Awatar noritsu-koki

Temat muzyczny, reaktywacja. Albo aktywacja.

noritsu-koki 667

Z powodu offtopicu w innym temacie postanowiłem odszukać na forum temat muzyczny, bo kiedyś chyba jakiś na forum działał. Ale szlag go trafił, zniknął, czy nie wiem co się stało, może po prostu kiepsko szukam.

Dlatego zakładam nową (a może pierwszą?) odsłonę tego wątku. Można wrzucać linki, dyskutować, okładać się sztachetami i butelkami po piwie po głowach, w sumie co kto woli.

A że ktoś musi zacząć, to wrzucam swoje dawne/niedawne odkrycie, uroczą Samijkę, Laponkę, czy jak tam się ich nazywa, żeby nie było obraźliwie:

Máddji

Ktoś zna podobne klimaty i mógłby coś zalecić w odpowiedniej dawce?



http://symbolicinteraction.wordpress.com

Odpowiedzi 667

Awatar MartaW
MartaW

Satchmo forever



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar nort-on
nort-on

noritsu-koki napisał(a):
Máddji

Ktoś zna podobne klimaty i mógłby coś zalecić w odpowiedniej dawce?


np niektóre rzeczy Eivør (pani chyba z Wysp Owczych).
Jak Skandynawia, to klasyki typu Hedningarna (zwłaszcza wczesne płyty, z samijsko-karelskimi wokalami), czy Hoven Droven, z młodszych może Valravn (na żywo świetne!). A trochę bardziej na południe i bardziej elektronicznie chociażby Ole Lukkoye.

Awatar nort-on
nort-on

Norwegia to u mnie ostatnio nowe Wilki.

Awatar jarek
jarek

Jaram się



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar tomaszt81
tomaszt81

RagnarokIII napisał(a):
Ja tam znów lubię Köln Concert


tak na luźno, w muzycznej encyklopedii napisane jest, że Jarrett to.... murzyn a btw polecam serię pięknych solowych improwizowanych koncertów z Japonii.

śmiać mi się chcę, jak pianiści tzw. klasyczni uczą się tego i to w dodatku z nut

Awatar implicite
implicite

Pani fika nóżkami może nieco pretensjonalnie, ale ten głos...

A to jest jedną z najpiękniejszych pieśni o miłości jakie znam. Ogólnie polecam Christinę Pluchar i jej zespół L'Arpegiata i głos boskiego Żaruskiego (wszystko).

Post był edytowany 2012-06-28 09:37:41



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
Pani fika nóżkami może nieco pretensjonalnie.


Bo Ona raczej nie na tańce przyszła, jak widać w finale.

A z najpiękniejszych pieśni o miłości, mnie ta zafascynowała.

miłość

Post był edytowany 2012-06-28 09:46:15



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Pani fika nóżkami może nieco pretensjonalnie, ale ten głos...

A to jest jedną z najpiękniejszych pieśni o miłości jakie znam. Ogólnie polecam Christinę Pluchar i jej zespół L'Arpegiata i głos boskiego Żaruskiego (wszystko).


Ha! to ja poprawię Juliuszem Cezarem w Egipcie.. Jerzego Fryderyka..i arią pięknej Danielle De Niese -> V'Adoro Pulille..

Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
implicite napisał:
Pani fika nóżkami może nieco pretensjonalnie, ale ten głos...

A to jest jedną z najpiękniejszych pieśni o miłości jakie znam. Ogólnie polecam Christinę Pluchar i jej zespół L'Arpegiata i głos boskiego Żaruskiego (wszystko).


Ha! to ja poprawię Juliuszem Cezarem w Egipcie.. Jerzego Fryderyka..i arią pięknej Danielle De Niese -> V'Adoro Pulille..

Szkoda, że w fabryce muszę mieć wyłączony głośnik, choć z drugiej strony słuchać arii z komputerowego buczka?



Wstęp do wątpienia
Awatar Yoonson
Yoonson

wracając do Jarrett'a, to zapis "At the Deer Head Inn" ma w sobie tyle życia i radości z muzykowania, że słuchając ostatnio aż się rozpłynąłem, niczym dwie kostki lodu w burbonie...

Awatar AnnaN
AnnaN

implicite napisał:
hobbes napisał:
Ha! to ja poprawię Juliuszem Cezarem w Egipcie.. Jerzego Fryderyka..i arią pięknej Danielle De Niese -> V'Adoro Pulille..

Szkoda, że w fabryce muszę mieć wyłączony głośnik, choć z drugiej strony słuchać arii z komputerowego buczka?


Chyba czeka Cię Tofiku nowa obsesja...
Ech... coś pięknego!



flickr
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

DAAD napisał(a):
implicite napisał(a):
Pani fika nóżkami może nieco pretensjonalnie.


Bo Ona raczej nie na tańce przyszła, jak widać w finale.

A z najpiękniejszych pieśni o miłości, mnie ta zafascynowała.

miłość


Led Z. super z lat młodzieńczych aczkolwiek wyżej stawiam Child In Time i oczywiście Live At Pompeii

Edyta dodaje miał być ten link Eugeniuszu.

Post był edytowany 2012-06-28 11:11:50

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.