Awatar DAAD

List twarty do użytkowników AT.

DAAD 102

DAADzie jeśli nie jesteś zlękniony (no oczywiście że nie jesteś) niczym Wąs Mariana, proszę opublikuj ten list na Forum Moim Utraconym:

tak sobie właśnie siedzę i patrzę na Was na AT, ale macie fajnie, teraz online (przed czternastą): Ty (DAAD), Jacek-Terrorysta-Dulski, no i starzy-nowi: Hobbit, Syn Człowieka Lodu i HomoPietrek (zazdroszczę mu bo mi już się nie chce a z dychę jest starszy ode mnie). Mnie nie ma, Mnie Wciąż nie ma...MNIE NIE MA Z WAMI!
dlaczego mnie nie ma z Wami, no bo narozrabiałem nie raz i na koniec obraziłem sympatycznego człowieka na wyższym poziomie kultury osobistej niż ja - tak to prawda z tą miewam kłopoty ale czytaj 'MIEWAM' a 'nie mam' - który akuratnie był w bardzo bliskich stosunkach koleżeńskich z Naszym Kapo, którego poniekąd szaluję i lubię o czym i On zawsze mnie o tych odczuciach zapewniał i takie dalej tam 'nie kocham cię mam cię dość, ale możemy zostać przyjaciółmi'...
Wracając do 'miewam': tak bywam chamski ale chamem nie jestem (bywam nim), wulgarny już rzadziej bo to po alko bywało - a teraz już raczej nie pijam, tak więc i wulgarnym chamem bywałem, ale mogę przysiąc z poręczeniem kilku ATowców jakby co - - oczywiście nie czytajcie tego jakoś dosłownie, jak to czasem bywało u Nas (u Was?) i tu leży pies pogrzebany (a właściwie czemu pies a nie królik lub nutria?)
Wszystkiemu Winna Komunikacja Międzyludzka - Ona Niedoskonała! - tak jak wiemy z historii jest to druga regresywna przyczyna wojen na świecie (czyli jakieś 5% - no bo reszta to kasa, kasa, kasa) Wredna Ułomna Komunikacja Międzyludzka no i JA i moja choroba która się rozwija ładnie się nazywa 'dwubiegunowa' ale wcale nie jest fajna, acz i dobre strony też istnieją...
Ale zacznijmy ode mnie i mej przyczyny ostatecznego wygnania i jak Jacek-Dulski-Terrorysta (którego w tym miejscu nadmienię że lubię i szanuję - i to jest prawda i choć on podjął ostateczną - oczywiście wymuszoną przez mą osobę w stylu wóz/przewóz 'nie chcę być wiecznie zbanowany jak Marian czy Czarek i czekać wiosny latem, żądam - tak żądałem - sik! w mej sytuacji - proszę określić termin banu lub rozwiązać sytuację radykalnie w/g żądań "wierszy idiotów odpitym na powielaczu" (Witkacy nie znał kserografu) i cichutkich dulskich węży syczących - a żeby nie było nie chcę nikogo obrazić a nawet mieć czareńkę goryczy - nie jestem szczery zawsze niestety byłem, sami Wiecie - chciałem dodać tu szczyptę dobrodusznego jadu i zresztą Wiecie ja się gniewam przez chwilę gdy mam okres mani gorzej jak mi wskakuje na drugi biegun - ta uraza którą trzymałem do Seja z niepamiętnych przyczyn mnie zabiła, no bo te chińskie przysłowia prawdę mówią: 'zanim przystąpisz do zemsty wykop dwa groby, ten drugi będzie dla ciebie' - no i stało się po TRZEŹWEMU A WIĘC BEZ OKOLICZNOŚCI ŁAGODZĄCYCH nazwałem Kolegę Seja w privie 'chujem jebanym' bo mnie się wydawało że Andrzej mnie atakuje i wpadłem we wściekłość z paranoidalnego powodu, Sej to opublikował, Jacek uznał że miarka się przebrała (tu wyjaśnię tą zażyłą koleżeńskość: list był prywatny ale skutek społeczny -niedawno modne wykluczenie społeczne- no ale zostawili mi czas do północy na pożegnanie - wyłem niemal jak na uświadomieniu sobie śmierci Amelki - a później żegnałem się wesoło w stylu 'przedstawienie musi trwać - z tym że nie ma pewności co wtedy grała orkiestra 'Bliżej Ciebie Panie' czy też coś popularnego dla zmyłki lub właśnie po to by przedstawienie trwało' - tłumaczyłem Jackowi (Andrzeja przeprosiłem) zgodnie z prawdą że byłem właśnie w czasie zmiany leku i stąd ten niski biegun lekko paranoidalny wynikający najpewniej z ukrytych kompleksów i pewnie gdzieś tak kiedyś zapisałem sobie myśl że Sej to fajniejszy człowiek niż ja i pewnie stąd te absurdalne ataki (no najważniejsze mieć świadomość i sumiennie się analizować) a i jeszcze bardzo od zawsze mi ojca przypominał i to może pierwotny powód - bijąc w niego biłem w ojca - tu się pochwalę że to również mam za sobą - kiedy przestałem walczyć z przeszłością z ojcem w przeszłości i mu wybaczyłem-no taki proces w głębi siebie przeprowadziłem, a w zasadzie to on sam się przeprowadził- zaraz po tym jak słusznie/niesłusznie wyleciałem z Waszego Grona - byłem wolny, nie złościłem się już na ojca - i wtedy po kilku tygodniach zobaczyłem się z ojcem i on mi powiedział tak sam z siebie-takowy czy inny proces też w nim się przeprowadził jak sądzę- że zrozumiał że nie był dobrym ojcem, że nie umiał kochać albo tego że nie umiał tego okazać - co wiemy że to drugie to farmazon oksymoralno-archetypiczny - a takiej dulszczyżnie mówimy 'nie' (cholera napisałem że 'mówimy' - czyżby nowy objaw?
Jeśli to jeszcze czytasz to dziękuję, staram się być zabawny, ale chyba za bardzo meandruję...
No i wyleciałem całkiem za co zresztą Nasz (Wasz?) Jacek nie wziął całej odpowiedzialności po próbie 'wóz-przewóz' lakonicznie poinformował mnie tylko że przekazał moją prośbę Adminowi - i tu minął się z prawdą niczym wytrawny prawnik - bo prośbę o odpowiedź 'terminowy ban/wykluczenie' kierowałem do Niego - Jacek przekazał Adminowi że 'proszę o usunięcie z AT'. dobra tyle bo rozwlekam, w każdym razie nie piszę tego z goryczy czy też na pohybel, oj daleki jestem od tego, piszę to tylko by każdy wiedział kto kim bywa Jacek bywa i Terrorystą i Panem Dulskim,coraz częściej politykiem niźli filozofem, chce być odbierany jako zabawny erudyta (a kto nie chce!) - tyle z mej obserwacji - ale znając Jego wnioski co poniektóre oczywiście z Jego obserwacji mej osoby - oczywiście mylę się całkowicie, no ale też - cholera na cholerę ta analiza - przepraszam nie czas i mniejsce na to---
uff- na czym to staneliśmy? nie to nie był ogon kota....
Tak wiem: On (JZL) oczywiście podjął tą trudną decyzję sam - tak wiem miał już Ten Swój Wielki Plan Akcja:Reaktywacja - cudowny i za to pomnik należy mu stawiać (słowem oczywiście)
A mnie przy tym nie było!!!!!!!!!!!! buUUUUUUUUUUUU111111111
Czy naprawdę sam - nacisków było już zbyt wiele- najczęściej przez nieporozumienia jak wspominałem wcześniej) tak powiedział: WYLATUJESZ! - I tu (znów skojarzenie z politykiem)
jakby zapomniał że kiedy wsześniej pytałem o termin bana, odpowiadał grzecznie że nie wie ale warunkiem była moja terapia, ale na jaką terapie Jacku chciałeś mnie wysłać? czyż całe me życie -teraźniejsze- to właśnie tarapia- Toż był to absurd logiczny Jacku, bo jako powód mego nagannego zachowania była właśnie zmiana farmoterapii - ja piszę o zmianie terapii a ty że warunkiem jest wybranie się na takową - o co komon;0)? ale to też margines,za marginesem zresztą też wpisałem to że warunek zniknął zaraz w akcji 'wóz/przewóz' - chyba na to czekał - ułatwiłem to wiedziałem że sam nie będzie wstanie mnie wyrzucić (nie z sympatii, nie tylko, myślę że przesłanki minęły, a sposób załatwiania takich przepychanek został zmieniony systemowo (blokady osobiste, ect...) -
i to zaraz po mojm wykluczeniu - ucieszyłem się wtedy - niedługo wróce - przecież teraz każdy ma narzędzie 'sio z mego wora' tak po dulskiemu, trochę anonimowo - ale dobrze o tym myślę, pomogło a mnie ile razy by pomogło! - ale nie było mi dane spróbować...
Tak więc piszę by zobrazować że mój powrót na AT jest możliwy, tylko że strach przed kolejną zmianą i wpuszczeniem mnie na boisko paraliżuje (kogo?)... A wszelkie powody bana i wykluczenia minęły - sam tu staję i proszę o kolejną szance Was nie Jacka, choć jego też,
Kara powinna być uciążliwa - była,
Kara winna być czyniona dla polepszenia się skazanego - zresocjalizowałem się myślę wobec chamstwa wulgarnego niemal całkowicie-
Możecie mnie nie lubić, możenie mnie 'ignorować systemowo' ale wpuście mnie do Was, usiadę cichutko i będę grzeczny - obiecuję i to nie są polityczne obietnice.
Tyle tu na razie, bo i tak jest pewnie za długo...

W tym miejscu mego listu chciałem podziękować Jackowi i Wszystkim Którzy Naciskali (a wiem że naciskali Jacek mi się skarżył) za to wykluczenie, oj przydał się jak dawno nic - ruszyłem z miejsca, stało się wiele dobrego, złego też troszkę, ale nevermind, o tym opowiem już jak się spotkamy, z tym że nie na pewno....

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Wszystkich

Wasz Trzeci.


List zamieszczam na swoją odpowiedzialność i prośbę Autora.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".

Odpowiedzi 102

Awatar epoxy1
epoxy1

Jak widać, ewentualne straty przewyższają spodziewane korzyści.
Nie ma co dalej dyskutować, szkoda zachodu.
Stawanie w poprzek nikomu nie wychodzi na zdrowie.
I taką trzeba wyciągnąć z tego co się stało, naukę.

Post był edytowany 2015-10-25 00:56:03 przez epoxy1

Awatar marek1953
marek1953

jaskiniar napisał(a):
Nadal nie rozumiem, w którym fragmencie moich wypowiedzi - w tym temacie (jak również i innych) sugerowałem brak szacunku dla przodków...
marek1953 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
)

przodków należy szanować taki jest wybór

Szacunek dla przodków - to nie jest żaden wybór. To oczywistość, a dla tych, którzy tego nie rozumieją - obowiązek.
Nadal nie rozumiem o czym piszesz - a ponieważ piszesz publicznie - i jak rozumiem kierujesz to co piszesz do mnie - nalegam na dokładniejsze wyjaśnienia...

Ja to piszę do interneta a nie do ludzi, których bardzo szanuję. Zrozum to a łatwiej będzie Ci znaleźć kontakt na ziemskim padole.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar wosk
wosk

CaveCanem napisał(a):
Jednym z powodów, dla których zdecydowałem się wrócić na AT była eksmisja RIII

Sytuacja w takim razie się klaruje. Wygląda na to, że dobito w tym przypadku pewnego targu: powrót "starych-nowych" użytkowników w zamian za wieczyste zesłanie R3.
Stąd zapewne milczenie Osoby Funkcyjnej
Na nic w takim razie lamenty i błagania, to biznes na najwyższym szczeblu...
Edit: powtórzenie

Post był edytowany 2015-10-25 01:19:12 przez wosk



flickr
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

wosk napisał(a):
CaveCanem napisał(a):
Jednym z powodów, dla których zdecydowałem się wrócić na AT była eksmisja RIII

Sytuacja w takim razie się klaruje. Wygląda na to, że dobito w tym przypadku pewnego targu: powrót 'starych-nowych' użytkowników w zamian za wieczyste zesłanie R3.
Stąd zapewne milczenie Osoby Funkcyjnej


Zadziwiające jest zawłaszczanie naszego AT przez Osobę Funkcyjną (OF) i traktowanie jak osobistego folwarku. 'Starzy-nowi' użytkownicy byli proszeni o powrót przez OF, stawiali warunki i były targi, a nas OF nie pytał. Przecież ci 'starzy-nowi', po tym jak wynieśli się z AT, i to wcale nie przez RIIIego, uprawiali swoje ogródki na znanym wszystkim elitarnym portalu ip...... pławiąc się tamże w ich własnym polskim kociołku. I co? Wrócili... wrócili bo tu jest fajnie. A fajnie jest, bo na AT jesteśmy my, zwykli użytkownicy. To na naszym tle 'starzy-nowi' usiłują grać wybitnych, co im najwyraźniej nie wyszło gdzie indziej. Bo gdyby wyszło, to by tu nie wrócili. Kto jak kto, ale właśnie 'starzy-nowi' mają najmniej podstaw do wypowiadania się w stylu 'albo ja, albo IIIci'. Trochę wyczucia 'starzy-nowi', nie wracajcie do dawnych metod, już raz zawiodły.
A OF? No cóż, OF już nie raz pokazał nam 'co i jak'. Milczy, bo co tu dodać?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar moher
moher

Hmmm...

Janku, ja Ciebie proszę zamień jeden wór na może nieco mniejsze sakiewki. Akurat to nie "trzeci" (chociaż w kwestiach pozafotograficznych czasem się poprztykaliśmy*) był użytkownikiem, którego zachowanie skłoniło mnie do rezygnacji z bytowania na AT. I nie utrzymanie bana dla takowego było warunkiem mojego powrotu (no, może raczej ponownego przybycia). Ba, z tego co pamiętam żadnych warunków nie stawiałem.

Janeq-2010 napisał(a):
(...)Kto jak kto, ale właśnie 'starzy-nowi' mają najmniej podstaw do wypowiadania się w stylu 'albo ja, albo IIIci'.(...)


Wypowiadać można się w różnym stylu a prawem właściciela AT jest wedle własnej woli wypowiedzi ignorować bądź też się do nich odnieść. Miałem wprawdzie w temacie "co bym zrobił" nic nie mówić, niemniej gdyby to ode mnie zależało "trzeciego" bym nie wyrzucał będąc równocześnie gotowym na użycie nożyczek do wycinania z jego wypowiedzi fragmentów obelżywych. Tak, w tym przypadku użyłbym narzędzia cenzorskiego.

Najsensowniejszą dróżkę dla "trzeciego" wskazał już Czarek. A jeżeli aktualne jest zdanie "ban dla człowieka a nie konta" pozostaje mu w jakiś sposób przekonać szeroko pojętą administrację portalu, że umożliwienie mu ponownej rejestracji będzie dobrym rozwiązaniem. Publiczne błagania powiązane z próbą mobilizacji "gwardii miłośników" z klakierem "trzeciego" na czele moim zdaniem może być antyskuteczne a jest nieco niesmaczne.

Pozdrawiam berecika uchylając.

Uwaga będzie przypis do pierwszego akapitu:
*w kwestiach fotograficznych raczej udziału w dyskusjach nie biorę.



Nie powstrzymuję się przed zrobieniem złego zdjęcia. I co mi pan zrobisz?
Awatar wosk
wosk

Janeq-2010 napisał(a): ...

Janku, myślę, że nie ma co zagalopowywać się do utraty tchu i stawiać kolejnych barier między użytkownikami. W różnorodności siła i wartość portalu, KAŻDY wnosi jakąś wartość dodaną. Przy odpowiednio zręcznym i przemyślanym sterowaniu dla każdego znalazłoby się tutaj miejsce. Szkoda więc, że to jeszcze nie ten etap...



flickr
Awatar czarek
czarek

CaveCanem napisał(a):
Odpowiadam na pytanie: Ja nie jestem w stanie.

I pewno jesteś ciekaw co by każdy z nas wybrał: Ciebie czy Trzeciego?

jac123 napisał(a):
Zdanie/a wyraził, ale chyba sprzeczne

Wyraził wcześniej, nie wyraził teraz. Czas mija. Działania zakulisowe się toczą. Tylko krowa nie zmienia poglądów

epoxy1 napisał(a):
Jak widać, ewentualne straty przewyższają spodziewane korzyści.

Niekoniecznie. To zwykły wybór: kogo chcemy mieć. Trzeciego i tych, którzy go popierają, czy 3-4 użytkowników, którzy mają alergię na Trzeciego i znów odejdąm, gdy Trzeci wróci.

Ciekawe co by było, gdyby osoby popierające Trzeciego ogłosiły, że rezgynują z uczestnictwa w AT dopóki Trzeci nie zostanie przywrócony...

wosk napisał(a):
Wygląda na to, że dobito w tym przypadku pewnego targu: powrót 'starych-nowych' użytkowników w zamian za wieczyste zesłanie R3.

To normalne. Wszędzie nas tak ruchają. "Władza" układa się z tymi, z których ma korzyść, kompletnie ignorując zdanie tych, którzy się dla niej nie liczą. Co więcej - wmawia im, że to dla ich dobra...

Dziś, praktycznie, AT nie ma właściciela, gdyż Kuba ma tę społecznosć gdzieś i już dawno mówił, że nosił się z zamiarem likwidacji serwisu. Zostawił go na Wasze prośby, wyznaczając jednocześnie moderatorów. Okazało się to w pewnym sensie błędem. Jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby pełne przekazanie serwisu przez Kubę np. Jackowi. Wtedy serwis miałby właściciela, a Jacek i tak ma w dziób.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Myślę, że będzie tu pasowało




Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar taeda
taeda

Jest cisza wyborcza dzisiaj__ale nie w tej kwestii.
Po tych wyborach powrócą takie agregaty do władzy przy których Ob.R-3 jest małym zmartwieniem dla kraju i tego Forum.
Kol. "Gata" proponuję jakieś forum koła gospodyń wiejskich__tam trzymają poziom bogobojny i nie klną.
Ze stron nr nr nr 3____4 tego wątku, promieniuje już zespół cech wrodzonych i przyrodzonych wszystkim fotografom.Ta dyskusja je zawiera.
Zawsze chciałem zobaczyć jak dają sobie radę egzemplarze powyższe pozostawione w tajdze zimą bez karabinu i zapałek.
To mnie kręci.
PS.puknijcie się.

Awatar implicite
implicite

Moje stanowisko w sprawie Trzeciego jest klarowne: narozrabiał tak bardzo, że z nawiązką zasłużył na całkowite usunięcie z AT.

Jego bełkotliwy list opublikowany przez DAADa przekonał kogoś, że Trzeci zmienił się na lepsze, czy grają stare sentymenty? Czy to nie te sentymenty sprawiają, że kompletnie ignorujecie jego wybryki? Jeżeli jego bluzgi to według Was za mało, żeby kogoś usunąć z AT, to znaczy, że na AT wolno wszystko, a moderator nie jest potrzebny. Chyba, że chcecie, by traktować Trzeciego jako użytkownika specjalnej troski, przy okazji na mnie nakładając obowiązek specjalnego czuwania nad nim.

Wasze stanowisko też jest przy okazji klarowne: pozwolić Trzeciemu wrócić nawet, jeżeli okazjonalnie będzie robił, mówiąc kolokwialnie, oborę. Tę oborę ja mam potem sprzątać. Bardzo to miłe z Waszej strony.

Vox populi jest za Trzecim, a ja nie jestem ani właścicielem AT, ani prawodawcą, więc poprosiłem Komendanta o zapoznanie się z tym wątkiem i podjęcie ostatecznej i wiążącej decyzji. Jestem przeciwny powrotowi Trzeciego, jeżeli jednak Komendant zdecyduje inaczej, Trzeci niech wraca, ale na zasadach obowiązujących wszystkich. Jeden bluzg i wylatuje tak, jak wyleciałby każdy inny użytkownik. Żadnej zabawy z "nożyczkami", "jednodniowym banem" i tego rodzaju pieszczeniem się. Jestem moderatorem, a nie niańką. To chyba uczciwe postawienie sprawy.

Post był edytowany 2015-10-25 14:41:24 przez implicite



Wstęp do wątpienia
Awatar epoxy1
epoxy1

implicite napisał(a):
Moje stanowisko w sprawie Trzeciego jest klarowne: narozrabiał tak bardzo, że z nawiązką zasłużył na całkowite usunięcie z AT.
Jestem moderatorem, a nie niańką. To chyba uczciwe postawienie sprawy.


Ok.

Awatar DAAD
DAAD

Stanowisko bardzo uczciwe, ale znajdą się i tacy dla których zrozumiałe ono nie będzie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Gata
Gata

taeda napisał(a):
Kol. 'Gata' proponuję jakieś forum koła gospodyń wiejskich__tam trzymają poziom bogobojny i nie klną.


Czym sobie zasłużyłam na personalny atak? W czym jestem gorsza od innych użytkowników AT, że nie mogę wyrazić swojej opinii na temat, jakakolwiek by ona była?

Awatar czarek
czarek

implicite napisał(a):
Moje stanowisko w sprawie Trzeciego jest klarowne: narozrabiał tak bardzo, że z nawiązką zasłużył na całkowite usunięcie z AT.

Kara śmierci nie jest już od dawna stosowana, chociażby dlatego, że najczęściej jest nieodwracalna.

Jego bełkotliwy list opublikowany przez DAADa przekonał kogoś

Myślisz, że ktoś go doczytał do końca?

czy grają stare sentymenty?

Moje zdanie znasz. Ani on mi brat ani swat, cycków też nie ma, ale co powiedziałem - podtrzymuję. Zawsze mogę robić za berka - jak Trzeci będzie chciał komuś naubliżać, to może mnie, nie rusza mnie to

Jeżeli jego bluzgi to według Was za mało, żeby kogoś usunąć z AT

Tak. Ten typ tak ma i tyle. Rozsądni ludzie nie zwracają uwagi na takie wypowiedzi.

to znaczy, że na AT wolno wszystko, a moderator nie jest potrzebny.

Właściwie to żadna władza nie jest potrzebna, powoduje tylko skarżenie, lizidupstwo i nieposłuszeństwo.

Chyba, że chcecie, by traktować Trzeciego jako użytkownika specjalnej troski, przy okazji na mnie nakładając obowiązek specjalnego czuwania nad nim.

Można zablokować stosowanie niektórych słów, a nawet automatycznie zamieniać je na inne, tak jest w niektórych serwisach. Piszesz np. "debil", a publikuje się "dobry parafianin".

Wasze stanowisko też jest przy okazji klarowne: pozwolić Trzeciemu wrócić nawet, jeżeli okazjonalnie będzie robił, mówiąc kolokwialnie, oborę. Tę oborę ja mam potem sprzątać. Bardzo to miłe z Waszej strony.

E tam, przecież może zrezygnować.

...poprosiłem Komendanta o zapoznanie się z tym wątkiem i podjęcie ostatecznej i wiążącej decyzji

Nie sądzę, żeby to było dobre posunięcie, ponieważ Kuńmendant nie uczestniczy w życiu ateistów. Po raz kolejny o naszych sprawach ma decydować ktoś spoza naszego kręgu?

Jestem przeciwny powrotowi Trzeciego, jeżeli jednak Komendant zdecyduje inaczej, Trzeci niech wraca, ale na zasadach obowiązujących wszystkich.

To najpierw należałoby spisać te zasady. Póki co regulaminu nie ma i stanęło na tym, że nie będzie.

Jeden bluzg i wylatuje tak, jak wyleciałby każdy inny użytkownik.

Czyli, jak ja napiszę np. słowo na "k" (już się boję napisać...) to wylatuję?

Żadnej zabawy z 'nożyczkami', 'jednodniowym banem' i tego rodzaju pieszczeniem się.

A może po prostu ktoś by wtedy Trzeciego prztyulił?

Jestem moderatorem, a nie niańką.

A to jest jakaś różnica?

A poważnie mówiąc: może rzeczywiście zrobić sondę i głosujący za powrotem przyjmą odpowiedzialność za Trzeciego?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar DAAD
DAAD

Ja nieustannie wierzę w mądrość Właściciela i Moderatora.
Moja wiara nie jest niczym poparta.

Jednak całkiem prywatnie sobie kombinuję, że jak właściciel wpadł na pomysł stworzenia takiej strony a nikt z naszych kolegów, ani nie wpadł, ani go nie zrealizował.
To musi mieć dobrze poukładane pod sufitem.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
Wasze stanowisko też jest przy okazji klarowne: pozwolić Trzeciemu wrócić nawet, jeżeli okazjonalnie będzie robił, mówiąc kolokwialnie, oborę. Tę oborę ja mam potem sprzątać. Bardzo to miłe z Waszej strony.

Vox populi jest za Trzecim, a ja nie jestem ani właścicielem AT, ani prawodawcą, więc poprosiłem Komendanta o zapoznanie się z tym wątkiem i podjęcie ostatecznej i wiążącej decyzji. Jestem przeciwny powrotowi Trzeciego, jeżeli jednak Komendant zdecyduje inaczej, Trzeci niech wraca, ale na zasadach obowiązujących wszystkich. Jeden bluzg i wylatuje tak, jak wyleciałby każdy inny użytkownik. Żadnej zabawy z 'nożyczkami', 'jednodniowym banem' i tego rodzaju pieszczeniem się. Jestem moderatorem, a nie niańką. To chyba uczciwe postawienie sprawy.



OK.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar epoxy1
epoxy1

My tu tak... A tymczasem mija nam niepostrzeżenie Festiwal Fotografii Analogowej w Bydgoszczy.

Awatar DAAD
DAAD

Mnie tam nie mija, niefestiwalowy jestem.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
A tymczasem mija nam niepostrzeżenie Festiwal Fotografii Analogowej w Bydgoszczy.



a jest jakaś relacja w internecie?

Post był edytowany 2015-10-25 16:39:03 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.