Awatar Lukasz

Jak zaczynaliście...?

Lukasz 90

...No właśnie. Jest tu wielu takich, którzy fotografują już kilkadziesiąt lat. Mają wiele ciekawych rzeczy do opowiedzenia, od sprzętu, jakim zaczęli robić zdjęcia, po miejsca, które uwiecznili, a których być może już nie ma.
Są też osoby dopiero od niedawna zajmujące się fotografią. I też mogą coś opowiedzieć.
A mnie interesuje jak się to u Was zaczęło
Co było inspiracją? Od czego zaczynaliście? Jakim Sprzętem?

Opowiecie...?

Post był edytowany 2013-08-24 22:31:39

Odpowiedzi 90

Awatar Lukasz
Lukasz

implicite napisał(a):
Bezwarunkowo musi być z celownikiem przyklejonym na putrament.


To amelinium! Tego nie przykleisz!

Awatar implicite
implicite

Lukasz napisał:
implicite napisał:
Bezwarunkowo musi być z celownikiem przyklejonym na putrament.


To amelinium!

W rzeczy samej. Ukłon za wiedzę ezoteryczną.



Wstęp do wątpienia
Awatar Lukasz
Lukasz

...Tak właśnie myślałem, że to swędzenie między palcami u prawej stopy to ezoteryka. Jaki ja mało mądry, podejrzewałem ciała astralne...

Awatar Paffcio
Paffcio

Pet napisał(a):
Lukasz napisał(a):
Szkoda, że wymiera już robienie zdjęć na negatywach...
Duuużo bym dał, by przenieść się w czasy, gdy w kioskach można było kupić kilka rodzajów filmów, działały sklepy Fotooptyki a miasta nie były upstrzone reklamami...


Kolega zna te czasy tylko z opowiadań, czy już tak się pamięć zatarła?

Kilka rodzajów filmów w kioskach? Ruchu? Niby jakie to były filmy, skoro i tak szczytem marzeń było ORWO. O sprzętach marek typu Nikon, Canon czy Pentax można było pomarzyć i wzdychać jedynie do Zenitów i Praktik. Owszem, miasta nie były upstrzone reklamami, bo co tu reklamować skoro mięcho na kartki, a sklepy puste. Za to górnolotnych haseł pisanych białymi literami na czerwonym tle było aż nadto od głównych ulic, aż po najmniejsze pipidówy.


Niestety to prawda. Pamiętam, że w kioskach można było czasem kupic fotopana FF w małym obrazku (nieraz bez kasetki) albo fotopana 24 DIN w średnim. W sklepach fotooptyki leżał na półkach slajd orwo 18 DIN do światła sztucznego. Papieru nie było w ogóle, jak przyszła dostawa to brało się co było, a potem myślało jak to wykorzystać. Kiedyś by kupić 9 opakowań hydrofenu stałem w kolejce 3 razy, bo była reglamentacja. Jak zaczęły się przemiany ustrojowe i pojawił się ilford czy koczkodak t-max to poczułem się jak w raju.

Co do sprzętu - praktikę kupiłem dopiero na studiach, specjalnie po nią jechałem do NRD na OHP. Wcześniej fociłem zenitem ttl, który średnio co pół roku lądował w serwisie, bo zawieszała mu się migawka. Światłomierz był nierzetelny i zawodny, więc posiłkowałem się swierdłowskiem, na którego zapieprzałem miesiąc w wakacje. Długie lata śliniłem się na widok pentacona sixa, którego nigdzie nie można było kupić, a te leżące w komisach foto były zarżnięte przez profi...

Jeżeli chodzi o dostępność sprzętu i materiałów to ja mocno nietęsknię to minionego systemu.



Pozdrawiam,
Paweł
Awatar DAAD
DAAD

Paffcio napisał(a):

Jeżeli chodzi o dostępność sprzętu i materiałów to ja mocno nietęsknię to minionego systemu.


Taaaak zwłaszcza, że Hasselblad kosztował tyle co samochód.
Nie było konkurencji, fotografował tylko ten, który miał na to pieniądze.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Paffcio
Paffcio

DAAD napisał(a):
Taaaak zwłaszcza, że Hasselblad kosztował tyle co samochód.


Ot co. Olek OM-1 kosztował w Pewexie 270 dolców, to było ok. 10 miesięcy pracy przeciętnego obywatela (biorąc pod uwagę czarnorynkowy kurs dolara, ale innego źródła waluty de facto w kraju nie było).



Pozdrawiam,
Paweł
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Paffcio napisał(a):
DAAD napisał(a):
Taaaak zwłaszcza, że Hasselblad kosztował tyle co samochód.


Ot co. Olek OM-1 kosztował w Pewexie 270 dolców, to było ok. 10 miesięcy pracy przeciętnego obywatela (biorąc pod uwagę czarnorynkowy kurs dolara, ale innego źródła waluty de facto w kraju nie było).


ktoś zarabiał $27.mc? Ja wyrabiałem $15/mc



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar kott
kott

Post był edytowany 2013-08-27 19:16:49

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Paffcio napisał(a):
... Co do sprzętu - praktikę kupiłem dopiero na studiach, specjalnie po nią jechałem do NRD na OHP. Wcześniej fociłem zenitem ttl, który średnio co pół roku lądował w serwisie, bo zawieszała mu się migawka. Światłomierz był nierzetelny i zawodny, więc posiłkowałem się swierdłowskiem, na którego zapieprzałem miesiąc w wakacje. Długie lata śliniłem się na widok pentacona sixa, którego nigdzie nie można było kupić, a te leżące w komisach foto były zarżnięte przez profi...
... Olek OM-1 kosztował w Pewexie 270 dolców, to było ok. 10 miesięcy pracy przeciętnego obywatela (biorąc pod uwagę czarnorynkowy kurs dolara, ale innego źródła waluty de facto w kraju nie było).

Był taki czas, gdy Pentacon Sixa można było kupić wszędzie ale zaporowa cena w wysokości 24 000 zł. czyniła go niekupowalnym, że tak powiem
Inaczej zapamiętałem ceny Olków OM-1! Pamiętam najdokładniej, że OM-1 stał na pewexowskiej półce z ceną 500$, a tuż obok Pentax K1000 za 160$.
Ponieważ K1000 powstał w końcówce lat 70-tych, zatem zapamiętałem ceny z przełomu lat 70-tych i 80-tych.

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

A teraz już pamięć nie ta.

Awatar monamour
monamour

Pet napisał(a):
Ciekawe jak długo chwaliłbyś sobie ten niedosyt, gdybyś musiał stać kilka godzin w kolejce po buty na zimę. Oczywiście też na kartki.


nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Awatar implicite
implicite

monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na "adidasy", to znaczy na galanterię skórzaną.



Wstęp do wątpienia
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ja pamiętam lata '80 i mile wspominam, ale jeszcze milej wspominam wczesne lata '90 i otwarcie granic i 'podróż za jeden uśmiech' przez całą Europę wte i wewte i jeszcze w te dwie pozostałe strony.
Pierwszy aparat to komunijny FED 5B, ale wolałem babciną Smienę.
Kółko fotograficzne i pierwsze odbitki to 4 klasa podstawówki. Pierwszy własny powiększalnik to Krokus typu 'grucha' w klasie 6 i łazienka - wtedy już miałem jakiegoś zenita. Praktica L to już pierwsza klasa średnia za 600 000 ówczesnych złotych. Później długo, długo nic nowego i w 1999 roku kupiłem Pentaxa P30 z zoomem 28-70 za 700pln w Krakowie miałem wtedy też na stanie Starta 66.

Ale ja już gdzieś już to pisałem na tych łamach...

Post był edytowany 2013-08-27 21:18:14

Awatar monamour
monamour

implicite napisał(a):
monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na 'adidasy', to znaczy na galanterię skórzaną.




nie było w sklepach butów na kartki

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

monamour napisał(a):
implicite napisał(a):
monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na 'adidasy', to znaczy na galanterię skórzaną.




nie było w sklepach butów na kartki


widocznie były kartki na buty



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar WoWa
WoWa

monamour napisał(a):
implicite napisał(a):
monamour napisał:
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy

Były.

W pierwszej klasie podstawówki moja klasa dostała kilka takich talonów. Nie dla wszystkich dzieci starczyło, więc odbyło się losowanie. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć jakie miałem szczęście, że wylosowałem talon na 'adidasy', to znaczy na galanterię skórzaną.




nie było w sklepach butów na kartki



Były. Pamiętam, gdy w Zakopanem chciałem sobie kupić "osiołki" i to rude - miałem nawet kartkę, ale - niestety! Okazało się, że nie byłem zameldowany w stolicy Tatr i zamszaki zostały na półce w sklepie... Do dziś żałuję!

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

WoWa napisał(a):
zamszaki zostały na półce w sklepie... Do dziś żałuję!


Ach... WoWa!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Paffcio
Paffcio

monamour napisał(a):
nie było butów na kartki . już nie przesadzajmy


Wiejski Dom Towarowy gdzieś na Pomorzu, byłem na wakacjach z rodzicami. Na stoisku obuwniczym wisiała kartka "czarne lakierki tylko na akt zgonu". No ale literalnie do tego podchodząc to nie były buty na kartki

No dobrze, ale żeby wrócić do tematu... ja zaczynałem od... zepsucia ojcu jego Pentiny Miałem wtedy ok. 7 lat. Aparat poszedł do naprawy (na Czapskich w Krakowie), ojciec potem chował go przede mną w różnych miejscach, ale mi zawsze udawało się go znaleść. Potem pozwolił mi go używać, ale tylko pod jego nadzorem. Robiło się wtedy na fotopanie FF, czasem HL. Film po zrobieniu szedł do zakładu foto na osiedlu, skąd już po dwóch tygodniach można było odebrać kliszę i komplet odbiteczek 10x15, zawsze lekko nieostrych. A potem była cała masa innego sprzętu, lepsiejszego czy gorszego... ale Pentina jest wciąż sprawna i nawet nie tak dawno była w użyciu.



Pozdrawiam,
Paweł
Awatar Lukasz
Lukasz

A zatem przesadziłem z ta dostępnością materiałów

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.