Awatar Grisza

WPP 2011

Grisza 52

Jak widać na przykładzie Gudzowatego wielki format w dokumencie daje radę. Świetny materiał.

Pierwsza nagroda ogółem jest wstrząsająca - przynajmniej mnie.
Materiał o skutkach trzęsienia ziemi na Haiti też poruszający.
Reportaż Beruttiego bardzo mocny zwłaszcza w warstwie czysto wizualnej.
Historia o niekomercyjnej twarzy sportu bardzo mnie urzekła.
Bardzo efektowny materiał miejski. No i tradycyjnie przyroda w estetycznie na poziomie bardzo wysokim.

Poza Gudzowatym z Polaków nagrodę dostał Filip Ćwik za reportaż o żałobie narodowej, który jako całość do mnie nie trafia ale 4 kadry mnie w tym materiale uderzyły.

W sumie to chyba w tym roku wybory jury bardziej do mnie trafiły niż rok temu.

Odpowiedzi 52

Awatar hobbes
hobbes

bolas napisał(a):
hobbes napisał(a):
Właściwie po przeczytaniu 'The Bang Bang' klubu..


Mówisz o artykule, czy już w takim ekspresowym tempie łyknąłeś całą książkę ?


Ekspresowym.. książka jest do łyknięcia na 2-3 dni ..w jestem dość biegły w j. angielskim. Temat fascynujący.. ale książka pozostawia niesmak i mieszane uczucia.. co innego wynagrodzenie za pracę a co innego nagradzanie za najlepszy "Headline"... nie wiem.. mam wrażenie że tzw. Zachodni świat popie ..ala sobie po Azji, Am. Poludniowej, Karaibach, Afryce i Oceanii jak turysta z aparacikiem po zoo, safari i skansenie w jednym ..a potem na wspolnych biesiadach "turysci" wybierają foty dnia/tygodnia .. a cała reszta g.. no ich obchodzi - winii są politycy, dzieciństwo, zła mama oraz nauczyciele ..

Awatar bolas
bolas

Oby tak było ... zamówiłem sobie w dniu, gdy pojawił się tekst w GW w empik.com i czekam ... niestety realizacja zamówienia do 2 tygodni, więc czekam i czekam i czekam ...

Post był edytowany 2011-02-13 21:47:26



Łódź okiem przechodnia
Awatar Malczer
Malczer

iczek napisał(a):
...pokaż jakieś argumenty, bo inaczej pozostaje to jedynie zwykłym, dziecinnym i podwórkowym pomówieniem

Wiesz co? Tego, że „... [ojciec Gudzowatego] prowadzi jakąś tam firmę gazową” dowiedziałem się właśnie od Ciebie. Słowo. Możesz wprawdzie nie wierzyć, ale to już Twoja sprawa, mnie ten świat nie dotyczy. Znasz Gudzowatego osobiście? To mu pogratuluj. Bo ja na przykład znam Lukarta, który w polskiej Fotoerotice zajął trzecie miejsce, i bez ogródek mówię mu, że jego zdjęcie to knot jak się patrzy.

Przeczytaj, co powyżej napisał Implicite. Jeszcze raz przywołam „I nagle okazuje się, że opowieść o wyścigach samochodowych niesie taki sam ładunek dramatyzmu, co reportaż z pola bitwy lub zrujnowanego po trzęsieniu ziemi miasta. Jeszcze do niedawna myślałem, że to Gazeta Wyborcza hołubi tę brzydką manierę, ale okazuje się, że cały świat to kocha i nagradza”.
Proste, prawda? I w 100% trafione. Estetyka Gudzowatego stała się już nudna. Przywołanie Nasierowskiej też nie było bezcelowe. Gudzowaty po prostu jest. Dostaje nagrodę bo wnosi odrobinę „art” w tę dziedzinę. I nieważne, że startują tam setki fotografów, za rok też dostanie, albo za dwa, żeby ktoś nie powiedział tego co ja. Bo taką powtarzalność to ja osobiście bardziej cenię u Małysza.
Żeby nie było, zdjęcie kobiety bez nosa też uważam za żenująco kiepskie, tak samo jak zdjęcie chłopaka z rekinem (bodaj z Somalii?). Zdecydowanie wolę Krzysztofa Millera, albo bodaj Zbigniewa Woźniaka.

I nie pisz mi, że zazdroszczę, bo to argument właśnie z podwórka...



Niemedialnie
Awatar implicite
implicite

Zanim się położę do łóżka, jeszcze się odniosę do pierwszej wypowiedzi Dominika. Kiedyś, czekając na pociąg, wstąpiłem do księgarni i kupiłem książkę Wiktora Batera, Nikt nie spodziewa się rzezi. Typowa jednorazówka, w sam raz na podróż: po przeczytaniu wyrzucić. Książka napisana okropnym językiem, grafomańska począwszy od tytułu, a skończywszy na ostatnim zdaniu. Facet, korespondent wojenny, dobrze jednak znał świat branży w której mu przyszło zarabiać. Na końcu napisał bez ogródek: większość z nas to hieny.

Rzecz ma jednak drugi wymiar. Bez względu na to, jak parszywym zadaniem jest (foto)reporterka i jacy parszywcy je wykonują, warto na ich pracę spojrzeć w skali globalnej. Znasz to zdjęcie?Oczywiście, że tak. Nie wiem, czy to prawda, ale podobno egzekucja miała się odbyć w piwnicy. Adams poprosił jednak egzekutora, żeby wyszedł z jeńcem na ulicę, bo w ciemnej piwnicy nie dało się zrobić dobrego zdjęcia. I partyzanta rozwalono na ulicy, gdzie światło było jak trzeba.

Można zaryzykować twierdzenie, że bez hien wojennych wojny byłyby okrutniejsze. Dzisiaj generał dwa razy się zastanowi, zanim wyda rozkaz, który przyniesie mu złą sławę w świecie i degradację, a może i sąd wojenny. Nic dziwnego, że Czeczenia jest obszarem zamkniętym dla dziennikarzy. Nic dziwnego, że w Iraku dziennikarze są stroną w wojnie, a nie bezstronnymi obserwatorami. Jakkolwiek coś się we mnie buntuje, to uczciwość intelektualna nakazuje mi przyznać, że to często odrażające zajęcie ma czysto faustowski charakter, będąc "częścią tej mocy, która pragnąc zła, dobro czyni".



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Zanim się położę do łóżka, jeszcze się odniosę do pierwszej wypowiedzi Dominika. Kiedyś, czekając na pociąg, wstąpiłem do księgarni i kupiłem książkę Wiktora Batera, Nikt nie spodziewa się rzezi. Typowa jednorazówka, w sam raz na podróż: po przeczytaniu wyrzucić. Książka napisana okropnym językiem, grafomańska począwszy od tytułu, a skończywszy na ostatnim zdaniu. Facet, korespondent wojenny, dobrze jednak znał świat branży w której mu przyszło zarabiać. Na końcu napisał bez ogródek: większość z nas to hieny.
..


..tylko ja tych ludzi nie oceniam.. nie podoba mi sie to co robią, jak robią i z jakim nastawieniem.. może kiedyś zmienię zdanie. Co innego Ewa Ewart, co innego Xiński w Iraku, a co innego łowcy "headline"-ów. Ewart chce mi coś pokazać czegoś nauczyć, Xiński ma na mnie zrobić wrażenie ..a łowca chce na mnie zarobić i pokazać się światu. Zdjęcie które przytoczyłeś ma swoją historię ..nie wiem tylko jak je interpretujesz - bo łatwo nim zmanipulować, a chodziło o to, że poludiowowietnamski komendant policji rozwalil wyjatkowo bestialskiego komuniste ktory najpierw mordowal w imie rewolucji.

Awatar Malczer
Malczer

hobbes napisał(a):
...że poludiowowietnamski komendant policji rozwalil wyjatkowo bestialskiego komuniste ktory najpierw mordowal w imie rewolucji.

Tu się mogę zdecydowanie odnieść. Armia nigdy nikogo nie rozwala (administracja publiczna też nie powinna, nawet w trakcie wojny). Jeśli tak robi, to wtedy zdjęcie jest warte opublikowania. Ale zawsze warto się wgłębić. Bo jakby nie patrzeć jesteśmy manipulowani ...



Niemedialnie
Awatar hobbes
hobbes

Malczer napisał(a):
hobbes napisał(a):
...że poludiowowietnamski komendant policji rozwalil wyjatkowo bestialskiego komuniste ktory najpierw mordowal w imie rewolucji.

Tu się mogę zdecydowanie odnieść. Armia nigdy nikogo nie rozwala (administracja publiczna też nie powinna, nawet w trakcie wojny). Jeśli tak robi, to wtedy zdjęcie jest warte opublikowania. Ale zawsze warto się wgłębić. Bo jakby nie patrzeć jesteśmy manipulowani ...


Jasne Mariusz, w Bydgoszczy w 1939 .folksdojczom też się należał godziwy sąd..za strzelanie do żołnierzy WP z dachów kamienic.. Niemcy do dzisiaj nam to wypominają.. :>

Awatar jac123
jac123

Wracając do zdjęć WPP. To większość z nich (w tym i owego Gudzowatego) nie niesie w sobie szczególnego artyzmu lub tego czegoś co chwyta za serce (lub umysł) i pozwala nam zapamiętać zdjęcie, dłużej się nad nim zastanowić lub do niego wracać. Są to zdjęcia prasowe i taka jest ich rola, trudno wymagać czegoś więcej. W tym i ów Gudzowaty, robi poprawne i ciekawe zdjęcia z różnych miejsc na świecie. ale nic poza tym. Podejrzewam, że gdyby niektórzy z nas mieli pieniądze i znaleźli się w odpowiednim miejscu i w określonym czasie zdjęcia byłyby równie dobre.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Malczer
Malczer

hobbes napisał(a):
...Niemcy do dzisiaj nam to wypominają.. :>

Wiesz co? Wkraczamy na niebezpieczny teren. Walki w mieście to oddzielna dziedzina taktyki. To tak samo jak (zaraz się narażę) 11-letni powstańcy warszawscy. Gdyby mój nastoletni syn wybierał się na ulicę rzucać butelkami z benzyną (z całym szacunkiem dla poległych) to dostałby w dupę i nigdzie by nie poszedł. I zdania nie zmienię choćby mnie krajali ...



Niemedialnie
Awatar jac123
jac123

A gdyby chciał rzucać granatami, to coś zmienia?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar DAAD
DAAD

Malczer napisał(a):
hobbes napisał(a):
To tak samo jak (zaraz się narażę) 11-letni powstańcy warszawscy. Gdyby mój nastoletni syn wybierał się na ulicę rzucać butelkami z benzyną (z całym szacunkiem dla poległych) to dostałby w dupę i nigdzie by nie poszedł. I zdania nie zmienię choćby mnie krajali ...

W mojej rodzinie był taki przypadek, mój ojciec szesnastoletni pobiegł z butelkami na czołgi. Mój dziadek w dupę mu nie dał bo miesiąc wcześniej rozstrzelali go Niemcy. I co Ty na takie dictum

Post był edytowany 2011-02-13 23:21:03



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jac123
jac123

To pewnie nie jedyny taki przypadek. Zresztą jak Wy sobie to wyobrażacie? Że synek po kolacji spyta się: tato czy mogę dzisiaj iść porzucać butelkami z benzyną?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar iczek
iczek

Melczer - ja nadal nie widzę uzasadnienia dla twoich pomówień, ze on dostaje nagrody za nazwisko...?! Co rok dostaje nagrody za nazwisko? W rożnych konkursach..?! Plisss...

Facet zbudował swój styl. Ma doskonale dobrane tematy. Realizuje ze 100% planem to, co chce pokazac. Robi to w sposób wprost filmowy na kamerze LF. Jest doskonały technicznie.
Tak... niewątpliwie to wszystko zawdzięcza wyłącznie swojemu nazwisku...

A porównanie TG do jakiegoś wsiowego konkursu fotoerotica to już totalna żenada .. wybacz...



FotoPropaganda
Awatar Grisza
Grisza

jac123 napisał(a):
W tym i ów Gudzowaty, robi poprawne i ciekawe zdjęcia z różnych miejsc na świecie. ale nic poza tym. Podejrzewam, że gdyby niektórzy z nas mieli pieniądze i znaleźli się w odpowiednim miejscu i w określonym czasie zdjęcia byłyby równie dobre.

Mylisz się i to bardzo, bo w odróżnieniu od Gudzowatego i innych my będąc w takich miejscach często nawet nie wiemy co chcemy fotografować i jak, a on tam jedzie tylko po to, żeby dany temat zrealizować w ten a nie inny sposób. Robi to od kilku lat bardzo konsekwentnie zarówno tematycznie jak i stylistycznie.

Awatar bolas
bolas

Mi w pracach pana G. bardzo podoba się operowanie sziftami/tiltami ... aż się człowiek zastanawia jak to możliwe, żeby tak dynamiczne sytuacje jak wyścigi czy np. urban golf dawało się tak pięknie łapać w pochyły wielkiego formatu ... niby nic trudnego, ale w studio i portrecie ... ale w takich dynamicznych motywach ? Chyba piekielnie trudno to zrobić ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar hobbes
hobbes

POdoba mi się jeszcze jeden aspekt działalności T.G. Można Mu tylko przyklasnąć że realizuje swoje projekty za _swoje_ pieniądze.. a nie jak co poniektórzy "modni" za pieniądze podatników, to niemoralne, ciągnąć kasę od wszystkich aby zadowolić siebie i niewielu innych.

Awatar Yoonson
Yoonson

a co, albumik o Islandii Ci się nie podoba?

Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
POdoba mi się jeszcze jeden aspekt działalności T.G. Można Mu tylko przyklasnąć że realizuje swoje projekty za _swoje_ pieniądze.. a nie jak co poniektórzy 'modni' za pieniądze podatników, to niemoralne, ciągnąć kasę od wszystkich aby zadowolić siebie i niewielu innych.

Państwo nie powinno wspierać działalności kulturalnej?



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
hobbes napisał:
POdoba mi się jeszcze jeden aspekt działalności T.G. Można Mu tylko przyklasnąć że realizuje swoje projekty za _swoje_ pieniądze.. a nie jak co poniektórzy 'modni' za pieniądze podatników, to niemoralne, ciągnąć kasę od wszystkich aby zadowolić siebie i niewielu innych.

Państwo nie powinno wspierać działalności kulturalnej?


oczywiście, że nie. Drugim aspektem jest to, że urzędnik nie jest w stanie sensownie zdecydować dlaczego jednemu sypnąć a drugiemu nie, ba! Więcej - prowadzi to do błędnego pojęcia że artyście należy płacić za sztukę.. a sztukę myli się z pracą.

Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
implicite napisał:
hobbes napisał:
POdoba mi się jeszcze jeden aspekt działalności T.G. Można Mu tylko przyklasnąć że realizuje swoje projekty za _swoje_ pieniądze.. a nie jak co poniektórzy 'modni' za pieniądze podatników, to niemoralne, ciągnąć kasę od wszystkich aby zadowolić siebie i niewielu innych.

Państwo nie powinno wspierać działalności kulturalnej?


oczywiście, że nie.

Nie mogę się z Tobą zgodzić. Jednak będąc teraz w pracy, nie podejmuję się dyskutować na ten temat. Nie omieszkam go jednak podjąć przy innej okazji, najchętniej przy piwie, kiedy następnym razem zawitam w Warszawie.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.