Awatar janus

Lit

janus 78

Nie bardzo moge znalezc stosowny watek, a i nie pamietam, zeby takowy w ogole kiedys zaistnial.
O lity mi chodzi.

Konkretnie mam po dzisiejszej sesji trzy pytania:
1. Czy spadek temperatury i wynikajaca z niego koniecznosc przedluzenia czasu wywolania maja wplyw na ziarnistosc odbitki? (Przyjmijmy chwilowo, ze odbitki litowe sa ziarniste w konwencjonalnym sensie tego slowa).
2. Czy w odbijaniu litowym stosuje sie w ogole wyslanianie i doswietlanie? Wedlug moich doswiadczen albo nie jest to proste, albo zgola nie jest to mozliwe.
3. Czy regula jest, ze negatywy kolorowe maja dla litow bardzo dlugi czas naswietlania?

Edytowalem, bo zrobilem blad.
Potem edytowalem raz jeszcze, bo zrobilem blad dopiero myslac, ze go poprawiam.

Post był edytowany 2013-06-01 22:01:43

Odpowiedzi 78

Awatar janus
janus

Minelo tyle czasu, ile potrzeba...

Jak dopalic niebo?
(Na przyklad niebo, moze byc co innego).

Awatar ajsikel
ajsikel

tak jak normalnie dopalasz, tyle ze 1-2 sek dluzej.
wytnij sobie szablon zaslaniajacy reszte i proboj.
opanowanie tego jest ciut uciązliwe ale warte zachodu;]

Awatar janus
janus

Cos mi sie tu nie zgadza.
Jesli doeksponuje infekt, to tylko zmniejsze jego kontrast.
Poza tym, jesli czas podstawowy mam 40 sekund, to 1-2 sekundy dluzej przeciez i tak zadnej roznicy nie zrobi.


Awatar ajsikel
ajsikel

jak sprobojesz to zobaczysz;]
mnie tez wydawalo sie ze nie zrobi..
jak sam wiesz, w koncowym etapie zaczernienie jest tak szybkie ze mozna nie nadązyc.
ale to sa experymenty, kazdy musi sam pokombinować.

Awatar janus
janus

Teraz mi przypomniales.
Faktycznie, kiedys eksperymentalnie doswietlilem papier tak, jakby to byl tradycyjny wywolywacz.
Wyszlo tak, jak chcialem, czyli wlasnie dopalone.
Dziala to pewnie w ten sposob, ze miejsce dopalone ma po prostu szybsze dojscie.
Jeszcze to przecwicze.
:-)

Awatar ajsikel
ajsikel

dlatego tez ja robie czasem tak:
dopalam, wywoluje, widzac ze dopalone pola juz dochodza, plucze odbitke pod wodą spowalniając akcje, zanurzam ponownie ostroznie merdajac ta cześć niedopalona tym samym wznawiajac szybsza akcje wywolania na tych polach, poznije plucze i ponownie calosc do wywolacza by nie doszlo do zbt znacznych roznij w poziomach wywolania, wiesz, zbyt ostra granica miedzy dopaleniem a normalnym..
ale to oczywiscie kombinacje alpejskie, proby bledy ito c..

Awatar janus
janus

Ojojoj... Duzo zachodu.
:-)

A czy na ksiazke Rudmana jest szansa?
Kiedys wspominales, ze moze tak...

Awatar janus
janus

Jestem swiezo po probach "drugiego przejscia" lub tez "wywolania powrotnego" na papierach Adox Variotone i Adox MCC.

Na poczatek jednak garsc spostrzezen co do samych papierow testowanych w wywolywaczu Eco 4812 (1+14):

Adox Variotone byl przez dlugi czas moim ulubionym papierem. Zostal on wykoncypowany przy udziale Wolfganga Moerscha, robiony jest na maszynach Ilforda, a dystrybuowany przez Adoksa (stad nazwa). Poza jasna biela podloza nie rozni sie bodaj niczym od oryginalnego Ilforda Warmtone. Pardon, rozni sie na szczescie cena, i to znacznie.

W Eco 4812 osiaga on piekna game tonalna i zaleznie od uzytej gradacji idzie w kierunku brazow i sepii (gradacja miekka) lub bardziej neutralnych czerni i bieli (gradacja twarda). Zwykle uzywalem go do powiekszen HP5 na gradacjach 3-5, bo w tej formie podobal mi sie najbardziej.

Adox MCC jest spadkobierca (lub kontynuatorem) legendarnej Agfy MCC, od ktorej rozni sie tylko podlozem. Podloze Adoksa jest biale, a nie kremowe. Mimo to jest ono w Eco 4812 nieco ciemniejsze niz bardzo jasne podloze Adoksa Variotone. Papier wykonany jest w gramaturze "double", co od razu korzystnie czuc w dotyku.

Jego skala tonalna jest niezrownana: o ile Variotone osiaga ladne czernie, to MCC schodzi jeszcze duzo glebiej. Co ciekawe, nawet w tych najglebszych czerniach nie traci on kontrastu i wykazuje szczegoly. W ogole kontrast lokalny jest bardzo mocna strona tego papieru.

Na tej samej gradacji, co Variotone, MCC pracuje nieco bardziej twardo. Dla uzyskania odbitki o tej samej jasnosci czas dla Adoksa Variotone wyniosl 15 sekund, zas dla Adoksa MCC 6 sekund.

MCC podczas plukania horyzontalnego wyplywa niestety na powierzchnie (podczas gdy Variotone grzecznie idzie na dno). To jest bodaj jedyna wada tego cudownego papieru.

***

Przechodzac do watku infekcyjnego:
Oba papiery nie nadaja sie do bezposredniego litowania. Efektem sa brzydkie smugi i nierownosci. Oba papiery nadaja sie za to bardzo dobrze do wywolywania powrotnego (jesli komus znany jest lepszy polski termin, to prosze mnie poprawic).

Po odbieleniu i wyplukaniu zarowno Variotone, jak i MCC nabieraja w wywolywaczu litowym Easylith cieplych kolorow przy niewielkim wzroscie ziarna. Przy odpowiednim zastosowaniu proporcji obu czesci wywolywacza mozliwy jest dwukolorowy, brazowo-niebieski "split". Wyglada to nieziemsko dobrze.

Podobnie jak w Eco 4812, takze w wywolywaczu litowym oba papiery zachowuja swoja game tonalna. MCC schodzi glebiej, osiaga ciemniejsze brazy, a nawet czernie. Variotone prezentuje sie po wywolaniu powrotnym znakomicie... dopoki nie porowna sie go bezposrednio z Adoksem MCC. Pierwszy robi po prostu dobre wrazenie dwuwymiaru, podczas gdy w drugim przypadku obraz zyje i niemal wychodzi z ram.

Co ciekawe, po wywolaniu powrotnym w wywolywaczu Easylith podloze Variotone´a staje sie ciemniejsze niz podloze MCC. Dzieki temu MCC jeszcze dodatkowo zyskuje na kontrascie.

To tyle na ten temat na dzis.
Rozpisalem sie, zeby odwlec pore obiadu.
Moze sie komus przyda.

Awatar ajsikel
ajsikel

oczywiscie ze sie przyda;]
ja cos napisze jak spisze to co sobie zanotowalem gdzies i popre faktami.
W sumie ten caly watek jest bdb i wazny o ile bedzie tu pisanie konkretne i empiryczne a nie farmazony zaslyszane, jak czasme w innych watkach

na second-pass lith chyba nie slyszalem innej dobrej nazwy;]

Awatar Jamalski
Jamalski

janus napisał(a):
Jestem swiezo po probach 'drugiego przejscia' lub tez 'wywolania powrotnego' na papierach Adox Variotone i Adox MCC.

pitu pitu
pokaż coś

Awatar janus
janus

Caly dzien w plecy, mniej wiecej dwanascie godzin pracy...
Przechodze do meritum:

Czy ktos jest w stanie wyjasnic, dlaczego nie powinienem uzywac jako odbielacza chlorku miedzi? Nie wiem, jaka reakcja zaszla, ale po ktorejs z kolei odbitce papier zaczal odbarwiac sie, tworzac dosc regularne "sniezne" plamy. Te biale krysztalki sniegu zmienily sie przy ponownym wywolaniu papieru w CZARNE plamy. Dzuma i cholera. Szkaradnie to wyglada. Ze wzgledu na chemie nawet sie tym teraz nie podetre.

Czy lepszym odbielaczem do "wywolania powrotnego" bedzie siarczan miedzi lub zelazocyjanek potasu? Przeczytalem gdzies (ha! gdzies, czyli nigdzie!), ze chlor na dluzsza mete zabija papier...
A moze problem nie lezy w odbielaczu jako takim, lecz w jego zuzyciu?
Jak czesto nalezy zmieniac odbielacz?

Bede wdzieczny za rady, bo jestem bezradny.

Awatar Jamalski
Jamalski

pierwsze slysze o chlorku miedzi jako dobielaczu.
sprobuj tego
edyp: nic wiecej w temacie nie dodam, bo mialo byc merytorycznie, a ja tej procedury nie przerabialem jeszcze.

Post był edytowany 2013-06-26 21:50:10

Awatar janus
janus

Dzieki za link.
Siarczan miedzi moge miec w kazdej chwili, Moersch ma go w ofercie.
Z drugiej strony Rudman uzywa zelazocyjanku potasu, wiec mysle, co wybrac.
Chodzi mi w pierwszym rzedzie o powtarzalnosc wynikow, bo drugiego takiego dnia jak dzisiejszy wolalbym uniknac.

Awatar janus
janus

Oczywiscie cos tam jednak wczoraj porobilem, a mianowicie kilka testow, ktorych wyniki mozna obejrzec ponizej. Wszystkie skany pochodza z odbitek, staralem sie wyszopowac je tak, zeby jak najbardziej przypominaly oryginal. Odbitki robilem szybko i bez maskownicy, stad mozliwe skazy i nierownosci w ostrosci obrazu (zostawione oczywiscie bez szopingu).

1.
Na poczatek jako punkt odniesienia Olgi na Adoksie MCC w wywolywaczu Eco 4812, tak zwana "poprawna" odbitka na normalnej gradacji z normalnego negatywu:




2.
Ponizej ten sam fragment negatywu na papierze Fomabrom Variant IV 123 w wywolywaczu Easylith (oldbrown + po 10 ml czesci A i B). Czas naswietlania (30 sek.) wzialem z nosa i okazal sie on o wiele za krotki, co skutkuje zbyt kontrastowa odbitka. Mimo to widac, ze papier dobrze rokuje, dajac w tym wywolywaczu ladne, stonowane kremy w swiatlach i bardzo ciemne, granatowawe czernie. Moersch nie lubi go z powodu slabej kontroli ziarna. Faktycznie, wychodzi ono w sposob dosc nieprzewidywalny, wiec papier niekoniecznie nadaje sie do portretow dam.
Mozna to zrobic lepiej niz na ponizszym przykladzie:




3.
Tym razem papier Fomatone 133 (numer serii sprzed uwagi Moerscha na temat odmiennych wynikow na obecnie produkowanym Fomatonie) w tym samym wywolywaczu Easylith (60 sek. naswietlania okazalo sie strzalem w dziesiatke). Zdziwil mnie krotki czas wywolywania Fomatone´u oraz baaardzo duzy efekt "dry down". Koniecznie nalezy go uwzglednic takze przy konwencjonalnym wywolywaniu, bo papier po wychnieciu ciemnieje w znacznym stopniu:




4.
Jeszcze testujac MCC zrobilem zawczasu kilka ciemniejszych odbitek (o ok. 50-80%) pod wywolanie powrotne. Ponizej Olgi na MCC wywolanym w Eco 4812, nastepnie calkowicie odbielonym w chlorku miedzi i po wyplukaniu ponownie wywolanym w Easylicie o tych samym parametrach, co wyzej. Odbitka ma tendencje do rozjasniania sie i silniejszego kontrastu, totez trzeba to uwzglednic juz na poczatku. Bez bicia przyznaje, ze efekt tej hybrydy obu wywolywaczy rzuca mnie na kolana:




5.
Na koniec (nieudana) proba tej samej, co wyzej, kombinacji. Z ta roznica, ze wyjalem odbitke z odbielacza w polowie procesu. Tak jak pisze Moersch, bardzo latwo wowczas o smugi, czego dowodem ponizsze zdjecie. Rowniez sama tonalnosc i kolorystyka nieszczegolnie mnie zachwycily, ale wklejam dla porzadku:




Chwilowo to tyle na ten temat.

Post był edytowany 2013-06-27 14:09:54

Awatar Yoonson
Yoonson

dużo Olg
to mnie się podoba.

muszę w wolnej chwili poczytać to ze zrozumieniem, co napisałeś, bo śledzę z uwagą ten wątek i odkładam w komórce mózgowej na później.

tak, czy owak - dzięki za kawał dobrej roboty.

Awatar ajsikel
ajsikel

dobra robota, poparta dobrym materialem.
tez jestem w trakcie czegos, rownież wybielania.
wyjdzie cos , zamieszcze.

aha, jesli tonowales cos, tonujesz,
do wybielania mozna uzywac wybielaczy z zestawu tonera, np sulphide toner tetenala ma dobry odbielacz.
ale chyba nic nowego nie napisalem ;]

Awatar janus
janus

Dzieki, Panowie.
:-)

Tak, kiedys juz uzywalem odbielacza dedykowanego do sepii do innego celu.
Ale teraz przydaloby mi sie cos niezawodnego do infektow, niekoniecznie uniwersalnego.

Zamiesc cos, chetnie poczytam i popatrze.
Ja w Galerii raczej nie zaistnieje, ale tutaj wrzucac bede czasem cwiczebne sample.
Watek jest specyficzny, wiec jest szansa, ze utrzyma poziom.
Ilosc zmiennych w tym procesie jest tak wielka, ze tylko dyscyplina moze nas uratowac.
:-)

Awatar Jamalski
Jamalski

a po drugim przejsciu utrwalasz ? (pytanie moze retoryczne, ale nie jestem na bierzaco z literatura w tej materii )
nawazylem dzis tego odbielacza na siarczynie miedzi i.... wow.
jak wyschnie probka zeskanuje i wkleje

Awatar janus
janus

No tak, stopuje i utrwalam raz jeszcze.
W utrwalaczu trzeba sie liczyc z rozjasnieniem obrazu.

Awatar Jamalski
Jamalski

fomatone, jak to foma ciemnieje, wiec po wyschnieciu sciemnialo, ale nic to.
fomatone chamła, pierwsze wolanie rollei vintage lith, czesciowe odbielenie w wybielaczu miedziowym , drugie wołanie w składaku Defender 15-D do momentu zadowalajacego.nie jest to kierunek w ktorym zmierza Janus, ale nie mniej efektowne.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.