Awatar wilku

POCZĄTEK

wilku 26

Chciałbym się Was zapytać jaki aparat jest dobry do robienia czarnych zdjęć bawiłem się cyfrówką przez pewien okres, lecz chciałbym przeżucić się na analog myślałem o jakiejś lustrzance bądż satarym ale jarym zenitem(głownie chcę się zająć fotografią czarno-białą)

co o tym sądzicie?

Odpowiedzi 26

Awatar Gata
Gata

zaintrygowałeś mnie

Awatar czarek
czarek

Myślisz, że w środku są takie znaczki?



Niedługo powinniśmy być w okolicy Częstochowy, w "Lesie Baby Jagi"; jak masz ochotę, zapraszam na miniplenerek



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Gata
Gata

to ja poproszę szczegóły na priv

Awatar czarek
czarek

Wyślę Ci PW, ale napiszę też na forum; będzie mi miło, jeśli ktoś jeszcze będzie miał ochotę na fotospotkanko



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Kian
Kian

FlatEric napisał(a):
Kolega Bolas ma inne zdanie już w przypadku Jupitera 8. A zresztą to właśnie kwestia preferencji i potrzeb - powiedzmy, że do 135 mm dalmierz wyda. A dalej?


Szczerze mówiąc, nie znam kolegi Bolasa i nie boleję nad tym. Przyznam Ci się, że sam uzywam przede wszystkim lustrzanek(różnych), a przy Fedzie i Zorkach mam tylko obiektywy standardowe (industary i jupitera8). Ani myślę podpinać dłuższych obiektywów do dalmierzy. Od tego są - jak sam mówisz - lustrzanki.

FlatEric napisał(a):
Paralaksa, ale to mały pikuś, można uwzględnić - przede wszystkim trudność z dokładnym ustawieniem ostrości, że o jakiejkolwiek pozaobliczeniowej kontroli jej głębi nie wspomnę. No bo o makro to nie ma co mówić - albo ustawiamy wszystko obliczeniowo (a tu potrzebne są dokładne fizyczne parametry obiektywu), albo za pomocą wyszukanych przystawek lustrzanych czy matówkowych. Tak samo wszelakie filtry połówkowe czy choćby nasadki zmiękczające, w dalmierzu praktycznie efekt niekontrolowalny - i po co sobie życie komplikować, skoro lustrzanka to wszystko obchodzi??


się zgadza, choć ani razu nie zgrzeszyłem jeszcze tutaj obliczeniami. Do takich analiz to ja jestem za leniwy i ani myślę grzebac się tutaj w zawiłości. Efekt, jaki jest, widzę na odbitkach, i to mi wystarcza

FlatEric napisał(a):
Żeby nie było, żem uprzedzony - sam mam FEDa i uwielbiam nim fotografować, widzę także oczywiste zalety dalmierzowców. Ale koniec końców mają dużo ograniczeń, od których wolne są lustrzanki.


Ale za to mają swój urok, a zdjęcia można robić nimi piękne

Post był edytowany 2009-11-19 21:28:00

Awatar mariusz70
mariusz70

Teraz wybór aparatu do zainicjowania fotograficznego debiutu jest prostszy. Kiedyś fotgrafii uczono się na Smienach. Dziś, dla osób obeznanych jedynie z cyfrowymi kompaktami zdaje się to być czymś iracjonalnym. Ale to miało wiele zalet. Człowiek na własnych doświadczeniach nauczył się oceniać odległość na oko, zrozumiał dlaczego czasem na jednej klatce widać kilka lub kilkanaście obrazów , a film w aparacie jakoś się nie kończy... . Kłocił się z kolegami, kiedy na zbliżeniach osób wychodziły postaci bez ucha lub brody, a słowo paralaksa zdało się być terminem ze słownika czarniksiężnika...
Teraz można zaczynać od razu od taniej lustrzanki. Polecam jakiegoś Zenita z pomiarem TTL. To uniknie niespodzianek przy ustawianiu ekspozycji. A i konstrukcja mocna . Praktica jest o niebo lepsza, ale... niczym księżniczka wymaga delikatnego traktowania. Wiele osób (w tym ja) zaliczyłem zablokowanie migawki w Praktice, gdyż wyzwoliłem spust przy nie dokońca napiętej migawce... Nauka niestety kosztuje
Fotografii trudno uczyć się bez dobrego podręcznika. Ja bazowałem na publikacjach Ryszarda Kreysera i Płażewskiego...

Post był edytowany 2009-11-19 22:37:40

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.