Awatar apate

Lubię AT

apate 64

Bo są tu ludzie, którzy szukają
Pytają czasem o rzeczy dla tak wiekowego gościa oczywiste,ale to to tylko potwierdza regułę, że warto szukać nowych wrażeń estetycznych, nieprzewidywalnych do końca, poniekąd magicznych światła gier.
Czegoś co się wyłamuje, z codziennej cyfrowej łatwości, czegoś unikalnego, nie powtarzalnego.



Apate

Odpowiedzi 64

Awatar Bruno
Bruno

Ale przyznaj, ze da radę odbić kolorowy negatyw na cz-b papierze....

Awatar hobbes
hobbes

no to odbij i pokaż.. oczywiście można uskutecznić też różne techniki tono-rozdzielcze, gumę..itp. w fotoszopie i twierdzić wszem i wobec, że przeesz da się.. i to już wystarczy aby się przestać wysilać i dumnie nosić koszulkę "Digital Fuck Off" ...

Awatar Bruno
Bruno

hobbes napisał(a):
no to odbij i pokaż..

Jak odbiję to pokażę Znajomy przerabiał temat i wychodziło zgrabnie. Na plastikach oczywiście.
Ale odchodzę od tematu. To słynne "digital fuck off" jest bardzo smutne. Ja tam lubię cyfrówkę. Jak szkoda filmu to wynalazek jak znalazł...
Co do ingerencji - myślę, że wątek, którego linka nie załączę to wyczerpał [coś tam o granicach cyfrowej ingerencji bla bla bla]. Jak masz goły skan negatywu to rób z nim ile umiesz zrobić na powiększalniku - taka była konkluzja. I tak powinno faktycznie być.
Co do formy podania - to się powtarza co jakiś czas. W ogóle problemy są cykliczne - ostatnio częstsze ze względu na wielu nowych userów.
Pa, lecę Panowie - miłych dywagacji przy kawie życzę.

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
i to już wystarczy aby się przestać wysilać i dumnie nosić koszulkę 'Digital Fuck Off' ...


Z ciekawości zapytam: a kto taką nosi? Bo o ile wczesniejszy post rozumiem, zgadzam się z nim i kajam się, o tyle teraz to już trochę sie pogubiłem. Czy chodzi Ci o to, że AT ma być jakimś purytańskim zakonem wyznawców Wielkiego Analoga składającym raz w tygodniu ofiarę z jednego cyfrzaka i dwóch kopii PS? Jeśli tak, to to miejsce jest faktycznie kuriozalne, bo żeby podyskutować o naszyh tru-100%-pjur-tu-de-kor analogowych pracach możemy je sobie co najwyżej opisać własnymi słowami, bo skanowanie to też cyfrowe zło.

Awatar hobbes
hobbes

sIc napisał(a):
hobbes napisał(a):
no to odbij i pokaż..

Jak odbiję to pokażę Znajomy przerabiał temat i wychodziło zgrabnie. Na plastikach oczywiście.
Ale odchodzę od tematu. To słynne 'digital fuck off' jest bardzo smutne. Ja tam lubię cyfrówkę. Jak szkoda filmu to wynalazek jak znalazł...
Co do ingerencji - myślę, że wątek, którego linka nie załączę to wyczerpał [coś tam o granicach cyfrowej ingerencji bla bla bla]. Jak masz goły skan negatywu to rób z nim ile umiesz zrobić na powiększalniku - taka była konkluzja. I tak powinno faktycznie być.
Co do formy podania - to się powtarza co jakiś czas. W ogóle problemy są cykliczne - ostatnio częstsze ze względu na wielu nowych userów.
Pa, lecę Panowie - miłych dywagacji przy kawie życzę.


Nooo to to to.. widzisz o to chodzi - aby jasno (jak np. na APUGu) napisać w punktach gdzie przebiega granica, a jak nie przebiega - to zapytać, zanim się wrzuci. O! Z tym "digital fuck off" ..to oczywiscie takie przerysowanie. pa!

Awatar orwo
orwo

hobbes napisał(a):
MartaW napisał(a):
zieloo napisał:
rbit9n napisał(a):
a ja coraz mniej. niestety ostatnio zauważam, że zaczyna robić się tutaj perfumeria. typowa polska perfumeria.


Znaczy się, że co?

Kadzimy sobie?


kadzidło i szmirrrrrrrraaaaa... tylko dlatego że analogowa, więc mamy tutaj:

a) ze zdjętym kolorem - drodzy 'anal-cyfro-gowcy' - macie kolor robicie kolor, chceta cz/b to se zróbta!!! nawet w c-41 jak nie umita, ok? ..a nie pitupitu - zdjęty kolor, pieszczone w fotoszopie.

b) Cyfrowe pudrowanie - Bo nie wyszło, bo migawka stara, bo ostrzy jak chce - a co to k..na Sztuczna Inteligencja się zakradła do starego pudełka, czy prawdziwa Inteligencja wywietrzała z szarych komórek? Nie wyjszło to nie wyjszło, albo pokazujemy co umiemy, jak umiemy, gdzie nie umiemy.. albo umimy wszystko byle ładnie, byle zgrabnie, byle dwa na dzień wypadnie!

c) cokolwiek bele na filmie - otóż NIE, NIE NIE NIE.. nie COKOLWIEK.. w każdej fotografii nie tylko analogowej, ..każdej innej - cenię sobie myśl, intelekt, pomysł, warsztat i kraft jaki stoi za pokazaną pracą. ROzostrzony maziaj pozostanie takim, paskudne zaświetlenie pozostanie takim.. niedoświetlone cuś, grochy.. itp - tym pozostaną, jeśli nie zostaną użyte PO COŚ ..co mi z tego za informacja, że czyjeś pudełko po butach 'robi TAK'..albo 'TAK' ..fajnie, i co? Ja bym chciał zobaczyć co robi fotograf który tego używa.

może być więcej, ale póki co to w oczy kuuje..



trudno się z Toba nie zgodzić. przyznajcie się drodzy "analogowcy", ilu z Was swoje wypociny finalizuje jako odbitki? a ilu z Was robi te odbitki tradycyjnie, jak na tradycyjnych przystało? bez jakiejkolwiek ingerencji szopem-praczem? obawiam sie że palców na policzenie spokojnie wystarczy.

Awatar janus
janus

Trudno nie zgodzić się z Weeseem, godzącym się z Hobbesem.

Awatar luna22
luna22

weesee napisał(a):
przyznajcie się drodzy 'analogowcy', ilu z Was swoje wypociny finalizuje jako odbitki? a ilu z Was robi te odbitki tradycyjnie, jak na tradycyjnych przystało? bez jakiejkolwiek ingerencji szopem-praczem? obawiam sie że palców na policzenie spokojnie wystarczy.


ja się przyznaje bez bicia że jeszcze ani jednej odbitki nie mam, ale to wynika bardziej z tego że szkoda papieru na nie niż tego że bym nie chciała.
sama tradycyjnie nie robię jeszcze ale zamierzam zacząć od przyszłego miesiąca gromadzić wszystkie potrzebne do tego przyrządy.
co do szopa-pracza to nigdy go nie używałam, nie używam i zapewne nie będę używać
przez wiele lat robiłam i nadal robię zdjęcia cyfrą i jedyna ingerencja jakiej się dopuszczałam to kadrowanie jako że uważam że jeśli wyjdzie mi nieudane zdjęcie to znaczy że jestem dupa a nie fotograf i żaden szop ani tym bardziej pracz tego nie zmieni,wedle zasady: możesz oszukać innych ale nigdy nie oszukasz samego siebie.
może i moje pierwsze zdjęcia analogiem (do tego takim 'syfem' automatem Premier PC865) nie są fotograficznie poprawne i mogą się wielu nie podobać ale za to są moje i mimo wszystko jestem z nich dumna.
wątroba czysta.
bez odbioru.



www.luna22.freeiz.com
Awatar esoy
esoy

no ale przecież, chcąc publikować zdjęcia w sieci, ingerencja programu graficznego jest nezbędna! No jakoś trzeba te zdjęcia upchać do 300KB. Po za tym kadrem, kontrastem, jasnością itp można manipulować pod powiększalnikiem, zetem czemu tego nie robić w programie? Czarnobiałe zdjęcie z kolorowego negatywu też da się zrobić w ciemni. Fotomontaż także.

Awatar Keek
Keek

weesee napisał(a):
trudno się z Toba nie zgodzić. przyznajcie się drodzy 'analogowcy', ilu z Was swoje wypociny finalizuje jako odbitki? a ilu z Was robi te odbitki tradycyjnie, jak na tradycyjnych przystało? bez jakiejkolwiek ingerencji szopem-praczem? obawiam sie że palców na policzenie spokojnie wystarczy.


Ale troche przewrotnie - to forum "aparaty tradycyjne", a nie "ciemniowe odbitki", nie?
Zreszta - jak bym na "ciemniowych odbitkach" robil gumy z cyfry to pewnie tez by niektorzy zawalu dostawali. Powinien sie liczyc duch fotografii a nie "spuszczanie sie na baryt" - ze zacytuje.



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar Malczer
Malczer

hobbes napisał(a):
no to odbij i pokaż..


Kurfa, pokażę, tylko odbitki muszę znaleźć i poskanować, bo kiedyś nie było PS i internetu ...



Niemedialnie
Awatar rouge
rouge

weesee napisał(a):
trudno się z Toba nie zgodzić. przyznajcie się drodzy 'analogowcy', ilu z Was swoje wypociny finalizuje jako odbitki? a ilu z Was robi te odbitki tradycyjnie, jak na tradycyjnych przystało? bez jakiejkolwiek ingerencji szopem-praczem? obawiam sie że palców na policzenie spokojnie wystarczy.


No i? Zupełnie nie łapię co to za różnica czy gniot będzie z samodzielnie wykonanej odbitki czy z zeskanowanego negatywu. To, że ktoś opanował sztukę w ciemni nie oznacza, że opanował sztukę fotografowania.

Na razie narzekamy i biadolimy, rozliczamy, a pomysłu na rozwiązanie problemu nikt nie poda. Taki pomysł się kiedyś pojawił, ale wtedy pojawiły się wypowiedzi, że "jestem za miękki", że "nie chcę awantury", że "zamordyzm" itd.

Rozwiązanie i to czy zadziała zależy od nas. Przydałoby się i trochę wyrozumiałości, i konsekwencji. No i chęci. Tylko czy tym da się powstrzymać kogoś przed wrzuceniem gniota ? I czy rzeczywiście początkujący nie mają tu wstępu ? Raczej chodzi o to by gnioty nie pojawiały się masowo. Może byśmy określili jasno czego oczekujemy, może jakaś poczekalnia by się przydała albo jakiś czas np. tydzień po rejetracji bez prawa wrzucenia zdjęcia - niech się nowy rozejrzy. Jasno sformułowany "regulamin" czy coś w tym stylu ze spisanymi w punktach deklaracjami czego oczekuje się od członków naszego forum. Any ideas ?

Awatar hobbes
hobbes

esoy napisał(a):
no ale przecież, chcąc publikować zdjęcia w sieci, ingerencja programu graficznego jest nezbędna! No jakoś trzeba te zdjęcia upchać do 300KB. Po za tym kadrem, kontrastem, jasnością itp można manipulować pod powiększalnikiem, zetem czemu tego nie robić w programie? Czarnobiałe zdjęcie z kolorowego negatywu też da się zrobić w ciemni. Fotomontaż także.


Piszesz o warstwie prezentacji internetowej (jak najbardziej cyfrowej) wyników procesu analogowego.

a rouge napisał:
No i? Zupełnie nie łapię co to za różnica czy gniot będzie z samodzielnie wykonanej odbitki czy z zeskanowanego negatywu. To, że ktoś opanował sztukę w ciemni nie oznacza, że opanował sztukę fotografowania.

Na razie narzekamy i biadolimy, rozliczamy, a pomysłu na rozwiązanie problemu nikt nie poda. Taki pomysł się kiedyś pojawił, ale wtedy pojawiły się wypowiedzi, że "jestem za miękki", że "nie chcę awantury", że "zamordyzm" itd.
Any ideas ?


O czym innym piszemy Chodzi o skonstruowanie jakichś ram technicznych realizacji zadeklarowanej "analogowości" akceptowalnych dla zdecydowanej większości ... a to czy w takich ramach wystąpi arcydzieło czy knot - jest sprawą inną i raczej nie do rozstrzygnięcia

Any ideas - proszę bardzo:

1. Ustalenie listy warunków powstania pracy, które powinna spełniać cyfrowa kopia takiej pracy zaprezentowana na AT, licząc na uczciwość prezentujących takie prace wobec samych siebie (tzn. np. jeśli nie umiem z kolorowego negu zrobić mięsistej cz/b odbitki - to nie ściemniam publicznie)
2. Ustalenie limitu wrzut zdjęć dwie na tydzień a nie na dzień.

więcej chyba nie trza..

Post był edytowany 2010-08-20 12:37:49

Awatar esoy
esoy

Wiem co mogę zrobić w ciemni i na tyle też pozwalam sobie w programie, przygotowując zdjęcia do galerii AT.

Mówiąc o fotomontażu analogowym w poprzednim moim poście, nie miałem na myśli siebie, rzecz jasna, tylko jednego fotografa o którym mowa np. w Geniuszu Fotografii, a którego nazwiska nie jestem w stanie sobie przypomnieć. ;]

Post był edytowany 2010-08-20 12:55:48

Awatar rouge
rouge

hobbes napisał(a):
Any ideas - proszę bardzo:

1. Ustalenie listy warunków powstania pracy, które powinna spełniać cyfrowa kopia takiej pracy zaprezentowana na AT, licząc na uczciwość prezentujących takie prace wobec samych siebie (tzn. np. jeśli nie umiem z kolorowego negu zrobić mięsistej cz/b odbitki - to nie ściemniam publicznie)
2. Ustalenie limitu wrzut zdjęć dwie na tydzień a nie na dzień.

więcej chyba nie trza..


Ekstra. OK.

Co taka lista powinna zawierać ? Nie musimy wymyslać koła. Jest jakis - że tak się wyrażę - pierwowzór ?

Awatar radekone
radekone

Moze wspolne moderowanie jest lepsze niz kryteria techniczne, czyli kazdy moze kliknac przy zdjeciu 'Tak' lub 'Nie'. Duzo zjebek i wynik na minus pobudzi do refleksji.

edit
albo oprocz nie zamiast

Post był edytowany 2010-08-20 13:03:03

Awatar rbit9n
rbit9n

Radek napisał:
Moze wspolne moderowanie jest lepsze niz kryteria techniczne, czyli kazdy moze kliknac przy zdjeciu 'Tak' lub 'Nie'. Duzo zjebek i wynik na minus pobudzi do refleksji.

edit
albo oprocz nie zamiast

+ i - były i się nie przyjęły.

Post był edytowany 2010-08-20 13:06:03

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.