Awatar usagi

czemu analogiem?

usagi 50

czemu analogiem?
między bogiem a prawdą
(lub prawdą a bogiem)
nie wiem
zacząłem dość dawno
a cyfrą?
nie mogę...

a w zasadzie mogę
ale mi się nie chce
bo nic tak jak analog
mi ego nie łechce



http://ellocomotiff.blogspot.com/

Odpowiedzi 50

Awatar martian1
martian1

Analogiem ze względu na ten niepowtarzalny "feeling" (najlepszy przy całkowicie mechanicznych aparatach) i ze względu na cz.b. Ostatnio zauważyłem, że tak się w to wkręciłem, że zacząłem myśleć czarno-biało

Awatar p1ot3
p1ot3

a ja robię słeet foteczki analogowym lf z pięknym czerwonym miechem, na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.

p.

ps. poprzestawiajcie sobie przecinki gdzie komu pasuje.

Awatar DAAD
DAAD

p1ot3 napisał(a): na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.


To tam u Ciebie, nieciekawe zapachy w okolicy muszą być.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar p1ot3
p1ot3

DAAD napisał(a):
p1ot3 napisał(a): na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.


To tam u Ciebie, nieciekawe zapachy w okolicy muszą być.


mirra i kadzidło, nic specjalnego.

p.

Awatar maciejka
maciejka

Analog to tez otworek, Holga, stare aparaty o ciekawej i niepowtarzalnej optyce, techniki szlachetne ... cos co daje niepowtarzalny klimat.
Warto ... warto ... !



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar januszM
januszM

Analoga lubię bo jak się trafi super kadr to:
- w canonecie akurat ustawiłem taki czas, że przysłona wychodzi powyżej 16 i migawka jest zablokowana
- film spadł ze szpuli i mam piękną multiekspozycję na tylnej ściance komory filmu
- załadowałem Trixa a tu zestaw kolorów jak marzenie
- film zaciął się w koreksie, udało się go wyjąc i wsadzić z powrotem, tylko dwie klatki się pogięły, akurat ta
- zawsze stawiam zlewkę z utrwalaczem jako trzecią na stole, zadzwoniła komórka, pogadałem i postawiłem jako pierwszą
umartwiać się lubię .

Awatar Gata
Gata

januszM napisał:
Analoga lubię bo jak się trafi super kadr to:
- w canonecie akurat ustawiłem taki czas, że przysłona wychodzi powyżej 16 i migawka jest zablokowana
- film spadł ze szpuli i mam piękną multiekspozycję na tylnej ściance komory filmu
- załadowałem Trixa a tu zestaw kolorów jak marzenie
- film zaciął się w koreksie, udało się go wyjąc i wsadzić z powrotem, tylko dwie klatki się pogięły, akurat ta
- zawsze stawiam zlewkę z utrwalaczem jako trzecią na stole, zadzwoniła komórka, pogadałem i postawiłem jako pierwszą
umartwiać się lubię .


dobre

Awatar orwo
orwo

TomaszK napisał(a):
cyfrą robię, gdy mam zapotrzebowanie na kolor, dlaczego? Bo mi lepiej wychodzi niż z filmu.


wołaj kolor sam, będzie zupełnie odwrotnie.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

p1ot3 napisał(a):
a ja robię słeet foteczki analogowym lf z pięknym czerwonym miechem, na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.


Pokaż choć jedną, zobaczymy czy warto tam przyjechać



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar dzemski
dzemski

a ja analogowo bo cyfra nie ma tej magii, im jestem starszy tym bardziej to doceniam



śniadanie z szafką na trawie ;)
Awatar marecky1969
marecky1969

...a ja robię analogiem, gdyż mam poniekąd pewien wpływ(oczywiście w pewnym sensie ograniczony stanem technicznym sprzętu)na jakość zdjęć - w dalmierzowcach lubię co jakiś czas skalibrować dalmierz, w lustrzankach czasem okazuje się , iż lustro wymaga regulacji położenia(ostatnio regulowałem obiektyw/wy w swoim Starcie 66s iw Lubitelu)generalnie po zakupie sprzętu okazuje się, iż wymaga on zazwyczaj takiej regulacji w związku z użytkowaniem, jest to trochę czasochłonne, potem trzeba założyć film i sprawdzić, czy wszystko jest OK, człek ma frajdę,że udało mu się co nieco "poprawić" - w cyfrakach takich rzeczy raczej się nie robi, no chyba,że sprzęt zaliczył "jakieś niespodzianki", no ale wtedy wizyta w serwisie jest bardziej wskazana...

Awatar PiotrG
PiotrG

Janeq-2010 napisał(a):
p1ot3 napisał(a):
a ja robię słeet foteczki analogowym lf z pięknym czerwonym miechem, na widok którego, wszystkie laski w okolicy trą kolanem o kolano az dym idzie.


Pokaż choć jedną, zobaczymy czy warto tam przyjechać


Fotkę czy laskę?

Awatar rouge
rouge

usagi napisał(a):
czemu analogiem?


Ni mom cyfry.

Awatar radekone
radekone

rouge napisał(a):
usagi napisał(a):
czemu analogiem?


Ni mom cyfry.


Jo tyz nii.

Awatar studhent
studhent

A ja lubię jakość tradycyjnych odbitek cz-b jak sam sobie je wywołam w ciemni najlepiej na barytowym papierze rozmiaru 30x45

Awatar dziadek-jasek
dziadek-jasek

Format 6x7 - nie muszę się spieszyć, nie muszę co 2 lata kupować nowego aparatu, nie muszę liczyć pixeli...
LF - ta przyjemność jest bezcenna.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

PiotrG napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
Pokaż choć jedną, zobaczymy czy warto tam przyjechać

Fotkę czy laskę?


Fotkę z laską - najlepiej



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar maciusza666
maciusza666

Chciałbym zacytować Davida Notona z jego książki "W stronę lepszych zdjęć":

"W erze cyfrowej łatwo stracić głowę. Powszechne jest przekonanie, że jeśli zrobi się wystarczająco dużo zdjęć, któreś z nich będzie dobre. Nic bardziej błędnego. Działając w ten sposób, na koniec masz tysiąc słabych kadrów, a skazujesz się jedynie na długie dni, tygodnie lub miesiące siedzenia przed komputerem i przekopywanie się przez śmieci. Szczerze mówiąc, robię teraz mniej zdjęć niż w czasach filmu. Po pierwsze - nie muszę stosować bracketingu ekspozycji. Po drugie - to moja reakcja na dzisiejsze realia rynku fotograficznego, dominację ilości nad jakością. Nie chcę spędzić reszty życia przed komputerem. Wolę wrócić do domu z jednym dobrym zdjęciem zamiast z setką średnich."

Gościa podziwiam za umiejętność nie rozstrzygania sporów nad wyższością cyfry/analoga, ale nad samym sensem i przesłaniem płynącym od zdjęć. Czytając jego notatki mam wrażenie, że granica cyfra/analog zanika. Pojawia się tylko nurtujące pytanie, które od jakiegoś czasu mnie gryzie. Czy z czasem robię coraz lepsze zdjęcia? Trudno być obiektywnym wobec własnych zdjęć, trudno podejść do nich z dystansem. Czy macie zdjęcia, z których jesteście naprawdę dumni? Nie zależnie od tego, czy zostało zrobione analogiem czy cyfrą?

Awatar Olszi
Olszi

maciusza666 napisał(a):
Chciałbym zacytować Davida Notona z jego książki 'W stronę lepszych zdjęć':

'W erze cyfrowej łatwo stracić głowę. Powszechne jest przekonanie, że jeśli zrobi się wystarczająco dużo zdjęć, któreś z nich będzie dobre. Nic bardziej błędnego. Działając w ten sposób, na koniec masz tysiąc słabych kadrów, a skazujesz się jedynie na długie dni, tygodnie lub miesiące siedzenia przed komputerem i przekopywanie się przez śmieci. Szczerze mówiąc, robię teraz mniej zdjęć niż w czasach filmu. Po pierwsze - nie muszę stosować bracketingu ekspozycji. Po drugie - to moja reakcja na dzisiejsze realia rynku fotograficznego, dominację ilości nad jakością. Nie chcę spędzić reszty życia przed komputerem. Wolę wrócić do domu z jednym dobrym zdjęciem zamiast z setką średnich.'

Gościa podziwiam za umiejętność nie rozstrzygania sporów nad wyższością cyfry/analoga, ale nad samym sensem i przesłaniem płynącym od zdjęć. Czytając jego notatki mam wrażenie, że granica cyfra/analog zanika. Pojawia się tylko nurtujące pytanie, które od jakiegoś czasu mnie gryzie. Czy z czasem robię coraz lepsze zdjęcia? Trudno być obiektywnym wobec własnych zdjęć, trudno podejść do nich z dystansem. Czy macie zdjęcia, z których jesteście naprawdę dumni? Nie zależnie od tego, czy zostało zrobione analogiem czy cyfrą?


Czekam na tą chwilę o którym będe mógł wpełni świadomie powiedziec:Tak!Zrobiłem dobre zdjęcie

A odwołując się do samego tematu:
Czemu analogiem?
1)Bardziej szanuje kazda klatke,wiecej mysle nad kadrem
2)Moment gdy po oddaniu filmu do labu wyczekuje ,,co z tego wyjdzie''
3)Pewna Magia o której mówi wiele osób
4)Lubię antyki,starsze przedmioty.Jesli chodzi o estetykę i wygląd to jak na mój gust analogi biją pod tym wzgledem cyfrowki (ale to juz tak troche bardziej na marginesie :P)
5)Po prostu,po lubię.Fotografowanie analogiem (np. moim F601) sprawia mi wieksza radosc niż fotografowanie cyfrą (np moim D3000)
Danke.



http://darmowefilm24h.blogspot.com/
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.