Awatar Piecia

Trudny wybór...

Piecia 85

Hej. To mój pierwszy post proszę o wyrozumiałość . Po długich namysłach zdecydowałem się na średni format. Zastanawiam się który z trzech aparatów wybrać.. analizuję za i przeciw.

1. Yashica Mat 124G - bardzo mi się podoba tylko obawiam się o to że trudno mi będzie na dość ciemnej matówce ustawiać ostrość. Jak jest tu z ustawianiem ostrości?

2. Mamiya C 330F [lub C 330] - matówka jest jaśniejsza niż w Yashica Mat 124G?

3. Mamiya 645 1000S - da się używać aparatu bez dokupywania uchwytu?

Ile mógłbym maksymalnie zapłacić za każdy z modeli w dobrym stanie gotowym do pracy? Nie mogę pomacać przed kupnem niestety. Po zakupie idę do Pana który zawodowo naprawia aparaty i on zobaczy czy aparat jest sprawny.

Z góry dzięki za porady czy też wskazówki...

Post był edytowany 2015-10-13 19:45:01 przez Piecia

Odpowiedzi 85

Awatar m6nj
m6nj

Popełniasz laicki błąd w wyborze kamery.
Najpierw wybierz dobrą optykę, a to zdeterminuje wybór puszki.
Kolejna sprawa to wymienne kasety, co jednak jest mniej ważne od dobrej optyki.
Dodatkowo kamera musi mieć możliwość zapięcia długiego szkła i dobrze byłoby gdyby dało się dokupić tele konwerter. Żeby już nic Cię nie ograniczało.
Ja wybrałem p67 i chyba lepiej się nie da w tej cenie. Można jeszcze iść w hasla, który ma wszystko z wyżej wymienionych i wiele więcej, ale wydaje mi się, że nie w taki budżet celujesz.

Z tych 3 mamiya 330 ma najciekawsze szkła i do tego wymienne. Kamera jednak jest dużżżoo cięższa od yashiki, nie ma wymiennych kaset, i wybó szkieł jest mocno ograniczony.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Marian
Marian

no może nie na temat, kup starszą mat, była na giełdzie za trzy stówki. przegląd i posłuży lata. a i na ewentualną zmianę matówki na jasną wystarczy. albo kup co się natrafi, najlepiej od kogoś sobie znanego. nie przypasuje, to odsprzedasz za podobną kasę a może nawet drożej. jak nie miałeś okazji pomacać, to 645 taka plastikowa trochę, ale za to lżejsza, mat fajny dla amatora, 330 to już kowadełko systemowe. bardziej napisz co chcesz robić. jak poczuć świat kliszowy to mat wystarczy.

Post był edytowany 2015-10-13 20:31:06 przez marian



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Piecia
Piecia

m6nj - w Hasla nie pójdę jak na moje potrzeby za drogo. dzięki za rady przyjrzę się jeszcze p67.

marian - dla amatora jak najbardziej. portret, spacer po mieście [ale nie chodzi mi o szybkie zdjęcia uliczne, raczej jakiś ciekawy motyw architektury czy też parku itp. chodzi mi o powolne zdjęcia] no i natura.. do tego czasem statyw. obiektywy od 28 do 135.. powiedzmy. tak w skrócie. świat kliszowy już znam ale dopiero teraz planuje wywoływać klisze cz-b sam. skoro Yashica mat to chyba starszy model za 300 zł co nie? ale wtedy dochodzi kupno światłomierza... bo mamiya c330f i 645 1000s chyba mają światłomierze... tak?

Awatar DAAD
DAAD

645 i 1000 mają C330 nie, ona ma jako specjalne wyposażenie dodatkowe.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Marian
Marian

jak wymienne obiektywy to mat odpada. nasadki to substytut. 645 bym brał. obiektywy w miarę dostępne. no albo psix. dla szkieł...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar fikumiku
fikumiku

Mamiya C330 jest większa i cięższa od mamci C220, a szkła te same...z tym że za ten sprzęt w dobrym stanie trzeba dać od 800-1000 zł zależy z iloma szkłami...jak dla mnie kup se na start Lubitela czy starta do 200 zł, no i obowiązkowo naucz się wywoływać....

Awatar moher
moher

fikumiku napisał(a):
(...) kup se na start Lubitela (...)


Lubitela? Na początek przygody ze średnim formatem? Lubię ten sprzęcik ale takiej rady bym nie udzielił. Ale że staram się żadnych rad nie udzielać...



Nie powstrzymuję się przed zrobieniem złego zdjęcia. I co mi pan zrobisz?
Awatar brylek
brylek

marian napisał(a):
jak wymienne obiektywy to mat odpada. nasadki to substytut. 645 bym brał. obiektywy w miarę dostępne. no albo psix. dla szkieł...


Mialem haska nie podszedl mi . Mialem rolka nawet z planarem tak samo nie podpasowal . Sprzedalem mamiye c330 kupilem pentaxa 67 II . Pentaxa ( chce sprzedac jak by co ) sprzedaje i ponownie kupilem mamiye C330 ale wrsje S . Mz . bardzo fajny sprzet . Marian czy to kowadelko mz. nie to bardzo dobry sprzet i szkla sa rowniez bardzo dobre 180 wersja super do portretu nic wiecej nie trzeba .

m6nj nie wyobrazam sobie chodzenie z pentaxem po miescie to niczym bym spacerowal z graflexem wiele nie jest wiekszy od pentaxa .


wszystko zalezy ile masz gotowki



https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
Awatar sej
sej

Piecia napisał(a):
portret, spacer po mieście [ale nie chodzi mi o szybkie zdjęcia uliczne, raczej jakiś ciekawy motyw architektury czy też parku itp. chodzi mi o powolne zdjęcia] no i natura.. do tego czasem statyw. obiektywy od 28 do 135.. powiedzmy. tak w skrócie. świat kliszowy już znam ale dopiero teraz planuje wywoływać klisze cz-b sam. skoro Yashica mat to chyba starszy model za 300 zł co nie? ale wtedy dochodzi kupno światłomierza... bo mamiya c330f i 645 1000s chyba mają światłomierze... tak?


Z wynurzeń jak powyżej wynika, że zamiast aparatu potrzebujesz czasu.
Wiem, że poczujesz urazę do mnie za tę uszczypliwą radę.
Spieszę zatem z radą drugą: rób zdjęcia czymkolwiek, wywołuj jak umiesz,
pokazuj tu, od czasu do czasu.
Czytaj komentarze o swoich fotograficznych wysiłkach i czyń odwrotnie-
jak ci radzą.

Awatar CaveCanem
CaveCanem

Piecia napisał(a):
Hej. To mój pierwszy post proszę o wyrozumiałość . Po długich namysłach zdecydowałem się na średni format. Zastanawiam się który z trzech aparatów wybrać.. analizuję za i przeciw.

1. Yashica Mat 124G - bardzo mi się podoba tylko obawiam się o to że trudno mi będzie na dość ciemnej matówce ustawiać ostrość. Jak jest tu z ustawianiem ostrości?

2. Mamiya C 330F [lub C 330] - matówka jest jaśniejsza niż w Yashica Mat 124G?

3. Mamiya 645 1000S - da się używać aparatu bez dokupywania uchwytu?

Ile mógłbym maksymalnie zapłacić za każdy z modeli w dobrym stanie gotowym do pracy? Nie mogę pomacać przed kupnem niestety. Po zakupie idę do Pana który zawodowo naprawia aparaty i on zobaczy czy aparat jest sprawny.

Z góry dzięki za porady czy też wskazówki...


Tak się składa, że posiadam wszystkie trzy aparaty. Problem polega na tym, że każdy z nich to zupełnie inna bajka.
Po pierwsze YM124G nie ma aż tak ciemnej matówki. Nie jest to może szczyt jasności, ale nigdy nie miałem powodów do narzekań i problemów z wyostrzeniem. Z całej trójki jest za to najlżejsza, i jako jedyna posiada wbudowany światłomierz zewnętrzny, ale za to (też jako jedyna) ma niewymienny obiektyw. Yashinon może nie powala w testach mtf, ale moim zdaniem to bardzo przyjemnie rysujące szkło. W dodatku zaopatrzone w Bagnet I, a więc pasują do niego wszystkie szpeje od Rolleicordów (filtry, osłony, rolleinary do zbliżeń etc)

Mamiye serii C330 to czołgi. Wymienne obiektyw i wbudowany mieszek macro, to podstawowe różnice konstrukcyjne w stosunku do YM124G. Do tego różnica w masie (znaczna). Za to możemy się zapatrzyć w pryzmaty (z pomiarem i bez) ogniskowe od 55 do 250 (o ile dobrze pamiętam), kasety na błony cięte i inne sprytne wynalazki niedostępne Yashice. Sekory do tego modelu, to klasa wyżej od Yashinona. Ostrzejsze, a przy tym 80-tka oferuje maksymalną przysłonę 2.8 (Y tylko 3.5)

Mamiya 645 1000 to jeszcze insza inszość. Inny format, inna konstrukcja, inna specyfika pracy. Z całej trójki tego lubię najmniej. Za to Sekory do 645 oferują szerszą rozpiętość ogniskowych niż do C330. No i 80/1.9 też jest fajna.

Teraz piłeczka po Twojej stronie. Musisz się zastanowić na czym zależy Ci najbardziej. Poręczności, dostępności obiektywów i akcesoriów, cenie?

PS: Z obiektywem o ogniskowej 28 do średniego formatu, to może być ciężka sprawa. Zwłaszcza w przypadku tych trzech modeli. Do M645 można dostać 35-tkę i to chyba szczyt jej możliwości jeśli chodzi o szeroki kąt.

PPS: Do rozważań radziłbym jeszcze dorzucić Bronice SQ... .Kwadrat, wymienne obiektywy (niektórzy twierdzą, że nie ustępujące Zeissom hassla), wymienne kasety, umiarkowane ceny ...i elektronika (dla niektórych to wada)

Post był edytowany 2015-10-13 23:26:35 przez CaveCanem

Awatar Piecia
Piecia

Czasu mam dużo bo go cenię najbardziej.. apropo Lubitela to też jak najbardziej ale to jak będę planował mniejsze zakupy.
marian dzięki.. a cenowo 1. 2. 3. ? używka w dobrym stanie..
a jak wygląda sprawa z ostrzeniem w tych aparatach? sprawia problem czy jest wygodne?

Awatar CaveCanem
CaveCanem

Piecia napisał(a):
a jak wygląda sprawa z ostrzeniem w tych aparatach? sprawia problem czy jest wygodne?


Jeśli pytasz, to znaczy, że musisz sam spróbować. To nie złośliwość. Serio mówię.

Awatar Piecia
Piecia

CaveCanem napisał(a):
Piecia napisał(a):
Hej. To mój pierwszy post proszę o wyrozumiałość . Po długich namysłach zdecydowałem się na średni format. Zastanawiam się który z trzech aparatów wybrać.. analizuję za i przeciw.

1. Yashica Mat 124G - bardzo mi się podoba tylko obawiam się o to że trudno mi będzie na dość ciemnej matówce ustawiać ostrość. Jak jest tu z ustawianiem ostrości?

2. Mamiya C 330F [lub C 330] - matówka jest jaśniejsza niż w Yashica Mat 124G?

3. Mamiya 645 1000S - da się używać aparatu bez dokupywania uchwytu?

Ile mógłbym maksymalnie zapłacić za każdy z modeli w dobrym stanie gotowym do pracy? Nie mogę pomacać przed kupnem niestety. Po zakupie idę do Pana który zawodowo naprawia aparaty i on zobaczy czy aparat jest sprawny.

Z góry dzięki za porady czy też wskazówki...


Tak się składa, że posiadam wszystkie trzy aparaty. Problem polega na tym, że każdy z nich to zupełnie inna bajka.
Po pierwsze YM124G nie ma aż tak ciemnej matówki. Nie jest to może szczyt jasności, ale nigdy nie miałem powodów do narzekań i problemów z wyostrzeniem. Z całej trójki jest za to najlżejsza, i jako jedyna posiada wbudowany światłomierz zewnętrzny, ale za to (też jako jedyna) ma niewymienny obiektyw. Yashinon może nie powala w testach mtf, ale moim zdaniem to bardzo przyjemnie rysujące szkło. W dodatku zaopatrzone w Bagnet I, a więc pasują do niego wszystkie szpeje od Rolleicordów (filtry, osłony, rolleinary do zbliżeń etc)

Mamiye serii C330 to czołgi. Wymienne obiektyw i wbudowany mieszek macro, to podstawowe różnice konstrukcyjne w stosunku do YM124G. Do tego różnica w masie (znaczna). Za to możemy się zapatrzyć w pryzmaty (z pomiarem i bez) ogniskowe od 55 do 250 (o ile dobrze pamiętam), kasety na błony cięte i inne sprytne wynalazki niedostępne Yashice. Sekory do tego modelu, to klasa wyżej od Yashinona. Ostrzejsze, a przy tym 80-tka oferuje maksymalną przysłonę 2.8 (Y tylko 3.5)

Mamiya 645 1000 to jeszcze insza inszość. Inny format, inna konstrukcja, inna specyfika pracy. Z całej trójki tego lubię najmniej. Za to Sekory do 645 oferują szerszą rozpiętość ogniskowych niż do C330. No i 80/1.9 też jest fajna.

Teraz piłeczka po Twojej stronie. Musisz się zastanowić na czym zależy Ci najbardziej. Poręczności, dostępności obiektywów i akcesoriów, cenie?

PS: Z obiektywem o ogniskowej 28 do średniego formatu, to może być ciężka sprawa. Zwłaszcza w przypadku tych trzech modeli. Do M645 można dostać 35-tkę i to chyba szczyt jej możliwości jeśli chodzi o szeroki kąt.

PPS: Do rozważań radziłbym jeszcze dorzucić Bronice SQ... .Kwadrat, wymienne obiektywy (niektórzy twierdzą, że nie ustępujące Zeissom hassla), wymienne kasety, umiarkowane ceny ...i elektronika (dla niektórych to wada)


Dzieki bardzo to mi serio pomoże przy wyborze...

Awatar Marian
Marian

te 28 to ja rozumiem ekwiwalent na malucha. czyli bierz jaśkę. jak wyciśniesz z niej wszystko to kupisz następny...

Post był edytowany 2015-10-13 23:30:34 przez marian



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Piecia
Piecia

marian napisał(a):
te 28 to ja rozumiem ekwiwalent na malucha. czyli bierz jaśkę. jak wyciśniesz z niej wszystko to kupisz następny...

piękne są Jaśki.. ale ten model 124g z działającym swiatłomierzem to już chyba grubo ponad 300 zł.. właśnie... dlaczego jest taki skok cenowy? Yashica Mat można dość niedrogo kupić.. z kolei juz 124G ponad 800 zł a nawet ponad 1000.. dlaczego? lepsza optyka?

Awatar Marian
Marian

wiek, nowsze są, lepsze powłoki. ja dałem ze cztery stówki. kiedyś ludzie z tym oczkiem nie chcieli. no i korbka czy knefel. dla mnie te ceny obłędne, ale mamy wolny rynek. stare to niby skrzypce dobre, a i to może marketing tylko...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar CaveCanem
CaveCanem

Piecia napisał(a):
marian napisał(a):
te 28 to ja rozumiem ekwiwalent na malucha. czyli bierz jaśkę. jak wyciśniesz z niej wszystko to kupisz następny...

piękne są Jaśki.. ale ten model 124g z działającym swiatłomierzem to już chyba grubo ponad 300 zł.. właśnie... dlaczego jest taki skok cenowy? Yashica Mat można dość niedrogo kupić.. z kolei juz 124G ponad 800 zł a nawet ponad 1000.. dlaczego? lepsza optyka?


To troszkę tak, jakbyś się dziwił, że VW Golf VII jest droższy od VW Golfa I. W przypadku Yashic jest tak: Mat - produkcja od 1957 roku, Mat124G - produkcja do połowy lat 80-tych.

Awatar Piecia
Piecia

Teraz wiem na czym stoję dzięki.. odezwę się tu jeszcze jak już zdecyduję co i jak.. aha.. a jak jest z kupnem na ebay?

Awatar CaveCanem
CaveCanem

Piecia napisał(a):
Teraz wiem na czym stoję dzięki.. odezwę się tu jeszcze jak już zdecyduję co i jak.. aha.. a jak jest z kupnem na ebay?


A jak ma być? Płacisz i kupujesz.

Awatar Piecia
Piecia

Jakoś tak człowiek ma obawy o zwroty nigdy nie kupowałem za granicą...

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.