Awatar Pressje

Konkurs fotograficzny: co by było gdyby?

Pressje 43

Konkurs fotograficzny: Co by było gdyby?

Nie było Grubej Kreski! Rząd Olszewskiego nie upadł! Stanisław Tymiński został prezydentem! Polska nie weszła do Unii Europejskiej! Rywin nie przyszedł do Michnika! Ojciec Rydzyk dokonał zamachu stanu! Powstał rząd koalicyjny PO-PiS!

Klub Jagielloński i kwartalnik Pressje ogłaszają konkurs fotograficzny: „Opowiedz za pomocą fotoreportażu, co by było gdyby powyższe zdanie/zdania było/y prawdziwe”.
Prace w postaci zdjęć z opisami, prosimy przesyłać na adres pressje@kj.org.pl do
20 października 2009 roku. Na zwycięzcę czekają nagrody: publikacja reportażu
w 18 numerze Pressji oraz nagroda pieniężna w wysokości 1000 zł. – ZAPRASZAMY!

Szczegóły na http://www.kj.org.pl

Zdjęcia będą publikowane w Pressjach i gazetach patronackich:
- Rzeczpospolita
- Dziennik Polski
- Tygodnik Powszechny

Odpowiedzi 43

Awatar graf
graf

Takie regulaminy zawłaszczające (majątkowe) prawa autorskie i zwalniające organizatora z odpowiedzialności to w tej chwili smutna norma. Zastanawiające jest czy nie dałoby się jej obalić w sądzie, jako zbyt jednostronnej.

A przy okazji - czy skan odbitki/negatywu jest zdjęciem? Bo jeśli w konkursie wymagają zdjęcia o wymiarach "ileś px na ileś px" to w przypadku fotografii tradycyjnej trzeba wysłać skan. A ten skan w moim odczuciu stanowi oddzielny utwór, co w moim odczuciu nawet w przypadku regulaminu "zawłaszczającego" (majątkowe) prawa autorskie, regulamin ten nie tyczy się oryginalnego zdjęcia per se.

Awatar implicite
implicite

Wnikliwa uwaga. Przyjrzyjmy się regulaminowi:
"...wyrażam zgodę na przekazanie na rzecz Jagiellońskiego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego „Klub Jagielloński”, bez osobnego wynagrodzenia, autorskich praw majątkowych do przedmiotowej fotografii w przesłanej rozdzielczości oraz w rozdzielczości umożliwiającej wydruk wysokiej jakości..."
Wygląda na to, że można dzielić włos na czworo i utrzymywać, że według regulaminu zrzeczenie się praw dotyczy wyłącznie fotografii w rozdzielczości "przesłanej" lub wyższej - zatem fotografia w rozdzielczości niższej, niż przesłana wciąż jest naszą własnością. Co się tyczy skanu, to regulamin nie wspomina, że materiał źródłowy również przechodzi na własność organizatora konkursu. Zawsze więc można oprawić go w ramki i obwozić po galeriach.



Wstęp do wątpienia
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Przekazanie praw majątkowych oznacza, że nie możesz już sprzedać swojej pracy, skoro oddałeś ją za darmo i podpisałeś cyrograf. Z drugiej strony sprawa może dotyczyć kopi, a nie głównego dzieła, tak jak ma to miejsce w klasycznych technikach graficznych, gdzie sprzedaje się pojedyncze odbitki a nie matrycę. To jak ze zdjęciami w zakładach foto - zamawiasz portret - odbitkę, ale negatywów czy plików cyfrowych wcale dostać nie musisz, bo są one prawnie własnością fotografa. Natomiast prawo twórcy jest niezbywalne i zawsze możesz pokazywać kopie swojego zdjęcia i mówić że to twoje dzieło i nikt tego nie może podważyć. Ale przekazanie praw autorskich do całości dzieła a nie do pojedynczej kopi, automatycznie odbiera Ci władzę nad twoją pracą. W malarstwie, gdzie działa są niepowtarzalne, zdarza się tak, że autor obrazu, chcąc pokazać na wystawie dzieło które komuś już sprzedał, po prostu je pożycza, o ile właściciel się zgodzi. Nie mniej też mi się wydaje, że te regulaminy to śmierdzą łamaniem prawa. Wydaje mi się, że organizacja pożytku publicznego, taka jak np. jakiś dom kultury, nie może żądać oddania pracy w zamian za wzięcie udziału w ogólnodostępnym konkursie. Jestem ciekaw, czy Rzecznik Praw Obywatelskich mógłby to wyjaśnić?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar hobbes
hobbes

Ciekawi mnie (wiem, to jest bardzo złośliwe z mojej strony..) jak tacy "organizatorzy" rozliczają się z Urzędem Skarbowym .. nabywając prawa majątkowe do kilkuset/kilku tysięcy prac...

Awatar jac123
jac123

Ludzie czy Wy nie przesadzacie? Gdybym ja otrzymał 1 kafla i moje zdjęcie ukazało się w dzienniku ogólnopolskim byłbym baaaaaaaaaaardzo zadowolony. Nie każdy konkurs jest skierowany do czołówki fotografów w tym kraju. Dla początkującego amatora to uważam jest dość duże wyróżnienie, no i kasa. Jak rozumiem każdy by zaraz chciał merola i publikację w ..., no właśnie w czym???



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar hobbes
hobbes

Nie.. mylisz się ..mnie (a i myślę że innym przedpiszcom też) nie chodzi o nagrody, apanaże i sławę tylko elementarne poszanowanie czyjejś pracy i traktowanie twórcy (jakim by tym tworcą nie był) jak człowieka a nie jak jelenia i dawcy za friko.. :> Przejrzyj sobie nasze regulaminy konkursow i przejrzyj te w podanym przeze mnie linku.. zobaczysz różnicę.

Awatar jac123
jac123

Rozumiem, że potencjalni chętni będą brali udział dobrowolnie i świadomie oraz zapoznają się z regulaminem. Pressje podał kilka informacji oraz link. Nie ma więc mowy o żadnym robieniu ludzi w konia, czy też jelenia. Oczywiście, że nasz konkurs jest the best ale na świecie istnieje na szczęście duży wybór, więc w czym problem? Dla mnie 1K to też nie jest friko...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Yoonson
Yoonson

a jak myślisz - ile trzeba zapłacić za "dobre" zdjęcie (na przykład do kalendarza)?

Awatar jac123
jac123

Zupełnie się nie orientuję. Ostatnio wygrałem np. 2 bilety do kina (w takim mini konkursie) ale było sympatycznie. Cieszę się że są konkursy gdzie można zawalczyć o pietruszkę, ale też są inne, słowem fridom , czyli wolna chata!



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Oddałeś prawa do swojej pracy za bilety do kina? EEEEno...

Tak, chodzi o poszanowanie praw do zdjęcia. Można podpisać umowę szczegółowo określającą zakres i czas wykorzystywania fotografii przez organizatora konkursu,
a nie od razu zrzekać się praw. Zobacz jak działają agencje foto. Możesz wykupić "abonament" na używanie danej fotki. Płacisz za rodzaj wykorzystania, format wydruku, nakład i czas życia danego wydawnictwa i to wsjo. Gdybyś chciał kupić całkowite prawa majątkowe bez ograniczeń, to by Ci pokrywka z głowy spadła, gdybyś usłyszał cenę.

Prawo jest prawem, to że regulamin jest ogólnodostępny, to jeszcze nie znaczy że
wszystko jest OK. Możesz otworzyć sklep spożywczy i wywiesić kartkę że nie obsłużysz
swojego sąsiada, z którym się pokłóciłeś. Możesz to zrobić, ale naruszasz prawo które mówi że nie ma znaczenia, że uważasz swojego sąsiada za ostatniego dziada. Prowadzisz sklep dla wszystkich i twój sąsiad ma prawo wejść i kupić co chce, a ty nie masz prawa mu tego odmówić.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar jac123
jac123

Praw nie oddałem, tylko coś tam wygrałem.
Słuchajcie, ja rozumiem że są różne sposoby korzystania ze zdjęcia, które ktoś inny wykonał. Tylko, czy chcielibyście żeby we wszystkich konkursach dajmy na to w Polsce obowiązywał regulamin z naszego FORUM jako jedyny i najlepszy? Ja szczerze powiedziawszy nie. Te czasy na szczęście już minęły, że obowiązywał jedyny i najlepszy światopogląd. Mamy możliwość wyboru i z tego właśnie należy się cieszyć, również z tego że ktoś proponuje ochłapy za twoje zdjęcie, a ty możesz powiedzieć nie i wybrać inny konkurs.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar orwo
orwo

jac123 napisał(a):
Praw nie oddałem, tylko coś tam wygrałem.


właśnie, a w tym przypadku jak wygrasz to musisz oddać, co więcej, jak będziesz miał spięcie z kimś kto jest na tym zdjęciu to nie możesz ot tak go nie udostępniać, bo już nie jesteś w tej kwestii władny, bo oddałeś organizatorowi prawa majątkowe, a on może sobie umieszczać kiedy, gdzie i za ile tylko chce, m.in. kosztem stosunków pomiędzy Tobą i modelem.

Awatar jac123
jac123

weesee napisał(a):
właśnie, a w tym przypadku jak wygrasz to musisz oddać,



Nic nie muszę, w ogóle nikt mnie nie zmusza do brania udziału w tym konkursie.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar hobbes
hobbes

Oczywiście nikt nic nie musi, natomiast organizowanie ogólnopolskich konkursów na dość niegodziwych (tak to ujmę) zasadach jest obliczone na to że może 5% z gawiedzi się połapie o co chodzi i nie trafi do a) - bazy danych potencjalnych klientów (dane teleadresowe +email) z odsprzedażą, rozpowszechnieniem pośród ucieszonych marketingowców różnych firm i firemek b) - ich prace nie trafią do jakichś banków obrazków z odsprzedażą/dzierżawą/licencjami i sublicencjami c) - w razie gdyby czyjaś fotka sprawiła komuś problem autor nie dostanie wezwania do sądu tylko dlatego że nie przewidział co może zrobić z jego pracą ktoś kto ją dostanie w łapy na zasadzie nieograniczonej licencji itp. :> I to właśnie mi się nie podoba i mam prawo dać temu wyraz.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

hobbes dobrze gada!



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar implicite
implicite

Jac, to, że nikt nikogo nie zmusza do brania udziału w danym konkursie nie jest żadnym wytłumaczeniem. Oczywiście, że mamy wybór i nie musimy wchodzić w coś, czego nie akceptujemy. Problem, o którym w tym wątku dyskutujemy nie dotyczy jednak możliwości wyboru (i tak coraz mniejszego, ponieważ coraz więcej konkursów posiada "niegodziwy" regulamin), ale, jak to słusznie ujął Hobbes, szacunku dla autora i jego pracy. Innymi słowy, nie chodzi o to, że my jesteśmy tacy rozumni i "nie z nami takie numery", lecz o pewien problem społeczny polegający na obniżaniu standardów ogłaszanych konkursów. Zauważ przy tym, że "równanie w dół" ma charakter progresywny: im więcej regulaminów jest niekorzystnych dla autora, tym mniejsze szanse na to, że regulaminy kolejnych konkursów będą dla niego korzystne. To zresztą problem ogólnospołeczny: dla banku, dewelopera, czy operatora sieci GSM dolną granicą przyzwoitości będzie zawsze decyzja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.



Wstęp do wątpienia
Awatar jac123
jac123

Ja to wszystko rozumiem, ale istnieje też cała masa "normalnych" konkursów, z gruntu rzec można uczciwych, więc nie należy aż tak bardzo uogólniać i bać się, że każdy dybie na nasze drogocenne zdjęcia. Niestety jest tak, że na forum trafia trochę spamu "konkursowego", nie znaczy to jednak ze otaczają nas sami niezbyt uczciwi organizatorzy konkursów.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar hobbes
hobbes

Ok, to wejdź proszę na strone dCamera i zakładkę "Aktualne Konkursy" i przejrzyj regulaminy pierwszych dwadziestu konkursów..znajdziesz w nich _zawsze_ coś w rodzaju: "Przesłanie zdjęcia na konkurs oznacza także udzielenie Organizatorowi przez uczestnika konkursu NIEODPŁATNEJ licencji na BEZTERMINOWĄ prezentację fotografii na stronach serwisu tralala.pl, a w przypadku otrzymania nagrody lub wyróżnienia TAKŻE na NIEODPŁATNĄ publikację w materiałach promocyjnych i marketingowych, wydawnictwach i stronach internetowych Organizatora oraz firm współpracujących..blablabla.."

dopizzek:
znalazłem chlubny wyjątek: 4 pory roku w Beskidach

Post był edytowany 2009-10-07 14:33:53

Awatar graf
graf

Wysyp takich konkursów jest pokłosiem popularyzacji fotografii w formie cyfrowej, która jest niezmiernie wygodna w przesyłaniu i rozpowszechnianiu.

Mnóstwo ludzi ma aparaty, i mnóstwo robi świetne zdjęcia, a nie które wręcz wybitne. I często zdarza się to przez przypadek, 1 zdjęcie fotografa genialne, a reszta nic ciekawego.
Gdyby organizator chciał kupić bardzo dobre zdjęcia, musiałby zatrudnić fotografa, który by go skasował z swoją umiejętność osiągania powtarzalnych, bardzo dobrych wyników. A tak robimy konkurs i mamy spore szanse na trafienie bardzo dobrych zdjęć "za darmo", bo koszt nagrody i tak bez trudu zrekompensujemy sobie poprzez bazę danych osobowych.

Zresztą powiedzmy sobie szczerze - jaka jest rynkowa wartość nawet bardzo dobrego zdjęcia amatora? Moim zdaniem niewielka, zwłaszcza w cyfrowej postaci(po wydrukowaniu można dużą odbitkę oprawić w ramkę i sprzedać na rynku jako sztuke).
Bo nawet jeśli zrobię doskonałe zdjęcie jakiegoś motywu(nie twierdzę bynajmniej że to potrafię ) to nie będą w stanie znaleźć klienta który będzie zainteresowany akurat tym motywem?
Rynek ceni takie zdjęcia nisko, fotografowie również.

Co nie zmienia faktu że nie biorę udziału w konkursach których organizatorzy zastrzegają że wykorzystają zdjęcie NIE TYLKO do konkursu.

Awatar jac123
jac123

Dokładnie, Kolega graf bardzo ładnie ujął w słowa to, o czym myślałem. Jaka jest wartość zdjęcia amatora? To zasadnicze pytanie, w zalewie konkursów przeznaczonych bądź co bądź dla amatorów. Dlatego ja nie obrażę się jeśli ktoś zapłaci mi dajmy na to 1 tys. zł. za zdjęcie. Zresztą rzadko biorę udział w konkursach, cieszy mnie fakt robienia zdjęć, konkursy to tylko dodatek, który dla mnie może nie istnieć.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.