Awatar alicja1989

EXA 1b dla początkującego...?

alicja1989 62

Witam. To mój pierwszy post na forum, dlatego proszę o wyrozumiałość. Powoli czytam resztę tematów i wszystkie informacje zamieszczone na forum, ale to na pewno zajmie mi trochę czasu.Ale to rzeczy.

Od lat marzę o tym, aby zakupić sobie profesjonalny aparat, odbyć kursy fotograficzne, a w przyszłości zostać fotografem. Niestety póki co, nie stać mnie na to. Muszę poczekać. Odkryłam jednak na strychu stary aparat EXA 1b. Nie mogę znaleźć żadnych instrukcji jego obsługi, a ta, którą mam w domu - jest po niemiecku. Więc w moim przypadku - odpada.

Chciałabym prosić o jakieś wskazówki dotyczące tego aparatu. Czy ktoś zna książkę wartą polecenia, która mogła by pomóc mi w tych trudnych początkach?

Pozdrawiam.

Odpowiedzi 62

Awatar alicja1989
alicja1989

JekyllAndHyde napisał(a):
__->yoonson
- poczytaj o zasadzie 'sunny 16'
- kup film ISO100 cz-b
- poczekaj na sloneczny dzien
- ustaw przeslone na ok 16
- ustaw czas na ok 125
- zanim klikniesz zastanow sie nad zdjeciem 5 razy
- potem jeszcze 5
- oczekuj paskudnych wynikow

z taka Exa na poczatek spokojnie tyle informacji wystarczy. jak sie spodoba, mozna wdrazac dalsza wiedze.


Czy mogę prosić o podanie jakiegoś sensownego linku nt. zasady 'sunny 16'? Domyśliłam się, że chyba nie mam na co liczyć na polskie wyjaśnienie? Bo w googlach same angielskie tytuły. Dlatego proszę o coś prostego, a zarazem przydatnego

Awatar alicja1989
alicja1989

JekyllAndHyde napisał(a):
slonce 16


Dziękuję bardzo. Że też nie wpadłam na to, żeby wpisać w wikipedię - źródło wiedzy Ale wpisywałam w googlach i nic nie wyskakiwało.

Awatar Poip0
Poip0

alicja1989 napisał(a):
A jak z jakością takich zdjęć? Wychodzą dokładnie takie, jak by wyglądała odbitka? Bo szczerze mówiąc, jak dla mnie - początkującej, byłoby świetnie. Bo płacić tyle za zdjęcia, które nie wyjdą... To trochę bez sensu. Na pewno, przynajmniej na samym początku, wolałabym mniej stracić. Chociaż to oczywiście nieuniknione


Skan kosztuje od 5 do 10zł - zależy jak sobie fotolab liczy.
Jeśli fotolab ma dobry sprzęt (a przeważnie nie jest źle i mają całkiem, całkiem) to zdjęcia są w dobrej jakości. Odpowiada to około 10 Mpix zdjęciu z cyfry (zależy jak zeskanują).
Możesz to później obrabiać do woli np. w Photoshopie itp. Wszystkie cuda cyfrowej techniki stoją przed Tobą otworem.

Jak uśmiechniesz się do pana za kasą to powie Ci dokładnie w jakiej jakości wyjdzie skan i czy da się coś z tego później zrobić.

Edit: co do odbitek - teraz właśnie tak robią odbitki w labach że skanują kliszę i cyfrowo "drukują" Ci zdjęcie. Więc w sumie to jest to samo z tym że wychodzi taniej i "odbitki" masz na płycie a nie w ręce.

Post był edytowany 2010-11-24 00:02:04



(jeśli ten tekst zawiera błędy ortograficzne bądź składniowe serdecznie przepraszam)
Awatar taeda
taeda

Obywatelko ALICJO____w sprawie światłomierza jest tak:
Tutejsi userowie uważają ,że jak kupować to taki który działa na bateryjkę. A to dlatego że jest dokładniejszy.
Natomiast taki który ma ogniwo selenowe (bez bateryjki on sam produkuje sobie trochę prądu jak na niego padnie światło)__taki selenowy jest mniej dokładny.
W dodatku taki selenowy jest zwykle radziecki !!!!!!!!
Otóż ja się posługuję radzieckim LENINGRAD 7 bez bateryjki __i mi wystarcza. Jego koszt na ALlegro to kilkanaście zł.
ALE PO DIABŁA CI TO ???????
Podałem ci ,że masz tutaj w dziale "Recenzje" tabelę naświetlań za darmo. Mówię ci____-daje to to takie same wyniki jak światłomierz (mowa o początkach kariery).
Poza tym____-kolega wspomniał o zasadzie "sunny 16" Jest to to samo co mogłaś już przeczytać w linku jaki ci podałem na wstępie twojego wątku.
Z tym, że ludziska mówią ( i słusznie), że zasada ta w Polsce powinna sie nazywać "SUNNY 11" bo u nas słonce jest takie troche słabowate==kraj jest północny.
I mają rację.
Czyli____dzień słoneczny, film 100 ISO, >>>>>>> nastawiasz migawkę na 125 a przesłonę na 11, teraz odległość do przedmiotu jaki będzie fotografowany-np. 5 metrów, no i pstrykasz (wcześniej naciągnij film.......czyli kolejny pusty kadr).
A jeśli w Rossmanie kupisz film 200 ISO, no to migawkę daj na 200 (albo na 175) a reszta tak samo.
Nie chcę cię martwić ale wszystkie zdjecia wyjdą ci dobrze !!!!!!! Zapłacisz ze 20 złotych za to wszystko........chyba.... ;

Awatar implicite
implicite

Obywatel Taeda napisał: ...........????______-...................
...zasadniczo słusznie, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że potraktował Userkę, Obywatelkę, czy po prostu Alicję, jak nastolatkę, której przygoda z fotografią ograniczy się do pstrykania pamiątkowych zdjęć rodzinie w parku.

Jeżeli Twoja Exa nie posiada światłomierza, to szybko się przekonasz, że to jednak użyteczny przyrząd. Zwłaszcza taki z bateryjką.

W moim subiektywnym odczuciu warto na początek założyć film czarno-biały. Bo zdjęcia czarno-białe są ładniejsze. I dlatego, że za jakiś czas będziesz mogła wrócić do tych klisz i samodzielnie wykonać z nich odbitki.



Wstęp do wątpienia
Awatar Yoonson
Yoonson

film czarno-biały na początek?
oj chyba nie...
zastanówmy się: początkujący adept fotografii ma do wyboru czarno-biały film srebrowy, który cholera kto i jak wywoła, w cholera wiej jakiej chemii i film kolorowy do stabilnego procesu c-41, który w każdym większym mieście wywoła bez większych problemów i niespodziewanych przygód.
o ile sposób naświetlania negatywu czarno-białego powinien być mocno skorelowany z późniejszym procesem wołania, żeby uzyskać szczegóły w światłach i cieniach - to o tyle łatwiej użyć kolorowego negatywu do procesu c-41, który naświetlamy nominalnie i mamy duże prawdopodobieństwo uzyskania dobrze naświetlonego materiału.
pewnie, że czarno-białe obrazy mogą być subiektywnie ładniejsze, ale i dla początkującego fotoamatora po prostu cięższe do uzyskania w formie bliskiej poprawności.
przechodząc do konkretów - poleciłbym (na tę bezświetlną pogodę) negatyw Fuji Superia 400.
tyle.

Awatar fiakier
fiakier

implicite napisał(a):
przygoda z fotografią ograniczy się do pstrykania pamiątkowych zdjęć rodzinie w parku.



Zgłaszam stanowczy protest przeciwko pogardliwemu traktowaniu "pamiątkowych zdjęć rodzinie w parku" - jest to jeden z moich ulubionych motywów, ŁO.



ŁO

Post był edytowany 2010-11-24 19:39:49

Awatar DAAD
DAAD

fiakier napisał(a):
Zgłaszam stanowczy protest przeciwko pogardliwemu traktowaniu 'pamiątkowych zdjęć rodzinie w parku' - jest to jeden z moich ulubionych motywów, ŁO.


Fiakier spokojnie, to jest stwierdzenie ludzi, którym się wydaje, że weszli na jakiś wyższy stopień wtajemniczenia fotograficznego (albo sięgnęli po kolokwializm językowy). Fotografujmy wszystko i we wszystkich możliwych sytuacja, ważne tylko by formuła zdjęcia była ciekawa. Pamiątkowe zdjęcie nie musi być sztampą, tu można też nieźle zaszaleć

Edit: by się implicite za bardzo nie obraził ;-)

Post był edytowany 2010-11-24 10:58:47



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

Zdecydowanie wszedłem na wyższy stopień wtajemniczenia fotograficznego od czasów, gdy jako nastolatek pstrykałem fotki na szkolnych wycieczkach. Lecz o żadnym deprecjonowaniu tego rodzaju fotografowania być oczywiście mowy nie może (ładny szyk słów? Przykładem posłużyłem się, jak Daad wnikliwie wychwycił, kolokwialnie. A miałem na myśli to, że Taeda potraktował Alicję jak dziecko.

Edytuję, żeby Daad sobie nie pomyślał, że się obraziłem.

Nie edytowałem? A to szkoda.

Przypomniałem sobie, że niedawno znalazłem swój pierwszy film, jaki wiele lat temu założyłem do aparatu. To był Kodak Profoto BW 400. Choć nie miałem wtedy pojęcia o naświetlaniu, zdjęcia wyszły poprawnie naświetlone. Za wyjątkiem wieczornych, które robiłem podnosząc aparat do oka, wciskając spust migawki i licząc: 1, 2, 3... 54, 55, etc.

Post był edytowany 2010-11-24 11:17:25



Wstęp do wątpienia
Awatar Bruno
Bruno

Kazdy aparat jest dobry na poczatek. Byle byl sprawny. I jak prawi Jonson&Jonson - kolor do c41 bedzie najodpowiedniejszy na poczatek. Niech apetyt rosnie w miare jedzenia...

Awatar alicja1989
alicja1989

Dziękuję Wam za rady! Wszystkie z pewnością mi się przydadzą.

Tak jak napisałam, w weekend część praktyczna.

Awatar alicja1989
alicja1989

Witam ponownie! Zanim zacznę próbować robić zdjęcia, mam jeszcze pytania z serii technicznych. Wiem, że pytania mogą okazać się (i pewnie tak będzie) banalne. Ale wolę zapytać, niż zmarnować film.

1) W miejscu, w którym naciągam film, jest ustawianie do ilości zdjęć. Mam po prostu nastawić, ile zdjęć ma film? Bo nie mogę się doczytać z instrukcji.

2) Z tyłu aparatu, po lewej stronie jest taki jakby przełącznik, czy nie wiem jak to nazwać. Do czego on służy?

3) I pytanie na przyszłość. Jak skończy się film, jak mam przewinąć go do końca akurat na tym aparacie? Pytam właśnie po to, żeby nie stracić wszystkich zdjęć.

Pozdrawiam!

PS. Polećcie mi jakiś dobry fotolab w Katowicach

Post był edytowany 2010-11-25 20:35:19

Awatar taeda
taeda

Kobito nieszczęsna !
Widzisz__nikt się nie kwapi z konkretami !!!!!!
Ja nie mam takiego aparatu na własność, a używałem go ,hm. ze 25 lat temu....
Jednak masz podany link do instrukcji w języku czeskim ....
BABICZKUU, LACZEGO NIE CZYTAJES W JAZYKIE CZEHOSLOWENSKIM ???
(kurde, fakt, co 10 słowo kapuję ))))))))
No i w tej instrukcji pisze tak__chyba tak......, tak sądzę :-)))))))))) :
1__-dżwigienka z lewej z tyłu to jest blokada spustu na wypadek gdyby człek niechcący nacisnął na spust /przykładowo narzeczony cię całuje i niechcący naciska na guzik spustu bo myślał że to co innego /..,. w lewo chyba zablokowane jest.Sprawdź se.....
2____- w kwestii licznika niedoczytałem ale jego konstrukcja RACZEJ wskazuje na to że trzeba pazurkami se ustawić cyfrę=liczbę klatki (nie wiem czy 36 czy 1 , ale to se sprawdź patrząc jak on pokazuje ).
3____aby film przewinąć po wypstrykaniu, to tam jest prawej u góry taki guzik - zwalniacz hamulca filmu. I jak go naciśniesz to możesz postawić korbkę na pokrętle z lewej i za nią kręcić aż słychać będzie że film zeskoczył ze szpulki na jaką się nawijał w czasie pstrykania. Od razu mówię, że nawet jeśli wciągniesz do środka kasetki cały film i nie bedzie wystawał ani milimetr to nie szkodzi__poradzą se.
Babiczku, a tepier fotografuj se aze ci majtki spolecom (albo jakoś tak).

Awatar rbit9n
rbit9n

zgadza się co napisał kol. Taeda. dźwigienka (czislo 19 - paczka pro blokowani spousztie) służy za blokadę spustu migawki, natomiast licznik (czislo 17 - poczitacz obrazku) należy nastawić na liczbę odpowiadającą liczbie klatek na filmie (36 lub 24) albowiem pokazuje on, ile klatek jeszcze na filmie pozostało.

Awatar DAAD
DAAD

rbit9n dobrze gada, należy też pamiętać przynajmniej o 2 klatkach strzelonych na straty, dopiero po tym ustawić w wyżej podany sposób licznik.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar alicja1989
alicja1989

Dékuji vám mnohokrát

Awatar taeda
taeda

Obywatelko Alicjo, czekamy z drżeniem niektórych organów........na opis i efekty Twojej sesji zdjęciowej.
Miało być ""w wickend"" a on już dawno minął, i____cisza. !
Nie wykręcisz się tak łatwo. My mamy długie ręce, a i nie tylko.

Awatar alicja1989
alicja1989

Wstyd się usprawiedliwiać, ale zbliżająca się wielkimi krokami sesja, kolokwia zaliczeniowe + praca licencjacka spowodowały, że fotografia musi poczekać.

Na szczęście święta coraz bliżej, a to = wolne Nadrobię zaległości i się odezwę.

PS: Jeśli mogę, prosiłabym o podanie mi linka do aukcji, na której mogłabym kupić film do aparatu (nie mogę nigdzie znaleźć ISO 100, więc pozostaje kupienie na allegro). Chodzi mi zarówno o czarno - biały, jak i o kolorowy.

Post był edytowany 2010-12-17 20:19:44

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.