Awatar aleksyb

Oplacalnosc tego ,,interesu'.

aleksyb 51

Witam Was Serdecznie
mam do was takie pytanie. Czy jest sens kupowac chemie, papier na odbitki itd. Kiedy wykorzystuje np, ok. 1 film na 1-2 tygodnie?
Czy nie lepiej na moim miejscu biegac do fotolaba i miec to z glowy?
Na dzien dzisiejszy, nie mam tyle pieniedzy na filmy i bardzo rozwaznie staram sie robic zdjecia. Dlatego wykorzystuje tak malo blon fotograficznych.
Myslalem nad tym zeby samemu zdjecia wywolywac, zeby mo robic wiecej zdjec/podejsc.
Tylko czy to sie oplaca?

Pozdrawiam
Aleksy ;]

Post był edytowany 2010-07-08 21:04:55

Odpowiedzi 51

Awatar implicite
implicite

nord napisał:
jeśli masz wątpliwości.. daruj sobie.. kup cyfrę i będziesz mieć z głowy podobne dylematy..

Albo, jak radzi Tomek, kup sobie LF-a. Koszta natychmiast spadną.



Wstęp do wątpienia
Awatar aleksyb
aleksyb

Troche sie boje tego ze nie wykorzystam tej chemii przed terminem, albo jak juz bedzie rozmieszana. Czytalem ze juz rozmieszane wywolywacze dobrze jest wlac do ciemnej butelki czy pojemnika i odpowietrzyc. Ogolnie mowiac strasznie mnie to jakby ,,napalilo'' kiedy mi rodzice opowiadali jak to czasami cala noc spedzali w ciemni, no i ta frajda ze bierze sie udzial we wszystkich etapach, od zalozenia filmu w aparacie poprzez zrobienie zdjecia, wywolanie negatywu az do samej odbitki ;]

Jestem swiadom tego ze dopoki nie sprobuje pierwszy, drugi raz samemu wywolac itd. nie bede mial wyczucia na ile mi wszystkiego starczy. Praktyka czyni mistrza.
Dzieki wam wszystkim za rady, krytyke rowniez
Milo chociaz w polowie nalezec do grupy AT ;]
Mysle ze za niedlugo sie to juz zmieni i w pelni bede niezalezny od labu

Milej nocy zycze

Awatar Klara
Klara

aleksyb napisał:
Troche sie boje tego ze nie wykorzystam tej chemii przed terminem, albo jak juz bedzie rozmieszana. (...)


No to rob jak ja, pare filmow tygodniowo, na pewno zdazysz przed terminem ;D.

aleksyb napisał także:
Milej nocy zycze


Wzajemnie! I do obejrzenia .



almost-Hasselblad
Awatar Gringo997
Gringo997

viper1986 napisał(a):
nie bądźmy małostkowi Choć zapytam: czy istnieje koreks, który potrzebuje mniej chemii, niż mój krokus do wywołania pojedynczej rolki średniaka (u mnie siebie wlewam 600ml)


tak, to właśnie Jobo. Na przewrotki potrzebuje 485ml dla średniaka, a na rolkach bodajże 270ml ale dla bezpieczeństwa i wygody rozrabiania lałbym 300ml.


Na tej stronie jzl napisał(a):
nord napisał:
jeśli masz wątpliwości.. daruj sobie.. kup cyfrę i będziesz mieć z głowy podobne dylematy..

Albo, jak radzi Tomek, kup sobie LF-a. Koszta natychmiast spadną.



yyy jak spadną przy LF'ie?

1błona adoxa chs wychodzi około 3zł
1błona hp5+ wychodzi ponad 5,50zł

Nie masz rolek, a korzystasz z Jobo - 1400ml trzeba wlać
Koreks 2523 na allegro można dorwać za około 120-170zł
Szupla 200zł
szkła do wielkiego też nie są tanie

LF to dopiero rodzi koszty! Ale daje niesamowitą dowolność, można wywołać 1 błonę, nie ma parcia że trzeba ich zrobić 12, 24 albo 36, człowiek dużo więcej myśli nad kadrowaniem, mierzeniem oświetlenia etc...



www.maciejsobol.blogspot.com

SKANER BĘBNOWY DO SPRZEDANIA


pozdrawiam Maciek
Awatar czarek
czarek

Gringo997 napisał(a): LF to dopiero rodzi koszty!


Mity, mity, mity...
Wielki format, to inna filozofia fotografowania; nie sadzi się knotów na potęgę, jak na mikrofilmie.

Rolki do Jobo kosztują bodajże 120 zł i jest to zakup jednorazowy, w sumie niezależny od formatu. Tak samo, jak koreks czy szpula.

Post był edytowany 2010-07-10 10:01:39



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Gringo997
Gringo997

czarek napisał(a):
Mity, mity, mity...
Wielki format, to inna filozofia fotografowania; nie sadzi się knotów na potęgę, jak na mikrofilmie.

Rolki do Jobo kosztują bodajże 120 zł i jest to zakup jednorazowy, w sumie niezależny od formatu. Tak samo, jak koreks czy szpula.




masz rację z knotami, czasem robię 30min jedno zdjęcie, zanim się ustawię, wymierzę, przemyślę etc. już nawet na średnim się nieco dłużej myśli nad zdjęciem...
Ja dostałem szpulę za darmo, ale polowałem na allegro dłuższą chwilę i nie spotkałem jej...

nie wymienie na nic mojego kochanego LFka



www.maciejsobol.blogspot.com

SKANER BĘBNOWY DO SPRZEDANIA


pozdrawiam Maciek
Awatar Jantar
Jantar

aleksyb napisał(a):
Troche sie boje tego ze nie wykorzystam tej chemii przed terminem, albo jak juz bedzie rozmieszana. Czytalem ze juz rozmieszane wywolywacze dobrze jest wlac do ciemnej butelki czy pojemnika i odpowietrzyc.


Nie mam doświadczenia ze zbyt wieloma rodzajami chemii, ale mogę powiedzieć, że np: stosowałem U-1 ok. 20-letni (wprawdzie rozrobiony niedawno) i działał w porzadku. Podobnie stary papier. Dowiedz się po prostu jaka chemia długo trzymie i tyle .

Awatar czarek
czarek

Gringo997 napisał(a):
chemia w proszku ma dużo większą trwałość niż koncentraty w płynie


I znów niekoniecznie
Taki Ilford, na przykład, nie podaje dla wywoływacza DDX terminu ważności, bo uważa, że nieotwarty jest wieczny. Albo Rodinal; nawet brunatny, dwudziestoletni, a działa
A tiosiarczan sodu, nawet zafoliowany, utlenia się (z przezroczystego robi się biały) i traci właściwości.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar slawoj
slawoj

czarek napisał(a):
A tiosiarczan sodu, nawet zafoliowany, utlenia się (z przezroczystego robi się biały) i traci właściwości.

Od tiosiarczanu bardzo szybko rosną paznokcie.

Awatar jac123
jac123

slawoj napisał(a):
czarek napisał(a):
A tiosiarczan sodu, nawet zafoliowany, utlenia się (z przezroczystego robi się biały) i traci właściwości.

Od tiosiarczanu bardzo szybko rosną paznokcie.

Szczególnie kobietom.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.