Awatar janus

Gry uliczne. Offtop komputerowy.

janus 59

Kilka miesiecy temu znalazlem laptoka. Normalnie. Na ulicy. On lezal, ja szedlem.
Pomyslalem, ze pewnie kicha, ale akurat w ten dzien moj wlasny laptok wszedl byl w faze agonalna, wiec uznalem, ze moze to jednak jakis znak. Wiec wzialem.

Dzis kupilem do niego kabel sieciowy.
O dziwo laptok dziala. O dziwo, ma nawet Windowsa.
Problem jest taki: moge zalogowac sie tylko jako gosc, co oczywiscie pozbawia mnie mozliwosci korzystania z pelnego zakresu funkcji laptoka. Chcialbym na przyklad pokasowac gry zrecznosciowe poprzedniego wlasciciela.

Pytanie:
Co musze zrobic, zeby przyswoic ten komputer na wlasny uzytek?

Odpowiedzi 59

Awatar jac123
jac123

Marto, a jak radzisz sobie z czytnikiem linii papilarnych?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar MartaW
MartaW

jac123 napisał:
Marto, a jak radzisz sobie z czytnikiem linii papilarnych?

Właściwe pytanie brzmi, jak czytniki linii papilarnych radzą sobie z moimi palcami
Bo nie radzą

A tak na poważnie: jak się z lapka wyciągnie twardy dysk, to już wszystko można



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar janus
janus

No więc tego...
Ściągnąłem tego Ofkraka spoza Krakowa.
Mam teraz na ekranie komputera sporo ikonek, z którymi nie wiem, co począć.
No właśnie. Co począć? Jak to odpalić?

Post był edytowany 2012-11-27 18:15:48

Awatar rouge
rouge

On automatycznie spróbuje odszyfrować hasło do profili w w7. Jeśli ściągnąłeś ophckraka do w7. Pewnie mu się to nie uda. Gdzieś tam w menu masz file managera i tam pewnie wyświetli Ci dyski. Tam po prostu poklikaj. Profile użytkowników znajdują się w users. Dane lub dokumenty mogą być albo w profilach, albo np. na innej Patrycji.

Jeśli nie rozszyfruje hasla, to zanim zaczniesz dłubać po dyskach, to tam chyba można usunąć hasło z danego profilu.

Post był edytowany 2012-11-27 18:56:47

Awatar MartaW
MartaW

janus napisał:
No więc tego...
Ściągnąłem tego Ofkraka spoza Krakowa.
Mam teraz na ekranie komputera sporo ikonek, z którymi nie wiem, co począć.
No właśnie. Co począć? Jak to odpalić?


Czy jestes pewien, ze ściagnąłeś obraz płyty CD z Ophkrakiem dla Vista, wypaliłeś ją i uruchomiłeś komputer z tej płyty?
Bo jeśli masz na ekranie sporo ikonek, to podejrzewam, że pobrałeś instalator ophcracka dla Windows, zainstalowałeś go i niewiele możesz nim zrobić nie mając przecież uprawnień administratora (o uzyskanie których Ci właśnie idzie).
To jak jest?



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar janus
janus

Tak, mysle, ze sciagnalem to, co mialem sciagnac.
Nie za bardzo teraz wiem, jak wypalic te rzecz na plycie i co to znaczy, ze mialbym uruchomic komputer z tejze plyty.

Awatar hobbes
hobbes

janus napisał(a):
Tak, mysle, ze sciagnalem to, co mialem sciagnac.
Nie za bardzo teraz wiem, jak wypalic te rzecz na plycie i co to znaczy, ze mialbym uruchomic komputer z tejze plyty.


For God's Sakes.. How to use Ophcrack

Awatar janus
janus

Ue kurde, dzieki.
Widze, ze jest nas wiecej.
:-)

Awatar janus
janus

O rety.
Nie mogę wydostać się z tego Boota.
Czarno to widzę, komputer zachowuje się nieprzyzwoicie, jakby chciał wrócić do lat siedemdziesiątych. Żadnych kolorów już nie mam na ekranie, wszystko stracone.
A przez moment było nawet fajnie, czułem się jak Tom Cruise w filmie, którego tytułu nie pamiętam...

PS: Ok, wyjąłem płytę i wrócił mi normalny Windows.
Ale wciąż żadnego hasła nie złamałem.
Nic to, jutro spróbuję jeszcze raz z nową płytą, bo ta była chyba cokolwiek nieświeża.

Post był edytowany 2012-11-28 11:19:30

Awatar jac123
jac123

janus napisał(a):
O rety.
Nie mogę wydostać się z tego Boota.
Czarno to widzę, ...

Janusie, myślę że komputer próbuje przejąć nad Tobą kontrolę i kradnie Twój umysł, mówiłem że to się źle skończy ...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar MartaW
MartaW

janus napisał:
O rety.
Nie mogę wydostać się z tego Boota.
Czarno to widzę, komputer zachowuje się nieprzyzwoicie, jakby chciał wrócić do lat siedemdziesiątych. Żadnych kolorów już nie mam na ekranie, wszystko stracone. ...



janus napisał:
... Nic to, jutro spróbuję jeszcze raz z nową płytą, bo ta była chyba cokolwiek nieświeża.

Z zapartym tchem czekamy na wieści z frontu



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar janus
janus

Melduję, że:
1. płytę wypaliłem,
2. hasło skrakowałem,
3. komputer przewertowałem,
4. adres mailowy znalazłem i wiadomość o znalezisku napisałem.

W napięciu czekam teraz na dalszy rozwój wydarzeń.

ZA WSZELAKĄ POMOC SERDECZNE BÓG ZAPŁAĆ!
(Bez Waszej pomocy w życiu nie dałbym rady).
:-)

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

janus napisał(a):
Melduję, że:
1. płytę wypaliłem,
2. hasło skrakowałem,
3. komputer przewertowałem,
4. adres mailowy znalazłem i wiadomość o znalezisku napisałem.

W napięciu czekam teraz na dalszy rozwój wydarzeń.

ZA WSZELAKĄ POMOC SERDECZNE BÓG ZAPŁAĆ!
(Bez Waszej pomocy w życiu nie dałbym rady).
:-)


To może być początek ciekawej znajomości.

Awatar janus
janus

Taa... Też jestem ciekaw, czy za dobry uczynek po ryju nie zbiorę.

Awatar MartaW
MartaW

janus napisał(a):
Melduję, że:
1. płytę wypaliłem,
2. hasło skrakowałem,
3. komputer przewertowałem,
4. adres mailowy znalazłem i wiadomość o znalezisku napisałem.
...




opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

janus napisał(a):
Taa... Też jestem ciekaw, czy za dobry uczynek po ryju nie zbiorę.


No ponoć za każdy trzeba zapłacić.
Bo może ktoś chciał się tego pozbyć z jakiegoś nieznanego powodu, a Ty mu mejla żeby go zabrał z powrotem

Awatar MartaW
MartaW

janus napisał:
Taa... Też jestem ciekaw, czy za dobry uczynek po ryju nie zbiorę.

Aaa... a przyznałeś się właścicielowi do złamania jego hasła?
Bo ja bym tę część informacji (w tych okolicznościach) zachowała dla siebie



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar janus
janus

Nalegał nie będę.
Przydałby mi się ten laptok, mój własny ledwo dycha.

Marto, przyznałem się, inaczej skąd miałbym adres mailowy?
Zresztą jedyny kontakt, jaki znalazłem, jest do znajomych tego szczawika.
Do nich więc napisałem.

Awatar MartaW
MartaW

No zobaczymy...
Bo mi to przypomina pewną historie sprzed dziesięciu lat (albo więcej)...
Obsługiwałam wtedy informatycznie (doradzając, dobierając narzędzia, ratując przy awariach) pewne duże biuro podroży (które 'wyrosło' przy mnie, wiec była to już wieloletnia znajomość).
Stopień zaufania właścicieli do mnie był taki, że gdy trzeba było coś zrobić po zamknięciu biura, dostawałam klucze, kody do alarmów i nikt mnie nie pilnował.
Do czasu...
Do czasu, gdy prezes stracił/zapomniał najgłówniejsze hasło do firmowego systemu rejestracji i zliczania telefonów wykonywanych przez pracowników (a były to wielkie koszty, bo wycieczki zagraniczne). Producent oprogramowania oświadczył, że przepadło i że nic się z tym nie da zrobić. Trzeba system zainstalować na nowo, ustalić nowe hasła i zaakceptować utratę wszystkich zgromadzonych bilingów.
Hmm...
Akurat pojawiłam się w biurze i zostałam poproszona o pomoc w tej reinstalacji.
Wzięłam dyskietki instalacyjne i oddaliłam się w poszukiwaniu wolnego pokoju z komputerem.
Po dwóch godzinach mniej więcej wróciłam do prezesa mówiąc:
"Pańskie hasło jest takie: .....
Ile to dla pana jest warte?"
Prezes zesztywniał, zapłacił według normalnej stawki, ale stan sztywności mu nie przeszedł i wkrótce potem mało elegancko zakończył naszą wieloletnią współpracę sugerując, że stracił do mnie zaufanie.
Wystawiłam mu ostatni rachunek i trzasnęłam drzwiami.
...
A to biuro jakiś czas temu zbankrutowało pozostawiając mnóstwo klientów na lodzie (tzn. na zagranicznych piaskach).



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar janus
janus

No widzisz, głupia sprawa.
Powiem Ci, jak ja to widzę:

Jako że nie mam bladego pojęcia o komputerach, bezgranicznie ufam w skuteczność ich zabezpieczeń, kodów, kluczy itp. Życie nie konfrontuje mnie z sytuacjami, w których musiałbym podać tę skuteczność w wątpliwość. Łatwa jest zatem moja wiara.

Jeśli ktoś potrafi złamać takie zabezpieczenie, staje się dla mnie osobą potencjalnie niepewną. Ja wiem: to absurd, że zamiast wdzięczności, w pierwszym odruchu rodzi się uczucie zgoła przeciwne. Ale tak chyba właśnie działa umysł laika: rzeczywistość korguje to, co uznawało się za prawdę i trzeba szybko znaleźć winnego.

Oczywiście niewielki wysiłek pozwoliłby prezesowi zrozumieć, co naprawdę zaszło. Szkoda, że zatrzymał się on na pierwszym etapie, zdominowanym przez utratę zaufania.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.