Awatar Grisza

WPP 2011

Grisza 52

Jak widać na przykładzie Gudzowatego wielki format w dokumencie daje radę. Świetny materiał.

Pierwsza nagroda ogółem jest wstrząsająca - przynajmniej mnie.
Materiał o skutkach trzęsienia ziemi na Haiti też poruszający.
Reportaż Beruttiego bardzo mocny zwłaszcza w warstwie czysto wizualnej.
Historia o niekomercyjnej twarzy sportu bardzo mnie urzekła.
Bardzo efektowny materiał miejski. No i tradycyjnie przyroda w estetycznie na poziomie bardzo wysokim.

Poza Gudzowatym z Polaków nagrodę dostał Filip Ćwik za reportaż o żałobie narodowej, który jako całość do mnie nie trafia ale 4 kadry mnie w tym materiale uderzyły.

W sumie to chyba w tym roku wybory jury bardziej do mnie trafiły niż rok temu.

Odpowiedzi 52

Awatar romek
romek

Najwięcej czasu spędziłem nad zdjęciami z największej morskiej katastrofy ekologicznej w dziejach ludzkości Benjamin Lowy. Co mnie zaskoczyło, bo takich zdjęć nie lubię.
Zło jak zwykle jest urokliwe.

Eurupcja Merapl, dla mnie nafajniej ułożona dla mnie opowieść.
Kemal Jufri

Jeżeli chodzi o estetykę wizualną, to podobają mi się portrety Darcy Pardilla i zdj. z powodzi w Pakistanie Daniel Berehulak. Gdyby nie zdjęcie martwego chłopca, był by dość 'malarski' obraz walki z żywiołem.

Najbardziej mną trzasną materiał o hałupniczych aborcjach w Kenii. Stosunkowo nierzeźnicki.
Kategoria sport mnie rozczarowała.

To tyla w kwesti 'naj'owania ;]

Post był edytowany 2011-02-12 14:23:44

Awatar Grisza
Grisza

Dla mnie materiał Lowy'ego jest nudny i zbyt abstrakcyjny w wizualnej formie w kontekście tematu. Dokument Padilla jest mocny, ale znałem go już wcześniej i teraz mi nieco inne przykryły ten materiał. Finałowe zdjęcie w reportażu Berehulaka bardzo "filmowe", sugestywne

Post był edytowany 2011-02-12 14:42:30

Awatar peludito
peludito

Z tym Padillą to niezła historia... Przeleciałem story na jego stronie, strasznie wstrząsający temat:/



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar Malczer
Malczer

Rudolf, niestety czasem Ci się zdarza mieć rację, i masz rację. Wspaniały. Genialny i odkrywczy. No ale... to jeszcze przejdzie jako ciekawostka, bo jeśli chodzi np. o Gudzowatego, to w niczym nie ujmując jego zdjęciom, jest najlepszym przykładem, że w fotografii trzeba mieć nazwisko. A reszta sama przyjdzie.
Generalnie dla mnie WPP upadło już parę ładnych latek temu i nadal nie może się podnieść. Jak popatrzyłem na wyróżnione zdjęcia (pomijając takie oczywiste, dobrze, porządnie, poczciwie warsztatowo zrobione), a potem wlazłem na peelfoto, to przestałem mieć kompleksy. Na peelfoto też zdarzają się zdjęcia na miarę WPP. Słowo! ...



Niemedialnie
Awatar romek
romek

9 eyes
polecam jako bardzo fajną ciekawostkę. Bo jako ciekawostka, jest to wg mnie niezłe.

p.s. podczas przewijania strony, doczytują się nowe zdjęcia.

Post był edytowany 2011-02-12 23:56:38

Awatar jarek
jarek

Romku co to za zdjęcia ?



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar romek
romek

Google, do swojego projektu Google Earth, map ze szczegółowych fotografii satelitarnych wprowadziło usługę Street View. Możliwość wirtualnego poruszania się po świecie. W praktyce wygląda to tak, że firmy podwykonawcze zjeździły część cywilizowanego świata samochodami z zamontowanymi nań kamerami panoramicznymi robiąc co 15-20m zdjęcie. Naniesiono to na mapy.
W ten sposób możemy zwiedzać sferyczne fotorealistyczne panoramy przechodząc z jednej do drugiej. Wywołuje to wrażenie faktycznego zwiedzania ulicy. Na tej stronie koleś kolekcjonuje, smaczki, uchwycone migawki z tego projektu.

P.S. Jako ciekawostkę, nie mogłem parę dni temu przypomnieć sobie nazwy hostelu w Pradze. Średnio pamiętałem adres, googlowałem, googlowałem i nic. Odpaliłem Street View, posiadając w pamięci mniej więcej gdzie w mieście się znajduje, którędy trzeba iść.
Znalazłem. Na fasadzie budynku widniał szyld, że hostel zlikwidowany i przeniesiony w inne miejsce. Jak się okazało zdjęcie zostało wykonane nie tak dawno. Dzięki temu jadąc na dniach nie pocałuję klamki.
Czego to ludzie nie wymyślą..

Post był edytowany 2011-02-13 00:11:50

Awatar Grisza
Grisza

Malczer napisał(a):
Na peelfoto też zdarzają się zdjęcia na miarę WPP. Słowo! ...

Zapewne na peelfoto roi się od dokumentów w stylu tego Padili, czy materiału o powodzi w Pakistanie. A co do nazwiska to na pewno jurorzy WPP i POY dają nagrody po znajomości temu bogatemu synowi bogatego faceta z Polski.

Awatar iczek
iczek

Malczer napisał(a):
... bo jeśli chodzi np. o Gudzowatego, to w niczym nie ujmując jego zdjęciom, jest najlepszym przykładem, że w fotografii trzeba mieć nazwisko. A reszta sama przyjdzie.
...


Mógłbyś to jakoś uzasadnić?



FotoPropaganda
Awatar Yoonson
Yoonson

właśnie Mariusz, co Ty gadasz?
Guzowaty potrafi dostrzegać niezauważalne i doskonale przelewa uczucia na obraz - czego więcej trzeba?

Awatar Malczer
Malczer

iczek napisał(a):
Mógłbyś to jakoś uzasadnić?

A mogę posłużyć się przykładem Zofii Nasierowskiej? Bo mogę oczywiście rozwinąć wypowiedź, ale przyznam się, że „podparłem się” osądem osoby, która nie pasjonuje się fotografią, ale jednocześnie to i owo potrafi powiedzieć. I zgadzam się w nią w 100%. Oczywiście, jestem w stanie bronić własnego poglądu. Gudzowaty nie pokazał nic nowego ...



Niemedialnie
Awatar Yoonson
Yoonson

Malczer napisał(a): Gudzowaty nie pokazał nic nowego ...


wszystko w fotografii już było, nie ma się co silić, na coś nowego i wyjątkowego

wszystkie zdjęcia zostały już zrobione, teraz można się tylko nimi inspirować

Awatar jarek
jarek

No nie raczej.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Nie przepadam za fotoreportażem, zwłaszcza w jego współczesnym kształcie. W większości przypadków mam bowiem wrażenie, że autor opowiadając historię, chce mnie prowadzić za rączkę. Nie lubię tego, bo nigdy nie wiem, na ile jego historia jest prawdziwa. Wolę pojedyncze zdjęcie. Oczywiście, za pomocą pojedynczego zdjęcia również można konfabulować.

Razi mnie powaga i brak dystansu u fotografów. Zdejmujemy kolor, podkręcamy kontrast, dodajemy winietę i mamy "wiele mówiącą" opowieść. I nagle okazuje się, że opowieść o wyścigach samochodowych niesie taki sam ładunek dramatyzmu, co reportaż z pola bitwy lub zrujnowanego po trzęsieniu ziemi miasta. Jeszcze do niedawna myślałem, że to Gazeta Wyborcza hołubi tę brzydką manierę, ale okazuje się, że cały świat to kocha i nagradza.

A o estetyzacji ludzkiego nieszczęścia wspomnę tylko mimochodem, bo to odrębny temat.

U niemal każdego przywołanego przez Was autora znajdę jakieś zdjęcia, które wzięte oddzielnie, robią na mnie duże wrażenie. Ale kiedy zaczynają opowiadać historię, ja zaczynam ich omijać z daleka.

I jeszcze jedna uwaga, nie do końca na marginesie. Niektóre zdjęcia Filipa Ćwika robią wrażenie silnie kadrowanych? Świadomość, że oglądam być może jedną dziesiątą kadru, mimo wszystko wywołuje we mnie dyskomfort psychiczny. Nawet, jeżeli jest to naprawdę świetna jedna dziesiąta kadru.



Wstęp do wątpienia
Awatar Malczer
Malczer

implicite napisał(a):
...nagle okazuje się, że opowieść o wyścigach samochodowych niesie taki sam ładunek dramatyzmu, co reportaż z pola bitwy lub zrujnowanego po trzęsieniu ziemi miasta...

W zasadzie bez komentarza.

implicite napisał(a):
...świadomość, że oglądam być może jedną dziesiątą kadru, mimo wszystko wywołuje we mnie dyskomfort psychiczny....

Pamiętacie TO ZDJĘCIE? To jest to, o czym Jacek pisze. Nic dodać, nic ująć.
Odnoszę wrażenie, że z Gudzowatym jest to samo. Forma przerosła treść.



Niemedialnie
Awatar Yoonson
Yoonson

nie rozumiem tego narzekania...

a co w tym złego, że zdjęcia pokazujące różne tematy niosą podobny ładunek emocjonalny?

Malczer napisał(a): Gudzowaty(...) Forma przerosła treść.

nie przesadzaj Mariusz.

w zasadzie z całego WPP2011 jedynie materiał Gudzowatego jest dla mnie strawny, reszta jakaś taka bezduszna...
a najbardziej bezduszny wydaje mi się materiał z Histerii Narodowej. serio. tani - i tam forma (a raczej konsekwentne jej negowanie) góruje nad treścią.
Fotografie z Haiti są tak sztampowe, że aż pękają oczy.
i t d...

Awatar iczek
iczek

Malczer napisał(a):
Pamiętacie TO ZDJĘCIE? To jest to, o czym Jacek pisze. Nic dodać, nic ująć.
Odnoszę wrażenie, że z Gudzowatym jest to samo. Forma przerosła treść.


Mam wrażenie, że nie czytam tego co czytam, bo nie widzę żadnego związku między cytowanym zdjęciem, Twoją opinią o Gudzowatym i jego pracami z trzeciej strony!?
Wszyto w tym Twoim wywodzie nie trzyma się kupy niestety...

Napisałeś,że "wystarczy mieć nazwisko" - nadal nie widzę żadnego związku..!?

Zdajesz sobie sprawę ile znanych nazwisk bierze udział w tym konkursie!? Setki najlepszych fotoreporterów i nie tylko. Czy Ty naprawdę chcesz zasugerować, że Gudzowaty co roku wygrywa w WPP (w rożnych kategoriach!!), bo nazywa się po ojcu, o którym 99% jury, ani uczestników nie ma pojęcia, że prowadzi jakąś tam firmę gazową?!
W czym do cholery jest rzecz, że padają takie sformułowania pod adresem człowieka, który broni się co rok serią zdjęć, o których inni mogą co jedynie pomarzyć. I to nie zrobionych z kosmosu, ale w miejscach, w które każdy może pojechać i samemu popróbować...

Plisss...

Jeśli już sugerujesz coś takiego, pokaż jakieś argumenty, bo inaczej pozostaje to jedynie zwykłym, dziecinnym i podwórkowym pomówieniem... "bo tata Zenka ma kradziony rower...".



FotoPropaganda
Awatar hobbes
hobbes

Właściwie po przeczytaniu "The Bang Bang" klubu.. stracilem wszelkie zainteresowanie WPP itp.. nie potrafię znaleźć sympatii do ludzi, ktorzy z zimną krwią cykają foty ludzi tluczonych przy nich na śmierć ..oblewanych benzyną i podpalanych.. ludzi ktorzy potem wydaja łzawe wspomnienia ..zganiając wszystko na trudne dzieciństwo i polityków ..sami gonią za nagrodami i Pulitzerami.. no fajne hobby, ale jakoś nie potrafię. Sorry. Ja nie wiem czy "świat to chce oglądać" ..czy "światu wmówiono że chce oglądać" ..Świat oczywiście nie jest doskonały, ja też nie.. ale jakoś nie lubię dostawać w ryj w ramach pracy nad tą niedoskonałością od ludzi ktorych nie interesuja faktycznie problemy ktore pokazują, bo je tylko pokazują...

Awatar bolas
bolas

hobbes napisał(a):
Właściwie po przeczytaniu 'The Bang Bang' klubu..


Mówisz o artykule, czy już w takim ekspresowym tempie łyknąłeś całą książkę ?



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.