Awatar Malczer

Implicite, gdzie oni są?!

Malczer 62

Marta, Stanisław, Dominik, Hubert, Marcin, Hubert, Tomasz, Robert, Piotr, Maciej... i jeszcze paru niewymienionych z imienia oraz kilku innych, których nie znam osobiście, a tylko z nicków na a-t.

Nie, nie sil się na odpowiedź, pytanie tytułowe było retoryczne, znam odpowiedź. Oni po prostu uprzejmie zastosowali się do Twojego żądania i - cytuję - „Odpieprzyli się od...”.

Rzecz w tym, że razem z nimi „odpieprzyło” się od a-t wiele świetnych zdjęć, a także - co najważniejsze - najwyższy poziom wiedzy i nie byle jakie doświadczenie. Takiego, którego nie znajdzie się w podręcznikach. Potrafili oni w kilka (niemalże) sekund pomóc przy wywołaniu Trixa albo przekadrowaniu zdjęcia. Twoje działanie spowodowało, że ta pomoc jest niedostępna. Bo chyba nie sądzisz, że w czymkolwiek pomoże ten, który sadzi jeden knot za drugim, a na zadane pytanie odpowiada pytaniem: „A dlaczego sądzisz, że...?”.

Żarty na bok. Pytam, jak to się stało, że tzw. kolesiostwo stało się priorytetem? Jak to się stało, że w krótkim czasie udało się m.in. Tobie zniszczyć świetną – czasami trudną, bo fachową – ale jednak przyjacielską atmosferę panującą na a-t? Może to była czekistowska żądza władzy, świadomość przyjemności moderacji, z jaką można sobie blokować dowolnych użytkowników napawając się ich bezsilnością? W imię czego postanowiłeś zrównać wszystko w dół, żeby czasem ktoś się nie wyróżnił? W imię wspomnianego wcześniej kolesiostwa? Trawestując Twoją tezę „Jeżeli nie robisz dobrych zdjęć, masz pełne prawo obawiać się, że twoje dni na AT są policzone” stwierdzam, że jest dokładnie odwrotnie, czyli jak robisz dobre zdjęcia to nie masz czego tu szukać.

Spróbowałeś obrazić wielu z nas wrzucając do jednego worka z internetową „elytą intelektualną” rodem z forum pewnego portalu informacyjnego. My na szczęście mamy coś do powiedzenia, ale już nie na tym portalu, nie w takiej atmosferze. Szczególnie, że znalazłeś popleczników, którzy popierają Cię całym jestestwem, ot: „Ja będę robił moje gnioty. Leję na tą bandę chamów”. W takiej atmosferze nie będę życzył Ci powodzenia, szczególnie że „asymetria pomiędzy hejterem i obiektem jego hejtu ma także charakter dialogiczny”*. Dopiąłeś swego.

___
* Implicite, „Odpieprzcie się od Jaskiniara”, 38 dni temu.



Niemedialnie

Odpowiedzi 62

Awatar Irwin0
Irwin0

Malczer tutaj ostatnio takie zmiany, że jak pójdę od poniedziałku na urlop i wrócę po dwóch tygodniach to nie będzie do czego wracać.

Cieszę się jednak, że chyba nie mam nic wspólnego z masowymi nawróceniami ateistów.
Chyba że zaczęło się odkąd zmieniłem avatar na małpę z małpą

Awatar januszM
januszM

Mariusz, od ponad roku poziom zdjęć w galerii obniżył się strasznie, dużo osób, które dawniej wrzucały dobre fotki przestało to robić czasem sporadycznie raz na jakiś czas coś wstawiło, albo się znudziły, albo wypalili, albo coś innego. Główną rozrywką zrobiło się śledzenie różnych zadym pod zdjęciami czy na forum. Implicite tylko nakłuł ten balon.
Edit:
Wydaję mi się, że jakby galeria trzymała swój dawny poziom zdjęć to nikt by nie odszedł.

Post był edytowany 2013-07-11 14:36:41

Awatar Bruno
Bruno

Mariusz - nie dość że się odpieprzyli to jeszcze postanowili nie być sexy. Ale nie zwalałbym wszystkiego na Jacka. Po prostu większość wyparła mniejszość - "samonieuki", jak ich Dominik nazwał wygnali swoją ignorancją "uków". Zarzucili nam, że nie udzielamy rad tylko się "nabijamy, drwimy i jesteśmy chamscy". Dlaczego? A, no właśnie. Ja kiedyś za odesłanie do ksiązek [żeby nie było - podałem konkretne tytuły] dostałem tak kwiecistą wiadomosć prywatną, że aż mnie [tak - MNIE] oczy rozbolały... Nie wiem - mam błagać ludzi o jakieś resztki rozumu?
A Jacek? No cóż, podkręca tą atmosferę, kieruje nią w sobie wiadomym kierunku. Internet wszystko przyjmie - nawet at w samonieukowej postaci. Ja, nie usuwając się, poczekam, może będzie jeszcze po co tu kiedyś zajrzeć.

Awatar Malczer
Malczer

Janusz, może i nakłuł balon, ale raczej nie z tej strony. Efekt jest chyba odwrotny od zamierzonego (no chyba, że ... i tu już odpowiedź do Bruna – realizuje jakiś własny zamiar, ale nie widzę w tym pożytku dla portalu).



Niemedialnie
Awatar Jurek
Jurek

Nie sadze zeby akurat Implicite byl glównym winowajca, ale pisze to tylko dlatego ze Go lubie, a nie dlatego ze znam odpowiedz.

Czuje sie troche jak mieszkajacy na sasiedniej ulicy koles, który wpadal od czasu do czasu do grupki znajomych, z którymi mozna bylo wypalic szluga, zagadnac o fotografii albo o zyciu, krzyknac 'szacun!' albo zasugerowac poprawki mlodszym kolegom.

Przychodze ja ci pewnego dnia, a tu zamiast przyjacielskiej pogawedki zastaje tuman kurzu, wyzwiska i siniaki... WTF?? Nie mam pojecia o co chodzi, ale przeczekam z boku i zajrze za jakis czas... Czasem trzeba dac sobie po razie zeby oczyscic atmosfere. Nie bijcie ponizej pasa.



Simple Money Planner
Awatar Malczer
Malczer

Jurek, masz rację, ale tu ktoś wylewa dziecko z kąpielą. To nie rewolucja, w której ktoś „musi” ucierpieć. Tu jest równanie w dół, już nie będzie „szluga z kumplami”.



Niemedialnie
Awatar jac123
jac123

Mariuszu , wg mnie Jacek nie przyczynił się do tego, że kogoś tu nie ma. Osoby o których piszesz odeszły z różnych powodów. Część z nich z powodu przerośniętego ego, oprócz wzniecania kłótni (+wyzwiska) pod zdjęciami ostatnio nie zajmowali się niczym innym (służę przykładami). Inne osoby odeszły w tzw owczym pędzie (wrócą, bo już wracały). M.in. osoby które odeszły domagały się moderacji. Co prawda moderacja tu jeszcze nie działa , ale jak widać próbuje się zwalić winę na moderatorów. A cóż oni takiego zrobili? Raptem usunięto jeden - dwa wątki z wyzwiskami i zablokowano jedną osobę (i prawidłowo), a drugą na kilka godzin (wypadek przy pracy). Innych przejawów działania moderatorów nie dostrzegam póki co. A że ktoś popełnił jakiś esej? Każdy ma prawo, tak tu dotychczas było. Każdy też ma prawo być odpornym na wiedzę. Myślę , że dla części osób które odeszły wyczerpała się po prostu formuła tego Forum dla amatorów.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar januszM
januszM

Post był edytowany 2013-07-13 10:16:12

Awatar WoWa
WoWa

A ja popieram zdanie Mariusza. "Noblesse oblige" - jak powiedział książę de Lévis.

Awatar marctwain
marctwain

Mnie, pomimo, ze osobiście poznałem tylko kilka osób "odeszłych", brakuje ich obecności. Tutaj. Dwa lata jak jestem. 99% moich zdjęć dalej tu wisi. Te początkowe też. Może dwie, trzy z nich cokolwiek mi podpowiedziały. A brakuje mi i tak wszystkich, chociaż przez kilku z nich czułem i dalej czuję się traktowany z wysoka. Tak czuję. Ale ich doświadczenie i wiedza stawia ich wyżej, bez dyskusji. Mimo to od dwóch lat, poza nauką z oglądania ich prac, nie dostałem kopa czy azymutu.

Inna sprawą jest, że 99% kłótni pod zdjęciami wynikało z tego, że temat zdjęcia był polityczny lub religijny. I 99% tych kłótni nie rozpoczynał autor czy osoby o podobnych poglądach a właśnie Ci, których sam widok swędział. Nieważne czy fota dobra czy nie, dokopać. Da się z tym żyć, tylko po co ? Sam uczestniczyłem w niektórych jatkach. Zwłaszcza z lewakami (będę używał tego określenia, nie lubię owijania w bawełnę), którzy zaczynali pierwsi, jak to się w podstawówce mówiło. Nie widzę powodu, dla którego nie mógłbym wstawić zdjęcia Krzyża czy jakiegoś zdarzenia społeczno-politycznego. To nie jest portal manifestów. Tylko, że nigdy prawie na tym się nie kończyło.

W pewnym momencie zauważyłem wzbudzenie się odruchu "antyartystycznego". "Ja nie jestem artystą, jak ten czy tamten, więc gniot może być". Tego nie lubiłem.Bo wprowadzało dodatkowy podział, poza wyżej wymienionym.

Bardzo dobrze też rozumiem "Jaskiniar Gate". Irytacja "odeszłych" jest dla mnie zrozumiała. Estetycznie. Nawet nie czytałem dziesiątęk wpisów po zdjęciami. Moje zdanie o zdjęciach Grzegorza wyrażam na bieżąco. Irytujące jest dla mnie, co też napisałem wcześniej pod zdjęciem, ponowne ich ładowanie i kolejne litanie.

Felieton... każdy może pisać co chce. Niby. Ale to słowo ma siłę rażenia. Nie winię nikogo personalnie za exodus. Jesteśmy dorośli.

Administracja... mam jedno zdanie: administrator to nie wróżka wiedząca co piszący ma na myśli naprawdę i sens ukrywa oraz administrator ma być bezstronny. A jeden z administratorów lubi przypisywać innym (pisemnie) erupcje intelektualne czy eksplozyjne ego. To Andrzej. Administracja jest od porządku a nie stawiania diagnoz.

Mariusz

Awatar jarek
jarek



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Malczer napisał:
/.../

Mam nadzieję, że są w lepszym świecie.

Żarty na bok.

Konkludujesz: AT-iści zaczęli się masowo wyprowadzać z AT po przeczytaniu mojego felietonu i przekroczeniu przeze mnie uprawnień jako administratora. Wciąż to brzmi poważnie?

Nikogo nie namawiałem do wypisania się z AT. Chciałbym, żeby moje słowo pisane miało dużą moc oddziaływania, ale to raczej pozostaje w sferze marzeń. AT-iści odchodzą z AT z różnych powodów, nie związanych ze mną. Na pewno się z tym zgodzisz, jeżeli się nad tym głębiej zastanowisz.

Poza tym, gdyby nawet ktoś opacznie zrozumiał słowo pisane, to cóż to za zarzut wobec autora?

Moja aktywność jako subadmina polegała na skasowaniu kilku cyfrowych zdjęć i odblokowaniu Czarka, zresztą w porozumieniu z Komendantem. Oprócz tego odmówiłem niezliczonej ilości próśb o ingerencję w mniej lub bardziej błahych sprawach. Tyle mojej „żądzy władzy” o którą mnie trochę za prędko posądzasz. Nie wierzysz? Zapytaj Komendanta, który rejestruje taką aktywność.

Od wielu tygodni moja aktywność na AT ogranicza się głównie do pisania tych nieszczęsnych felietonów z których według Ciebie jeden doprowadził do masowego exodusu oraz z rzadka do komentowania zdjęć.

Nie brałem udziału w żadnej z regularnych bitew, jakie się toczyły pod zdjęciami Jaskiniara, a w których brali udział niektórzy z tych, co odeszli i którzy na koniec padli pod naporem atmosfery, jaką sami współtworzyli. Jeżeli więc ktoś się wyprowadził z AT, bo Jaskiniar nie chciał się od niego czegoś nauczyć, to… rozumiesz, to nie brzmi poważnie. Czynienie mnie za to odpowiedzialnym również. Zresztą, cała ta misja nawracania niereformowalnego Jaskiniara miała w sobie coś z groteski, bo wystarczyło ruszyć głową, żeby zrozumieć, że nic z tego nie będzie.

Niczego nie „żądam”, z nikim się nie kłócę. Piszę te swoje felietony. Ty naprawdę całkiem serio uważasz, że ludzie odeszli z AT, bo przeczytali felieton albo się wkurzyli, bo skasowałem kilka cyfrowych zdjęć?

Edycie podoba się subtelny komentarz Jarka. Jeszcze ktoś pamięta ktoś, kiedy to zdjęcie zostało wstawione do galerii?



Wstęp do wątpienia
Awatar maciejka
maciejka

Ustosunkuje sie do zdjecia u gory ...

Sa na tym swiecie zawody kwalifikowane ... prawnik duchowny lekarz inzynier arhitekt itd. Jak zaprezentujesz pewien poziom to dostaniesz dyplom i mozesz zaczac wykonywac zawod, a jak nie to Cie ze studiow wywalaja i zawodu nie wykonujesz.

Nasze forum funkcjonuje na kompletnie innej zasadzie ... jest forum otwartym dla uczestnikow o "roznam stopniu wtajemniczenia" np ucze sie fotografii i prezentuje zdjecia, jestem zaawansowany i perzentuje zdjecia ... tak to rozumiem, ale i w konsekwencji zdjecia prezentuja rozny poziom.

Natomiast niedopuszczalnym dla mnie jest fakt, ze pewna grupa forumowiczow, ktora doszla (czesto wedlug siebie samych) do wiekszej wprawy uzurpowala sobie prawo do obrazania pozostalych forumowiczow, tego nie rozumiem, a moze rozumiem, ale nie akceptuje !

Odpowiem teraz Malczerowi

Malczer czesc tych osob, ktora odeszla wcale nie robila najlepszych zdjec, natomiast na pewno robila najwiecej szumu, szczegolnie wokol siebie samych ! Paru arogantow mniej i tyle ! Nigdy nie nalezeli oni do moich ulubionych autorow. Zdjecia innych ogladam duzo chetniej. Szkoda tylko, ze pociagneli oni za soba pare wartosciowych osob, tego mi szkoda, a szczegolnie Marty, bo pan u nas malo, a one lagodza obyczaje przeciez, co ?



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Mariusz,
Przykro mi to pisać, ale nie masz racji.
Wpisy jac123, marctwain'a, Maciejka i implicite sporo wyjaśniają w poruszonej przez Ciebie kwestii.
Pozdr, Janeq

Post był edytowany 2013-07-11 21:26:51



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

marctwain napisał(a):
Mnie, pomimo, ze osobiście poznałem tylko kilka osób 'odeszłych', brakuje ich obecności. Tutaj. Dwa lata jak jestem. 99% moich zdjęć dalej tu wisi. Te początkowe też. Może dwie, trzy z nich cokolwiek mi podpowiedziały. A brakuje mi i tak wszystkich, chociaż przez kilku z nich czułem i dalej czuję się traktowany z wysoka. Tak czuję. Ale ich doświadczenie i wiedza stawia ich wyżej, bez dyskusji. Mimo to od dwóch lat, poza nauką z oglądania ich prac, nie dostałem kopa czy azymutu.
...[-]...
Bardzo dobrze też rozumiem 'Jaskiniar Gate'. Irytacja 'odeszłych' jest dla mnie zrozumiała. Estetycznie. Nawet nie czytałem dziesiątęk wpisów po zdjęciami. Moje zdanie o zdjęciach Grzegorza wyrażam na bieżąco. Irytujące jest dla mnie, co też napisałem wcześniej pod zdjęciem, ponowne ich ładowanie i kolejne litanie.


Mariusz

Właściwie nie powinienem zabierać głosu w tym wątku - ale trudno...
Mnie - pomimo, że z osób które "odeszły" poznałem osobiście tylko dwie - ich obecności ani nie brakuje, ani brakuje. Tutaj, zwłaszcza na forum dyskusyjnym. Podjęły świadome decyzje.
Dwa lata jak tu jestem. Wisi - ponownie - tu około 1% moich zdjęć prezentowanych poprzednio. To pierwsze, początkowe - również. Nie brakuje mi - zwłaszcza niektórych, tych, przez których byłem traktowany nieuprzejmie i z pogardą. Brakuje tych, którzy choć mieli o mnie (nie o moich fotografiach) negatywne zdanie - wyrażali je w sposób kulturalny, a co więcej - pozostając przy swoim zdaniu o moich zdjęciach, potrafili zmienić zdanie o mnie. Choć oczywiście to tylko moje wyobrażenia. I głównie tych osób wiedza - a przede wszystkim doświadczenie - nigdy przeze mnie negowane nie było. Nauki wyciągane z oglądania prac innych osób - są sprawą czysto indywidualną.
______-
Całkowicie nie rozumiem "Jaskiniar Gate". Zwłaszcza "irytacji ze względów estetycznych" niektórych "odeszłych".
Dziękuję za szczere - i na bieżąco - wyrażane opinie o moich fotografiach. Zarówno dawniej jak i obecnie.
Skoro jednak irytuje Cię ponowne prezentowanie fotografii przeze mnie (choć wyraziłeś tę irytację wyłącznie raz - a wyjaśnienia zaakceptowałeś ) - to wyłącznie gwoli statystycznej informacji chcę Ciebie, oraz inne osoby, które - być może - prezentowanie przeze mnie fotografii (ponowne lub i nie) irytuje - poinformować, że na dotychczas zaprezentowane 18 fotografii, 6 (słownie: sześć - czyli 1/3) są to dokładnie te same zdjęcia/obrazy, które prezentowałem poprzednio; 6 (słownie: sześć - czyli 1/3) są to inaczej opracowane obrazy z kadrów, które kiedyś były prezentowane (różnica polega przede wszystkim na innej metodzie uzyskiwania pliku cyfrowego z obrazem pozytywowym); 6 (słownie: sześć - czyli 1/3) są to całkiem nowe fotografie (nowe w sensie nie prezentowanych na AT). Spośród tych sześciu nowych 4 (słownie: cztery - czyli 2/3) zostały opracowane całkowicie przeze mnie - w duchu "tradycyjnej" obróbki: sam zakupiłem negatywy, sam załadowałem je do aparatu, sam ustawiałem wielkość przysłony i czasu, sam wyjąłem naświetlone negatywy z aparatu, sam włożyłem je do koreksu, sam (po samodzielnym przygotowaniu odpowiednich roztworów) wlewałem wywoływacz, sam kręciłem koreksem, sam wlewałem przerywać i sam wlewałem utrwalacz, sam płukałem, a także sam powiesiłem do suszenia. Jedynie odciągnięcie wody wykonałem przy pomocy osoby trzeciej. Kolejne czynności - takie jak przefotografowanie negatywu, obróbka w "cyfrowej ciemni" także była wykonana przeze mnie...

Grzegorz

Post był edytowany 2013-07-11 22:03:09



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar WoWa
WoWa

implicite napisał(a):
Malczer napisał:
/.../


Rzadko (baaardzo rzadko) zabieram głos w sprawach publicznych, nie biorę udziału w mniejszych i większych awanturach na tematy jakiekolwiek, także fotograficzne. Wiem, jakimi prawami rządzą się portale internetowe, wiem też, że bycie sub- czy nie sub- adminem bywa trudne, ale nie niemożliwe. Wiem i to, że to nie tylko przywilej, ale i obowiązek. Szczególnie w sytuacji, gdy fakt bycia "adminem" jest powszechnie znany. I trzeba mieć świadomość pełnionej funkcji i zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności z tego wynikającej. Inaczej mówiąc, Jacku - o ile zwykłemu użytkownikowi może uchodzić płazem pisanie jakichkolwiek tekstów, komentarzy, opinii i felietonów, o tyle "sub-adminowi" - już nie. Więc jeśli piszesz "felieton", który (delikatnie mówiąc) polaryzuje i radykalizuje poglądy (mówiąc szczerze - szczuje i podjudza strony) nie łagodzisz sytuacji zapalnej, a dolewasz oliwy do ognia. I robisz to, podpierając się powagą urzędu.
Jest sporo możliwości, by schłodzić głowy "dyskutantom" i o graniczyć pozamerytoryczne chamstwo, wyzwiska i wulgaryzmy. Nie zrobiłeś tego i nie zachowałeś neutralności - zająłeś stanowisko, nie biorąc pod uwagę tego, że nie jesteś już tylko implicite.
A pozostałe działania, które podjąłeś to - wybacz - ale, drobiazgi. Pomijając fakt, że pozostały do teraz utajnione, bo nikt o nich nie wiedział.
Jak napisałem wyżej - "noblesse oblige".
Ta sama maksyma dotyczy "emigrantów", którzy z nosami pod sufitem demonstracyjnie, z biciem w dzwony i dęciem w trąby oraz wrzucaniem gówna w wentylator opuścili portal.
I nie ma co debatować nad tym, czy ich "szlachectwo" nie było przypadkiem kupione na jarmarku - to już zupełnie inna historia i nie ma najmniejszego znaczenia dla istoty sprawy.
Pozdrawiam wszystkich, życząc szybkiego pozbycia się absmaku.
Wojtek

Post był edytowany 2013-07-11 21:58:44

Awatar implicite
implicite

Wojtku, Ty chyba nie do końca rozumiesz na czym polega rola subadmina. Nie jestem żadnym arystokratą AT. Jestem od sprzątania. I nie uważam, żeby bycie sprzątaczem zobowiązywało mnie do jakiejś specjalnej „powagi” albo „autorytetu”, nie mówiąc o poczuciu wyższości nad "zwykłymi" AT-istami. Jestem takim samym AT-istą jak każdy z tą różnicą, że mam dodatkowe obowiązki. Ale to już wykracza poza nakreślone przez Mariusza ramy wątku.

I jeszcze jedna uwaga, chyba ważna. W rozmowie z Komendantem na subadminów zaproponowałem Janusza i Andrzeja. Mnie uprawnienia dostały się przy okazji. Więc, może nie formalnie, ale czysto psychologicznie, nie czuję się uprawniony do korzystania z nich w tym samym stopniu, co Janusz i Andrzej.



Wstęp do wątpienia
Awatar sweetek
sweetek

oooo...
teraz każdy od sprawy ręce będzie umywać co by dla wszystkich czystym ideałem pozostać.
Sprawy się zadziały i ktoś za to odpowiedzialność musi wziąć. Nie wiem dokładnie o co w sporze chodzi, ale faktem jest, że dobrzy ludzie odwrócili się dup... od tej strony w necie. A szkoda....

Awatar Grisza
Grisza

implicite napisał(a):
Wojtku, Ty chyba nie do końca rozumiesz na czym polega rola subadmina. Nie jestem żadnym arystokratą AT. Jestem od sprzątania. I nie uważam, żeby bycie sprzątaczem zobowiązywało mnie do jakiejś specjalnej „powagi” albo „autorytetu”, nie mówiąc o poczuciu wyższości nad 'zwykłymi' AT-istami. Jestem takim samym AT-istą jak każdy z tą różnicą, że mam dodatkowe obowiązki. Ale to już wykracza poza nakreślone przez Mariusza ramy wątku.

I jeszcze jedna uwaga, chyba ważna. W rozmowie z Komendantem na subadminów zaproponowałem Janusza i Andrzeja. Mnie uprawnienia dostały się przy okazji. Więc, może nie formalnie, ale czysto psychologicznie, nie czuję się uprawniony do korzystania z nich w tym samym stopniu, co Janusz i Andrzej.


Jacku, jak się nie czułeś w roli to trzeba było nie przyjmować obowiązków subadmina i być dalej implicitem, zwykłym ATistą. Posiadanie większych uprawnień od innych użytkowników z automatu powinno Cię zobowiązywać do zachowania powagi w sprawach, gdzie masz realną władzę nad resztą użytkowników i gdzie możesz ingerować tą władzą.
W skrócie zgadam się z Wojtkiem, że większe uprawnienia oznaczają większą wagę każdego z Twoich działań czy to felietonu czy zamknięcia wątku albo innego banowania użytkowników.

Awatar jac123
jac123

Przecież subadmini (bo jest ich 3, a nie jeden Jacek) na samym początku określili, że będą reagować tylko w sytuacjach nadzwyczajnych (wyzwiska, zdjęcia cyfrowe itp) i dalej pozostaną "szarymi członkami" społeczności AT, na takich samych prawach jak reszta (co chyba określił Komendant).
Nie chodziło o moderację w pełnym tego słowa znaczeniu, tak to zrozumiałem i tak mi się wydaje nadal. Natomiast kultura i odpowiednie zachowanie obowiązuje wszystkich. Dalej bym chciał aby implicite pisał te swoje eseje, bo mieszczą się w ramach tego Forum. Specyfiką AT jest też swobodna wymiana myśli i poglądów, trudno więc nagle zamknąć usta subadminom.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.