Awatar viper1986

Święta, święta....

viper1986 87

Zanim spędzę kolejne 10godz patrząc na tłumy ludzi z koszami sklepowymi wypełnionym po same brzegi rzeczami, które według ich mniemania są im niezbędne na te kilka dni świąt postanowiłem założyć ten oto temat. Czy w według was nadchodzące święta wiążą się jeszcze choć po części z tradycją, strojeniem choinki przez całą rodzinę, wspólnym kolędowaniem, wieczerzą wigilijną i tą najważniejszą podrożą na pasterkę o północy? Mnie osobiści przytłacza myśl, że w dzisiejszych czasach liczy się już tylko syto zastawiony stół, flaszka wódki (a najlepiej dwie), a tradycja: może wspólne zakupy świąteczne należało by nazwać tradycją? Obwinianie kasjera za kolejkę w sklepie, stęki i jęki babci stojącej w kolejce i ciągłe słowa "Panie, nie widzi Pan kolejki, rusz się". Ja tak tylko, z ciekawości pytam jak to u was wygląda. Osobiście pomimo tych codziennych 10godz w pracy staram się znaleźć czas na przygotowania świąteczne: wieczerza wigilijna tradycyjnie u babci, ze wspólnym kolędowaniem, radością z prezentów pod choinką...

Do usłyszenia po 22, tymczasem idę popatrzę na święta od strony komercji i szału świątecznych zakupów.

Odpowiedzi 87

Awatar janus
janus

No dobra. To teraz moje niesmiale dwa pytania:

1) Co to sa czastki elementarne?
2) Co to znaczy "nadac sens masie"?

Przez moment nie bylem pewien, czy podales link do Wiki- czy tez do Nonsensopedii. A oto cytat, ktory wzbudzil moja nieufnosc:

"3 listopada 2009 upuszczony przez ptaka kawałek bagietki trafił do zewnętrznych instalacji chłodzących, powodując przegrzanie olbrzymich, nadprzewodzących magnesów[7]. Naukowcom udało się przywrócić właściwą temperaturę urządzenia."

Awatar Yoonson
Yoonson

bagietka! wiedziałem - to znów wina tych od wina i żab!
sakreble!

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
...
1) Co to sa czastki elementarne?
...


oczywiście, że jest to tytuł książki pewnego amatora bagietek, bo jakże by inaczej.

janus napisał:
...
2) Co to znaczy 'nadac sens masie'?
...


właściwie to nie wiem. tak mnie się zgrabnie ujęło.

a cytat wcale nie jest nonsensowny, zwłaszcza w porównaniu z tym co mówią i na co panowie i panie nieroby trwonią nasze uczciwie zarobione pieniędze. to ludzkie pojęcie przechodzi. myśl pierwsza. pani Kępa, powiedziała, że "to się należy Polakom, żeby poznać prawdę", owszem, zwłaszcza "ile nakradliśta". myśl druga, pan Wasserman (tak ten), powiedział, że specjalnie ustalono termin przesłuchań na 28 grudnia, żeby mu zepsuć święta (SIC!). więcej pytań nie mam. dziękuję. wysoki marszałku i takaż izbo.

ps. dodano to i owo i 1001 drobiazgów. razem 1003.

Post był edytowany 2009-12-29 07:32:31

Awatar gsmk
gsmk

janus napisał(a):
1) Co to sa czastki elementarne?
2) Co to znaczy 'nadac sens masie'?


W tym temacie (jak i całego LHC) polecam książkę "Boska cząstka" Leona Ledermana i kogośtam jeszcze.
Napisana sprawnie, zabawnie i dla "lajkoników w temacie" jak mawia pewna znana mi osoba.

Awatar Kian
Kian

Tata napisał(a):
dlatego parę postów wcześniej starałem się oddzielić religię od wiary.

ja wierzę, że istnieje Stwórca, który stworzył energię (z energii powstała materia nieożywiona, z materii nieożywionej - ożywiona)

ale jeśli ktoś mi mówi, że jestem lepszy od muzułmanina tylko dlatego, że co niedzielę chodzę do kościoła to sory gregory... tu coś jest nie teges...


Tata napisał(a):
dlatego ja wolę określenie "Absolut".

nie personifikuję go. Nie czczę. "To niewidzialna siła, ta która wszystko co jest sama stworzyła"...


Takich form religijności było w historii trochę. Opierały sie na bezosobowym, a czasem i na absolutnie niezdeterminowanym (tzw. impredykabilność bóstwa) pojęciu Absolutu, który na dodatek pozbawiony był transcendencji. Był to więc jakiś nieokreślony Bóg (np. u Pseudo-Dionizego Areopagity) czy bóstwo (np. u R. Steinera), który był elementem kosmosu (Steiner), albo zzachowując transcendencję, wykraczał całkowicie poza porządek realny i nie dało się sensownie powiedzieć, czy jest czymś istotowo, czy niczym, czy istnieje, czy nie istnieje. Neoplatonizm i systemy gnostyckie są pełne takich konotacji terminu "Absolut". Sekta setian wyznawała np. "Boga, który nie ma żadnej esencji".Tak czy siak, są to religie, które odnoszą człowieka bądź to do "powszechnej całości" jako "kosmosu" (i mamy wówczas pankosmizm), bądź też do własnego "duchowego" wnętrza (religia "jaźni"), gdzie jedynym rodzajem "aktów" religijnych są akty (samo)poznania bądź (samo)przeżycia. Bóg wystepuje tu tylko w formie filozoficznej pierwszej zasady (niekoniecznie przyczyny sprawczej) świata i w tym świecie może się zawierać (immanencja bóstwa). Są to, tak czy siak, religie (co znaczy "re-ligio"?) naturalistyczne, oparte nie na Objawieniu, tylko na naturalnej wykładni świata (filozofii). (Oczywiście pytanie, skąd się wziął Absolut (kto Go zrobił) jest bezsensowne, skoro jest to Absolut). Taki typ religijności można więc uznać za(neo)pogański, bo naturalistyczny, mimo ze łączył się w zasadzie zawsze z dość surową regułą moralną, gdzie znów cnoty ascezy i pokory były silnie eksponowane, bo służyły "przefromułowaniu" świadomości (z "empirycznej" na "świadomość religijną", czy "mistyczną"). Absurd takich religii polega głównie na autocetryzmie, albo na absolutnym pozbawieniu podmiotowości zbawianego, który na dodatek nie jest zbawiany przez wyznawane bóstwo, tylko przez samego siebie. Jest to zatem, mówiąc prosto, zawsze jakaś forma fetyszyzmu, co znów czyni ją zjawiskiem na tyleż prymitywnym, co i naturalnym. Transcendencja zostaje zastąpiona zaledwie jej wobrażeniem, a praktyka rytualna - jast taka, jakie jest bóstwo. Stąd można się sensowne pytać czy w ogóle taki rodzaj "aktów" da się w ogóle uznać za akty religijne.
Co do stosunku między etyką i religią nie ma żadnej kwestii. Etyka nie jest zbiorem religijnych przykazań, jest od religii niezależna. Przykazania obowiązują mnie jako wyznawcę i oczywiście nie stoją w sprzeczności z etyką (inaczej człowiek religijny byłby z definicji schizofrenikiem). Jednak zyskując rys religijnego przykazania, stają się "mocniejsze" (wychowują do zbawienia).
To tyle skrótowo. Jest tu oczywiście cały ogromny bagaż metafizyki (świata, człowieka i kultury), ale nie sposób tu o tym mówić.

Awatar rbit9n
rbit9n



...skąd się wziął Absolut...



jak to skąd, że Szwecji, dokładnie ze Scanii, a rozpropagował go Król Spirytusów. ale jak wspominałem wcześniej, wolę Artemidę Smorodinową, od tego brodatego Szweda.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.