Awatar janus

Osiołkowi w żłobie leży...

janus 29

Zbliża się pora zimowych Świąt, a co za tym idzie dylematów związanych z wydawaniem pieniędzy, których nie mamy.

Otóż mam dziewczynę. Nie na tym jednak polega mój dzisiejszy dylemat. Chciałbym kupić jej aparat. Tradycyjny. Kwadratowy.

Do wyboru mam:
1) prastary model Rolleifleksa Standard z Tessarem 3.8 (bez bagnetu)
2) czy też nowszy (o jakieś dziesięć lat) model Rolleicorda z Triotarem 3.5 i bagnetem I. Oba są - załóżmy - w porównywalnym stanie technicznym.

No więc jak? Zapraszam do dywagacji.

Odpowiedzi 29

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
Piotrusiu, a czemu by nie mieć biegać ze starożytnym Fleksem po mieście celem zdjęć robienia? No czemu?...

ale ze mnie gapa. oczywiście, chodziło mnie o bieganie z pominięciem serwisu, który jak wiesz jest nieodzowny. ja sam gdybym miał siłę biegać po mieście, to bym właśnie tak się przemieszczał właśnie z aparatem. o!

Awatar janus
janus

Przepraszam, że jeden post wyżej napisałem "użwyać". Oczywiście chodziło mi o inne słowo, które napiszę tu być może innym razem, w innej, mniej zawoalowanej formie. Chwilowo jestem jednak zbyt zajęty, żeby poświęcać czas i energię na tego typu nieistotne szczegóły.

A. No. Jasne. Bromberg muss sein!

Awatar rbit9n
rbit9n

nic się nie stało. ja osobiście nie zauwyżałem.

Awatar jac123
jac123

Przy okazji podpytam, który model Rolleifleksa polecacie (i dlaczego)?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar bolas
bolas

Triotar jest o wiele bardziej miękki i przy dużych dziurach daje jeszcze piękne rozmycia dookoła po krawędziach zdjęcia, to bardzo ciekawa plastyka. Tessara chyba nie trzeba reklamować. Generalnie mam 3 Rolleie - Rolleicorda IIb z 1936 roku z Triotarem, Rolleicorda Va z Xenarem z 1960 i od niedawna Flexa z 1939 z Tessarem. Jakbym miał po krótce podsumować te 3 obiektywy to mniej więcej tak:

Triotar: miękki, fajna plastyka, ale czasami wkurza brak odpowiedniej ostrości
Tessar: dla mnie perfekt, choć troszkę czasami za ostry
Xenar: ostry jak żyleta, aż strach go używać bo się można skaleczyć

Flex też wypada chyba najprzyjemniej pod względami użytkowymi, najmilej się na nim pracuję. Cordy, szczególnie ten przedwojenny wymaga o wiele więcej skupienia i uwagi. Dużo łatwiej się pomylić ...

Post był edytowany 2010-10-02 22:39:27



Łódź okiem przechodnia
Awatar janus
janus

Marek1953: Nie wiem nic o Twojej kobiecie, ale z moją ten numer na pewno nie przejdzie.

Awatar janus
janus

No tak. Dzięki za upewnienie mnie a rebour, że to jednak o moją kobietę tu chodzi. W związku z tym raczej pozostanę przy moich własnych pomysłach na prezent.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.