Awatar bolas

Voigtlander Brillant - używa ktoś ?

bolas 41

Wpadł mi kilka dni temu w ręce Brillant z 1935/37 roku. Troszkę zakurzony, jakby zapomniany, ale postanowiłem zrobić nim kilka zdjeć zachęcony tym co pokazują ludzie w sieci. Aparat podczyściłem, a z racji że ma dość prostą budowę rozkręciłem praktycznie na częsci (bez rozkręcania obiektywu - w moim wypadku to Voigtar 1:6,3/75 mm). Strzeliłem testową rolkę superpana 200 i wywołałem w R09 1+50/20C/17'. Negatyw wyszedł w miarę dobrze, pomijając nieścisłości wynikające z zakresu 3+2 czasów i nastawy ostrości "Portret-grupa-krajobraz". Niestety coś z nim jest chyba nie tak, bo żadne ze zdjęć nie jest ostre. Większość robiłem na nastawie na nieskończoność/landschaft, ale mimo to nie widać ani punktu ostrego. Czego to może być wina ?

Teraz patrzę wnikliwie w szkiełka i raczej widzę tam parę małych pypci, ale gołym okiem widać wyraźnie obraz przez nie. Obiektyw składa się chyba z trzech soczewek. Tylnia powiększa, dwie przednie raczej nie wiele. Wszystkie są w miarę czyste, w każdym razie jak widać na załączonych fotkach nie ma problemu żeby coś przez nie zobaczyć. Voigtar nie był jednak dokręcony do końca - praktycznie do końca, ale wciskając spust migawki mogłem bez problemu przekręcić całość minimalnie (np. o 1/4 obrotu na gwincie). Czy ten brak ostrości to może być własnie wina tego luzu ? A może czegoś brakuje w obiektywie ?





Poniżej przykładowe 2 klatki z testowego filmu,

Post był edytowany 2010-06-06 19:22:20



Łódź okiem przechodnia

Odpowiedzi 41

Awatar viper1986
viper1986

I co ja biedny mam powiedzieć: ostatnio nawet Romkowi pisałem, aby rozejrzał mi się za takim Brillantem gdy będzie we Frankfurcie. Na szczęście mi się wersja z innym obiektywem marzy Wracając do tematu: obiektyw jest jak najbardziej kompletny. Oznaczenia na nim znajdujące się odpowiadają odległościom:

at Landscapes the sharpness extends from 20 feet to infinity

at Groups the sharpness extends from 7 feet to 20 feet

at Portraits the sharpness extends from 4 feet to 7 feet

Pozostaje wziąć kawałek pergaminu (jeśli masz matówkę 6x6 to jesteś w domu i sprawdzić jak obiektyw sobie radzi, gdy jest w pełni otwarty. W tej wersji bardzo łatwo było uszkodzić pierścień ustawiania ostrości, ale regulacja nie jest niczym trudnym. Na początek: w miejsce negatywu wstaw pergamin (matówkę), miarą odmierz 4stopy ustawiając obiektyw na Portraits, i sprawdź jak rysuje. Powodzenia!

Awatar bolas
bolas

Hehe pamietaj, że Brillanty występowały w wersjach regionalnych i akurat piszesz o angielskim. Europejskie miały w metrach wszystko, był nawet ... polski Właśnie produkuje recenzję tego sprzętu, ale miałem nadzieje podrzucić jakieś zdjecia do niej, a póki co słabo to idzie. Matówki nie mam niestety, czyli co mówisz żeby przy otwartym na tylniej ścianie położyć pergamin i będzie widać obraz na nim ? Nie wierze, pergamin ? Spróbuje go jakoś "podlączyć" pod matówkę z wielkiego formatu.

Post był edytowany 2010-06-06 23:08:40



Łódź okiem przechodnia
Awatar viper1986
viper1986

Nie wierzysz: biegiem do kuchni po biały papier śniadaniowy, aparat kieruj na żarówkę żyrandola i sam się przekonasz Można i tym sposobem dać radę skontrolowac obiektyw. Ja w najbliższym tygodniu biorę się za naprawę starta. O tego: Start - B

Edit: mi marzy się ten ze Skoparem.. drugi od góry: tutaj

Post był edytowany 2010-06-06 23:15:46

Awatar bolas
bolas

Hehee nie wierze ale to działa na matówce z papieru do pieczenia Obraz wydaje się być ostry bez problemu - przynajmniej jak ustawiłem na minimalną odległość, to bez problemu widzę napisy na monitorze przez tą "matówkę".

Podejrzewam, że coś jest nie tak z tym pierścieniem ostrzenia, jak go wyregulować ?

Post był edytowany 2010-06-06 23:18:37



Łódź okiem przechodnia
Awatar viper1986
viper1986

Tak jak pisałem: ostaw obiektyw na portret, weź miarę 9nawet centymetr krawiecki się nada). ustaw aparat na statywie, i mierząc od obiektywu 4 stopy (1 ft = 12 cali = 30,48 cm) ustaw jakiś kontrastowy przedmiot dobrze oświetlony. Przysłona otwarta na maxa. Wtedy zobaczysz czy potrzebna jest regulacja. Pergamin musi idealnie przylegać do rolek po których zazwyczaj idzie film.

Edit: fajny ma ten Twój aparat "dzynks" do wyzwalania migawki

Post był edytowany 2010-06-06 23:25:24

Awatar bolas
bolas

Ale jaja, zabiłeś mnie tym patentem. W sumie sprawa oczywista, ale jakoś bym na to nie wpadł. Otwieram bronxa i pije Twoje zdrowie !

Z miarką pokombinuje jutro dokładnie, bo dziś nie bardzo mam już możliwości. Jak masz chwilkę to chetnie jednak poczytam opis co i jak dalej ... Dzięki



Łódź okiem przechodnia
Awatar viper1986
viper1986

Najpierw sprawdź tak jak napisałem. Dalsze ustawienia napisze jak jutro znajdę notatki z naprawy podobnego do Twojego aparatu (dawno to było). Cieszyć się należy, że masz tylko jeden obiektyw do sprawdzenia i ustawienia - jak naprawiałem ostatnio swojego Lubitela (tego z mojego avatara) to myślałem, że nerwy stracę na zgraniu obu obiektywów. Ale warto było!

Awatar bolas
bolas

Lubitel a w zasadzie jego ojczym Komsomolec to przecież własnie przypadkowa kserokopia Brillanta, która niechcący przytrafiła się Sowietom po wojnie To prawie to samo, tak jak Start/Rolleicord, tylko jakość nieco inna. Ok, jutro działam, mierze i obliczam hehe

Post był edytowany 2010-06-07 00:07:10



Łódź okiem przechodnia
Awatar viper1986
viper1986

A właśnie Rolleicord: Czy będziesz miał ten pokrowiec na zbyciu co kiedyś rozmawialiśmy? Co do mojego Rolleicorda: ni w ząb nie mogę się przyzwyczaić: ten Xenar rysuje cudacznie: miękko. Za diabła nie mogę go rozgryźć Start jest toporny, rysuje mi koszmarne kontrasty, a Rolleicord jak całkiem z innej bajki...

Edit: widziałeś ten aparat:Welta - Perfekta

Post był edytowany 2010-06-07 00:09:57

Awatar bolas
bolas

Pewnie będe miał, a w zasadzie już mam, tylko nadal czeka w Niemczech na transport do PL u mojego kolegi. Xenar miękki ? W moim wypadku jest raczej odwrotnie, jest ostry jak żyleta i czasami aż mnie to irytuje, za to Triotar który był montowany wcześniej ma fajniejsza plastykę i bardziej miękki mi się zdaje. Co do zaś Startów, to kolega mi przekazał ostatnio znalezionego u siebie Starta-66 z 1977, stan magazyn w pudełeczku. Nawet ma instrukcje, gwarancje, kwitek i paragon + ... chwyt pistoletowy Ale to już inny temat ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar viper1986
viper1986

Jutro zrobię powiększenia z dzisiejszego spaceru i wstawię... no ja sam nie wiem co z tym moim Rolleicordem. Nie to bym narzekał

Awatar bolas
bolas

Czy w Waszych egzemplarzach szpula od 120-tki wchodzi w górne gniazdo łatwo czy z oporem ? Troszkę mi się klinują w moim i muszę je ręcznie papierem zjechać, żeby weszły. Zastanawiam się czy to wada tylko mojego egzemplarza, bo np. się kiedyś wgniótł, czy po prostu tak mają ... w oryginale jak go kupiłem miał szpulkę, w której były troszkę podfrezowane końcówki.



Łódź okiem przechodnia
Awatar MarcinM
MarcinM

Nie znam tego aparatu, ale podobny problem miałem w mieszkowym kodaku. Okazało się że był przystosowany do kliszy typu 620, obecnie już nieprodukowanej. Ludzie radzą sobe właśnie spiłowując rolki od 120. Gdzieś nawet widziałem tutorial jak to wykonać, nie wiem nawet czy ktoś z forum tego nie linkował.
PS: Ja korzystałem ze zwykłej kliszy 120, weszła na wcisk i wszystko było OK.

Post był edytowany 2010-10-04 20:21:18

Awatar Kuba1986
Kuba1986

Patent z pergaminem trzeba jutro wypróbować, jak wpadną mi w ręce rolki do kliszy.
Z opisu w recenzji wynika że mam wczesny model ( metalowy, "rozdzielno-wizjerowy" ) ale nie najwcześniejszy, bo obiektyw to Voightar 7,7/75. Jest w gorszym stanie bo miejscami rdza go złapała, czeka mnie sesja z papierkiem ściernym a potem malowanie w środku, zanim założę pierwsza rolkę. Ciekawe że ma na większej klapce kolorowa reklamę filmu.

Awatar bolas
bolas

To bardzo często spotykany patent z taką kolorową wklejką reklamującą film. O dziwo, prawie zawsze widzę je w Voigtlanderach, rzadko kiedy w innych aparatach

A co do obiektywu, to jedna z opcji występujących z pierwszym modelem. Wtedy robiono zwykle tak, że z jednym body było parę opcji szkieł. Im jaśniejsze, tym cena była wyższa. Voigtary były dwa 6,3 (jak u mnie) i 7,7 (Twój). W tym pierwszym modelu Brillanta były to dwa najciemniejsz i najtańsze szkła, były jeszcze jaśniejsze Skopary o świetle 4,5 ale z dwoma wersjami migawki dającymi czasy max 1/300 i 1/500s. Wsio masz na tej reklamie, którą dałem w recenzji:

Post był edytowany 2011-06-28 22:29:05



Łódź okiem przechodnia
Awatar Kuba1986
Kuba1986

Czytałem recenzję, z francuskiego coś tam pamiętam więc sobie poradziłem z reklamówką
Mój różni się wyglądem "panelu sterującego" wokół obiektywu. Ustalanie dystansu jest na górze ( po napisach widać że to wersja niemiecka ), pod obiektywem po lewej czasy (B, 1/25, 1/50 ) i po prawej przesłona. Obie wartości ustawia się obracając tarczami, ta dla przesłony ma "ostrogę" ułatwiającą poruszanie tarczą.

Awatar Kuba1986
Kuba1986

O, dziękuję
Mój wygląda tak jak te pierwsze dwa. Ładne draństwo Biedna Praktica... będzie miała starsze od siebie towarzystwo ( jeszcze czekam na Bessę ). No ale niby format inny

Awatar bolas
bolas

Zastanawiam się jak działa konkretnie ten miernik światła nasadokowy, który jest w Brillancie S. Wygląda toto mniej więcej tak:





Gdy go się założy pojawia się na matówce obraz jak poniżej.


Z tej skali należy odczytać jakaś wartość i dzięki niej można z tabeli na boku aparatu odczytać kombinację przysłona/czas dla filmu 18DIN. No i nie bardzo wiem, który z tych punktów widocznych na okręgu należy wybrać ? Czyżby jakiś pośredni z tych prawie znikających ? Czyli np. 6-7 na zdjęciu ? Nigdzie nie mogę znaleźć opisu jak to działało. Inna sprawa - jak w praktyce szybko przeliczyć 18 DIN na 100ASA (21 DIN?) ? Matematyka to moja słaba sprawa i jak nie mam kalkulatora to leżę ...

Tu jest opis działania tego ustrojstwa ale po giermańsku, niestety nie rozumiem do końca, a Google Translate tylko kkomplikuje sprawę ...

Eine spezielle Bauart des optischen Belichtungsmesser schuf Voigtländer für die Pseudo-TLR Brillant. Es handelt sich hier um den schon in der Einleitung erwähnten optischen Beli mit einer Vergleichslichtquelle.

Als Vergleichslicht dient eine Leuchtschicht, die vor der eigentlichen Messung zunächst 5 Sekunden mit der Innenseite des Beli-Vorsatzes und dann noch einmal 20 Sekunden vor dem Sucherobjektiv vorbelichtet werden muss. Eine nachleuchtende Masse ist dann als Vergleichslichtquelle für die nachfolgende Messung verfügbar. Messwert ist die Zahl zwischen 1-17, die neben dem gerade noch sichtbaren Leuchtfeld steht. Mit dieser Zahl wird in der Tabelle zur Kamera der Belichtungswert gefunden. Das Gerätchen ist wie ein Filter gestaltet und wird zur Messung auf das TLR-Sucherobjektiv aufgesteckt.

Voigtländer Brillant-Bel im FachVoigtländer Brillant Bel. an KameraEs gab diesen Beli in zwei Versionen, die erste (im Bild schwarz) für die frühen Brillant-Kameras mit der Belichtungs-Tabelle im Sucherschacht. Die zweite Version (blanke Ausführung) wird sogar per Bajonett mit dem Sucherobjektiv der späteren Brillant (mit Geheimfach) verbunden. Bei Nichtgebrauch findet sie im Seitenfach Platz, dort ist bei der Brillant V6 auch die Tabelle zu finden (Foto). Im Photo Porst-Katalog 1939 wurde der Spezialbelichtungsmesser zur V6 in der ersten Ausführung für 8,- RM angeboten. Die zweite Ausführung für die Brillant mit eingebauter Scharfstellung war im Verkaufspreis der Kamera (85,- bis 132,- RM) enthalten.

Werte: Filmempfindlichkeit für 18° DIN (für andere Filme muss für je 3/10° je ein Punkt abgezogen oder zugezählt werden); Blenden je nach Objektiv 3,5 / 4,5 / 6,3 bis 18; Belichtungszeiten 4 Min bis 1/500 Sek. (je nach Verschluss).

Wer sich für Belichtungsmesser im Detail interessiert, dem sei nochmals das Standardwerk von Miha Podlogar „Belichtungsmesser – Chronologie 1818-1970“ (ISBN 961-90338-0-9) ans Herz gelegt. Die Texte sind sowohl in deutscher und englischer Sprache. Es enthält neben vielen Namen und geschichtlichen Daten auch umfangreiche Funktionsbeschreibungen der verschiedenen Belichtungsmesserarten, Messverfahren usw..



Łódź okiem przechodnia
Awatar jdas
jdas

Działa bardzo prosto. Jak każdy światłomierz optyczny. Po założeniu na obiektyw kierujesz na to co chcesz sfotografować i patrzysz przy jakiej literce plamka jest jeszcze widoczna i wówczas dla tej literki odczytujesz z tabeli czas i przysłonę. To wszystko. Metoda jest bardzo niepewna bo oko się akomoduje i po jakimś czasie patrzenia zaczniesz widzieć więcej tych kółek.

P.s. Właśnie wyciągnąłem z koreksu pierwszy film naświetlony Brillantem i jakość położyła na łopatki. Nigdy nie przypuszczałem, że trzysoczewkowy obiektyw o świetle 6,3 może dać taki obraz. Szok

Post był edytowany 2011-08-02 18:15:31

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.