Awatar zladygin

A może AT-wystawa??

zladygin 66

Panie i Panowie,
Dyskusja nad zdjęciem Logana M podsunęła mi pewien pomysł. Mógłbym spróbować zorganizować u siebie, to znaczy w Tatrzańskim Parku Narodowym - nic nie obiecuję, to pomysł, ale jak sądzę dość realny - wystawę ATeistycznych zdjęć. Tytuł roboczy "Północ - Południe". Pokazujemy polskie krajobrazy, coś proekologicznego, proprzyrodniczego, przyroda w wielkim mieście albo tuż obok - myślę głośno.
Kwalifikacja społeczna. Można wykorzystać mechanizm pojedynku. Zasady przygotowania prac do wystawienia - do ustalenia, ale wydaje mi się, że technika dowolna, a więc zarówno wydruk, jak i własnoręczna odbitka; dopuszczalne technologie archaiczne.

Co Państwo na to?

Odpowiedzi 66

Awatar zladygin
zladygin

RagnarokIII napisał(a):
UIMP napisał(a):
Aż wstyd się przyznać, że dotychczas czas odliczałem w głowie, licząc od 1 do x

Żaden wstyd, pół życia tak robiłem. [CIACH]

Każdy tak robił:
stodwadzieściajeden, stodwadzieściadwa, stodwadzieściatrzy... Jeszcze mój Tata mnie tego uczył, gdy do podstawówki chodziłem.

Awatar UIMP
UIMP

Dobrze, że i mnie liczyć nauczyli. Ostatnio tylko do czterdziestu liczyłem

Awatar jac123
jac123

jaskiniar napisał(a):
jac123 napisał(a):
[...]Wbrew niektórym tu opiniom zdjęcia powiększalnikowe które oglądałem choćby w galerii AT w większości reprezentowały wysoki (jeśli nie najwyższy) poziom zarówno jakościowy jak i artystyczny. Oczywiście nie należy samemu wykonywać odbitek, tylko zlecić osobie która to umie, a są wśród nas tacy.
[...]

Przepraszam - ale się jednak nie mogę powstrzymać od pytania - w jaki sposób udało Ci się oglądać w galerii AT (rozumiem, że chodzi o oglądanie w internecie) zdjęcia wykonane pod powiększalnikiem bez ingerencji cyfrowego opracowania obrazu?
Oceniałeś poziom zdjęć wykonanych pod powiększalnikiem na podstawie ich obrazu cyfrowego... ???


Oj, przecież to proste. Część zdjęć "powiększalnikowych" widziałem na żywo zanim jeszcze pojawiły się w internecie, często jedne i drugie stały na wysokim poziomie. Poza tym zwróć uwagę, że część zdjęć prezentowanych w galerii AT posiada informację, że jest to skan zdjęcia wykonanego pod powiększalnikiem. Porównując zatem zdjęcie "powiększalnikowe" ze zdjęciem w galerii doszedłem do wniosków jak wyżej.
Wysoki poziom odbitek z powiększalnika prawie zawsze skutkuje dobrym zdjęciem w galerii, bez szczególnych (a często żadnych) obróbek. Niestety odwrotnej zależności nie ma, tzn jeśli zdjęcie jest spartolone na negatywie to cyfrowo je obrobisz, ale pod powiększalnikiem już nie.
Siedząc w domu mogę zrobić zdjęcie białej ściany. Następnie w PSie wstawić tam kwiatki, cuda wianki i przysłowiową gołą babę. Zrobić wystawę i twierdzić, że to zdjęcie "z negatywu". Choć za bardzo nie widzę w tym sensu.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar UIMP
UIMP

Tyle, że nikt z nas nie obrabia tak negatywów (w sensie - nie dodaje gołej baby do białej ściany lub sielskiego krajobrazu), a jeśli obróbka już występuje, to taka, jaka jest możliwa pod powiększalnikiem - rozjaśnianie, przyciemnianie, zwiększenie lub obniżenie kontrastu, ewentualnie rozjaśnienie pewnych elementów (czyli analogowe maskowanie/doświetlanie). Aczkolwiek, jak się chce mieć analogowe powiększenie, to się do tego dąży. A jak komuś wystarczają skany, to czemu nie. Ale na wystawie fajnie by było zobaczyć przynajmniej w znacznej części powiększenia zrobione w ciemni.

Moim zdaniem, najlepiej będzie, jak Zbyszek zadecyduje

Awatar jac123
jac123

UIMP napisał(a):
... a jeśli obróbka już występuje, to taka, jaka jest możliwa pod powiększalnikiem - rozjaśnianie, przyciemnianie, zwiększenie lub obniżenie kontrastu, ewentualnie rozjaśnienie pewnych elementów (czyli analogowe maskowanie/doświetlanie).


Tego bym taki pewien nie był. Widziałem tu zdjęcia tak wyciągane cyfrowo, że ciekaw byłem co tam jest na negatywie.
Ale nie o to chodzi. Niech każdy robi zdjęcia w sposób jaki mu odpowiada. Nie widzę natomiast jakiegoś szczególnego uzasadnienia dla wystawy, gdzie zdjęcia powstały na negatywie, a potem je obrobiono cyfrowo. Po co takie ograniczenie? Wg mnie to sztuczne silenie się na oryginalność, podczas gdy jej już w tych zdjęciach nie ma.
Są np. wystawy zdjęć stereo. Zdjęcia stereo powstają na cyfrowych i analogowych aparatach, ale na wystawie nikt ich tak nie dzieli, po prostu są to zdjęcia stereo. I w tym tkwi właśnie ich oryginalność, w technice robienia zdjęć stereo. A tutaj?
Ale to tylko moje zdanie.

Post był edytowany 2014-01-24 16:12:14



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar czmielek
czmielek

A co tam zapodam cos z kaszub....



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar UIMP
UIMP

Owszem. Ale jak ktoś na prawdę nie ma możliwości.
Masz ciemnię? Ja mam. Ale byłbyś w stanie zrobić komuś odbitkę? Jeśli tak, to super i bardzo taką postawę popieram. Gdybym ogarnął do perfekcji moje odbitki, to pewnie też bym komuś pomógł. Ale jeśli nie robisz odbitek, to możesz tylko teoretyzować. U mnie zrobienie porządnej odbitki, najczęściej w formacie 24x30cm, to około godziny, półtorej czasem, jak się opierniczam. Na dopierdziel się nie robię, bo i po co. Chyba, że jakieś odbitki 10x15cm, żeby tylko zobaczyć, co mi z negatywu wyszło (nawet skanera nie mam). Jak możesz zrobić dla kogoś odbitkę na wystawę, to super. Tak jak już pisałem - jestem za odbitkami w większości analogowymi. Ale jak ktoś nie może, to cała wystawa nie legnie w gruzach z powodu jednego, czy dwóch wydruków. Byle nie były zePSute. Drobna korekcja na komputerze, to nie dramat, byle nie (jak już pisałeś) wklejanie gołej baby do sielskiego, polskiego krajobrazu (myślę, że takie zdjęcie zrobiłoby furorę wśród odwiedzających).

Awatar studhent
studhent

Wszystko to nawet fajnie i nawet byłbym za odbitkami z pod powiększalnika.
Byłbym ale ...
Czy głosując za opcja prac wykonanych całkowicie analogowo, at-eowicz jac123 bierze również pod uwagę odbitki kolorowe, bo nawet na tym forum wiele osób kolor preferuje.
O ile odbitki czarno białe to dla mnie i dla wielu (jak sądzę) nie stanowią wielkiego problemu, o tyle z kolorem nie jest już tak "kolorowo" .

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Wycofuję się z dyskusji. Nie ma większego sensu. Podtrzymuję ofertę pomocy w przygotowaniu wystawy, w opracowaniu zasad kwalifikacji fotografii do tejże - również.

Post był edytowany 2014-01-24 21:04:44



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar marek1953
marek1953

jac123 napisał(a):
Proszę Państwa, ja jestem zdecydowanie za fotografią analogową, czyli powiększeniami spod powiększalnika.

Często masz, delikatnie określając kontrowersyjne spojrzenie na fotografię ale tutaj zgadzam się z Tobą całkowicie. Od ponad 20tu lat korzystam z ACAD, wygoda wielka ale tęsknota za atmosferą koleżeństwa jeszcze większa.
Nikt kto nie zna tajemnic ciemni fotograficznej nie doceni wysiłku gościa spędzającego czas przy produkcji odbitki tej jednej niepowtarzalnej. Następna jest już inna.
Czy przypadkowi turyści odwiedzający TPN będą świadomi tego co oglądają? Pytam bo w dzisiejszych czasach łatwo jest rozpoznać np tego co wraca z nad morza. Wymachuje na dworcu ciupagą, żona ma na sobie kubraczek z owczej wełny a fikające obok dzieciaki obgryzają resztki oscypków. Jak tradycja to tradycja.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

studhent napisał(a):
Wszystko to nawet fajnie i nawet byłbym za odbitkami z pod powiększalnika.
Byłbym ale ...z kolorem nie jest już tak 'kolorowo' .


słyszałem, że Fuji Provia wymaga 6ciu precyzyjnych kąpieli? zatem powodzenia

(tunel metra można kopać łopatą ale czy warto, bo można drążyć TBMem)

Post był edytowany 2014-01-25 00:19:24



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marek1953
marek1953

Janeq-2010 napisał(a):
słyszałem, że Fuji Provia wymaga 6ciu precyzyjnych kąpieli? zatem powodzenia
(tunel metra można kopać łopatą ale czy warto, bo można drążyć TBMem)

W tym przypadku chodzi o koszty. Tunel kopany ręcznie jest tańszy, TBM robi koszty i o to w Tym Stanisław chodzi. Pozostałą część wykładu można znaleźć w "Misiu".



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar analogowiec
analogowiec

Może jednak nie robić tu off-topu i nie mącić sensownego pomysłu...

Awatar keraltok
keraltok

Janeq-2010 napisał(a):
słyszałem, że Fuji Provia wymaga 6ciu precyzyjnych kąpieli? zatem powodzenia

Żałosny jesteś ze swoją wiedzą fotograficzną. Lepiej się wstrzymać niż pisać bzdury.

Awatar jac123
jac123

studhent napisał(a):
...
Czy głosując za opcja prac wykonanych całkowicie analogowo, at-eowicz jac123 bierze również pod uwagę odbitki kolorowe, bo nawet na tym forum wiele osób kolor preferuje.
O ile odbitki czarno białe to dla mnie i dla wielu (jak sądzę) nie stanowią wielkiego problemu, o tyle z kolorem nie jest już tak 'kolorowo' .


To rzeczywiście rozsądny i rzeczowy argument (jak dotąd jedyny), aby w przypadku zdjęć kolorowych pójść jednak na łatwiznę i zdjęcia zdigitalizować, bo rzeczywiście mało jest osób tworzących takie zdjęcia "powiększalnikowo".
Co się zaś tyczy kopania tuneli rękami i łopatami, to po co się Panowie męczyć w jakieś negatywy, dygitalizacje i zawracać Wisłę kijem?
Cyfra do ręki i gotowe, wszak mamy XXI wiek.
Aha, może jeszcze co do preferencji koloru. To rzeczywiście jest sporo takich zdjęć w galerii. Ale mam wrażenie, że za ilością rzadko kiedy idzie jakość. Chyba wynika to z tego, że negatyw kolorowy często można kupić za 2-3 zł, ludzie kupują ile wlezie i dawaj pstrykać. Niestety negatywów cz-b nie kupimy już tak tanio. Słowem, wiele jest zdjęć kolorowych ale mało które nadają się na wystawę.

Post był edytowany 2014-01-25 16:16:02



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jac123 napisał(a):

Cyfra do ręki i gotowe, wszak mamy XXI wiek.


Często pojawiający się argument.
Ale jakby pisany przez osoby nie czujące 'plastyki żywego negatywu'...
Cyfrowe zdjęcie, nie wiem jak wspaniałe zawsze czuć jakąś sztucznością, plastikiem.
Nawet zdigitalizowany negatyw (jeśli nie zostanie zmasakrowany głupim PSem lub innym zero-jedynkowym kundlem) tchnie pewną formą życia, oddycha oraz urzeka plastyką, szczególnie od 645 w górę.
Lubię drogę środka, lubię hybrydę. Lubię wygodę i cięcie kosztów. Przy dużej ilości produkowanych obrazków jest to nie do przecenienia. Odbitki robię nieczęsto i teraz tylko ze średniego, po pierwsze że głównym medium prezentacji jest dla mnie teraz internet, po drugie małe posiadane walory płatnicze. Każda zdigitalizowana do prezentacji przeze mnie klatka jest również przygotowana do wydruku* od A4 do A2 w zależności od wartości nadanej osobiście danemu obrazkowi, daje do gwarant między prezentacją internetową a ewentualną ekspozycją materialną.
Najlepsze klatki (a rzadko nadaję taką etykietę memu zdjęciu) są powiększane na barycie, przy okazji powiększane są inne obrazki na mniejszych karteczkach, jak np to dziś prezentowane.

*pisząc wydruk mam na myśli powiększenie z labu, konkretnie Noritsu-Koki, na prawdziwym światłoczułym papierze, najczęściej jedwabistym. (I tu następuje powrót do analogowego świata: zdigitalizowany negatyw jest naświetlany na papier światłoczuły.)

Post był edytowany 2014-01-25 16:40:51

Awatar szable
szable

też chętnie podrzucę odbitkę czy dwie - moje będą spod powiększalnika - analogowo to analogowo



Pentax 67
moje prace
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ja będę chciał dać kolor, bo w tym roku chcę w niego bardziej wejść.
Na ręczny RA4 mnie nie stać (zresztą mam sprzęt tylko do BW), więc będą piękne odbitki z labu, ale na papierze światłoczyłym

Awatar brudi666
brudi666

Ok, ja na przykład robię głównie ambrotypy, czy ta forma fotografii zalicza się do wystawy?

Awatar zladygin
zladygin

brudi666 napisał(a):
Ok, ja na przykład robię głównie ambrotypy, czy ta forma fotografii zalicza się do wystawy?


Dlaczego nie?
W październiku zrobiliśmy seminarium "Od dagerotypu do pocztówki". W programie był m.in. pokaz kolodionu i pojawił się pomysł zrobienia wielkoformatowych panoram w ambrotypii właśnie. Zapewne będzie realizowany w tym roku.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.