Awatar viper1986

Święta, święta....

viper1986 87

Zanim spędzę kolejne 10godz patrząc na tłumy ludzi z koszami sklepowymi wypełnionym po same brzegi rzeczami, które według ich mniemania są im niezbędne na te kilka dni świąt postanowiłem założyć ten oto temat. Czy w według was nadchodzące święta wiążą się jeszcze choć po części z tradycją, strojeniem choinki przez całą rodzinę, wspólnym kolędowaniem, wieczerzą wigilijną i tą najważniejszą podrożą na pasterkę o północy? Mnie osobiści przytłacza myśl, że w dzisiejszych czasach liczy się już tylko syto zastawiony stół, flaszka wódki (a najlepiej dwie), a tradycja: może wspólne zakupy świąteczne należało by nazwać tradycją? Obwinianie kasjera za kolejkę w sklepie, stęki i jęki babci stojącej w kolejce i ciągłe słowa "Panie, nie widzi Pan kolejki, rusz się". Ja tak tylko, z ciekawości pytam jak to u was wygląda. Osobiście pomimo tych codziennych 10godz w pracy staram się znaleźć czas na przygotowania świąteczne: wieczerza wigilijna tradycyjnie u babci, ze wspólnym kolędowaniem, radością z prezentów pod choinką...

Do usłyszenia po 22, tymczasem idę popatrzę na święta od strony komercji i szału świątecznych zakupów.

Odpowiedzi 87

Awatar jasio
jasio

Hm, no tak... tradycje też ewoluują, to nieuniknione...
Ale prawdę mówiąc, skąd przekonanie, że rytualne mordowanie ryb, nakładanie na choinkę tadetnych chińskich ozdóbek (nawiasem mówiąc tradycja ta ma zaledwie około stu lat), czy sterczenie przy stole z ludźmi, z którymi czasami łączy nas niewiele więcej poza kodem DNA jest tak niewątpliwą wartością?

No owszem, za pomocą tradycji budujemy swoją tożsamość kulturową i nie tylko, zapewniamy sobie poczucie ciągłości, przynależności i inne tam terefere, ale są też mozeludzie, którzy woleliby zaspokajać te potrzeby w inny sposób - na co na ogół nie ma społecznego przyzwolenia.
I to mnie właśnie najbardziej wkurza - ten psychologiczny terroryzm związany z tymi świętami. Te audycje i programy o tym, jakie te święta są cudowne, te rzewne wspomnienia na każdym kanale, te wciskające się w każdą chwilę ciszy kolędy/pastorałki/amerykańskie szlagiery...
Po jednej stronie domu, w którym mieszkam, jest dom dziecka. Po drugiej - wielki billboard jakiejś fundacji ze smutnym, trochę jakby niedomytym dzieciakiem i wielki napis "Święta cieszą tylko w rodzinie". Chyba nie trzeba tego komentować.

Awatar Yoonson
Yoonson

święta są przereklamowane.

smacznego dzięciątka!

Niedługo znowu święta. Zabijemy świnie, bo Bóg się rodzi .....

Awatar starling
starling

Gdy bylismy mali, Swieta owe byly czyms szczegolnym. Czekalismy na snieg, choinke no i na PREZENTY!
Teraz mamy swaidomosc ludzi dojzalych i podchodzimy do tego w inny sposob. Stoimy po 'drugiej stronie'. To My kupujemy choinke, robimy zakupy, gotujemy i sprzatamy. Do tego jeszcze pracujemy i utrzymyjemy mieszkanie.

Mysle, ze za bardzo karmicie sie faktem, ze swieta juz takie sa, kupujemy, szykujemy itp. itd.
Tego nie zmienicie, przejawia sie tylko stare polskie niezadowolenie i narzekanie na to i tamto. Oprawianie Karpi, zakupy, globala i komercha...SSDD

Czy komercja Wam przeszkadza, gdy szperacie w necie szukajac sprzetu foto lub spedzacie czas w sklepach przymierzajac obiektywy..?

Tego co czuje dziecko z sierocinca nigdy nie poczuje...moge sie tylko domyslac..

Swieta mina, bedzie Nowy Rok, potem Wielkanoc..

Zawsze pozostanie ten okres czyms wyjatkowym i nastrojowym.

Wesołych Świat Ludziska!

Awatar radekone
radekone

W Wielkiej Brytanii jedyna tradycja jaka sie uchowala to tradycja zakupow. Ludzie mowia tylko o tym gdzie ida na christmas party z ludzmi z pracy oraz ile MUSZA kupic prezentow znajomym. Moja szefowa doliczyla sie 16 plus dla rodziny
A 26 Grudnia jest tradycyjnym dniem wyprzedazy i wtedy wszyscy maja najbardziej wypchane siaty.

Pierwsze sklepowe wzmianki w tematach swiatecznych mozna dojrzec juz we Wrzesniu, natomiast tuz po Halloween zaczyna sie na ostro.

Takze w Polsce jeszcze nie jest tak zle, chociaz zmierza w podobnym kierunku..

Awatar rbit9n
rbit9n

zawsze o to chodziło, żeby się nażreć i nachlać. bo niby co z Bogiem ma wspólnego, ze ludzie żrą jak świnie?

aha, chrześcijanie nie byli pierwsi. kluczem jest przesilenie zimowe.

Post był edytowany 2009-12-22 14:15:13

Awatar starling
starling

Świeto dostosowane do poganskich obrzedow.

Awatar Yoonson
Yoonson

słyszę dezaprobatę dla pogaństwa
czuję ten pejoratywny smrodek
a dlaczego?
dlaczego religijny dobry, a laicki zły?

Awatar rbit9n
rbit9n

u kogo? u mnie? na Swarożyca! chcesz mnie popamiętać? piszę tylko, że chrześcijanie zerżnęli perfidnie, nasze święta, podczas których ruja i poróbstwo, przynajmniej było wesoło, się jadło, się piło, a nie tylko plackiem po kościołach leżało.

ech... jak sobie pomyśle o dniu Kupały, od razu cieplej.

Post był edytowany 2009-12-22 14:57:23

Awatar Grisza
Grisza

Jakby tych i innych świąt nie było to by mi to żadnej różnicy w nastroju nie zrobiło... nie cierpię przedświątecznych przygotowań, gotowania, sprzątania, jedyne co lubię to dawać i dostawać prezenty, i spotkać przyjaciół, i pobyć z rodziną

Awatar Yoonson
Yoonson

Piotrusiu - ja piję do Starlinga
znaczy piję popołudniowe ekspersso
z w majora Kupałę nie będę wchodził, bom aktualnie hetero jest...

Awatar rbit9n
rbit9n

uff!!! serce mnie spadło z kamienia w takim razie. major Kupała faktycznie ma konotacje, ale może w takim razie porozmawiamy o pułkowniku Kuchwale?

Awatar Yoonson
Yoonson

a co z tymi sutkami wypchanymi sianem?
ha?!

Awatar bmm
bmm

na mnie już dawno BN przestało robić jakiekolwiek wrażenie, jak i pozostałe wielkanoce itp. jest to porostu czas wolny który spędzam w górach, ale w tym roku w domu posiedzę, powody są dwa:
1.w górach byłem w zeszłym tygodniu no i Łącką Śliwowice przywiozłem
2.w drugi dzień świąt mój kolega idzie do kościoła z dzieckiem by je ochrzczono, i ja tam zdjęcia robił będę
a co do świąt to
śmieszy mnie tylko gdy słyszę "Bądź dla niej miły, święta idą...", "Nie kłóćcie się, święta to taki piękny okres..." Niedobrze mi się robi od tej wszechogarniającej kilkudniowej miłości, dobroci, przebaczania...a dzień po świętach wszystko wraca do 'normy' -sąsiad ostrzy siekierę, bo ten z za płota ma lepszy wóz, zebrał większe plony czy coś tam innego...

a dodam jeszcze: 6 grudnia przebrałem się za mikołaja i odwiedziłem grupę pięciolatków, to kilkoro z nich było oburzonych że nie mam ze sobą kokakoli, stwierdzam że w przyszłym roku trzeba będzie przebrać się za butelkę z czerwoną etykietą by dzieciaki były uhahane

w 'święta' będę jadł, pił, robił zdjęcia



nic nie muszę, mogę wszystko
Awatar fernando
fernando

Ja tradycyjne jak co roku pakuje się i syna do plecaka i sruuuuuuuu w góry byle wyżej i byle dalej od tego co się teraz "Świętami Bożego Narodzenia" nazywa.Mi to już od wielu lat świąt nie przypomina tylko jakąś rewie i pokaz kto robi większe zakupy i droższe prezenty kupi.A nie chcę by młody tym w taki sposób przesiąkł.Tak czy inaczej wesołych świąt wszystkim życzę.

P.S. picie % zostawiam sobie na sylwka

Post był edytowany 2009-12-22 16:49:54



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar analogowiec
analogowiec

sorry, trochę nie kaman

yoonson napisał(a):
a co z tymi sutkami wypchanymi sianem?
ha?!

w okolice sutków, to chyba raczej silikon niektórym pakują

A co do Świąt, no cóż, ja też chyba pamiętam tradycję itp w czasach kiedy byłem dzieciakiem i jeszcze żyli moi dziadkowie, ale oni niestety dawno już pomarli, a ona chyba wraz z nimi .

Teraz najbardziej pcha się w oczy ta cała komercha, no i często fałszywa swiętoszkowatość co niektórych ludków...
Chyba rzeczywiście dorosłość oraz realia obecnej rzeczywistości odarły nam(może nie wszystkim) Te Dni z tej całej magii itp...
Tak czy inaczej życzę Wam wszystkim czytaczom tej strony, abyście mogli je spędzić w atmosferze spokoju i odprężenia.

Post był edytowany 2009-12-22 17:06:12

Awatar rbit9n
rbit9n

Fernando napisał(a):
...
P.S. picie % zostawiam sobie na sylwka


a tego to już w ogóle nie rozumiem, z czego tu się cieszyć? co opijać? to że dwie cyferki w kalendarium się zmienią? wszak z nowym rokiem nic sięnie zmieni, tyle tylko, że starsi będziemy bardziej.

Awatar fernando
fernando

A ja napisałem że będę się cieszył z powodu jakiegoś ... ? nie - po prostu wtedy będę miał możliwość



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar Tata
Tata

rbit9n napisał(a):
a tego to już w ogóle nie rozumiem, z czego tu się cieszyć? co opijać?


ja na ten przykład mam we planach się spotkać we Sylwestra z Bratem i Wujem i nie napić się w takim gronie nie wypada, o!



Awatar rbit9n
rbit9n

zinterpretowałem ikonkę "cwaniak", że już się cieszysz i zacierasz ręce do tej myśli. jeśli się nie cieszysz, to trzeba było dać inną emotikonkę np. taką , że Ci smutno, że dopiero wtedy będziesz mógł.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.