Awatar Lukasz

Jak zaczynaliście...?

Lukasz 90

...No właśnie. Jest tu wielu takich, którzy fotografują już kilkadziesiąt lat. Mają wiele ciekawych rzeczy do opowiedzenia, od sprzętu, jakim zaczęli robić zdjęcia, po miejsca, które uwiecznili, a których być może już nie ma.
Są też osoby dopiero od niedawna zajmujące się fotografią. I też mogą coś opowiedzieć.
A mnie interesuje jak się to u Was zaczęło
Co było inspiracją? Od czego zaczynaliście? Jakim Sprzętem?

Opowiecie...?

Post był edytowany 2013-08-24 22:31:39

Odpowiedzi 90

Awatar jac123
jac123

http://www.aparaty.tradycyjne.net/107554-moj_pierwszy_raz.html



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Lukasz
Lukasz

Chyba nieco inny temat. Chodzi mi o całokształt.....

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Lukasz napisał(a):
...No właśnie. Jest tu wielu takich, którzy fotografują już kilkadziesiąt lat. Mają wiele ciekawych rzeczy do opowiedzenia, od sprzętu, jakim zaczęli robić zdjęcia, po miejsca, które uwiecznili, a których być może już nie ma.
Są też osoby dopiero od niedawna zajmujące się fotografią. I też mogą coś opowiedzieć.
A mnie interesuje jak się to u Was zaczęło
Co było inspiracją? Od czego zaczynaliście? Jakim Sprzętem?

Opowiecie...?


to długa (w latach) historia;
sprzęt: Druh '58; Smiena '63; Zenit B '67; Zenit 12xp '89; etc...
focenie:
Zeiss'em Ikon'em, Druhem i kołem naświetlań uczył mnie Tata
Zenitem B i światłomierzem Leningrad naświetlania i kadrowania uczyli koledzy z Klubu Turystycznego Elektroniki PW Maluch
dalej samodzielnie, z trudem i długo ...



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Lukasz
Lukasz

Szkoda, że wymiera już robienie zdjęć na negatywach...
Duuużo bym dał, by przenieść się w czasy, gdy w kioskach można było kupić kilka rodzajów filmów, działały sklepy Fotooptyki a miasta nie były upstrzone reklamami...

Awatar Pet
Pet

Lukasz napisał(a):
Szkoda, że wymiera już robienie zdjęć na negatywach...
Duuużo bym dał, by przenieść się w czasy, gdy w kioskach można było kupić kilka rodzajów filmów, działały sklepy Fotooptyki a miasta nie były upstrzone reklamami...


Kolega zna te czasy tylko z opowiadań, czy już tak się pamięć zatarła?

Kilka rodzajów filmów w kioskach? Ruchu? Niby jakie to były filmy, skoro i tak szczytem marzeń było ORWO. O sprzętach marek typu Nikon, Canon czy Pentax można było pomarzyć i wzdychać jedynie do Zenitów i Praktik. Owszem, miasta nie były upstrzone reklamami, bo co tu reklamować skoro mięcho na kartki, a sklepy puste. Za to górnolotnych haseł pisanych białymi literami na czerwonym tle było aż nadto od głównych ulic, aż po najmniejsze pipidówy.

Post był edytowany 2013-08-25 21:46:19

Awatar Lukasz
Lukasz

Znam z opowiadań
I wolę już niedosyt od dzisiejszego przepychu i badziewia..

Awatar Pet
Pet

Ciekawe jak długo chwaliłbyś sobie ten niedosyt, gdybyś musiał stać kilka godzin w kolejce po buty na zimę. Oczywiście też na kartki.

Awatar WIATRAK
WIATRAK

Pet ma rację. Nie plótł byś takich głupot (bez urazy ) gdybyś rzeczywiście żył w tym gównie. Wiem, że teraz sentymenty za PRL-em są na topie, ale jarają się tym gówniarze którzy co najwyżej pamiętają końcówkę lat osiemdziesiątych. Trochę wcześniej nie było tak różowo ...
Pozdrawiam



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar bavarsky
bavarsky

Lukasz napisał(a):
Co było inspiracją? Od czego zaczynaliście? Jakim Sprzętem?


Zainspirowała mnie nieżyjąca już mama.

Sprzęt? Światłomierz Leningrad, Smena 8M. Do dzisiaj mi ona służy. Choć przez wzgląd na wartość emocjonalną sporadycznie robię nią zdjęcia.

Nigdy też nie przywiązywałem wielkiej wagi do sprzętu. Znaczy uwielbiałem czytać artykuły w archiwalnych numerach 'Fotografii', adnotacje techniczne dotyczące obiektywów czy aparatów, natomiast sam sprzęt nigdy nie był dla mnie wartością która wyznaczałaby podział między tym kto jest 'Fotografem' -bo ma np. Leikę, a kto nim nie jest, bo uskutecznia zdjęcia Berofleksem z fixed-focusem...

Cenię autentyczność, świeżość ekspresji, i to niezależnie od sprzętu którym się czyni takie czy owe 'mignięcia' z upływającego życia.

Awatar WIATRAK
WIATRAK

A no właśnie, zrobił się prl-owski offtopik (sam się przyczyniłem) a temat zasadniczy ciekawy.
Ja też mam swoją Smenę i nawet tak z raz do roku rolkę filmu na niej wypstrykam.

Edyta literówki poprawiła

Post był edytowany 2013-08-25 22:57:25



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar Lukasz
Lukasz

Ja wcale nie jestem nostalgiczny...
Chyba, że w fotograficznych sprawach...
Mnie spodobał się właśnie sprzęt, stary, jakiego w znaczeniu wzornictwa i w pewnym sensie solidności, dziś na próżno szukać. Może powiedzą, że to wstyd ale zaczęło się od Zenita. I to nie w epoce kartkowego PRL-u, tylko dwa lata temu... Potem już róznie, coraz to innymi aparacikami a fascynacja fotografią jako taką, przyszła dzęki tej stronie w dużej mierze...

Post był edytowany 2013-08-25 23:20:12

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Mogę dodać, że Zenita B kupiłem za dwu-miesięczną pensję Taty
(skosiłem na korepetycjach ucząc się do matury, uczyłem też innch)

na światłomierz nie starczyło



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar studhent
studhent

Janeq-2010 napisał(a):
Mogę dodać, że Zenita B kupiłem za dwu-miesięczną pensję Taty
(skosiłem na korepetycjach ucząc się do matury, uczyłem też innch)

na światłomierz nie starczyło

Mój pierwszy aparat to nowiutki fed 5b, którego kupiłem w "Domu Towarowym" chyba w 89 albo raczej 90 roku. Rynek się uwolnił i pojawiły się nagle produkty wcześniej dostępne jedynie spod lady. Mam go do dzisiaj i chętnie nim robię zdjęcia. Jest niezawodny.

Post był edytowany 2013-08-26 00:11:13

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Lukasz napisał(a):
Szkoda, że wymiera już robienie zdjęć na negatywach...
Duuużo bym dał, by przenieść się w czasy, gdy w kioskach można było kupić kilka rodzajów filmów, działały sklepy Fotooptyki a miasta nie były upstrzone reklamami...
I wolę już niedosyt od dzisiejszego przepychu i badziewia..

Coś w tym jest Mnie było żal, przede wszystkim znajomości rynku!
W tamtych czasach trzeba było wszystko zdobywać - zatem tylko wytrawny zdobywacz - myśliwy miał szansę na sukces.
Ten sukces dawał z kolei niesamowitą satysfakcję, daleko większą niż dziś daje wyłożenie harmonii pieniędzy na wymarzony aparat czy obiektyw.

A badziewie, to taki znak czasów Kapitalizm to biznes - a największy biznes robiło się zawsze na badziewiu dla pospólstwa.
Frymuśny sprzęt dla zawodowców i snobów, to produkcja z niewielką stopą zysku.

***

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Frymuśny sprzęt dla zawodowców i snobów, to produkcja z niewielką stopą zysku.
***


Protestuję jednostkowa stopa zysku na takim produkcie jest ogromna, ale ...
schody polegają na rozmiarze sprzedarzy małym, a czasem jednostkowym

i się nie opłaca oprócz reklamy



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
jednostkowa stopa zysku na takim produkcie jest ogromna, ale ...
schody polegają na rozmiarze sprzedaży małym, a czasem jednostkowym

i się nie opłaca oprócz reklamy

Ady przypatrz się zatem, co napisałem - "produkcja z niewielką stopą zysku"

Stoi tam coś o stopie jednostkowej??

Zresztą, jaka by nie była ta stopa jednostkowa dla wiodącego sprzętu, to taka sama stopa dla masówki jest wielokrotnie wyższa

***

Awatar studhent
studhent

Fotomanek napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
jednostkowa stopa zysku na takim produkcie jest ogromna, ale ...
schody polegają na rozmiarze sprzedaży małym, a czasem jednostkowym

i się nie opłaca oprócz reklamy

Ady przypatrz się zatem, co napisałem - 'produkcja z niewielką stopą zysku'

Stoi tam coś o stopie jednostkowej??

Zresztą, jaka by nie była ta stopa jednostkowa dla wiodącego sprzętu, to taka sama stopa dla masówki jest wielokrotnie wyższa

***


jak zwykle schodzicie z tematu wątku ...

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Dostałem Druha na komunię ale go rozwaliłem zanim powstało jakiekolwiek zdjęcie.
Nie wynikało to tylko z niedojrzałości dziesięciolatka. W tamtych czasach byłem zdany na zakład fotograficzny i choćby stykówki, które należało jednak zamówić i zapłacić za całość (pieniędzmi mamy)
Zatem zbyt daleka droga jak na niecierpliwość i niezaradność dziecka.
Dopiero jak miałem 16 lat, tato użyczył mi Werrę z Tesarem na klasową wycieczkę rozpoznawczą w pierwszej klasie liceum. I to była właściwa inspiracja

Natomiast, pierwszy samodzielnie kupiony aparat, to był Start 66.

***

Awatar implicite
implicite

Ja już skończyłem; w momencie w którym kupiłem sobie pierwszy aparat.

Zacząłem od lektury: Uwagi o fotografii. Czytając tę książkę kilka razy, w te i nazad i na wyrywki, zrobiłem najlepsze zdjęcia swojego życia. Z aparatem w ręku już się nie dało.



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a): Z aparatem w ręku już się nie dało.


Spróbuj postrzelać z wichrówki, to bardzo pomaga.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.