Awatar studhent

wciskanie kitu ...

studhent 36

Ameryki pewnie nie odkryłem, ale ...
Zrobiłem pewne doświadczenie i na podstawie zupełnie subiektywnych wniosków doszedłem do założenia, że ktoś nas po prostu robi na szaro. A chodzi mianowicie o wciskanie kitu odnośnie skanerów fotograficznych i to za niemałe przecież pieniądze.
Ale przechodząc do konkluzji. Jaka jest jakość dobrego slajdu wszyscy wiemy.
Moje doświadczenie polegało na zeskanowaniu w max rozdzielczości klatki slajdu, a następnie sfotografowania zestawem makro tejże samej klatki, starym eos-em 20d.
I o dziwo wyniki z eos-a wykańczają jakościowo epsona v750. Nie dość, że sam proces przebiega błyskawicznie, kolorystyka po ustawieniu odpowiedniej temperatury barwowej w aparacie w zasadzie jest idealna, to ilość szczegółów i jakość kolorów jest po prostu zaskakująca.
Poniżej przykład cropa z małego obrazka. Pierwszy to z epsona, drugi z canona








Post był edytowany 2013-08-28 09:59:31

Odpowiedzi 36

Awatar studhent
studhent

slavius napisał(a):
studhent napisał(a):
Generalnie to marzy mi się aby kiedyś wyprodukowano matryce wielkości formatu a4, a skanowanie przebiegało na zasadzie kopi stykowej. Przykładasz do szybki-matrycy 4x5 klikasz i jest. To dopiero byłby skan-kopia


Proste, kup kilkadziesiąt używanych 5d mkI, wydłub matryce i po kilku minutach zabawy z kropelką będziesz miał co chcesz:P
A potem to już z górki.


Nie ma się co śmiać. Kiedyś to będzie standard.

Awatar cracusiac
cracusiac

jak widze z wypowiedzi, wiekszosc prefereuje skaner Epsona. Ja z kolei uwazam ze duzo lepszy jest Canon. Uzywam do tej pory Canona Lide 600F ktorym wykonalem juz pare tysiecy skanow maloobrazkowych.

Awatar studhent
studhent

cracusiac napisał(a):
jak widze z wypowiedzi, wiekszosc prefereuje skaner Epsona. Ja z kolei uwazam ze duzo lepszy jest Canon. Uzywam do tej pory Canona Lide 600F ktorym wykonalem juz pare tysiecy skanow maloobrazkowych.

Ja tam nic nie preferuje. Po prostu mam epsona. Nie porównywałem z innymi skanerami, ale o canonach słyszałem dużo dobrego.

Awatar mariuszL
mariuszL

slavius napisał(a):

Generalnie to marzy mi się aby kiedyś wyprodukowano matryce wielkości formatu a4, a skanowanie przebiegało na zasadzie kopi stykowej.




o!

Post był edytowany 2013-09-02 09:56:40

Awatar DAAD
DAAD

Bardzo ładnie zrealizowany clip.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar studhent
studhent

slawoj napisał(a):
A może tak w drugą stronę...

Smartphone Photographic Enlarger




Idę do ciemni z prawdziwą kliszą. Te rozważania są jednak trochę bez sensu. Kopia to kopia, nie ważne czym zrobiona.

Awatar sweetek
sweetek

konstrukcja jak z OBI!!!
Skanowanie stykowe - nie wymaga matrycy formatu A4. Skaner bębnowy skanuje linią grubości lasera i dużą powierzchnie. Jeśli wykona się skan 1:1 5000 dpi to masz jak kopię negatywu. Jeśli naświetlisz to z liniaturą 200 lpi to gwarantuje ci, że będziesz miał problem z rozróźnieniem oryginału i kopii

Awatar Adriano
Adriano

sweetek napisał(a):
konstrukcja jak z OBI!!!
Skanowanie stykowe - nie wymaga matrycy formatu A4. Skaner bębnowy skanuje linią grubości lasera i dużą powierzchnie. Jeśli wykona się skan 1:1 5000 dpi to masz jak kopię negatywu. Jeśli naświetlisz to z liniaturą 200 lpi to gwarantuje ci, że będziesz miał problem z rozróźnieniem oryginału i kopii



....ale to nie moje. Znalazłem w sieci. Ja jestem leniwy - kładę negatyw na stole Ikea z szybą, podświetlam mini softboxem Lastolite i trzaskam. To oczywiście na szybko jak nie mam dostępu do skanera.

Awatar slawoj
slawoj

Adriano napisał(a):



Widząc takie konstrukcje (nie wątpię, że skuteczne) zastanawiam się po co ludzie komplikują sobie drogę do uzyskania efektu końcowego. Czy nie lepiej od razu fotografować na cyfrówce. Przecież i tak liczy się obróbka końcowa, czy to w PS czy pod powiększalnikiem.

Post był edytowany 2013-09-07 10:36:27

Awatar cracusiac
cracusiac

slawoj napisał(a):
Adriano napisał(a):


Widząc takie konstrukcje (nie wątpię, że skuteczne) zastanawiam się po co ludzie komplikują sobie drogę do uzyskania efektu końcowego. Czy nie lepiej od razu fotografować na cyfrówce. Przecież i tak liczy się obróbka końcowa, czy to w PS czy pod powiększalnikiem.

i pomyslec ze swego czasu posiadalem podobne, a moze nawet lepiej wykonane urzadzenie do kopiowania negatywow do formatu 18x24 cm. Bylo to jeszcze czasach gdy nikt nie myslal o digitalnej gotografii. O ile dobrze pamietam bylo to produkcji DDR - z koncernu Pentacon. Mialem rowniez drugie do kopiowania odbitek /ksiazek, dokumentow/ do formatu A4. Bylo to cos podobnego do podstawy i kolumny Opemusa, z tym ze dochodzila rama z szyba, ktora dociskala fotografowny element do podstawy.
moze ktos jeszcze pamieta te urzadzenia?

Awatar howser
howser

średni format bw robiłem tak



http://szymeczko.blogspot.com/
Awatar bavarsky
bavarsky

cracusiac napisał(a):
Czy nie lepiej od razu fotografować na cyfrówce. Przecież i tak liczy się obróbka końcowa, czy to w PS czy pod powiększalnikiem.


Niezależnie od słuszności wywoływania negatywów i wykonywania odbitek w ciemni, nie możesz przecież odmówić komuś potrzeby "digitalizowania" sobie zbiorów.

Awatar cracusiac
cracusiac

bavarsky napisał(a):
cracusiac napisał(a):
Czy nie lepiej od razu fotografować na cyfrówce. Przecież i tak liczy się obróbka końcowa, czy to w PS czy pod powiększalnikiem.


Niezależnie od słuszności wywoływania negatywów i wykonywania odbitek w ciemni, nie możesz przecież odmówić komuś potrzeby 'digitalizowania' sobie zbiorów.

czesc o cyfrowce napisal "Adriano", ja go niestety przez przypadek wlepilem do swojej wypowiedzi. Poniewaz labor "mokry" ulegl likwidacji to i tak negatywy maloobrazkowe digitalizuje...

Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

Mi się skaner zepsuł, ale i tak zawsze skanowałem odbitki a nie negatywy (odkąd się naumiałem je powiedzmy w miare z sensem robić) teraz robię zdjęcie cyfrą zdjęciu na papierze

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.