Awatar peludito

Kolorowe paski na skanach negatywów.

peludito 21

Witajcie.
Zaraz mnie apoplexia trafi. Otóż doczekałem się Epsona 4990. Cieszę się jak dziecko, a w zasadzie cieszyłem. Zeskanowałem próbnie z sukcesem pod gratisowym Epson Scanem v.3.03 kilka odbitek i 3 klatki 120. Na razie skanuję pod szkiełkiem (grubość ok.3mm). I to tyle z sukcesów. Próbuję - jak człowiek - wrzucić następny pasek 120 i... wychodzą tęczowe paski. To samo z mikrofilmem:

Obrazek

Tak sobie pisząc przy okazji poczyniam próby i wygląda na to, że pasy pojawiają się tylko w przypadku, kiedy przytulam górną krawędź (wąski koniec oczywiście) paska to górnego krańca szyby skanera. Przykładowo teraz położyłem negatyw na środku i jest jak najbardziej ok. O co się rozchodzi? I nie piszcie, że lampa skanera jest na wykończeniu bo zjem wszystkie negatywy...



http://www.flickr.com/photos/peludito/

Odpowiedzi 21

Awatar Yoonson
Yoonson

się nie znam, ale tak samo mi szwankuje lampa w Agfie

Awatar peludito
peludito

U mnie wszystko jest chyba ok, Tomasz. Po prostu nie wolno kłaść negatywu przy samej krawędzi szyby skanera i tyle - kładę w jakimkolwiek odstępie i jest ok. W sumie okienka w fabrycznych ramkach też z jakiegoś powodu nie są przy samych krawędziach szyby...



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar DAAD
DAAD

To nie jest awaria sprzętu, o jest wada oprogramowania, źle zostają złożone linie skanowania.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Malczer
Malczer

Hm, chyba próbujesz BW jako kolor skanować? To po pierwsze. A po drugie, w komplecie są ramki, które trzymają negatyw w odpowiedniej odległości od szyby.



Niemedialnie
Awatar peludito
peludito

@DAAD - kamień spadł mi z serca na nogę. Serdecznie nie chce mi się dziada odsyłać i znowu szukać skanera...
@Malczer- otóż nie, B&W negative film; gość nie miał ramek, zamówiłem osobno i czekam sobie, tymczasem przez szkiełko.

Korzystając z okazji zadam jeszcze jedno głupie pytanie: skąd się bierze tonacja skanu? Przy zresetowanych wszystkich korekcjach skaner przeważnie wypluwa skany w sepii. Czy to słynna historia z maską? W sumie nie jest to duży problem, programowo umiem z tym sobie poradzić. Ciekawi mnie tylko, czy to jest "prawdziwa" tonacja filmu, czyli skaner w jakiś sposób automatycznie zdejmuje maskę, czy to właśnie efekt maski tak się przejawia?



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar Malczer
Malczer

Wytnij sobie ramkę 56x56 mm z jakiegoś kartonika, np. z czegoś takiego jak są instrukcje ppoż. wywieszane na ścianach biur i kładź na szybę tak, aby negatyw był nie mniej niż 3 cm od końca szyby. Tak ma oryginalna ramka. I - ściągnij sobie chociaż demo Silverfasta dla Epsona. Zobaczysz różnicę. BTW: 4990 powinien mieć dołączonego Silverfasta w wersji Light ...



Niemedialnie
Awatar peludito
peludito

Dzięki za sugestie, na pewno tak zrobię - tymczasem napawam się skanami, które za pomocą tego softu mogę pozyskać. Malczer, ja kupiłem ten skaner zupełnie goły. Działa bez zastrzeżeń, ocieram oko ze szczęścia. Owszem, naczytałem się o różnicach - Silverfast by się przydał, ale tu raczej nie przejdzie numer z Epsonem pt."mam taki skaner o takim numerze seryjnym, ale zgubiłem płytę z oprogramowaniem...". Kiedyś w sumie tak pozyskałem legalnego XP do laptopa kupionego bez systemu. W każdym razie na razie radzę sobie jak mogę.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar rbit9n
rbit9n

ale w espomspamie czy jak mu tam, masz opcje skanować jako ileś tam miliardów kolorów, albo 16bitową szarość, albo... i o tym pipsał Mariusz. nie sprawdzę dokładnie, bo skanuję film wołany wczoraj w nocy o północy.

Awatar peludito
peludito

ahm... no ja zasuwam w 24-bitowym kolorze... W sumie nie zawracam Wam głowy, chciałem tylko spytać o te kolorowe paski bo narobiłem w zbroję. Powinienem najwsamprzód więcej poczytać, choćby spróbować metody Alkosa.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar sut72
sut72

Pelu, myślę że to nie jest wina oprogramowania. Po prostu niektóre skanery wymagają kalibracji przetwornika zanim zaczną skanować. Nie ma innej możliwości przy skanie transparentów, żeby się skalibrować, dlatego muszą dostać światełko przez szybę plaskacza. Stąd masz dobre wyniki, jak odsuniesz materiał od brzegu. A złe, jak koleś będzie chciał się kalibrować na tym, co przechodzi przez materiału brzeg.

DAAD - to na pewno nie jest wynik błędnej aproksymacji barwnej...

Awatar czarek
czarek

Akurat Silver Fast nie umywa się do Epson Scana, sprawdziłem.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar hobbes
hobbes

a co sprawdzales?

Awatar czarek
czarek

hobbes napisał(a):
a co sprawdzales?


Przede wszystkim łatwość uzyskania założonego efektu. Po kupnie Epsona, owczym pędem zainstalowałem Silver Fasta, jednak, gdy nie mogłem dać sobie rady z uzyskaniem dobrego skanu, nie pamiętam już z czego, z rozpaczy uruchomiłem program dołączany do skanera. Rewelacja!



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar hobbes
hobbes

czarek napisał(a):
hobbes napisał(a):
a co sprawdzales?


Przede wszystkim łatwość uzyskania założonego efektu. Po kupnie Epsona, owczym pędem zainstalowałem Silver Fasta, jednak, gdy nie mogłem dać sobie rady z uzyskaniem dobrego skanu, nie pamiętam już z czego, z rozpaczy uruchomiłem program dołączany do skanera. Rewelacja!


ahaaaa, i to że nie skumałeś czegoś w SF (bo ktorego SFa - AI, SE? HDR? i czego tam nie mogles - to tez nie napisałeś) - oznacza że Epson jest lepszy..bo - "łatwiejszy" - no brawo, ale ja bym nie ośmielał się innym doradzać na tej podstawie... Epson Scan jest porządny - to fakt, ale czy lepszy od SFa... RTFM!

Awatar peludito
peludito

Sprawa w tym wypadku jest jasna - skoro na razie pozostaje mi tylko skanowanie Epson Scanem a Czarek twierdzi, że się nadawa - będę skanował Epson Scanem. Oglądałem kilka dni temu jakieś porównawcze sample z jednego i z drugiego, sam nie wiem co o tym sądzić. Za kilka dni/tygodni na bank pobiorę demówkę Silverfasta (zamierzam skanować slajdy z mojego dzieciństwa, może nie być letko - leżały zwinięte w rolki; przy skanowaniu slajdów) i obadam, co na moje potrzeby lepsze i do czego.
Co do Epson Scana - działam tak: color 24bit, 1200dpi, rzecz jasna b&w negative. Po każdej prewce i kadrowaniu, czyli przed właściwym skanowaniem wrzucam reset, żeby nic nie umajał. Dobrze robię, czy powinienem pozwolić oprogramowaniu default'owo pozwolić na autoekspozycję? Wychodzę z założenia, że obrazek i tak idzie na warsztat, więc nie ma sensu zdawać się na automatykę.

edyt: zrobiłem litrówkę. Literówkę.

Post był edytowany 2010-04-14 00:31:51



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar czarek
czarek

peludito napisał(a): [...]Czarek twierdzi, że się nadawa


Wszystkie zdjęcia, wydrukowane w tej książce, były skanowane z kilkudziesięcioletnich, koszmarnie porysowanych negatywów, właśnie na Epsonie 4990 z Epson Scanem.

Co do Epson Scana - działam tak: color 24bit, 1200dpi, rzecz jasna b&w negative.


Negatywy czarno-białe skanujesz w kolorze? Bez sensu. Ustawiasz: film type: B&W negative film, image type: 8-bit grayscale, scanning quality: best, resolution: tu zależy od tego, do czego Ci ten skan. Ja ustawiam 300 dpi, zresztą nie ma to większego znaczenia, ponieważ właściwy wymiar, który chcesz osiągnąć, ustawiasz w Target Size, w pikselach.

Po każdej prewce i kadrowaniu, czyli przed właściwym skanowaniem wrzucam reset, żeby nic nie umajał.


A sprawdź, jak wygląda prewka po resecie, a potem po kliknięciu w automat, czyli ten pierwszy przycisk z lewej, a Adjustment; może automatem wyjdzie lepiej? Ja ustawiam wszystko ręcznie; tzn. wychodzę albo z resetu albo z automatu, zależy co jest bliższe, a następnie dopracowuję Histogram Adjustment, a przy kolorze czasem też innymi suwakami.

Wychodzę z założenia, że obrazek i tak idzie na warsztat, więc nie ma sensu zdawać się na automatykę.


Ale, jak to mówią górale, z gówna bata nie ukręcisz, więc lepiej obrabiać lepszy obraz niż gorszy.

No i oczywiście żadnych wyostrzeń, grain reduction itp.

Post był edytowany 2010-04-14 09:32:41



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar dzemski
dzemski

mam podobny problem z niektórymi kolorowymi klatkami w agfie e50, w dodatku jest to powtarzalne. Tzn. klatki które skanują się ok zawsze są ok, a te które skanują się z paskami zawsze mają paski. Olałem to i skanowałem tylko BW, na którym nigdy pasków nie uświadczyłem.

rozdziałkę ustaw jak największą ale nie większą od 2400 dpi, ponieważ ten skaner na pewno więcej nie wyciąga (rzeczywistej rozdzielczości). Target size robi taki numer że działa jak zoom cyfrowy powiększając skanowany w zadanej rozdziałce obraz (oczywiście jesli obrazek końcowy przekracza wielkość wynikającą z przeliczenia rozdzielczości). BW film skanujemy jako BW. Jesli chcesz z tym obrazkiem coś jeszcze robić to zalecam 16 bit grayscale i zapis do tif, jesli nie chcesz się już babrać to wystarczy 8 bit.

Polecam także wypróbować soft XSane na linuxie pozwalający na ogniskowanie optyki skanera na odpowiedniej odległości (tego nie ma ani sfast, ani epsonscan). Oczywiście zdecydowanie lepiej by było gdybys zdobył do tego skanera oryginalne ramki.

Post był edytowany 2010-04-14 10:24:04



śniadanie z szafką na trawie ;)
Awatar czarek
czarek

dzemski napisał(a): Target size robi taki numer że działa jak zoom cyfrowy powiększając skanowany w zadanej rozdziałce obraz


Ojoj, czyli powinien robić straszną kaszanę?

Jesli chcesz z tym obrazkiem coś jeszcze robić to zalecam 16 bit grayscale


A w czym obrabiasz 16 bit?

Załączam dwa obrazki; jeden skanowany na 300 dpi i 400% powiększenia (target size 472 piksele), drugi skanowany na 1200 dpi 100%, czyli bez powiększaania. Który jest który?





Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar dzemski
dzemski

czarek napisał(a):
A w czym obrabiasz 16 bit?


Wywoływaczki RAW: LightZone i RAWTherapee
Obróbka obrazu: PS CS4

odnośnie rozdzielczości skanowania
takie jaja z cyfrowym zoomem robi moja AGFA i przez to właśnie nigdy nie robiłem inaczej na Epsonach. Zresztą to lepsze wyjście ustawić rozdzielczość zamiast wielkości wyjścia, ponieważ wiesz czy nie przekraczasz rozdzielczości optycznej skanera, która dla epsonów nie przekracza 2400 dpi.

Post był edytowany 2010-04-14 11:49:27



śniadanie z szafką na trawie ;)
Awatar peludito
peludito

Czarek - jeżeli zdjęcia z książki skanowałeś Epson Scanem to do b&w niczego więcej mi nie trzeba.
Skanowałem w kolorze, bo na każdym skanie zostawał jakiś ton. Wydawało mi się, że ten ton to właściwość samego negatywu i zachowywałem to (odsaturowując, ale nie do 0) jako walor
Histogram odpalam zawsze a to dlatego, że często automat proponuje korekcję, która nie bierze pod uwagę znacznej części obecnych na negatywie części widma, przeważnie poważnie przycina czernie i na siłę rozjaśnia. Stąd uzyskuję obrazek ciemnawy, który bez problemu, mając gwarancję, że nic mi nie umknie, przy uzyskanej głębi mogę doprowadzić do formy krzywymi. Błądzę?
Emil - powiem szczerze, szkoda mi czasu na skanowanie w 2.400dpi, 1.200 przy średnim obrazku na potrzeby archiwizacyjne, podglądowe i publikacji w sieci spokojnie obstarcza. Być może robię głupotę - oczywiście warto wykorzystać to, co oferuje skaner i wycisnąć z niego maksimum. Na razie dorobiłem się raptem ze 30 srajtaśm, więc zawsze mogę poświęcić trochę czasu i przechwycić to w 2.400. Po prostu czekam na ramki - niby głębia ostrości skanera pozwala działać przez szybkę (ta jest nieco dłuższa, niż szyba skanera. Nie przylega do niej ściśle, opiera się na konstrukcji, są ze 2mm odstępu więc Newton odzywa się z rzadka), ale wiadomo, co dedykowany holder to dedykowany holder. Oczywiście skanuję do tifów. Na linuxie nic nie wypróbuję z prostych przyczyn: pracuję na os x i bardzo mi z tym dobrze, w każdym razie dzięki za sugestie. Wszystkie.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.