Odpowiedzi 58

Awatar Mariuszh
Mariuszh

Widać słuchamy różnych specjalistów Ja używam izopropanolu i nie zauważam żadnych złych objawow.
Od czego ma się szkło rysować? Trudno sobie wyobrazić pył, kurz, paproch, cokolwiek, przecierany suchą szmatą po szkle? Przeleć sobie suchą szmatą po lakierze samochodu, będzie widział to bardzo wyraźnie. Przyjrzyj się kiedyś, jak wygląda szyba w kilkuletnim samochodzie.

Awatar fiakier
fiakier

rbit9n napisał(a):
po przedmuchaniu, aby nie było żadnych pyłków na soczewce, mogących ją zarysować.


to była czynność pierwsza

rbit9n napisał(a):
przeciera się na sucho.


a to druga.

Awatar rbit9n
rbit9n

Mariuszh napisał:
...Przeleć sobie suchą szmatą po lakierze samochodu, będzie widział to bardzo wyraźnie. Przyjrzyj się kiedyś, jak wygląda szyba w kilkuletnim samochodzie.


nie ma co, skoro porównujesz twardość szkła do twardości lakieru samochodowego. tudzież szkła optycznego do szkła samochodowego.

koniec końców, my wiemy swoje, Ty wiesz swoje "no, to dobra, bo ja jadę przez wierzę, baj!"

Awatar Mariuszh
Mariuszh

A ja tam se jeszcze pomarudzę, bo jakoś bawi mnie temat
Za wikipedią:
"Kurz — pył powstały ze sproszkowanych ziarenek piasku, ziemi, z cząsteczek różnych ciał..."
Jeśli uważasz, że kurz jest bezpieczny dla szkła - super Przykład lakieru i szyby samochodowej ma pokazać, że ostre i twarde cząsteczki w kurzu występują. Jeśli to nie ma żadnego wpływu na traktowanie przez Ciebie obiektywu, to właściwie... masz rację, wiesz swoje
Gruszka pomoże w pozbawieniu się paprochów z suchych powierzchni szkła. Ale w powietrzu potrafi być wilgotno, brud także może być wilgotny, więc często "przykleja" się, przysycha do szkła i jest nie do usunięcia gruszką. Przecieranie czegoś takiego ściereczką na sucho, mogloby świadczyć o totalnym braku wyobraźni. Ale przeciez jesteś fotografem... To już nie rozumiem

Post był edytowany 2010-04-26 16:52:29

Awatar jarek
jarek

Dziadek ma lornetkę z czasów wojny, przeszła z nim od wschodu do zachodu. Czyszczona często rękawem, szmatami, przeszła okopy i bunkry i ani myśli być porysowana.
Jest przykurzona w środku, prawdopodobnie też szkło lekko zmętniało, ale to wszystko.
Dbając o obiektyw nie jesteś w stanie go porysować.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar rbit9n
rbit9n

Mariuszh napisał:
A ja tam se jeszcze pomarudzę, bo jakoś bawi mnie temat
Za wikipedią:
'Kurz — pył powstały ze sproszkowanych ziarenek piasku, ziemi, z cząsteczek różnych ciał...'
Jeśli uważasz, że kurz jest bezpieczny dla szkła - super Przykład lakieru i szyby samochodowej ma pokazać, że ostre i twarde cząsteczki w kurzu występują. Jeśli to nie ma żadnego wpływu na traktowanie przez Ciebie obiektywu, to właściwie... masz rację, wiesz swoje
Gruszka pomoże w pozbawieniu się paprochów z suchych powierzchni szkła. Ale w powietrzu potrafi być wilgotno, brud także może być wilgotny, więc często 'przykleja' się, przysycha do szkła i jest nie do usunięcia gruszką. Przecieranie czegoś takiego ściereczką na sucho, mogloby świadczyć o totalnym braku wyobraźni. Ale przeciez jesteś fotografem... To już nie rozumiem


dobra, bobra. jestem aptekarzem, a nie fotografem. w dodatku noszę okulary. i jeśli uważasz, że "psikając" izopropanolem jesteś w stanie zmyć te przyklejone wilgocią drobiny kurzu to gratuluję optymistycznego podejścia do adhezji.

a lakier samochodowy naniesiony w niektórych krajach, można zarysować (rzecz jasna nie do podkładu) przy pomocy paznokcia.

Awatar ophiuchus
ophiuchus

Nie jestem krytykiem czy innym znawcą, ale i tak się wypowiem bo produkcja mi się podoba :] Generalnie. Zdjęcia - super, zmieniłbym:
muzykę, na jakiś jazz?
udźwiękowienie - może warto stłumić nieco odgłosy rozkładania aparatu, bo są bardzo brutalne w kontekście wykonywanych czynności
Czekam z utęsknieniem na kolejne części :P

Awatar cresky
cresky

Świetny film

Awatar romek
romek

Faktycznie nie jest sprawą prostą zrobić widoczną rysę na obiektywie.
Sam czyszczę rękawem, t-shirtem na sucho, przed tym wzdłóżnie od oprawki do oprawki przedmuchując paszczą. Ale to nie jest pewnie najlepszy sposób.
Na obiektywie powstaje powłoka niewidocznych okiem mikro rys, z np drobinek krzemu. Dla zwykłego śmiertelnika to może być bez znaczenia, jednak nawet taka mikro-zmiana może mieć wpływ na kontrast pod światło itd. I pewnie ma. Do tego dochodzi jeszcze istnienie czegoś takiego jak powłoki antyrefleksyjne, które dają się rozdziabać *zwłaszcza te słabe i fakt, że starsze obiektywy są jak gdyby z bardziej miękkiego szkła (poznamy po charakterystycznych kolistych rysach na przedniej soczewce).

Post był edytowany 2010-04-26 18:03:51

Awatar czarek
czarek

Hm, widzę, że wiedza w narodzie ginie... Podaje najlepszy sposób na czyszczenie optyki.

Potrzebne:
- 50 g spirytusu
- koszula flanelowa

Instrukcja użycia:
bierzemy dość głęboki wdech, wlewamy w grzdyla spirytus, połykamy po czym chuchamy na czyszczoną powierzchnię i od razu przecieramy ją skrawkiem koszuli. Może być tym spod pachy, nawet lepiej działa.

Czynność powtarzamy do skutku.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar cresky
cresky

czarek napisał(a):
Hm, widzę, że wiedza w narodzie ginie... Podaje najlepszy sposób na czyszczenie optyki.

Potrzebne:
- 50 g spirytusu
- koszula flanelowa

Instrukcja użycia:
bierzemy dość głęboki wdech, wlewamy w grzdyla spirytus, połykamy po czym chuchamy na czyszczoną powierzchnię i od razu przecieramy ją skrawkiem koszuli. Może być tym spod pachy, nawet lepiej działa.

Czynność powtarzamy do skutku.


a ja kupiłem LensPen i inne pierdoły ech ..

Awatar taxus
taxus

czarek napisał(a):
Hm, widzę, że wiedza w narodzie ginie... Podaje najlepszy sposób na czyszczenie optyki.

Potrzebne:
- 50 g spirytusu
- koszula flanelowa

Instrukcja użycia:
bierzemy dość głęboki wdech, wlewamy w grzdyla spirytus, połykamy po czym chuchamy na czyszczoną powierzchnię i od razu przecieramy ją skrawkiem koszuli. Może być tym spod pachy, nawet lepiej działa.

Czynność powtarzamy do skutku.


Czy między połknięciem a chuchnięciem powinna być jakaś przerwa czasowa? Boję się że popełniłem jakiś błąd: po którymś razie obiektyw wydawał się być bardziej pobrudzony niż na początku...

Awatar implicite
implicite

A zwróciliście uwagę na powłoki na paznokciach Modelki? - Przezroczyste. Pytaniem o sposób czyszczenia wykazałbym jednak daleko posuniętą niedyskrecję.



Wstęp do wątpienia
Awatar zieloo
zieloo

Nie wiem czy coś ze mną jest nie tak, ale filmik mnie rozbawił

Czekam na więcej!

Awatar Mariuszh
Mariuszh

taxus napisał(a):
Czy między połknięciem a chuchnięciem powinna być jakaś przerwa czasowa? Boję się że popełniłem jakiś błąd: po którymś razie obiektyw wydawał się być bardziej pobrudzony niż na początku...


Bo po połknięciu się nie zagryza...

Awatar lolo
lolo

Muzyka to raczej całkiem nieźle pasuje MZ

Co do czyszczenia - a po co czyścić? Po latach nieczyszczenia, obraz z takiego szkiełka ma piękną miekkość - nie do osiągnięcia w PSie, czy metodami bardziej tradycyjnymi. Żona chciała zabić mechanika, któremu oddała do naprawy Practicę IV (parciano-gumowa migawka się zaczęła kruszyć), a ten - jak gdyby nigdy nic, z uśmiechem na twarzy powiedział przy odbiorze "przy okazji wyczyściłem Pani obiektyw" A PROSIŁ KTO??!!!!!! Mord w oczach. Nawet szukałem kontaktu do salafistów z GSPC, żeby ich nasłać na niego ))) Żona kazała - nie mogła przeżyć tego czyszczenia... No nic - znalazłem stary i nieczyszczony standard 2,8 - sprezentuję go żonie...
Nie czyścić, spirytus wypić i nie chuchać bo procenty się ulatniają. Zachować wszystko w organiźmie.



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar Mariuszh
Mariuszh

Nie wykazałeś się kreatywnością. Papier wodny 2000 dałby nie mniej piękną miękkość i uszczęśliwiłbyś żonę.

Awatar lolo
lolo

O nie - dostałbym po garbie za zniszczenie obiektywu

Kto powiedział, że kobiety są przewidywalne?

Kupiłem sobie, będąc w Algierze, Rollka S35. Pochwaliłem się żonie. Żona rzuciła okiem do netu i wywiązał się dialog:
"- na co ci to, i tak nie umiesz go używać (w sensie, że nie umiem zrobić zdjęcia poprawnego takim staruszkiem manualnym)
Ja - Kochanie - nauczę się, po to go kupiłem.
Ona - no a koszty???
Ja - będę się szybko uczył - ograniczę koszty
Ona - eeeh, kolejny rupieć.

Konwersacja krótko przed wyjazdem do Moskwy:
Ona - co zabierasz?
Ja - nooo rolek 6x6 zepsuty, nie ma kasy na naprawę, wezmę "małego" i syfrę
Ona - "małego" nie bierz - kto ci tam dobrze wywoła film, kto zeskanuje, nie wiesz jak tam z filmami jest.
Ja - no OK, może i racja, to tylko syfrę.
Ona - ale tę starą?
Ja - (z rezygnacją) no takkk....

Konwersacja w trakcie krótkiego urlopu w Polsce:
Ja - jakiegoś analoga bym wziął - filmy są, jakiś lab dobry też się znajdzie.
Ona - no ale co?
Ja - (ostrożnie) no - Twoich to nie wezmę, bo potrzebujesz. Wezmę "małego"
Ona - "małego"? Hmmm.
Ja - ? no wykrztuś..
Ona - bo ja go często używam

Eeeeh... Z syfrą zostałem i zepsutym 6x6 w kraju.
Dedykuję pragnącym się ożenić z kobietą, z którą dzielą pasję foto
Na wypadek, gdyby jakiś życzliwy dał żonie link do tego tekstu, zastrzegam, że żart to tylko a dialogi w mojej pokrętnej głowie powstały i w ogóle wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest wyłącznie przypadkowe

Post był edytowany 2010-04-27 01:46:35



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.