Awatar studhent

wciskanie kitu ...

studhent 36

Ameryki pewnie nie odkryłem, ale ...
Zrobiłem pewne doświadczenie i na podstawie zupełnie subiektywnych wniosków doszedłem do założenia, że ktoś nas po prostu robi na szaro. A chodzi mianowicie o wciskanie kitu odnośnie skanerów fotograficznych i to za niemałe przecież pieniądze.
Ale przechodząc do konkluzji. Jaka jest jakość dobrego slajdu wszyscy wiemy.
Moje doświadczenie polegało na zeskanowaniu w max rozdzielczości klatki slajdu, a następnie sfotografowania zestawem makro tejże samej klatki, starym eos-em 20d.
I o dziwo wyniki z eos-a wykańczają jakościowo epsona v750. Nie dość, że sam proces przebiega błyskawicznie, kolorystyka po ustawieniu odpowiedniej temperatury barwowej w aparacie w zasadzie jest idealna, to ilość szczegółów i jakość kolorów jest po prostu zaskakująca.
Poniżej przykład cropa z małego obrazka. Pierwszy to z epsona, drugi z canona








Post był edytowany 2013-08-28 09:59:31

Odpowiedzi 36

Awatar chucklinsky
chucklinsky

Czyli kupić cyfre i nie przepłacać. Skaner i aparat w jednym, same +

Awatar studhent
studhent

chucklinsky napisał(a):
Czyli kupić cyfre i nie przepłacać. Skaner i aparat w jednym, same +


Sam się zastanawiam czy nie sprzedać epsona bo cyfrówką szybciej i lepiej. Ale wszystko ma dwie strony medalu. Slajdy robi się ok. Gorzej będzie z negatywami,choć jeszcze nie próbowałem.

Post był edytowany 2013-08-28 10:47:46

Awatar Fotomanek
Fotomanek

studhent napisał(a):
Jaka jest jakość dobrego slajdu wszyscy wiemy.
Moje doświadczenie polegało na zeskanowaniu w max rozdzielczości klatki slajdu, a następnie sfotografowania zestawem makro tejże samej klatki

Ponieważ temat żywo mnie interesuje, chciałbym dopytać o ten "zestaw makro".

Chodzi o duplikator slajdów?? Jeżeli tak, to jaki?

***

Awatar studhent
studhent

Fotomanek napisał(a):
studhent napisał(a):
Jaka jest jakość dobrego slajdu wszyscy wiemy.
Moje doświadczenie polegało na zeskanowaniu w max rozdzielczości klatki slajdu, a następnie sfotografowania zestawem makro tejże samej klatki

Ponieważ temat żywo mnie interesuje, chciałbym dopytać o ten 'zestaw makro'.

Chodzi o duplikator slajdów?? Jeżeli tak, to jaki?

***


Tak w rzeczy samej użyłem starego duplikatora firmy Pentacon (takiego z mieszkiem m42, szyną, uchwytem slajdów) Ale można moim zdaniem również zastosować pierścienie makro podświetlaną mleczną szybkę i stół reprodukcyjny ze statywem dla aparatu, lub wg uznania.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

A jaki obiektyw i metoda by sfotografować 100% powierzchni slajdu??

Awatar Irwin0
Irwin0

W sieci jest sporo na ten temat a w poradniku na at jest nawet jak zrobić prosty duplikator slajdów.

Miałem kiedyś skaner plustek st-48 z możliwością skanowania negatywów i przy użyciu vueskana ciężko było osiągnąć zadowalające rezultaty. Wiem, że skaner do niczego, efekty mizerne, więc skłaniam się ku cyfrowemu skanowaniu.

Muszę tylko kupić sensowną cyfrówkę.

Ale najpierw wyprawka dla córki, wymiana oleju i filtrów w aucie + OC, coś dla żony i wtedy się pomyśli (pewnie bliżej świąt)

Awatar studhent
studhent

Fotomanek napisał(a):
A jaki obiektyw i metoda by sfotografować 100% powierzchni slajdu??


No Panie Fotmanku, stary wyjadaczu, o takie rzeczy pytać
Ja stosuję zwykłego standardowego Pancolara, lub Flektogona, + odpowiedni wyciąg mieszka makro, lub pierścieni pośrednich. Może też być obiektyw stricte makro.

Awatar slawoj
slawoj

Zamiana obrazu srebrowego na 0101010101:



Post był edytowany 2013-08-30 08:45:11

Awatar Fotomanek
Fotomanek

studhent napisał(a):
No Panie Fotmanku, stary wyjadaczu, o takie rzeczy pytać
Ja stosuję zwykłego standardowego Pancolara, lub Flektogona, + odpowiedni wyciąg mieszka makro, lub pierścieni pośrednich. Może też być obiektyw stricte makro.

Jak się czegoś nie praktykowało, to niby skąd czerpać doświadczenie
Z objawienia boskiego??

Fotomanki - nawet te stare - mają jednak to do siebie, że jak nie wiedzą - to pytają.
A jak nie praktykowały - to chętnie korzystają z doświadczeń życzliwych

W rozumie już sobie łączę mojego cyfraka z bagnetem Nikona do przejściówki lub pierścienia odwrotnego mocowania.
Dalej idzie obiektyw, potem mieszek a potem ten dinks michałek do którego wkłada się slajd i którego pewnie trudno kupić.

Najgorzej, gdy coś się robi pierwszy raz

Ale jak wypali, to z mojego F100 będę miał cyfrówkę pełnoklatkową a skaner w Fuji S5 Pro.
Rewelacja

***

Post był edytowany 2013-08-28 15:36:43

Awatar jac123
jac123

studhent napisał(a):
Ameryki pewnie nie odkryłem, ale ...
...
Poniżej przykład cropa z małego obrazka. Pierwszy to z epsona, drugi z canona







Szczerze mówiąc, jakiejś oszałamiającej różnicy nie widzę ... Owszem ten drugi jest nieco tylko lepszy.
O ile ze slajdem poszło łatwo, bo jest on niejako stworzony do podświetlania , o tyle obawiam się że z negatywem (np. ciemnym) nie będzie tak łatwo. No i co ze średnim formatem? Tu będzie jeszcze trudniej.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar mariuszL
mariuszL

Zależy jakie się ma doświadczenie w skanowaniu. Dwie osoby skanujące tym samym skanerem mogą osiągnąć różne wyniki.
Najprościej od razu zrobić na cyfrze.

Awatar WIATRAK
WIATRAK

W sieci jest dużo na ten temat, dla mnie dość racjonalny był ten tekst
artykuł

Post był edytowany 2013-08-28 18:36:24



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar studhent
studhent

jac123 napisał(a):
studhent napisał(a):
Ameryki pewnie nie odkryłem, ale ...
...
Poniżej przykład cropa z małego obrazka. Pierwszy to z epsona, drugi z canona







Szczerze mówiąc, jakiejś oszałamiającej różnicy nie widzę ... Owszem ten drugi jest nieco tylko lepszy.
O ile ze slajdem poszło łatwo, bo jest on niejako stworzony do podświetlania , o tyle obawiam się że z negatywem (np. ciemnym) nie będzie tak łatwo. No i co ze średnim formatem? Tu będzie jeszcze trudniej.


Oszałamiającej różnicy ja też nie widzę, choć z założenia taka powinna być na korzyść drogiego skanera. Doświadczenie opisałem rzeczywiście wykonując próby na slajdzie, a co do negatywu kolorowego to masz rację (może być problem z usunięciem maski barwnej). Natomiast co do negatywu czarno białego chyba nie ma większych przeciwwskazań.
PS. Odpowiadając mariuszowiL.
To nie chodzi o to czym najprościej zrobić. Chodzi o to aby zrobić dobrze i się nie narobić. A w tym konkretnym przypadku stary eos którego można obecnie kupić za około 700 zł wydaje mi się logiczniejszym wyborem w stosunku do drogiego epsona. Chodzi też o prędkość wykonania kopi (bo za taką uważam skan negatywu).
Poza tym uprzedzając twoją odpowiedź wyjaśniam, że nie jestem aż tak ortodoksyjny aby innych ganić czy pouczać z jakiego sprzętu mają korzystać. Prawda jest taka, że fotografuję prawie wyłącznie na kliszy bo to mi odpowiada, ale aby wykonać jakieś odbitki tych prac korzystam także z dobrodziejstw techniki jaka jest dostępna obecnie. Czyli skanera i aparatu cyfrowego.

Post był edytowany 2013-08-28 21:22:45

Awatar mariuszL
mariuszL

Rozumiem. Przykład jednak nie jest w pełni miarodajny. Jest to wycinek kadru, a rozpiętość tonalna nie wygląda na wielką. Problem może się pojawić przy skanowaniu całego kadru, gdzie np. znajdują się białe chmurki i miejsca zacienione. Wtedy rozpiętość tonalna slajdu jest równa rozpiętości tonalnej cyfry. Widać już różnice na tym wycinku. Plecak i koło zamieniły się w czarne plamy ... mowa o tych cyfrowych.

Awatar studhent
studhent

mariuszL napisał(a):
Rozumiem. Przykład jednak nie jest w pełni miarodajny. Jest to wycinek kadru, a rozpiętość tonalna nie wygląda na wielką. Problem może się pojawić przy skanowaniu całego kadru, gdzie np. znajdują się białe chmurki i miejsca zacienione. Wtedy rozpiętość tonalna slajdu jest równa rozpiętości tonalnej cyfry. Widać już różnice na tym wycinku. Plecak i koło zamieniły się w czarne plamy ... mowa o tych cyfrowych.


To zależy od wielu czynników. Odpowiedz sobie na pytanie jaka jest rozpiętość tonalna sprzętu który wykorzystasz do digitalizacji kliszy. Co ma większą skaner czy cyfrówa ?
To także zależy od rodzaju monitora na którym oglądasz skan. Wreszcie nic nie stoi na przeszkodzie aby tak "szybkostrzelną" metodą wykonać serię zdjęć o różnej ekspozycji i wykonać HDR-a w programie graficznym. Próbowałem tego i wyniki są naprawdę dobre. Spróbuj to zrobić skanerem. Ponad godzina z głowy na jedną klatkę.
Odnośnie artykułu zacytowanego przez kolegę Wiatraka, to czytałem go już dawno temu ale jakoś nie miałem możliwości sprawdzenia (brak cyfry).
Teraz nadażyła się sposobność i widzę, że metoda jest faktycznie bardzo zadawalająca i już wiem, że będę z niej często korzystał.
Natomiast skaner jest trudny do zastąpienia przy digitalizacji klisz średnioformatowych. Tu wyniki uzyskane przy jego zastosowaniu na pewno będą lepsze niż z budżetowej cyfry.
Zanim zostanę spalony na stosie proponuję zainteresowanym przetestowanie samemu, wyciągnięcie wniosków, oraz komentowanie.

Post był edytowany 2013-08-28 23:56:54

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

studhent napisał(a): Sam się zastanawiam czy nie sprzedać epsona


a za ile?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar studhent
studhent

Janeq-2010 napisał(a):
studhent napisał(a): Sam się zastanawiam czy nie sprzedać epsona


a za ile?

Potrzebny ci ten epson, przecież masz niezłego microteka ?

Awatar slavius
slavius

Chciałem zapytać o to jak zeskanować 4x5, ale (po niewczasie) zauważyłem, że kolega wspomniał już o średnim formacie. Co do robienia w konia.... pierwsze epsony powstały jeszcze przed wybuchem cyfrowej rewolucji, więc chyba siłą rozpędu produkowane są kolejne modele. Zwróć uwagę, że teraz tylko można co najwyżej kupić sobie jakiegoś plusteka lub podobne, canon, nikon i była minolta sobie już podarowały.
No i skanowanie zawsze było upierdliwe, ale jak ktoś ma chęć na cyfryzację swoich błon to bez wątpienia szybciej będzie cyfrą. Problem pojawi się tylko przy dłubaniu nad czyszczeniem tego materiału.

A epson - oczywiście że wali w konsumentów jak może. Swoje ramki do v700 połamałem z wizją uczynienia tego na głowie jakiegoś cwaniaka od marketingu z epsona.

Post był edytowany 2013-09-02 08:04:33

Awatar studhent
studhent

slavius napisał(a):
Chciałem zapytać o to jak zeskanować 4x5, ale (po niewczasie) zauważyłem, że kolega wspomniał już o średnim formacie.

Generalnie to marzy mi się aby kiedyś wyprodukowano matryce wielkości formatu a4, a skanowanie przebiegało na zasadzie kopi stykowej. Przykładasz do szybki-matrycy 4x5 klikasz i jest. To dopiero byłby skan-kopia

Awatar slavius
slavius

studhent napisał(a):
Generalnie to marzy mi się aby kiedyś wyprodukowano matryce wielkości formatu a4, a skanowanie przebiegało na zasadzie kopi stykowej. Przykładasz do szybki-matrycy 4x5 klikasz i jest. To dopiero byłby skan-kopia


Proste, kup kilkadziesiąt używanych 5d mkI, wydłub matryce i po kilku minutach zabawy z kropelką będziesz miał co chcesz:P
A potem to już z górki.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.