Awatar DAAD

List twarty do użytkowników AT.

DAAD 102

DAADzie jeśli nie jesteś zlękniony (no oczywiście że nie jesteś) niczym Wąs Mariana, proszę opublikuj ten list na Forum Moim Utraconym:

tak sobie właśnie siedzę i patrzę na Was na AT, ale macie fajnie, teraz online (przed czternastą): Ty (DAAD), Jacek-Terrorysta-Dulski, no i starzy-nowi: Hobbit, Syn Człowieka Lodu i HomoPietrek (zazdroszczę mu bo mi już się nie chce a z dychę jest starszy ode mnie). Mnie nie ma, Mnie Wciąż nie ma...MNIE NIE MA Z WAMI!
dlaczego mnie nie ma z Wami, no bo narozrabiałem nie raz i na koniec obraziłem sympatycznego człowieka na wyższym poziomie kultury osobistej niż ja - tak to prawda z tą miewam kłopoty ale czytaj 'MIEWAM' a 'nie mam' - który akuratnie był w bardzo bliskich stosunkach koleżeńskich z Naszym Kapo, którego poniekąd szaluję i lubię o czym i On zawsze mnie o tych odczuciach zapewniał i takie dalej tam 'nie kocham cię mam cię dość, ale możemy zostać przyjaciółmi'...
Wracając do 'miewam': tak bywam chamski ale chamem nie jestem (bywam nim), wulgarny już rzadziej bo to po alko bywało - a teraz już raczej nie pijam, tak więc i wulgarnym chamem bywałem, ale mogę przysiąc z poręczeniem kilku ATowców jakby co - - oczywiście nie czytajcie tego jakoś dosłownie, jak to czasem bywało u Nas (u Was?) i tu leży pies pogrzebany (a właściwie czemu pies a nie królik lub nutria?)
Wszystkiemu Winna Komunikacja Międzyludzka - Ona Niedoskonała! - tak jak wiemy z historii jest to druga regresywna przyczyna wojen na świecie (czyli jakieś 5% - no bo reszta to kasa, kasa, kasa) Wredna Ułomna Komunikacja Międzyludzka no i JA i moja choroba która się rozwija ładnie się nazywa 'dwubiegunowa' ale wcale nie jest fajna, acz i dobre strony też istnieją...
Ale zacznijmy ode mnie i mej przyczyny ostatecznego wygnania i jak Jacek-Dulski-Terrorysta (którego w tym miejscu nadmienię że lubię i szanuję - i to jest prawda i choć on podjął ostateczną - oczywiście wymuszoną przez mą osobę w stylu wóz/przewóz 'nie chcę być wiecznie zbanowany jak Marian czy Czarek i czekać wiosny latem, żądam - tak żądałem - sik! w mej sytuacji - proszę określić termin banu lub rozwiązać sytuację radykalnie w/g żądań "wierszy idiotów odpitym na powielaczu" (Witkacy nie znał kserografu) i cichutkich dulskich węży syczących - a żeby nie było nie chcę nikogo obrazić a nawet mieć czareńkę goryczy - nie jestem szczery zawsze niestety byłem, sami Wiecie - chciałem dodać tu szczyptę dobrodusznego jadu i zresztą Wiecie ja się gniewam przez chwilę gdy mam okres mani gorzej jak mi wskakuje na drugi biegun - ta uraza którą trzymałem do Seja z niepamiętnych przyczyn mnie zabiła, no bo te chińskie przysłowia prawdę mówią: 'zanim przystąpisz do zemsty wykop dwa groby, ten drugi będzie dla ciebie' - no i stało się po TRZEŹWEMU A WIĘC BEZ OKOLICZNOŚCI ŁAGODZĄCYCH nazwałem Kolegę Seja w privie 'chujem jebanym' bo mnie się wydawało że Andrzej mnie atakuje i wpadłem we wściekłość z paranoidalnego powodu, Sej to opublikował, Jacek uznał że miarka się przebrała (tu wyjaśnię tą zażyłą koleżeńskość: list był prywatny ale skutek społeczny -niedawno modne wykluczenie społeczne- no ale zostawili mi czas do północy na pożegnanie - wyłem niemal jak na uświadomieniu sobie śmierci Amelki - a później żegnałem się wesoło w stylu 'przedstawienie musi trwać - z tym że nie ma pewności co wtedy grała orkiestra 'Bliżej Ciebie Panie' czy też coś popularnego dla zmyłki lub właśnie po to by przedstawienie trwało' - tłumaczyłem Jackowi (Andrzeja przeprosiłem) zgodnie z prawdą że byłem właśnie w czasie zmiany leku i stąd ten niski biegun lekko paranoidalny wynikający najpewniej z ukrytych kompleksów i pewnie gdzieś tak kiedyś zapisałem sobie myśl że Sej to fajniejszy człowiek niż ja i pewnie stąd te absurdalne ataki (no najważniejsze mieć świadomość i sumiennie się analizować) a i jeszcze bardzo od zawsze mi ojca przypominał i to może pierwotny powód - bijąc w niego biłem w ojca - tu się pochwalę że to również mam za sobą - kiedy przestałem walczyć z przeszłością z ojcem w przeszłości i mu wybaczyłem-no taki proces w głębi siebie przeprowadziłem, a w zasadzie to on sam się przeprowadził- zaraz po tym jak słusznie/niesłusznie wyleciałem z Waszego Grona - byłem wolny, nie złościłem się już na ojca - i wtedy po kilku tygodniach zobaczyłem się z ojcem i on mi powiedział tak sam z siebie-takowy czy inny proces też w nim się przeprowadził jak sądzę- że zrozumiał że nie był dobrym ojcem, że nie umiał kochać albo tego że nie umiał tego okazać - co wiemy że to drugie to farmazon oksymoralno-archetypiczny - a takiej dulszczyżnie mówimy 'nie' (cholera napisałem że 'mówimy' - czyżby nowy objaw?
Jeśli to jeszcze czytasz to dziękuję, staram się być zabawny, ale chyba za bardzo meandruję...
No i wyleciałem całkiem za co zresztą Nasz (Wasz?) Jacek nie wziął całej odpowiedzialności po próbie 'wóz-przewóz' lakonicznie poinformował mnie tylko że przekazał moją prośbę Adminowi - i tu minął się z prawdą niczym wytrawny prawnik - bo prośbę o odpowiedź 'terminowy ban/wykluczenie' kierowałem do Niego - Jacek przekazał Adminowi że 'proszę o usunięcie z AT'. dobra tyle bo rozwlekam, w każdym razie nie piszę tego z goryczy czy też na pohybel, oj daleki jestem od tego, piszę to tylko by każdy wiedział kto kim bywa Jacek bywa i Terrorystą i Panem Dulskim,coraz częściej politykiem niźli filozofem, chce być odbierany jako zabawny erudyta (a kto nie chce!) - tyle z mej obserwacji - ale znając Jego wnioski co poniektóre oczywiście z Jego obserwacji mej osoby - oczywiście mylę się całkowicie, no ale też - cholera na cholerę ta analiza - przepraszam nie czas i mniejsce na to---
uff- na czym to staneliśmy? nie to nie był ogon kota....
Tak wiem: On (JZL) oczywiście podjął tą trudną decyzję sam - tak wiem miał już Ten Swój Wielki Plan Akcja:Reaktywacja - cudowny i za to pomnik należy mu stawiać (słowem oczywiście)
A mnie przy tym nie było!!!!!!!!!!!! buUUUUUUUUUUUU111111111
Czy naprawdę sam - nacisków było już zbyt wiele- najczęściej przez nieporozumienia jak wspominałem wcześniej) tak powiedział: WYLATUJESZ! - I tu (znów skojarzenie z politykiem)
jakby zapomniał że kiedy wsześniej pytałem o termin bana, odpowiadał grzecznie że nie wie ale warunkiem była moja terapia, ale na jaką terapie Jacku chciałeś mnie wysłać? czyż całe me życie -teraźniejsze- to właśnie tarapia- Toż był to absurd logiczny Jacku, bo jako powód mego nagannego zachowania była właśnie zmiana farmoterapii - ja piszę o zmianie terapii a ty że warunkiem jest wybranie się na takową - o co komon;0)? ale to też margines,za marginesem zresztą też wpisałem to że warunek zniknął zaraz w akcji 'wóz/przewóz' - chyba na to czekał - ułatwiłem to wiedziałem że sam nie będzie wstanie mnie wyrzucić (nie z sympatii, nie tylko, myślę że przesłanki minęły, a sposób załatwiania takich przepychanek został zmieniony systemowo (blokady osobiste, ect...) -
i to zaraz po mojm wykluczeniu - ucieszyłem się wtedy - niedługo wróce - przecież teraz każdy ma narzędzie 'sio z mego wora' tak po dulskiemu, trochę anonimowo - ale dobrze o tym myślę, pomogło a mnie ile razy by pomogło! - ale nie było mi dane spróbować...
Tak więc piszę by zobrazować że mój powrót na AT jest możliwy, tylko że strach przed kolejną zmianą i wpuszczeniem mnie na boisko paraliżuje (kogo?)... A wszelkie powody bana i wykluczenia minęły - sam tu staję i proszę o kolejną szance Was nie Jacka, choć jego też,
Kara powinna być uciążliwa - była,
Kara winna być czyniona dla polepszenia się skazanego - zresocjalizowałem się myślę wobec chamstwa wulgarnego niemal całkowicie-
Możecie mnie nie lubić, możenie mnie 'ignorować systemowo' ale wpuście mnie do Was, usiadę cichutko i będę grzeczny - obiecuję i to nie są polityczne obietnice.
Tyle tu na razie, bo i tak jest pewnie za długo...

W tym miejscu mego listu chciałem podziękować Jackowi i Wszystkim Którzy Naciskali (a wiem że naciskali Jacek mi się skarżył) za to wykluczenie, oj przydał się jak dawno nic - ruszyłem z miejsca, stało się wiele dobrego, złego też troszkę, ale nevermind, o tym opowiem już jak się spotkamy, z tym że nie na pewno....

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Wszystkich

Wasz Trzeci.


List zamieszczam na swoją odpowiedzialność i prośbę Autora.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".

Odpowiedzi 102

Awatar WIATRAK
WIATRAK

Ech aż się zalogowałem, wiedząc że jesteś tu, Trzeci pewnie zaglądałbym częściej ...

Pozdrawim



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar brylek
brylek

Panowie o co te spinki , pozwolmy trzeciemy powrucic i koniec tematu , nigdy nie jest winny jeden z konfliktu , a to ze bluzgal taki typ mi to nie przeszkadza 3 , 4 lata temu to bylo normalne i to czynilo to forum tym specificznym miejscem i chyba czyni nadal ze po odejscu 2 , 3 lara temu ludzi aktywnych powracaja na stare smieci .

jestem za !!!



https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Trzeci nie jesteś sam, wracaj

brylek napisał(a):
nigdy nie jest winny jeden z konfliktu


to jest ważka uwaga

Post był edytowany 2015-10-23 23:09:18 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar zygmunjanb
zygmunjanb

Autor tego o-"twartego" listu był bardzo zaangażowanym AT-eistą i posiada duże doświadczenie i zasób wiedzy jeżeli chodzi o Fotografię, z której to wiele osób skorzystało i może nadal korzystać, więc dlaczego nie? Na pewno portal na tym zyska a osoby które mają uszczerbek na honorze z jego powodu mu chyba wybaczą bo czyż w imie HONORU mało to już wydarzyło się na tym świecie rzeczy niehonorowych?

Awatar taeda
taeda

Jestem za powrotem R-3 z dwóch powodów.
1____-jak pisałem kilka lat temu, wszyscy fotografowie mają duże uszkodzenia kodu genetycznego i dlatego zajmują się tym==fotografowaniem i wzdychaniem nad kulturą.
A więc kol R3 nie różni się od Was ani na milimetr.
Przeciwnie__-są tu przypadki naprawdę poważne ==znacznie gorsze.
Wspomniane uszkodzenia owocują różnymi wybuchami i każdy z tut.userów je ma, z tym, że o innych odcieniach.
A więc Wasz kolega R3 (którego żeście wywalili) miał je w dziedzinie rzucania mięsem, co akurat bardzo szkodliwe nie jest.
2____-Facet ma sporą wiedzę i może być przydatny technicznie.

I oto trzeci z dwóch powodów: nigdy mi nie robił wstrętów a nawet jakby traktował przychylnie w znanej Wam sytuacji z pogranicza Instytutu Psychoneurologicznego, którego żeśta przyjęli (jak to Polacy__-nie tylko przyjmą ale i szatana nakarmią a potem są bici w dupę).
Podsumowując __ponieważ aktywnych userów jest tu max.7 sztuk, to każdy sie liczy, tym bardziej że niektórzy nie prezentują swoich zdjęć.......
A więc __przywrócić.

Awatar epoxy1
epoxy1

Jestem całym sercem za tym co napisał Taeda. Pozdrawiam Kolegę!

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

DAAD napisał(a):
[...]
List zamieszczam na swoją odpowiedzialność i prośbę Autora.


Moje uznanie Darku za podjęcie tego tematu.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marek1953
marek1953

I to jest pańskie podejście do tematu

Janeq-2010 napisał(a):
DAAD napisał(a):
[...]
List zamieszczam na swoją odpowiedzialność i prośbę Autora.


Moje uznanie Darku za podjęcie tego tematu.

a h... jak się uprze nie da rady i co rób co chcesz a nie da rady



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar wosk
wosk

Irwin0 napisał(a):
Mamy demokracje I kazdy powinien moc wyrazic swoje zdanie.Proponuje zrobic sonde.

Obawiam się, że na tym portalu demokracji nie ma i nie będzie. Decyzje podejmuje właściciel, ewentualnie jakiś wpływ na jego tok myślenia i przyciskane guziki może mieć subadmin. A jak on przedstawi sprawę komendantowi zależy od jego widzimisię.
Wszelkie sondy mają ograniczone znaczenie, SĄD już dawno się odbył...
Ale oczywiście można wyrażać swoje zdanie. Moje się nie zmieniło - Portal stracił wiele na merytorycznej wartości po banie na R3. Nieco mniej jeśli chodzi o kulturę wypowiedzi (okresowo oczywiście ). Natomiast nowe mechanizmy zabezpieczeń w postaci wzajemnych blokad mogą skutecznie zapobiegać słownym spięciom. Jeśli aktualnie zdarzyłyby się podobne wylewy wulgaryzmów - w prawie równym stopniu można by oskarżyć adresata, że z zabezpieczeń celowo nie skorzystał, by wywołać aferę.
Historia pokazuje, że każdy może tu wrócić, dlaczego więc nie Jakub? Najlepiej pod starym nickiem...



flickr
Awatar czarek
czarek

wosk napisał(a):
Decyzje podejmuje właściciel, ewentualnie jakiś wpływ na jego tok myślenia i przyciskane guziki może mieć subadmin.

Akurat w tym przypadku Trzeciego zbanował Jacek. Dziwię się, że nie wyraził jeszcze swojego zdania.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Chciałem jeszcze dodać, że z Trzecim jest podobnie jak z komunizmem: jest fantastyczny, ale ludzie do niego nie dorośli.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar ostrywoj4
ostrywoj4

Janeq-2010 napisał(a):
Moim zdaniem Kuba powinien wrócić na AT.
Zalety jego obecności tutaj wszyscy znamy.
Nieodpowiednie zachowania powinny być banowane banem czasowym, który Kubę skutecznie sprowadzał na tory zachowań dopuszczalnych.
AT powinno wykazać się również umiejętnością przebaczania win.
Kuba wróć!


Janku Litości !!!!1!!!!!

Mam nadzieję, że przeczytałeś list r3 w całości. Miałem do r3 stosunek osobisty ( negatywny) . Za mocne słowa wobec niego dostawałem bany, których nie żałuję bo mi się należały. Miałem do r3 stosunek osobisty i niech tak pozostanie. R3 nie ma i mam nadzieję, że nie będzie.

pozdero Wojo

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

wosk napisał(a):
Natomiast nowe mechanizmy zabezpieczeń w postaci wzajemnych blokad mogą skutecznie zapobiegać słownym spięciom.


Nie potrzeba nawet z nich korzystać - samo ostrzeżenie daje piorunujący efekt.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marek1953
marek1953

R3 jaki był to wiadomo, po mnie nie raz też się przejechał. Wszystko traktowałem z poziomu kultury internetu. Ten co go zbanował na amen nie ma kultury nawet internetowej.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Swego czasu Jacek napisał felieton - na podstawie "rzeczywistych zdarzeń" dotyczący dziwnych zachowań niektórych Użytkowników. Teraz - na temat "usunięcia" Kol. RIII - zapewne nie napisze. Nie ma sensu wnikać czemu "usunął". To się stało. Wg. mnie sam fakt, że "presja społeczna" (a taka jednak na Jacka wywierana była) doprowadziła Go do takiej, a nie innej decyzji - jest o wiele gorszy niż skutki tej decyzji. I z pewnością jest to materiał na felieton. __- Wracając do "prośby" Kol. RIII. Nie dosyć, że został "ukarany", nie dosyć, że teraz - publicznie - prosi o wybaczenie i możliwość korzystania ze swoich praw (jako obywatel RP ma prawo być członkiem tegoż "społeczeństwa" spełniając wymogi wejściowe. Chce - prosi - o powrót normalny, nie chce logować/zapisywać się pod "nowym" nickiem, z innego komputera. Mógłby to zrobić dawno. Co więcej - przyjmuje praktycznie (i całkiem niepotrzebnie) całą "winę" na siebie. Choć o tym, o czym pisze w liście - znakomita większość Użytkowników wiedziała i wcześniej. I to, że ta wiedza była ogólnie dostępna - wyraźnie wskazuje, że nie tylko On jest "winien". Zaryzykuję twierdzenie, że Jego "wina" - cokolwiek będziemy pod to określenie "podstawiali" - była wtórna, pośrednia... Kowal nabroił, Cygana powiesili... (coś w tym stylu). Reasumując - nie uważałem nigdy za słuszne takich działań. Jeżeli istnieje jednak możliwość "zmiany" tej decyzji - należy to uczynić bezzwłocznie. Bez żadnych ankiet, zastanawiań, debat, etc. Bo to tylko spowoduje powstanie innych ognisk konfliktu.
Oczywiście - Portal jako "rzecz" prywatna podlega wyłącznie "prawom" właścicielskim. Niby nie tylko, ale praktyka - to praktyka. Nie drążmy, nie namawiajmy. Ani Jacka do ekspiacji czy kolejnego uzasadnienia jakichkolwiek decyzji, ani RIII do samokrytyki i proszenia. A z pewnością nie do publicznego załatwiania sprawy.
Jeśli jest taka możliwość - niech Osoba Mająca Głos Decydujący - poinformuje (choćby via DADD-a) Kol. RIII - jak może "wrócić". A to czy "wróci" jako RIII, czy TIV czy ktokolwiek inny - to będzie Jego decyzja.
Jesteśmy wszyscy - w większym bądź mniejszym stopniu - dorośli, szczepieni, odpowiedzialni za swoje czyny, wpisy i reakcje. A gdy czasem znajdujemy się w stanie - gdy tych reakcji nie kontrolujemy - to nie powinno to być przyczyną ani do pobłażliwości - ani do wyjątkowej surowości. Zwłaszcza, kiedy inni o tym wiedzą...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Marian
Marian

...niczym Wąs Mariana...

ta inwokacja mnie zaskoczyła.



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Wilkosz
Wilkosz

Sorry, że sie wcinam między wódke, a zakąske. Zalogowałem się na at pare dni temu (syndrom nadwyżki w postaci piątki). Obserwowałem regularnie, prawie dzień w dzień od dobrych kilku lat. Przemyślcie Panowie (chłopcy?) jedną rzecz - czy na pewno chcecie żeby ludzie z zewnątrz (obserwatorzy) czytali te brednie pisane na forum. A już zupełnie na marginesie - fotograficzne portale internetowe to nie jest realne życie, tu się psychoz nie leczy, i innych wariactw, to tylko taka większa piaskownica...

Post był edytowany 2015-10-24 17:13:02 przez Wilkosz

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Wilkosz napisał(a):
[ciach...]Przemyślcie Panowie (chłopcy?) jedną rzecz - czy na pewno chcecie żeby ludzie z zewnątrz (obserwatorzy) czytali te brednie pisane na forum. [ciach...]

Tak jak pisałem - jesteśmy duzi, szczepieni. Należy przyjmować, że jeśli ktoś coś pisze - publicznie (na forum) to CHCE by przeczytali to wszyscy, którzy mają możliwość "wejść" na forum. Użytkownicy - dodatkowo - wiedzą, że mogą "zablokować" innych Użytkowników i wtedy Ci zablokowani nie mogą się "kontaktować" z blokującym. Z kolei - również przy założeniu, że Użytkownicy są dorośli - należy zakładać, że "poczta prywatna" może zostać przez adresata upubliczniona. To co się "działo", "dzieje" i będzie działo na tym forum to nie są zachowania nie do przewidzenia. Obrażanie się na takie zachowania (wszystko jedno czy sprowokowane, czy takie, których "nie przewidzieliśmy") nie ma najmniejszego sensu. Podobnie jak "karanie" takich zachowań. A jeszcze mniej sensu - według mnie - ma "wychowywanie" innych dorosłych osób za pośrednictwem internetu.
Do czegoś doszło - tego się nie zmieni. Pamiętając o tym - według mnie - powinien zostać "przywrócony" stan "sprzed"... i tyle.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

jaskiniar napisał(a):
A gdy czasem znajdujemy się w stanie - gdy tych reakcji nie kontrolujemy - to nie powinno to być przyczyną ani do pobłażliwości - ani do wyjątkowej surowości. Zwłaszcza, kiedy inni o tym wiedzą...


Nawet doktora nieraz warto posłuchać, ogólnie lubię mądre i wyważone myśli.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.