Awatar Irwin0

Rolleicord

Irwin0 107

W dniu dzisiejszym odwiedzajac groby bliskich zajechalem wraz z rodzinka do chrzestnej gdzie na strychu odkrylem karton z roznymi sprzetami - rowniez foto. Byl tam zenit, jakies inne lustrzanki i on - rolleicord. Nie mialem czasu zeby wszystko ogladnac. Gdy uslyszalem ze moge sobie cos wybrac chwycilem za rolleia.

I teraz mam pytanie, Czy ktos moze mi przyblizyc informacje na temat sprzetu. To co z niego odczytalem to: RolleicordDRP 1042306 DRGM, obiektyw triotar 1:3,5 f=7,5 cm.
Wizualnie wydaje sie byc w dobrym stanie troche odchodzi okleina i brakuje jakby zaslepki na pokretle ostrosci.

Technicznie - czasy wydaja sie byc ok, listki migawki i przeslony suche, cos jakby latalo w srodku ale nie moge okreslic co. Ostrzy dobrze, pokretlo przesuwu filmu dziala. Matowka cala ale brudna - czy da sie ja jakos wyjac i wyczyscic? No i w kominku jak patrze przez taka lupke okragla to widze jakby spekania nie wiem co to moze byc.

Da sie tym robic zdjecia? Szkoda zeby takie cacuszko stalo na polce ;-)

Odpowiedzi 107

Awatar janus
janus

Hm... A może jednak do kręcenia lodów?

Awatar DAAD
DAAD

janus napisał(a):
Hm... A może jednak do kręcenia lodów?


Też można ale pokrywką, dźwigienka zbyt mała

Edit: dodałem fotkę

Post był edytowany 2010-10-31 17:17:13



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar janus
janus

No właśnie. U Ciebie to ma sens i gołym okiem widać, o co chodzi. U mnie ta dźwignia niczego nie blokuje. Ot, kawałek obrobionego metalu. Dzięki za zdjęcie!

Awatar bolas
bolas

Aaaa o to chodziło ... to taki patent do wypinania tylniej ścianki. Dzięki temu można łatwo podpiąć adapter do płyt na przykład. Tyle, że nie jestem pewien czy wczesne Rolleiflexy miały taką możliwość. Mój z 1939 już ma, ale np Rolleicordy z tego okresu nie bardzo ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar romek
romek

Jak to rolleicord z tego okresu nie ma ściągalnej tylnej ścianki?
Mój z 1936r ma. Na stronie rolleiclubu napisali, że wszystkie mają.
Z tym, że nie ma haczyków jak w późniejszych modelach, tylko rozchyla się zawias.

Awatar janus
janus

Romek wygrywa dżinsową sutannę... Choć i DAAD się nie mylił. Jednak to właśnie "rozchylenie zawiasu" naprowadziło mnie na fantastyczną myśl, żeby jednak spróbować po raz setny. I... udało się.

Kiedy dźwigienka jest w położeniu poziomym, dociska do zawiasu i nie da się go rozchylić. Gdy przenieść ją do pionu, stabliny element metalowy przestaje przylegać do zawiasu i wtedy faktycznie łatwo można go rozchylić i zdjąć pokrywę. Na pierwszy rzut oka dźwigienka u mnie nic blokuje, o nic nie zahacza.

Tak czy owak wszystkim Panom składam tradycyjne zaduszne "Bóg Zapłać".

Post był edytowany 2010-11-01 08:54:40

Awatar bolas
bolas

No np. w moim cordzie IIb z 1936 nie ma tej dźwigienki, aby zdjąć klapę trzeba rozgiąć sprężynujący zawias. Klapkę mam za to w fleksie z 1939 i cordzie Va z 1960.



Łódź okiem przechodnia
Awatar DAAD
DAAD

Niby nie precyzyjnie na temat, ale blisko. Jedzie do mnie z e-Bay taki komplecik. Umożliwia wykonanie na filmie typ:120 aż 24 klatki. Bardzo sprytnym rozwiązaniem jest w Rolleikord, możliwość wymiany przekładni odmierzającej długość odcinka filmu do naświetlenia. Pewnie sprawdzę raz i się na tym skończy, efekty zaprezentuję w tym temacie.




"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar janus
janus

DAAD napisał(a):
Bardzo sprytnym rozwiązaniem jest w Rolleikord, możliwość wymiany przekładni odmierzającej długość odcinka filmu do naświetlenia.

Czy oznacza to, że zależnie od wielkości otworu w przekładni, możesz dysponować kilkoma formatami zdjęcia? Jakie to konkretnie formaty?

Awatar DAAD
DAAD

janus napisał(a):
Czy oznacza to, że zależnie od wielkości otworu w przekładni, możesz dysponować kilkoma formatami zdjęcia? Jakie to konkretnie formaty?


O jakim otworze mówisz ?
Przekładnia to dwa koła zębate z zapadkami, standardowe posiada 12 zapadek do formatu 6x6, to z fotografii posiada 24 zapadki do formatu jak widać na zdjęciu 28x40mm 24x36mm. Te prostokątne maskownice są do komory filmowej i nakładki na matówkę.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar janus
janus

Zasugerowałem się Twoim zdjęciem i zdziwiłem, że maskownice nazwałeś przekładniami, więc postanowiłem w to brnąć.



Czyli możliwości są dwie: 6x6 lub 36x24, tak?
No tak, bez możliwości zmiany przesuwu filmu cała zabawa byłaby tu niemożliwa.

Awatar DAAD
DAAD

janus napisał(a):
Czyli możliwości są dwie: 6x6 lub 36x24, tak?
No tak, bez możliwości zmiany przesuwu filmu cała zabawa byłaby tu niemożliwa.


Zapomniałeś o formacie 28x40 w powyższym komplecie. Przesuw do nich identyczny tylko niezaświetlone ramki różnią się wielkością.

Aż się prosi rozpiłować tą do formatu 24x36 do wymiarów 28x58 i wtedy już będzie panorama



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar janus
janus

28x40? - Muszę to sobie rozrysować.

Rozpiłować do 28x58? - Fantastyczny pomysł! DAAD, nawet nie wiesz, jakie to świetne, co napisałeś. Moja dziewczyna oprócz kwadratu właśnie panoramę sobie życzy, a to dla niej kupiłem ten aparat. Super, naprawdę! Będzie trochę coś jak XPan Hasselblada.

Do rzeczy: Gdzie kupiłeś całe to utensylium i za jaką cenę, jeśli mogę spytać?

Awatar DAAD
DAAD

janus napisał(a):
Do rzeczy: Gdzie kupiłeś całe to utensylium i za jaką cenę, jeśli mogę spytać?



Jak zazwyczaj na e-Bay 19+4,5 euro to jest 75,14 + 17,80 PLN.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar romek
romek

Lepiej jak z hasselblada xpana. Bo haselgrat jest brzydki jak noc i ma elektroniczny farsz.

Awatar janus
janus

Dzięki.
A jeszcze jedno: Czy mogę użyć przekładni do średniaka razem z (wyciętą) maską i (panoramicznym) małym obrazkiem? Bo tak myślę roboczo, że gdyby wypiłować dziurę 24x58, to mielibyśmy i wilka, i kozę.

Awatar bolas
bolas

Z tego co pamietam, żeby to działało zmienia się tylko końcówki do rolek + "nowy" licznik - dzięki temu przewija się już o odpowiednio mniejszą klatkę. Mój jest niestety niekompletny, więc nie wiem czy czegoś jeszcze nie brakuje ...



Do panoram najelepsza w Rolleiach jest głowica panoramiczna. Tylko cieżko ją dorwać i zwykle kosztuje sporo ... ale działa ponoć rewelacyjnie waląc jedno idealnie zgrane zdjęcie z 4 czy 5-ciu.

Post był edytowany 2010-11-01 14:39:10



Łódź okiem przechodnia
Awatar janus
janus

Przyznaję, że trudno mi sobie wyobrazić, żeby mniejsze klatki samoistnie poprawnie się przewijały bez zmiany skoku czy przełożenia. Ale firma F&H nie raz mnie już zaskoczyła zmyślnością konstrukcji.

Miałem lub mam taką głowicę, ale niestety felerny egzemplarz, bo chybotliwy. Dużo lepsza rzecz moim zdaniem to Rolleifix, który pokazany jest poniżej na Twoim zdjęciu. Właściwie się z nim nie rozstaję.

Post był edytowany 2010-11-01 14:44:52

Awatar DAAD
DAAD

janus napisał(a):
że gdyby wypiłować dziurę 24x58, to mielibyśmy i wilka, i kozę.


Ani wilka, ani kozy tylko stratę negatywu. Zauważ,że przekładnia do 24 klatek na filmie jest ta sama co do klatek o wysokości 38mm i 24mm. Więc obraz na negatywie różni się tylko szerokością pasków nienaświetlonych. Tu maksimum by się one nie nakładały wytycza wymiar 38mm. Więc niby czemu mam tracić materiał negatywowy.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.