Awatar usagi

czemu analogiem?

usagi 50

czemu analogiem?
między bogiem a prawdą
(lub prawdą a bogiem)
nie wiem
zacząłem dość dawno
a cyfrą?
nie mogę...

a w zasadzie mogę
ale mi się nie chce
bo nic tak jak analog
mi ego nie łechce



http://ellocomotiff.blogspot.com/

Odpowiedzi 50

Awatar marika
marika

usagi napisał(a):
a w zasadzie mogę
ale mi się nie chce
bo nic tak jak analog
mi ego nie łechce


szczere wyznanie. nie podpiszę się.



2.8 nie robi na mnie wrażenia.
Awatar sweetek
sweetek

ja robie i cyfrą i analogiem...
ani jednym, ani drugim nie wychodzą mi arcydzieła...
ale większą przyjemność mam analogiem....
Tak.. wielką przyjemność mam analogiem

Awatar TomaszK
TomaszK

Bardzo proste, w moim przypadku (przepraszam z góry za straszliwie pragmatyczne podejście): cyfrą robię, gdy mam zapotrzebowanie na kolor, dlaczego? Bo mi lepiej wychodzi niż z filmu. Analogiem - gdy chcę cz.b. Dlaczego? Bo mi lepiej wychodzi niż konwersja z RAW-a. A poza tym - uwielbiam wywoływać negatywy

Awatar jarek
jarek

Powiem Wam coś zabawnego, ale cyfra to też analog.
Poza erę analogową wyjdziemy dopiero w momencie stworzenia technik kwantowych, które nie operują "płaskim" rozumieniem informacji, na zasadzie jest- nie ma.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar DAAD
DAAD

jarek napisał(a):
Powiem Wam coś zabawnego, ale cyfra to też analog.


Niestety muszę przyznać rację Jarkowi. Z tego powodu używam pojęcia tradycyjny, w zastosowaniu do aparatów i fotografii.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar tegieer
tegieer

Ja w analogu lubię właśnie tą tradycyjność i nie chodzi tu o opozycję do cyfry. Dla przykładu mam nikona F4 i FE2, ale w odniesieniu tylko do tych dwóch aparatów, to 95% zdjęć robię tym drugim - F4 ma już za dużo elektroniki, nie ma to jak ręcznie wajchą przewinąć film Cyfrę też lubię i to bardzo, ale do innych zastosowań niż analoga.



Fotografia artystyczna
Fotograf Gdańsk
Fotografia Ślubna Gdańsk
Michał Sikorski - blog
Awatar DAAD
DAAD

Jest jeszcze jedna sprawa, o której nie wspominacie. Do otrzymania dobrego zdjęcia tradycyjnego, trzeba mieć zazwyczaj dużo więcej wiedzy, niż do otrzymania podobnego zdjęcia sposobem cyfrowym. Cały nacisk przemysłu skupił się na tym, by fotografować mógł każdy. Ty tylko naciśnij guzik, my resztę zrobimy za ciebie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar radekone
radekone

Daad, w ten sam sposob Kodak reklamowal sie przed wojna.

Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

Żeby zrobić zdjęcie cyfrą a potem je obrobić to też trzeba mieć jakąś wiedzę i wizję. Cyfra może weszła ale światło pozostaje światłem - zmianie ulega medium, dzięki któremu uzyskujemy zdjęcie. Oczywiście pomijam tutaj skrajną automatyzację, bo to już nie fotografia a 'cykanie fotek'. A cykać analogiem też można, widuję w galerii zdjęcia wykonane kompaktami, które ponoć są ograniczone i niewiele można w nich ustawić po swojemu.

Awatar DAAD
DAAD

radekone napisał(a):
Daad, w ten sam sposob Kodak reklamowal sie przed wojna.


Teraz dopiero w 90% hasło odniosło sukces.

Pikuslaw, wiedzę i wizję trzeba mieć zawsze jak się coś robi. Mam zaprzyjaźnionego fotografa, widzę co ludzie wyprawiają cyfrą, ogólnie jest dużo ale tragicznie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jarek
jarek

DAAD napisał(a):
Do otrzymania dobrego zdjęcia tradycyjnego, trzeba mieć zazwyczaj dużo więcej wiedzy, niż do otrzymania podobnego zdjęcia sposobem cyfrowym.

Chciałbym brać to co Ty. :]



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar DAAD
DAAD

jarek napisał(a):
Chciałbym brać to co Ty. :]



Nicht Fersztejen?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jjb
jjb

Wbrew pozorom fotografia cyfrowa nie jest tania, kiedy interesuje nas przechowywanie w perspektywie kilkudziesięciu lat.
Ale dla mnie różnica jest taka, jak w pisaniu na komputerze i pisaniu piórem. Najlepsze teksty wychodzą mi, kiedy piszę starym, prawie stuletnim piórem, atramentem, który zrobiłem własnoręcznie... taki podświadomy bodzieć, że nie wypada takim sposobem robić byle czego.

Awatar Irwin0
Irwin0

Dyskusja czysto akademicka rzekłbym.
Ja robię analogiem tradycyjnym bo lubię.
Lubię jak mi leży w dłoni, lubię obraz na matówce z klinem, lubię podświetlane cyferki w światłomierzu, lubię kręcić pierścieniem przysłony i odległości, lubię dźwięk wyzwalanej migawki, lubię czekać na zdjęcia z labu, lubię ten dreszczyk emocji gdy otwieram kopertę ze zdjęciami, lubię drogę do domu, gdy jestem pochłonięty oglądaniem zdjęć.
Ostatnio zacząłem rozważać samodzielne wołanie negatywów i myślę, że jeszcze więcej rzeczy/czynności polubię

Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

Irwin0 napisał(a):
Dyskusja czysto akademicka rzekłbym.
Ja robię analogiem tradycyjnym bo lubię.
Lubię jak mi leży w dłoni, lubię obraz na matówce z klinem, lubię podświetlane cyferki w światłomierzu, lubię kręcić pierścieniem przysłony i odległości, lubię dźwięk wyzwalanej migawki, lubię czekać na zdjęcia z labu, lubię ten dreszczyk emocji gdy otwieram kopertę ze zdjęciami, lubię drogę do domu, gdy jestem pochłonięty oglądaniem zdjęć.
Ostatnio zacząłem rozważać samodzielne wołanie negatywów i myślę, że jeszcze więcej rzeczy/czynności polubię

O! I o to chodzi! Kiedyś malarze toczyli dyskusje z fotografami w podobnym duchu: że fotografia to czysta mechanika, bez duszy, na co fotografowie odpowiadali że aparat jest ich pędzlem. Takie dyskusje można toczyć bez końca i bez jednoznacznego wyniku. A wywoływanie w zlewie daje ogrom radochy, w dodatku nie jest trudne

Awatar maciusza666
maciusza666

Dodam, że zamówiłem sobie tamrona 17-50/2.8 do mordki Pentaxa. Cyfrę też lubię. W lipcu okazyjnie robiłem zdjęcia na dwóch weselach. Panowie młodzi byli zdziwieni plastyką zdjęć "z kliszy". Co dziwne, mnie to również zaskoczyło.

Awatar analogowiec
analogowiec

TomaszK napisał(a):
... cyfrą robię, gdy mam zapotrzebowanie na kolor, dlaczego? Bo mi lepiej wychodzi niż z filmu. Analogiem - gdy chcę cz.b. Dlaczego? Bo mi lepiej wychodzi niż konwersja z RAW-a. A poza tym - uwielbiam wywoływać negatywy

Ja mam podobnie , dodatkowo cyfry używam gdy wykonane zdjęcia są potrzebne "na szybko" do jakiegoś materiału, ostatnio niestety mam tak częściej i mniej robię analogiem :/, a fotografowanie tym ostatnim też uważam za zdecydowanie przyjemniejsze

Awatar MirekM
MirekM

A ja robie z lenistwa. Po prostu większy negatyw do styków w technikach łatwiej uzyskam z LFa niż z cyfry. Bo z cyfry to musiałbym to obrobić, zawieźć to gdzieś do naświetlania, odebrać. Nie wiadomo czy byłaby z tego dobra gęstość. A tak, w wolnej chwili do kotłowni 15min - do pół godzinki i już mam zrobione. Natomiast wszystko inne - cyfra.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.