Awatar janus

Ostro a cyfrowo

janus 47

Przelazłem kilka stron na Flickrze i wyniki porównania są dość jednoznaczne. Zdjęcia wykonane Planarem 1.7 podpiętym do analoga wyglądają dobrze. ALE: Ten sam obiektyw podpięty do jakichś tam digi-pukawek, których nie znam nawet z nazwy, daje zdjęcia kilka razy ostrzejsze. No więc jak to jest? Skaner aż tak bruździ? Skąd tak duża różnica? Jaki wynik byłby na papierze?
Wasz szczerze zaniepokojony
Janus

Odpowiedzi 47

Awatar Jurek
Jurek

Dlaczego będę się jednak upierał przy swoim?

Może przekona Cię przykład z innej beczki. Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, że na większych koncertach na oświetlenie przeznacza się niemal taki sam budżet jak na nagłośnienie. Powód jest prosty: to oświetlenie kreuje połowę lub większość "klimatu" (uwaga! zależy od płci), który dla Ciebie jest może bez znaczenia, ale jest kluczowy dla wrażeń uczestników wydarzenia.

Oświetlenie ciemni (amatorskiej) ma wiele wspólnego z oświetlaniem koncertu. I stąd moim zdaniem większość pozytywnych skojarzeń. Ja osobiście nie znam człowieka, który by nie uległ ciemni, jeśli tylko raz się w niej znalazł. A moich dzieci już nie sposób z niej wyprosić

Uwielbiałem, kiedy w epoce 10-tego stopnia zasilania gasły światła i telewizor, a rodzina zbierała się wokół świeczki. Osobiste fascynacje? To dlaczego w restauracjach świece? Dlaczego w kinie posługujemy się obrazem low-key?

Post był edytowany 2011-02-18 11:42:00



Simple Money Planner
Awatar hobbes
hobbes

Jurku,
Ja się nie zżymam z tym, że potrzegasz świat przez pryzmat własnych doznań estetycznych (bo musiałbym sam sobie strzelić w łeb) ..tylko z tym, że magią nazywasz coś ..co musisz potem wytłumaczyć - a sam zważ, pisałeś swój post niejako pod kątem tych początkujących co nie wiedzą, a by chcieli - po co im mącić jeszcze dokładając do rzeczowej argumentacji własnej doznania? Naprawdę mi nie musisz tłumaczyć czym jest _nastrój_ i jak się go tworzy i na jakie zmysły działa i dlaczego nam dorosłym wspomnienia z dzieciństwa wydają się "magiczne". Jeszcze jedno, kładziesz nacisk na "magię" w fotografii tradycyjnej (w domyśle, przypuszczam, że aspekty ciemniowe tutaj grają pierwsze skrzypce), a ja myślałem, że ta "magia" to ma być w efekcie końcowym - na obrazie ... no to chyba jest istotą fotografii, a nie jakie mamy odloty w ciemni..

Awatar Jurek
Jurek

Nie kładę nacisku na magię. Zdziwiło mnie, że ktoś (znaczy Ty ) może z tym polemizować. W ciemni pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu: fotki są lepsze i mamy z tego większą frajdę. Gdyby to były moje osobiste fascynacje, to nie byłoby tego forum w roku 2011 (a nawet znaczenie wcześniej).



Simple Money Planner
Awatar hobbes
hobbes

Jurek napisał(a):
Nie kładę nacisku na magię. Zdziwiło mnie, że ktoś (znaczy Ty ) może z tym polemizować. W ciemni pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu: fotki są lepsze i mamy z tego większą frajdę. Gdyby to były moje osobiste fascynacje, to nie byłoby tego forum w roku 2011 (a nawet znaczenie wcześniej).


Ja polemizuję z formą a nie faktem doznań.. no przyznasz, że raczej sensowniej jest komuś "zielonemu" wytłumaczyć _dlaczego_ fotografia tradycyjna dalej jest ciekawa i atrakcyjna posługując się rzeczowymi i obrazowymi argumentami, niż opowieściami o magii, które są zwyczajną abstrakcją.. (dla kogoś "zielonego") - bo jak ma sobie tę magię wyobrazić, skoro w ciemni nigdy nie był i tylko wie, że jest tam ciemno.. no chyba, że konotację z burdelem podsuniesz..ale nie wiem czy o to chodzi )

A co do fotek - czy są lepsze.. nnoo.. nie byłbym tutaj tak kategoryczny, bo uczono mnie na Politechnice, że aby coś porównać to trza się do tego dość mocno przygotować, a nie bazować tylko na tym co się widziało + magia.

Awatar Jurek
Jurek

hobbes napisał(a):
O jakiej drukarce piszesz? o jakim papierze? o jakich tuszach?


O jakiej ostrości mówimy??

No właśnie o jakiej? Jak mierzonej i porównanej? Bo wiesz.. ludzkie oko widzi do 6-8 par linii na mm ..jak jesteś sokole oko to może te 10 wyciągniesz


Drukowałem na: laserowej, atramentowej, termosublimacyjnej i tradycyjnie w foto-labie usługowym. Pomijając typowo "biurową" jakość, to w tych ambitniejszych sytuacjach brakowało odcieni i ostrości, w porównaniu ze zwykłą, amatorską odbitką (zrobioną poprawnie - na trzy z plusem). Różnica w ostrości odbitki 13x18 trzymanej w ręku jest widoczna moim zepsutym wzrokiem nawet bez okularów. Powiem więcej: ta nieostrość jest dla mnie irytująca. Można powiedzieć, że sam sobie jestem winien, bo porównuję do tradycyjnej. Dopóki nie zrobiłem tego porównania, fotki z labu były tylko nieco bezjajeczne. Teraz okazało się, że w dodatku nieostre

Mam też wydruki 40x60 cm z jakiejś innej drukarki, które się bronią (oglądane ze stosownej odległości). Ale regularne korzystanie z nich leży poza moim zasięgiem finansowym - i sądzę, że większości tu obecnych. A w dodatku nie sprawia żadnej frajdy...



Simple Money Planner
Awatar Grisza
Grisza

A ja np widzę magię w szeregu cyferek 0 i 1, które później wyświetlane na rzutniku lub monitorze zamieniają się w obraz. Natomiast nie widzę ani tym bardziej nie czuję magii w babraniu się w paskudnych chemikaliach.

Awatar Jurek
Jurek

Hehe! Jestem programistą z fascynacji Więc wiem o czym mówisz. I z fotoszopem też sobie radzę. Ale po paru latach programowania ciemnia rozkłada kompa na łopatki A wszystko zaczęło się od wyciągnięcia tradycyjnej odbitki własnej produkcji z szafy. Porównanie z tym, co miałem ze swojej super-hiper lustrzanki cyfrowej zszokowało mnie! W tamtej chwili właśnie porzuciłem cyfrówkę. Właśnie nie przez magię ciemni, ale przez porównanie efektu.

P.S. Na jakiś czas muszę wrócić do swojej zero-jedynkowej roboty, więc chwilowo wyłączam się z dyskusji

Post był edytowany 2011-02-18 12:24:06



Simple Money Planner
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.