Awatar fl0e

Pentacon Six TL - problem z... no właśnie;p

fl0e 52

Otóż… w moim Psix’sie problem polega na tym, że zakładając film na 12 klisz dochodzi czasem do tego, że muszę „wypstrykać” nawet z 30 klatek zanim skończy się film. Poza tym po otrzymaniu pozytywu miedzy klatkami jest odstęp nawet powyżej 1 cm. Na jakieś pięć zużytych rolek tylko jedna dała poprawny efekt Niestety, problem trwa nadal.

Nie, nie jest to nakładanie się klatek, bo nie dość, że film zakładam zgodnie instrukcją to i na kliszach nie ma żadnych podwójnych ekspozycji.

Odpowiedzi 52

Awatar szoszon
szoszon

weesee napisał(a):
tak na marginesie, chodzi mi po głowie wyskok na foty do Chojnic...

Zapraszam na PW i



Leśne opowieści
Awatar orwo
orwo

szoszon napisał(a):


chętnie, ale nie mam kierowcy, czyli plenerek dwudniowy raczej wchodzi w grę.

Awatar szoszon
szoszon

weesee napisał(a):

chętnie, ale nie mam kierowcy, czyli plenerek dwudniowy raczej wchodzi w grę.

Da się zrobić, mam dużą stodołę.
Wracając do tematu.
Wymoczyłem dzisiaj kolejnego Acrosa i jest gorzej niż było.
Pierwsza klatka załapała się na taśmę klejącą od papieru. Dalej do szóstej klatki jest ok, odstępy akurat tyle żeby odciąć. Potem zaczyna się nakładanie od ok. mm między szóstą a siódmą, do 0,3mm między dwunastą a trzynastą. Na końcu filmu weszłyby jeszcze ze dwie klatki.
Masakra. Nic już nie rozumiem.

Edek załadował teraz Kodaka T-maxa i zresetował aparat przed nawinięciem filmu. Może to była przyczyna?

Post był edytowany 2011-07-10 15:30:15



Leśne opowieści
Awatar szoszon
szoszon

Pokombinowałem ostatnio i chciałbym się podzielić moją wiedzą, może się komuś przyda.

Najlepsze efekty przy cienkich negatywach (np. Fuji) uzyskałem nawijając na rolkę odbiorczą taśmę samoprzylepną, w ilości dziesięciu "obrotów". Przy grubszych negatywach (np. Kodak T-max, Foma) w zasadzie problem z nakładaniem klatek nie istnieje lub prawie nie istnieje. To znaczy odstęp jest przynajmniej minimalny.W przypadku tych negatywów nawinięcie taśmy na rolkę odbiorczą da odstęp ok. 0,5cm i trzeba pożegnać się z dwunastą klatką.
Bardzo istotną rzeczą w tych aparatach jest powolne przewijanie filmu i nie puszczanie dźwigni przesuwu. Przy takim działaniu ( testowane na Acrosie) z klatki 6x6 robi nam się klatka 6x4 i 1/3 negatywu pusta .

Edek mówi, że przy Acrosie dwa razy się zdarzyło, że pierwsza klatka weszła na taśmę klejącą. Trzeba więc te negatywy nawijać trochę dalej niż wskazuje strzałka START.

Post był edytowany 2011-09-18 18:30:51



Leśne opowieści
Awatar migatu
migatu

To wszystko zależy od egzemplarza... W moim (chociaż bez TL jeszcze jest). Nakładanie klatek zdarza się tylko przy złym założeniu i/lub za szybkim przewijaniu. W innych wypadkach standardowo wchodzi mi 13 klatek....

Nie jest to sprzęt dla "szybkostrzelnych"...

Awatar PanHrabia
PanHrabia

Szanowni,
Pozwalam sobie odświeżyć ten temat w związku z przygodą, jaka mnie dziś spotkała.

Idzie wiosna, więc wyciągnąłem swego Pentacona z pudła w którym aparat ten spędza zimy (a jest tak odkąd pewnego razu przekonałem się srodze, że historie o gęstniejących smarach, które unieruchamiają aparat wcale nie są wymyślone). Dokonałem oględzin i osłuchania, po których stwierdziłem, że wszystko (mniej więcej) w porządku. Nawet czasy "na ucho" brzmią dość wiarygodnie Trzeba tylko kupić butapren i podkleić okładzinę - nieco odlazła.

Potem założyłem jakiś kawał starego papieru i posprawdzałem czy nie nakłada klatek. I im bardziej sprawdzałem, tym bardziej doznawałem tego przykrego uczucia, że obiegowe opinie że o psixach, że to tak naprawdę straszny złom, bubel, kompletnie nieudana konstrukcja to prawda, i że obecnie, gdy można fotografować czymś lepszym, posługiwanie się psixem jest głupotą, psuciem sobie nerwów na własne życzenie i heroizmem godnym lepszej sprawy...
Tam gdzie powinno zmieścić się dwanaście klatek wlazło ich chyba z 17 -oczywiście ponakładanych. EH...!
Mam jednak sentyment do tego aparatu.

Znalazłem takie coś: https://www.flickr.com/photos/schoeband/790608423/
Zupełnie nie daję wiary, że to może działać, znalazłem tam jednak to, o czym przed laty wzmiankowała Marta (powyżej): http://www.baierfoto.de/Transport.html
Chodzi o to, by przewijając trzymać wciśnięty spust. Zmodyfikowałem to zalecenie tak, że trzymam spust wciśnięty TYLKO na samym początku przewijania jakieś 10-15 stopni - wydaje mi się to logiczne - chodzi wszak o odblokowanie tej "roleczki która robi dwa rzędy kropeczek na filmie" .
Sprawdziłem - działa idealnie, odstępy miedzy klatkami równe aż miło!

I właśnie w związku z tym cały ten (przydługi) wpis, a na jego końcu pytania:

Pytanie 1: Czy Ktoś z Szanownych próbował tej metody?
Pytanie 2: Czy Ktoś z Szanownych orientuje się czy tego rodzaju postępowanie nie zniszczy migawki, nie rozreguluje czasów lub nie wywoła innej katastrofy?

pozdrawiam

Edyta mi literówki wypomniała i nieścisłości różne.

Post był edytowany 2015-03-04 22:52:58 przez PanHrabia



hrabiafotografia.blogspot.com
Awatar FILIP
FILIP

Mój Psikus też nakłada klatki. Nie znałem opisywanej tu metody, za namową jednego mechanika od aparatów analogowych dorobiłem sobie kilka szpulek z pogrubioną ośką (na całym obwodzie naklejona tekturka o grubości na oko około 0,5mm). Działa.



Krzysiek
Awatar eleroo
eleroo

Ja Psixa ładuję tak, że zakładając film strzałki zostawiam centymetr przed kropkami i wchodzi mi na film 120 13 klatek na lajcie Niczego mi nie nakłada i w ogóle chyba trafił mi sie jakiś cudownie współpracujący egzemplarz



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar ozjasz
ozjasz

Bardzo często nakładanie klatek wynika z niewłaściwego zakładania filmu (zakładając że jest sprawny)
Ten dziadek jest ekspertem.

P6 ma taki zaje***bisty system odmierzania klatek, ze do filmu muszą się wbić ząbki, które robią "perforację". Jeśli film ma za mały opór, to te ząbki się nie wbijają. Jeśli użyłeś samego papieru, to mogło się to też tak skończyć. Spróbuj na rolkę nawinąć 2 warstwy papieru i załóż film wg. instrukcji powyżej, ewentualnie zobacz czy da się odgiąć blaszki dociskające rolki (chyba takie są, w korpusie - nie mam jak sprawdzić bo w moim spoczywa założona błona )



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar cracusiac
cracusiac

Problem polega na zuzyciu "sprzegielka" ktore znajduje sie w korpusie aparatu powyzej rolki z zabkami. Slady "zabkow" mozna zobaczyc po wywolaniu filmu. W "starych dobrych czasach", kiedy byly jeszcze czesci do Pentaconsixa, w przypadku nakladania sie /lub tez zbyt duzego odstepu pomiedzy nimi/ klatek wymieniano mi w serwisie ten element i wszystko dzaialalo jak powinno.

Awatar rafcio
rafcio

ozjasz napisał(a):
Bardzo często nakładanie klatek wynika z niewłaściwego zakładania filmu (zakładając że jest sprawny)
Ten dziadek jest ekspertem.

P6 ma taki zaje***bisty system odmierzania klatek, ze do filmu muszą się wbić ząbki, które robią 'perforację'. Jeśli film ma za mały opór, to te ząbki się nie wbijają. Jeśli użyłeś samego papieru, to mogło się to też tak skończyć. Spróbuj na rolkę nawinąć 2 warstwy papieru i załóż film wg. instrukcji powyżej, ewentualnie zobacz czy da się odgiąć blaszki dociskające rolki (chyba takie są, w korpusie - nie mam jak sprawdzić bo w moim spoczywa założona błona )


Tak, te blaszki dociskajace są ważne, mozna je trochę odgiąć.
Moj tez nakladal klatki, ale tylko wtedy gdy wajchę od naciągu puszczałem wolno(po naciagnieciu) .
Natomiast po delikatnym jej odprowadzeniu, klatek nie nakladał.

Te wszystkie czary świadczą o tym, ze to zły aparat jest.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.