Awatar citizenfish

sprzedam HASSELBLADA 500 C/M

citizenfish 74

WITAM SPRZEDAM HASSELBLADA 500C/M:

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1013411193

Odpowiedzi 74

Awatar Malczer
Malczer

dadanmafak napisał(a):
...mysle, ze jestesmy swiadomi [ciach] a roznic jakosciowych i optycznych...

No właśnie, optycznych. Pomijając truizm, że zdjęcia powstają w głowie, to za resztę odpowiedzialna jest optyka. A wybór optyki, którą można zapiąć do Kijewa jest niewielki, w sumie kilka obiektywów, z czego spora część ze stajni Zeissa. Możemy oczywiście polemizować, czy stajnia Zeissa jest najlepsza na świecie, ale chyba niewiele osób jest w stanie jej wiele zarzucić? A co zapinacie do tego Hassela?



Niemedialnie
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Slawoj litosci, nie kazdy Hassel stal w studio, na zachodzie mnostwo ludzi prywatnie uzywa/uzywalo takie aparaty i wielokrotnie widzialem egzemplarze ledwo co uzyte a majace 20-30 lat. I nie kazdy kupuje najtanszego w danym polroczu.Jak kupowalem Rolleia to tez kupilem za 150% normalnej ceny rynkowej ale mam jak z pudelka i ma swiety spokoj. Poza tym mozesz zawsze naprawic i masz spokoj na dlugie lata a Kievy sie nowe rozpadaja i dobrze o tym wiesz...

Malczer, Hasselblad w wiekszosci korzysta z obiektywow Zeissa - ale nie tego samego co Pentacon. NRD-owskie szkla sa przyzwoite ale daleko im do srednioformatowych Takumarow, Zenzanonow czy Zeissow z owczesnego RFN. Ale sa ok, ja nie mowie, ze sa gowno warte, meczy mnie juz troche wrzucanie przez Slawka wszedzie Kievow i podawanie ciagle tych samych argumentow. Jest pelno fajnych srednioformatowych aparatow, ludzie je maja i je uzywaja, niech kazdy robi czym chce - ale prosze zrozumiec, ze nie kazdy musi robic Kievem czy Pentaconem...meczy mnie tez uzywanie argumentu, ze nowy i gwarancja...mialem pare Pentaconow i Kieva 60, wszystkie idealne i wszystkie sie rozlecialy. Mialem kolo dziesieciu roznych innych srednioformatowcow i tylko jeden sie zepsul, naprawa kosztowala 70zl.

Awatar lolo
lolo

Malczer napisał(a):
No właśnie, optycznych. Pomijając truizm, że zdjęcia powstają w głowie, to za resztę odpowiedzialna jest optyka. [ciach]

I tak i nie. Optyka jest tak samo ważna jak reszta technicznej obudowy. Mając świadomość tego czym dysponujesz, układasz sobie w głowie obrazek. Dostosowujesz go do tego, co akurat masz w ręce. Nie jest ważne, że Hassel akurat został na półce, że przystawka cyfrowa za milion (heh, widziałem taką i miałem w ręce) leży bezpiecznie w sejfie. Tu i teraz masz akurat Drucha i nim chcesz zrobić zdjęcie. Jak najlepsze. Mierzysz więc swoje zamiary na siły. Dokrawasz pomysł do puszki i optyki. Rzadko kiedy jest możliwość działania odwrotnego - masz pomysł i do niego dobierasz sprzęt. Miło by było, zazwyczaj jednak nie mamy aż takiego komfortu.



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar zieloo
zieloo

dadanmafak napisał(a):
Mialem kolo dziesieciu roznych innych srednioformatowcow i tylko jeden sie zepsul, naprawa kosztowala 70zl.


Wybacz dociekliwość, ale który?

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Mamiya 645 Super, pekl amortyzator lustra.

Awatar slawoj
slawoj

dadanmafak napisał(a): Kievy sie nowe rozpadaja i dobrze o tym wiesz...

Nie zgadzam się.
Znam dużo osób, którzy fotografują KIEVAMI, również tymi kupionymi 10 lat temu - ale są to zawsze aparaty kupione jako nowe!
Bardzo sobie ten sprzęt chwalą i NIC IM SIĘ NIE PSUJE (!)
Między innymi po ich doświadczeniach mam dobre zdanie o tych aparatach.

Można powiedzieć, że KIEV "dociera się" pod rękę jednego i stałego użytkownika. Nie powinno się go pożyczać innym.

Zła renoma tych aparatów wzięła się z tego, że ludzie kupując sprzęt za ułamek ceny HASSELA, po prostu o niego nie dbali. Widziałem te aparaty przewożone w bagażniku samochodu obok koła zapasowego, widziałem też pozostawione na stoliku w ogrodzie podczas deszczu, widziałem "opalającego" się KIEVA na plaży na kocu.
A to wszystko dlaczego - dlatego, że jak coś jest tanie to można o to nie dbać?
Można mieć KIEVA zawsze "pod ręką" i można też o niego prawidłowo zadbać.

dadanmafak napisał(a): NRD-owskie szkla sa przyzwoite ale daleko im do srednioformatowych Takumarow, Zenzanonow czy Zeissow z owczesnego RFN.

Tu podam te same argumenty co powyżej. Dbałość o sprzęt to podstawa.
Optyka Zeissa, nie jest ważne czy z Jeny czy z Oberkochen, to jednak marka. Uważam, że Zeiss to najlepsze obiektywy na świecie.
A dla mnie słowo "najlepsze" nie oznacza tylko parametrów optycznych. Wystarczy popatrzeć na aukcjach internetowych.

Post był edytowany 2010-04-25 11:08:18

Awatar czarek
czarek

slawoj napisał(a): Uważam, że Zeiss robi najlepsze obiektywy na świecie.


Hmmmm, taki Jos. Schneider Optische Werke GmbH to się nawet nie umywa...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar slawoj
slawoj

czarek napisał(a):
slawoj napisał(a): Uważam, że Zeiss robi najlepsze obiektywy na świecie.


Hmmmm, taki Jos. Schneider Optische Werke GmbH to się nawet nie umywa...

Optycznie może tak, ale ilu ludzi nim fotografuje?

Napisałem, że nie tylko parametry optyczne w obiektywie się liczą. Liczy się to co daje człowiekowi zadowolenie z fotografowania, to co ma się przeważnie założone na korpusie aparatu i to po co się najchętniej sięga do torby.

Nie tabelki, wykresy, megapowiększenia odbitek świadczą w "wielkości" obiektywu. Świadczy o tym fakt, że masz WŁAŚNIE TEN obiektyw podpięty do aparatu na "imieninach u cioci" i dobrze wiesz co z niego jesteś w stanie uzyskać.

Post był edytowany 2010-04-25 11:23:57

Awatar nord
nord

i weź tu człowieku chciej sprzedać ... cokolwiek

Awatar Mariuszh
Mariuszh

A ja jestem ciekaw, czy użytkownicy kievów, gdyby tak wygrali/dostali dobrze płatną fuchę/czy w jakiś inny sposób stali się tymi, co to ich byłoby spokojnie stać, czy dalej fociliby kievami, czy może jednak zagościłby u nich w końcu jakiś hassel czy rollei... Wydaje mi się, że to pytanie retoryczne, ale może się mylę...

Awatar slawoj
slawoj

@Mariuszh - są ludzie, którzy po latach fotografowania naprawdę dobrymi aparatami, wybrali dla siebie rozwiązania najprostsze a zarazem najskuteczniejsze (logicznie przemyślane).

Mógłbym przytaczać powody takich decyzji, ale nie zrobię tego, licząc że każdy dojdzie do podobnych wniosków samodzielnie.

Post był edytowany 2010-04-25 11:57:37

Awatar Mariuszh
Mariuszh

Ja absolutnie nie chcę generalizować, bo pewnie wiele też zależy od tego, gdzie fotografia leży w preferencjach. Potrafię sobie doskonale wyobrazić sytuację, gdy kogoś spokojnie stać na droższy aparat, ale foci tym, bo mu "leży", wystarczy etc. I ja to wszystko rozumiem, tylko że wtedy upieranie się przy stanowisku, że ten drogi to po co, bo ja swoim zrobie tak samo, że ten lepszy to dla takich trochę snobów (tak między wierszami) jest... takie sobie trochę... Ale dobra, nie chcę już psuć miłego, słonecznego dnia Właśnie zaczyna się na Partynicach sezon wyścigowy i idę na konie

Awatar slawoj
slawoj

Pragnę zakończyć tę polemikę apelem do MŁODYCH ludzi, którzy rozważają zakup swojego pierwszego średnioformatowca, aby wzięli pod uwagę dwie rzeczy:

1. Dostępność obiektywów do systemu Psix jest przeogromna, a i cena jest zachęcająca
2. Lepiej kupić aparat nowy od producenta i na gwarancji, niż najlepiej zachwalaną używkę

Post był edytowany 2010-04-25 12:16:18

Awatar lolo
lolo

slawoj napisał(a):
@Mariuszh - są ludzie, którzy po latach fotografowania naprawdę dobrymi aparatami, wybrali dla siebie rozwiązania najprostsze a zarazem najskuteczniejsze (logicznie przemyślane).

Pomijając snobizujące z lekka twierdzenie "starych" wyjadaczy, iż to nie aparat robi zdjęcia, a fotograf - a co za tym idzie - dobry i świadomy swych możliwości (czyt JA - w sensie tego, który wypowiada te sakramentalne słowa ) fotograf zrobi dobre zdjęcie pudełkiem po zapałkach, prawdą jest jednak, że po kilku latach i wraz z zaawansowaniem skoliozy, lordozy i marskości wątroby, ustalamy sobie jakąś pulę sprzętową, wśród ktorej nachętniej się poruszamy. Czy będzie to akurat Kiev? Nigdy go nie używałem, zaledwie raz miałem w rękach. Nie pociąga mnie, podobnie jak wielki format. Snobistycznie jedynie, czas jakiś temu miałem wieelką ochotę kupić sobie Graflexa. Na szczęście mi przeszło. Z racji wieku, kwalifikuję się już do grupy, która "stanęła w miejscu" jeśli o sprzęt chodzi. Jedyny aparat, jaki chciałbym mieć, kolekcjonersko/użytkowo, to ten Minox A, o którym piszę w innym miejscu. Dziwne, ale jest szansa, że to marzenie zrealizuję.
Fotografowanie "naprawdę dobrymi aparatami" to bardzo relatywne określenie. Dajmy na to - czy "naprawdę dobry" jest np Pentax 67 Asachi? Dla mnie tak, a to dość tani aparat. A może Hassel z cyfrową przystwką? Kosmiczna cena ale czy "naprawdę dobry" czy tylko drogi?
Jak zawsze miara jest w oku patrzącego
Kiev dla obeznanego z nim fotografa może być dobrym aparatem, coś w tym jest, że mimo upływu czasu, nadal dobrze się sprzedaje. Nie dezawuujmy więc "ruskiej" produkcji. I nie wynośmy jej na piedestał. Używajmy.



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar peludito
peludito

Proszz, co prawda nie nowy, ale za to tani jak barszcz. Może ktoś się skusi i pudełko poszerzy możliwości kogoś z naszego grona.

Fakt, optyka to ważna sprawa. Np. w moim przypadku od miesięcy jestem zdany na kitową 75-tkę, zanim dokupię wymarzony szeroki kąt i długe lufe trochę pięknych wieczorów minie. Każde jedno szkiełko do tego zabytkowego systemu to wydatek od 1kzł w górę. Oczywiście wiedziałem, w co się pcham i nie żałowałem ani przez chwilę zakupu. Wiem, cenowo to i tak nie jest taki dramat, ale mając wybór: inwestować w sprzęt albo kupować filmy i robić zdjęcia - na razie wybieram to drugie. Za to po latach biegania z zoomami okazało się, że prawie wszystko, co chcę sfotografować da się uchwycić jednym, za to wybornie rysującym obiektywem.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar radekone
radekone

peludito napisał(a):
Każde jedno szkiełko do tego zabytkowego systemu to wydatek od 1kzł w górę.


Jak przypolujesz to za tysiaka bedziesz miec i lufe i szerokasa.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

slawoj napisał(a):
Zła renoma tych aparatów wzięła się z tego, że ludzie kupując sprzęt za ułamek ceny HASSELA, po prostu o niego nie dbali. Widziałem te aparaty przewożone w bagażniku samochodu obok koła zapasowego, widziałem też pozostawione na stoliku w ogrodzie podczas deszczu, widziałem 'opalającego' się KIEVA na plaży na kocu.
A to wszystko dlaczego - dlatego, że jak coś jest tanie to można o to nie dbać?
Można mieć KIEVA zawsze 'pod ręką' i można też o niego prawidłowo zadbać.


Optyka Zeissa, nie jest ważne czy z Jeny czy z Oberkochen, to jednak marka. Uważam, że Zeiss to najlepsze obiektywy na świecie.
A dla mnie słowo 'najlepsze' nie oznacza tylko parametrów optycznych. Wystarczy popatrzeć na aukcjach internetowych.


Slawku, to bedzie moj ostatni post w tym temacie. I nie pisze go zeby postawic na swoim za wszelka cene bo ja juz wiem co mi trzeba i nie musze szukac informacji w necie przed zakupem. Pisze go zeby ludzie zaczynajacy swoja przygode z fotografia nie doznali cudownego "olsnienia" i nie uwierzyli bezgranicznie w cudownosc systemu Psix/Kiev60 - bo moga sie srodze zawiesc.

Ja w czasach gdy mialem te aparaty bardzo, wrecz przesadnie dbalem o ich stan techniczny i odpowiednie traktowanie. Po prostu nie moglem sobie pozwolic na to zeby z mojej winy sie cos im przytrafilo - bo musialbym rok zbierac na nastepny egzemplarz. I wszystkie sie rozsypaly. Bylem totalnie zalamany bo "rozlecial sie" system w ktory wsadzilem cala swoja kase i skladalem go przez wiele miesiecy. Niestety trzecie paddniete body zmusilo mnie do sprzedazy, mozna dbac o sprzet i serwiswac - ale wszystko ma swoje granice. Dzisiaj na szczescie nie musze odkladac 500zl przez rok czasu i moje podejscie sie rozluznilo. Nie wrzucam aparatow do wody ani nie wale o sciane. Ale cala reszte musza znosic razem ze mna. Mroz, upal, wilgoc, parunastogodzinne wycieczki w samochodzie z twardym zawieszeniem. Nie dzieje sie nic...

Zeiss NRD i RFN niestety roznia sie ogromnie. Dokladnie tak samo jak Kiev i Hasselblad. I nic tu nie zmienia fakt, ze Ci sie podoba obraz z tych obiektywow lub, ze Ci sie wydaje, ze sa najlepsze. Sa dosc dobre ale do Zeissow RFN czy Takumarow jest im daleko.

Jestes zadowolony z tego systemu? Super, oby jak najdluzej lub do konca. Ale nie glos wszem i wobec, ze cos jest tam najlepsze i nie stawiaj go na tej samej polce co Hassel czy Pentax 67 bo nie tam ich miejsce. Niech ludzie kupuja sobie nawet nowe za 15tys zl.

Awatar peludito
peludito

radekone napisał(a):
peludito napisał(a):
Każde jedno szkiełko do tego zabytkowego systemu to wydatek od 1kzł w górę.


Jak przypolujesz to za tysiaka bedziesz miec i lufe i szerokasa.


Na jebaju - może, może... A i to średnio to widzę. Ewentualnie zza Wielkiej Wody, w GB wszelkie Komury i inne Nikkory stoją powyżej 100 funciaków + przesyłka, podobnie - tyle, że w ojro - u naszych kochanych przyjaciół zza Odry. Jak by nie patrzeć - niemal tysiak za sztukę. Nie wykluczam, że jak już nabiorę walorów finansowych i zdecyduję się na zakup wyśledzę coś taniej.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar implicite
implicite

Czy jest sens porównywać drogi sprzęt dla zamożnych fotoamatorów z tanimi wyrobami ZSRR/NRD? To zupełnie różne klasy sprzętu i stawianie ich na tej samej półce mija się z celem, podobnie jak rozważanie, co jest lepsze: nowa Łada czy używany Lexus.



Wstęp do wątpienia
Awatar jac123
jac123

Ludzie co za akademickie dyskursy. Przecież oceniamy zdjęcia, a nie jakim były robione aparatem. Taki np. Saudek robił piękne zdjęcia zwykłym Flexaretem. A co mają powiedzieć posiadacze otworkowców? Tam "optyka" czy też aparat to rzecz baaardzo drugorzędna.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.