.
Pachnie mi to silnie mściwością charakterystyczną dla wyznawców pewnego kościoła.
Jestem wyznawcą tego Kościoła. Mściwość nie jest moją cechą charakterystyczną. I nie bardzo zauważam ją wśród innych współwyznawców.
Jak to? Jesteś wyznawcą kościoła, którego cechą charakterystyczną jest mściwość, ale mściwość ciebie nie charakteryzuje? No to jak? Tak, czy siak?
A może lepiej zostawić politykę (patrz 'stara nomenklatura') i religię (mściwe czy nie 'kościoły'), a zająć się fotografią.
Na zdjęciu:
ujęcie całkiem dobre
wykonanie mz nie pozwala skupić się na ujęciu
Janek, chyba sam siebie nie czytasz. O zostawianiu polityki i kościoła napisz swojemu koledze, który zamiast o fotografii pisze o kościele. Odwracać kota ogonem potraficie. Nie ja zacząłem. Miłego dnia.
Pachnie mi to silnie mściwością charakterystyczną dla wyznawców pewnego kościoła.
Jestem wyznawcą tego Kościoła. Mściwość nie jest moją cechą charakterystyczną. I nie bardzo zauważam ją wśród innych współwyznawców.
Jak to? Jesteś wyznawcą kościoła, którego cechą charakterystyczną jest mściwość, ale mściwość ciebie nie charakteryzuje? No to jak? Tak, czy siak?
A może lepiej zostawić politykę (patrz "stara nomenklatura") i religię (mściwe czy nie "kościoły"), a zająć się fotografią.
Na zdjęciu:
ujęcie całkiem dobre
wykonanie mz nie pozwala skupić się na ujęciu
Chyba zagram, ale na początek przestaję odpowiadać na tego typu zaczepki, niezgodne z "wartościami"
{
Drogi mistrzu to jest nie tyle nie ładne, co niestosowne. Skrytykuj zdjęcie bezpośrednio pod nim. Pachnie mi to silnie mściwością charakterystyczną dla wyznawców pewnego kościoła.
'czy ty naprawde nie widzisz tej chwili zlapanej?
.
Kolego drogi, piszesz gdzie indziej o braku kultury postów, polityce, mieszkaniu religii itp. A ja radzę przyjrzeć sie sobie. Piszesz dużo i wszędzie. Jednocześnie pokazując zdjecia słabe moim zdaniem. Od takich, niby kulturalnych wpisów jak Twój zaczynały sie tutaj bitwy. Jestem wyznawcą tego Kościoła. Mściwość nie jest moją cechą charakterystyczną. I nie bardzo zauważam ją wśród innych współwyznawców. Wyjątki zdarzają się wszędzie. Mściwi są też np. Przedstawiciele starej nomenklatury.
Ponoć prawdziwe życie jest poza forum. A ja widzę, że siedzi tu non stop prawie, w każdej sprawie mając coś do powiedzenia. Zagraj o milion może....?
Tyle że sztuka - bo chyba do tego, jak mi się wydaje, większość tutejszych panów aspiruje - nie polega na trzymaniu się zasad, a wręcz przeciwnie.
To jest przepis na "śtukę" pod wezwaniem św. Takmabycia. Ale co kto lubi.
to widze ze mamy duzo wspolnego
Czuję, że się dogadamy.
Oceny dokonuję sam, nie zwracając uwagi na oceny innych.
Staram się unikać oceniania innych krytyk, najwyżej jeżeli są zgodne z moimi, cytuję je.
Poza tym jestem wredny, oceniam negatywnie (jeżeli na to zasługują) prace znajomych, których lubię.
W moich ocenach nie podpieram się teoriami akademików fotografii.
Piszę to co czuję patrząc na fotografię.
Na koniec warto dodać, że jestem złośliwy.
chodzi raczej o cos co czesto wystepuje na wszelkiego rodzaju forach fotograficznych
zwracanie uwagi na cos co jest nieistotne albo przynajmnije nie ma decyjacego wplywu na to czy zdjecie jest dobre czy zle
o tym ze uchwycilem cos co powinno byc w dobrym portrecie napisales dopiero w ktoryms z kolei swoim komentarzu, dopiero po tym jak sie o to wyraznie zapytalem
A widzisz, ja już tak mam, że chwalenie idzie mi opornie.
Taki odruch z własnego życia, że jak mnie pochwalą zaraz coś spartolę.
I jak sobie tak miło rozmawiamy to zapytam, czy bobas ma piegowatą cerę?