Awatar Kopzz

Czy fotografia tradycyjna umarła?

Kopzz 47

Witam.
W moim mieście chyba żaden zakład nie robi odbitek metodą tradycyjną. Jedynie lipne skanowanie + odbitki z plików cyfrowych na maszynach typu Frontier. Czy rzeczywiście analogi odchodzą w zapomnienie? Miałem inwestować w poważny sprzęt analogowy, ale chyba jednak pomyślę o cyfrze.
Pozdrawiam.

Odpowiedzi 47

Awatar trumil9
trumil9

Jezeli moge swoje 3 grosze...Mysle, ze pytanie jest calkowicie chybione. Dla wielu ludzi fotografia tradycyjna juz nie istnieje. Jest niby tylko "digital". Wszechobecny: w telefonie, w laptopie, na ulicy, na imprezach. Nowa moda, zrobic cyfre o wymiarach podobnych do karty kredytowej. "Digitalizacja" zycia jest widoczna wszedzie. Jest to taki stwor, ktory sam sie napedza. Ludzie oczekuja nowosci, producenci daja im nowosci. To jest olbrzymi rynek, a co za tym idzie olbrzymia kasa. Niewyobrazalnie olbrzymia. Jest presja ze strony producentow i jest presja ze strony konsumentow.
Podobnie ma sie rzecz w fotografii i jej zapleczu. Mieszkam w USA. Jezdzilem dzisiaj po wielu sklepach i kupowalem rozne drobiazgi potrzebne do tego aby robic czarno biale filmy. Na nic innego mnie nie stac wiem zbyt malo aby rzucac sie na kolor czy slajdy.
Podjechalem do takiego sklepu, ktory jest w sieci Wolf Camera, do tej sieci naleza tez Ritz Camera. W srodku sklepu jest miejsce z terminalami, na ktorych majac plyte mozna zamowic sobie jakie zdjecia maja byc zrobione z laba. A przy ladzie z prawej strony stalo moze 5 osob, ktore czekaly az je obsluzy facet i dawaly do wywolania i zrobienia zdjec 35mm-trowe filmy. Nawet nie wiecie jak wielu ludzi robi zdjecia na filmie. Tego nie widac. Ale to jest. Jakie sa reakcje ludzi, ktorzy patrza na goscia, ktory wyciaga z torby starego Olympusa i pstryka zdjecia. Nikt nie patrzy z politowaniem. Patrza z ciekawoscia, podchodza, pytaja. Nikt sie nie smieje i nie uwaza, ze to jest glupie. Wiec nie ma sie co martwic. Dopuki w kraju liczacych 280 mln ludzi(chyba teraz tyle jest) jest zapotrzebowanie na film to ten film bedzie wszedzie.'
Inna sprawa to jakosc sredniego a zwlaszcza wielkiego formatu. Tego nie da sie na pewno zalatwic przez wiele najblizszych lat nawet najbardziej zaawansowana technologia w przemysle produkujacym na potrzeby fotografii, czyli nie jest w stanie polozyc dobrze na lopatki nawet 6x4.5 czy 6x6 z filmu. Aby uzyskac podobne efekty w wydrukowanym zdjeciu nawet z pelnej klatki digital w porownaniu do sredniego formatu z cyfry trzeba naprawde bardzo duzo sie napracowac. Nie wiem tego z wlasnego doswiadczenia, bo go nie mam. Wiem to od znajomego, ktory jest zawodowym fotografem, czyli zyje z tego, ze robi zdjecia. Cyfra.
Wielki format. Dopuki nie intesesowalem sie fotografia to wielki format istnial dla mnie jako rytulal gdzie robilo sie zdjecia do legitymacji szkolnej a pozniej do dowodu osobistego. I nic wiecej. Oczywiscie wszystko na plytach szklanych, i retuszowanie olowkami gotowych odbitek - wydaje mi sie, ze tak bylo. Teraz takie zdjecia robia na poczekaniu za 18 zlotych - 4 szt.
Ale krajobrazu takiego jaki wychodzi z duzego formatu nie mozna chyba zrobic nawet z Hassela4 czy z Phase One? Czyli cyfra wymieka przy wiekszych formatach? Jezeli tak to chyba nie ma sie sensu zajmowac tematem "umieranie tradycyjnej fotografii". Nie ma duzo punktow gdzie mozna dostac 120 nie mowiac o 4x5, ale tak mi sie wydaje, ze po sytuacji kiedy filmy 35mm mozna bylo dostac wylacznie w wybranych sklepach sieciowych, teraz ich liczba powiekszylaa sie. Wystarczy popatrzec co sie dzieje na ebay - jezeli chodzi o filmy i o aparaty. To nie jest jakis tam niszowy rynek. To jest rynek gdzie ceny ida w gore. A to jest jednoznaczne. Nie ma mowy o jakimkolwiek umieraniu, i to, ze gdzies tam nie mozna dostac filmu czarno bialego nic nie znaczy.

Awatar janykiel
janykiel

Powiedziałbym, że po prostu zmieniła się funkcja fotografii analogowej. Kiedyś to ona, zwłaszcza mały obrazek była rozwiązaniem dla mas. Teraz rozwiązaniem dla mas jest cyfra i od tego odwrotu nie ma. Fotografia tradycyjna jest dla tych, których interesują specyficzne walory fotografowania, jakieś konkretne aspekty analogowości, których nie znajdą w cyfrze. Przyszłość? Myślę, że to będzie troszkę jak z malowaniem. Może analogowa fotografia przesunie się jeszcze bardziej w kierunku sztuki i będzie zbiorem, jednym z wielu, technik tworzenia sztuki. Tej przez wielkie, średnie i małe "S". Jeśli nie zniknęły pędzle, akwarele, pastele, werniksy, płótna i blejtramy - nie znikną też papiery, klisze, chemie i powiększalniki Głowa do góry!

Awatar Kopzz
Kopzz

Ale co z zakładami fotograficznymi ? Wszędzie gdzie pójdę już pozbyli się starych maszyn.

Awatar troniu
troniu

Spoko, maszyny przechodzą do podziemia,...teraz właśnie jest okazja, aby w piwnicy, lub jakims innym wolnym pomieszczeniu - tanio skompletować sobie ciemnię marzeń
Do roboty Koledzy!

Awatar orwo
orwo

maszyny się zużyły i zostały zutylizowane. maszynowo to przy syfrze, analog to ręczna robota. po latach na powrót odkryłem urok własnoręcznie wykonywanych odbitek w kolorze, to co z labu wcześniej dostawałem to nie były odbitki, to był ich substytut.
brak takowych usług na rynku oznacza też niszę w którą można się wpasować i żyć z robienia tego co się lubi. sęk w tym że trzeba robić to dobrze.

Awatar sej
sej

Sprzedaż filmów po zapaści wzrasta.
Wracają też stare marki - Agfa
Licencja Agfy wykupiona na produkcję filmów oczywiście.
Ceny analogowego sprzętu na wtórnym rynku rosną.
Mistrzowie fotografii nadal focą analogami.

Sprzedaż cyfrówek wzrasta wśród gawiedzi.

Oto krótki zarys zdarzeń na rynku fotografii.
Pozdrawiam.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

... właśnie kupiłem na aledrogo dwie taśmy do koreksu 6cm - funkiel nówki i teraz w moim przedpotopowym tanku mogę wołać średniaki. Czas odkurzyć mojego Ami i porobić trochę stykówek . Idąc tym tropem, zwiastowanie końca filmu to: Defetystyczne Upierdliwe Populistyczne Ataki (DUPA) na mózgi obywateli. Nie wiem czy to jest zgodne z konstytucją?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar janykiel
janykiel

Ja widziałem się z FT wczoraj i twierdziła, że ma się dobrze.

Awatar marcin
marcin

nie umarła

raj?

Post był edytowany 2009-09-03 18:37:20

Awatar Kian
Kian

Flawiusz napisał(a):
(DUPA) na mózgi obywateli. Nie wiem czy to jest zgodne z konstytucją?

zasadniczo nie jest, ale DUPA ma niebywałe zdolności uzgadniające

Awatar eRJot
eRJot

Witam wszystkich! Ja również rzuciłem w kąt aparat cyfrowy i wróciłem do tej najpiękniejszej tradycyjnej fotografii. Chyba gmeranie w tych wszystkich fotoszopach przerosło moje wyobrażenie o tworzeniu fotografii. Nie czuję tego i nie lubię. Warunki finansowe pozwalają mi teraz zrealizować wiele marzeń z młodości jeśli chodzi o sprzęt i naprawdę się cieszę tym hobby na nowo. A jeśli chodzi o temat wątku to zauważam po części z nim związane zjawisko a mianowicie dużą tęsknotę u ludzi za dawnymi czasami. Kiedy to siadało się przy stole z rodziną lub przyjaciółmi i oglądało wspólnie zdjęcia. Wiem, że teraz też tak można ale coraz mniej ludzi to robi, tzn. odbitki z cyfry. Moim zdaniem fotografowanie stało się teraz, brak mi innego słowa, nieco "niechlujne". Na karcie kompakta można zapisać 1000 albo i więcej zdjęć, "nic to nie kosztuje" więc się pstryka. A potem rzadko komu chce się je przebierać, żeby wybrać najlepsze, o kadrowaniu nie wspominając. I tak zapychają się kompy setkami nikomu niepotrzebnych fotek.

Awatar Vilku
Vilku

Flawiuszu, taśmy?

Takie żółte gdzie nawija się na trzpień razem z filmem?

Wyrzuć!!!

Miałem taki pierwszy koreks i od tych taśm na filmie zaczęły się pojawiać skazy na emulsji w postaci dziwnych kropek.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Mój ojciec tak wołał mały obrazek. Ja też tak wołałem i kropki owszem były, ale po za kadrem. A średniego po prostu chce spróbować... z sentymentu.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Rany Julek, ja chcę którąś z tych ciemni, niech będzie którakolwiek!!!!



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Jasne że ma się dobrze, ja właśnie testuje kolejny mały aparat



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar analogowiec
analogowiec

eRJot napisał(a):
Ja również rzuciłem w kąt aparat cyfrowy i wróciłem do tej najpiękniejszej tradycyjnej fotografii.
Chyba gmeranie w tych wszystkich fotoszopach przerosło moje wyobrażenie o tworzeniu fotografii. Nie czuję tego i nie lubię.
Moim zdaniem fotografowanie stało się teraz, brak mi innego słowa, nieco 'niechlujne'. Na karcie kompakta można zapisać 1000 albo i więcej zdjęć, 'nic to nie kosztuje' więc się pstryka. A potem rzadko komu chce się je przebierać, żeby wybrać najlepsze, o kadrowaniu nie wspominając. I tak zapychają się kompy setkami nikomu niepotrzebnych fotek.

Całkowicie się z tym zgadzam i trudno mi coś do tego dodać.
Sam również z wielką przyjemnością wracam niejako do korzeni swojego fotografowania, a zarazem do tej prawdziwszej, piękniejszej strony fotografii.
Analogowych maniaków jest jeszcze wielu, więc i fotografia tradycyjna ma się dobrze .

Awatar fiakier
fiakier

Żyje jak najbardziej. Właśnie powiesiłem do suszenia pierwszy po 17 latach samodzielnie wywołany film . Jakiś fotopan nominalnie ISO 400 po 10 latach leżakowania na strychu (lodówki nie widział), naświetlany na oko, wołany na oko i chyba nawet nienajgorzej wyszedł.

Awatar marcin
marcin

Ja porzuciłem cyfrę na rzecz analoga, a teraz na kilka dni znów dorwałem cyfrowe lustro, bo było potrzebne do zrobienia wielu zdjęć na stronę w necie, na już

Zajefajne to jest, że mogę sobie jednym przyciskiem zmienić czułość i nie muszę wydawać tyle pieniędzy na materiały.

Ale z drugiej strony te zdjęcia nie mają tej tonalności (tego akurat w PS nie podkręcę), plastyki. Nie wspominając już z litości o skali szarości w porównaniu do filmu.

No i sama przyjemność z fotografowania trochę mniejsza.
Coś za coś.

Awatar eRJot
eRJot

Jeszcze dwie sprawy mi przyszły na myśl w sprawie cyfry. Po pierwsze cyfra ustawia użytkownika bezwiednie w ciągłą gonitwę za sprzętem, jak cała elektronika użytkowa. Aparat kupiony dzisiaj za xx tysięcy złotych/dolarów/euro za jakiś czas staje się przestarzały. Wychodzi nowy model, który ma jeszcze więcej megapikseli, jeszcze lepszy AF, kręci jeszcze lepsze filmy, itd., itp. I właściciel starego sprzętu czuje się źle, zaczyna intensywnie rozmyślać nad jego zmianą. Musi przy tym cały czas śledzić zmiany na rynku, porównywać, zastanawiać się co lepsze. A tradycyjny aparat - wiadomo - jeden model może starczyć na całe życie. Albo nawet kilka żyć.
I druga sprawa - w cyfrze nie ma tej adrenalinki, kiedy się człowiek zastanawia, co tak naprawdę wyszło na zdjęciu. Od momentu zrobienia zdjęcia do jego ukazania się mija jakaś (kręcąca) chwila niepewności. A tu masz LCD, zdjęcie widzisz od razu (w pewnych sytuacjach to zaleta, nie przeczę) więc, przynajmniej ja u siebie zauważyłem taką reakcję, szybko się ono nudzi i powszednieje. Takie to moje przedpołudniowe przemyślenia "w tomacie".

Post był edytowany 2009-09-16 10:07:54

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.