Awatar implicite

Nieszczelny aparat?

implicite 56


I tak przez cały film. I przez drugi. Zdjęcia robione Mamiyą C330 F, różnymi obiektywami. Będę wdzięczny za fachową konsultację.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 56

Awatar rbit9n
rbit9n

Henry napisał:
W koreksach ze szpulą na trzpieniu lanie na styk jest ryzykowne - jak Ci się szpula przesunie, albo spieni i uwięzi bąbelki powietrza w szpuli... Przy bełtaniu zwilży się emulsję ale składnik aktywny szybko się wyczerpie. A wskazuje na to to, że są szczegóły w cieniach ale nie ma świateł - czyli za słabe wywołanie. Gdyby to był problem z migawką (C330 chyba i tak nie ma poziomej) to cienie też by były niedoświetlone.
Jak chce się oszczędzać na chemii to trzeba albo mieć dobry koreks albo wołać rotacyjnie.


dlatego warto kupić choćby jobo serii 15XX. luz szpul na trzpieniu wynosi około 2 - 3 mm, co nawet przy laniu na styk nie grozi problemami z wywołaniem. prowadnice w szpulkach także uniemożliwiają gromadzenie się pęcherzyków. ogólnie to o czym pisze Henryk to domena kaisera. te właśnie cechy spowodowały że się przesiadłem na jobo.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar jac123
jac123

ozjasz napisał(a):
...
O jakiej wy nieszczelności aparatu opowiadacie?! Przecież nieszczelność powoduje niechciane ZAŚWIETLENIA które w POZYTYWIE dają JASNE ślady. Tu mamy ewidentnie ZA CIEMNY fragment.

Przypatrz się dobrze. Z samego brzegu jest jasny pasek, dopiero po nim następuje pasek ciemniejszy.
Gdyby była to nieszczelność kasety, to takiej różnicy jasny-ciemny by nie było, byłby po prostu fragment prześwietlony.
Natomiast taki stan jak mamy potwierdza, że błąd nastąpił w fazie wywoływania negatywu. Ten fragment jaśniejszy został niedowołany (ponieważ tkwił w rowku szpuli), pasek ciemniejszy to skutek spływania/gromadzenia się aktywnych składników wywoływacza na dole - powyżej rowka szpuli (za mało ruchu...).



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar jac123
jac123

hagakure napisał(a):
Henry napisał:
W koreksach ze szpulą na trzpieniu lanie na styk jest ryzykowne - jak Ci się szpula przesunie, albo spieni i uwięzi bąbelki powietrza w szpuli... Przy bełtaniu zwilży się emulsję ale składnik aktywny szybko się wyczerpie. A wskazuje na to to, że są szczegóły w cieniach ale nie ma świateł - czyli za słabe wywołanie. Gdyby to był problem z migawką (C330 chyba i tak nie ma poziomej) to cienie też by były niedoświetlone.
Jak chce się oszczędzać na chemii to trzeba albo mieć dobry koreks albo wołać rotacyjnie.


dlatego warto kupić choćby jobo serii 15XX. luz szpul na trzpieniu wynosi około 2 - 3 mm, co nawet przy laniu na styk nie grozi problemami z wywołaniem. prowadnice w szpulkach także uniemożliwiają gromadzenie się pęcherzyków. ogólnie to o czym pisze Henryk to domena kaisera. te właśnie cechy spowodowały że się przesiadłem na jobo.

Skądże znowu. Mam dwa Kaisery dlatego, że dobrze się w nich woła. To co pisze Henry łatwo wyeliminować jeśli jest się świadomym co się robi. Bąbelki powietrza uwalniamy stukając kilka razy koreksem (z czuciem) o stół. Możemy też zastosować środek powierzchniowo czynny. Wskazane też jest wstępne namaczanie filmu.
W Kaiserze mieści się jedna szpula na średni film, łatwo więc nalać odpowiednio więc płynu (przecież nie zaszkodzi), jeśli szpula nawet się przesunie to film i tak będzie cały czas zanurzony.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar ozjasz
ozjasz

jac123 napisał(a):
Przypatrz się dobrze. Z samego brzegu jest jasny pasek, dopiero po nim następuje pasek ciemniejszy.
Gdyby była to nieszczelność kasety, to takiej różnicy jasny-ciemny by nie było, byłby po prostu fragment prześwietlony.
Natomiast taki stan jak mamy potwierdza, że błąd nastąpił w fazie wywoływania negatywu. Ten fragment jaśniejszy został niedowołany (ponieważ tkwił w rowku szpuli), pasek ciemniejszy to skutek spływania/gromadzenia się aktywnych składników wywoływacza na dole - powyżej rowka szpuli (za mało ruchu...).


Coś tu kręcisz, albo nie wiem co.

Od kiedy to niedowołanie daje jaśniejszy pozytyw?

Ten jaśniejszy pasek troszkę mi wygląda na wewnętrzne odbicie światła, nie ciągnie się przez całą wysokość, tylko tam gdzie niebo. Mówimy natomiast o tym ciemniejszym pasku na niecałą 1/6 szerokości PO LEWEJ.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar rbit9n
rbit9n

jac123 napisał:
Skądże znowu. Mam dwa Kaisery dlatego, że dobrze się w nich woła. To co pisze Henry łatwo wyeliminować jeśli jest się świadomym co się robi. Bąbelki powietrza uwalniamy stukając kilka razy koreksem (z czuciem) o stół. Możemy też zastosować środek powierzchniowo czynny. Wskazane też jest wstępne namaczanie filmu.
W Kaiserze mieści się jedna szpula na średni film, łatwo więc nalać odpowiednio więc płynu (przecież nie zaszkodzi), jeśli szpula nawet się przesunie to film i tak będzie cały czas zanurzony.


a ja mam cztery jobo serii 15XX bo dobrze się w nich woła, bez zbędnej gimnastyki. kajzera miałem jednego i szybko się z nim rozstałem, bo na mój gust miał więcej minusów, niż plusów.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar implicite
implicite

Doświadczalnie wykazałem, że przyczyną nieprzyjemnych artefaktów na filmie było posłuchanie się producenta koreksu i wlanie do niego zbyt małej ilości chemii. Kiedy wlałem więcej, niż zaleca producent, świat znowu stał się piękny, a film równomiernie wywołany.

Rzeczony koreks to Kaiser. Ponoć Jobo biją je na głowę, pardon, na korek. Szanowne koleżeństwo poleci jakiś porządny koreks Jobo, który zaoferuje korzystny stosunek satysfakcji do ilości wlanej do niego chemii, o pięknie wywołanym filmie nie wspominając?

Post był edytowany 2016-08-24 19:43:39 przez implicite



Wstęp do wątpienia
Awatar Wilkosz
Wilkosz





Bierz co chcesz nawet deszcz. (jak śpiewała Klasyk)

Awatar sej
sej

Potrzebujesz Jobo 1520. Pojemność niezbędnej chemii 485 ml.
Nowy kosztuje niestety 250 zł.

Awatar implicite
implicite

sej napisał:
Potrzebujesz Jobo 1520. Pojemność niezbędnej chemii 485 ml.
Nowy kosztuje niestety 250 zł.

Dzięki, Andrzej. Jeżeli to wydatek na całe życie, to do przełknięcia.

Wrzuciłem pytanie na Allegro, wyskoczył mi zestaw siekier. Ubawiło mnie to niesłychanie.



Wstęp do wątpienia
Awatar Marian
Marian

Janeq-2010 napisał(a):
Krokus Tank 800 poprostu nie cieknie.
Można fikołkować do woli i nic.
Dobre, bo polskie.


może jednak krokus?



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar jac123
jac123

Jobo jest przereklamowane. Jak będziesz sknerzył na płynach, to każdy koreks będzie do dupy.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar GomerPyle
GomerPyle

implicite napisał(a):
Doświadczalnie wykazałem, że przyczyną nieprzyjemnych artefaktów na filmie było posłuchanie się producenta koreksu i wlanie do niego zbyt małej ilości chemii. Kiedy wlałem więcej, niż zaleca producent, świat znowu stał się piękny, a film równomiernie wywołany.


Jobo to zło..

Koreksy ze stali nierdzewnej Nikor/Honeywell, to je ono:


używam dwóch - tych samych, zamiennie (jak mam większy przerób) od 16 lat..
jeden lekko cieknie - ale to nie problem. żadnych bąbli, zaświetleń. Czyści się koncertowo.
Wlewa się 500ml.

do takiej puszki wchodzą dwie szpule 35mm (niewidoczne tutaj na zdjęciu).

Post był edytowany 2016-08-24 20:07:37 przez GomerPyle



pzdr.
Awatar jac123
jac123

Miałem i takowy. Nawinięcie filmu to jakieś mistrzostwo świata, trzeba mieć chyba paluszki pięciolatka.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar GomerPyle
GomerPyle

jac123 napisał(a):
Miałem i takowy. Nawinięcie filmu to jakieś mistrzostwo świata, trzeba mieć chyba paluszki pięciolatka.


nie, wystarczy chwila praktyki.

czy to są palce 5-latka?

Post był edytowany 2016-08-24 20:30:34 przez GomerPyle



pzdr.
Awatar rafcio
rafcio

Tu nie chodzi o puszkę, a o umiejętności.

Awatar Marian
Marian

Ważna jest kalibracja palców i wsuwanie strefowe...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Jakoś przy foceniu Lumią 950 tych problemów nie mam.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jac123
jac123

marian napisał(a):
Ważna jest kalibracja palców i wsuwanie strefowe...

Świntuch!



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar farfurnia
farfurnia

jac123 napisał(a):
Jobo jest przereklamowane. Jak będziesz sknerzył na płynach, to każdy koreks będzie do dupy.


Nieśmiało przytaknę. Używałem jakiś czas Patersona, ale skuszony zachwalaniem, oraz niespodziewanym przypływem gotówki nabyłem Jobo. Okazało się, że srajtaśmy w ogóle nie umiem w tym nawinąć ( o dwóch w ogóle nie ma mowy), a mikrofilm idzie nie lepiej, niż w Patersonie. A czasem się zacina, mimo obsesyjnie starannego przycinania rożków. No i wszystko wołam w Patersonie, tylko, kiedy mam więcej 135 i nie chce mi się suszyć od niego szpul - wtedy wyciągam Jobo.
Chemię robię na 500ml - wystarcza.
Ale dawno temu, jeszcze w Krokusie, niedolanie wywoływacza dało podobny efekt, co u Implicyta. Tylko ładniejszy, bo jeszcze miałem bąbelki na skraju

Awatar cracusiac
cracusiac

Przez lata uzywalem jedynie Krokusa 8oo i 2000 i nigdy nie mialem problemow.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.