Awatar fl0e

Pentacon Six TL - problem z... no właśnie;p

fl0e 52

Otóż… w moim Psix’sie problem polega na tym, że zakładając film na 12 klisz dochodzi czasem do tego, że muszę „wypstrykać” nawet z 30 klatek zanim skończy się film. Poza tym po otrzymaniu pozytywu miedzy klatkami jest odstęp nawet powyżej 1 cm. Na jakieś pięć zużytych rolek tylko jedna dała poprawny efekt Niestety, problem trwa nadal.

Nie, nie jest to nakładanie się klatek, bo nie dość, że film zakładam zgodnie instrukcją to i na kliszach nie ma żadnych podwójnych ekspozycji.

Odpowiedzi 52

Awatar romek
romek

jezeli dobrze pamietam to mozna zrobic tak ze ciagnie sie dzwigienke do konca a potem popuszcza troszeczke zeby sie ciut cofnela i drugi raz naciaga tylko ten maly kawaleczek, takie skubniecie ekstra, zeby film sie wiecej przesunal. nie wiem czy to zdrowe ale ja tak robilem by nie miec nachodzacych na siebie klatek.

Awatar zuzka
zuzka

hmm... chyba odkurzę mojego starego pentacona... mam nadzieję, że nic mu się nie stało przez długie leżakowanie... a kwadracik milusi jest ;-)



fotografiaotworkowa.pl
Awatar Pawiment
Pawiment

Kolejny film zalożony - zobaczymy co to będzie

Awatar esoy
esoy

(...)

Edit:

Już nic. ;]

Post był edytowany 2010-07-21 20:04:02

Awatar jac123
jac123

Może te linki coś pomogą:
pentacon1
pentacon2



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar szoszon
szoszon

Odkurzę wątek, bo mam podobny problem.
Używam Praktisixa, jest świeżo po wizycie w serwisie. Dopóki używałem Fomapana nie było problemu z nakładaniem klatek. Trzymał odstępy po około 2mm. Od kiedy przeszedłem na negatyw Fuji zaczął nakładać od mniej więcej czwartej piątej klatki. W sumie niewiele się nachodzą, ale jednak to przeszkadza.
Ciekaw jestem czy takie"dodatkowe naciągnięcie" załatwi problem i jednocześnie nie zaszkodzi aparatowi.Może są jeszcze jakieś inne sposoby.
Dodam, że Acros na tyle mi odpowiada, że nie chciałbym go zmieniać, a już na pewno na Fomę.



Leśne opowieści
Awatar fiakier
fiakier

Moim dyletanckim zdaniem cały czas obracamy się wokół zakładania filmu. Po prostu P'Sixus wymaga aby zakładać film z pewnym powiedziałbym namaszczeniem. Mi skubaniec nałożył klatki w jednym filmie niejako za karę - zakładałem pośpiesznie hektara i miałem trzy czy cztery klatki zachodzące na około 5mm. Plus tego był taki, że strzeliłem 14 zdjęć.

Awatar pyzz
pyzz

dobra. Odpowiem z pozycji nie-mechanika aparatowego, który, jak mu PSix zaczął nakładać klatki to kupił sobie starego na części i po mikroskopem gapił się jak jest zrobiony i jak działa mechanizm przesuwu w tym aparacie. U mnie pomogło. Od tamtej pory mój PSix nie nałożył klatek przenigdy.
Otóż.
Tam obok komory na szpulę zbiorczą jest taka rolka z ząbkami (ta, co robi takie rządki dziureczek na brzegach filmu). Ta rolka odmierza ileś filmu, po czym uruchamia mechanizm, który (uwaga) SKRACA wszystkie przesuwy do końca rolki (do otwarcia tylnej klapy, kiedy system się resetuje). To o ile skróci, zależy od tego ile jeszcze ruchu dźwigni naciągu filmu zostało do końca.
Jak ktoś się chce pobawić to może zrobić taki test: próbować przekręcić tą rolkę w kierunku, w jakim obraca ją przesuwany film. Zauważy że: obraca się łatwo, potem jest 'klik' i już potem jest z oporem (na sprzęgle). Jak się cały czas trzymając napięte to kółko i naciśnie spust, to znowu jest lekko i znowu klik...
Ale jeżeli się tą rolkę puści, to może się zrobić tak, że po naciśnięciu spustu nie następuje faza "łatwo". I to się właśnie dzieje podczas nakładania filmu.
Jeżeli nie następuje faza "łatwo", to aparat myśli, że już trzeba skracać przesuw dla następnych klatek. I robi to BARDZO.

Moje DWA sposoby:
1. podczas naciągania filmu do zrównania strzałki z kropką należy przytrzymywać palcem szpulkę, po czym trzymać ją aż do momentu, jak dwie sprężynki zamontowane na tylnej ściance nie docisną filmu to tej rolki, co odmierza. Tak, aby papier nie miał szans "puścić" tej rolki.
2. chyba łatwiejszy: po zamknięciu tylnej ścianki PIERWSZY naciąg (mnie wystarczał tylko pierwszy) robimy troszkę dłuższy. Czyli naciągamy do końca, potem spuszczamy nie do końca i naciągamy jeszcze troszeczkę. Tylko należy ten dodatkowy robić też nie do końca, ponieważ na końcu uruchamia się mechanizm przestawiający licznik klatek, więc możemy przypadkowo przestawić go od razu o dwa. Wszystkie pozostałe naciągi robimy, jak producent przewidział.

A jak mi kto postawi kawę, to mu pokarzę na żywo o co mi chodzi i jak robić.



Fizol Robi Foty
Awatar pyzz
pyzz

romek napisał(a):
aparat o wadze i ergonomii czolgu z ktorym trzeba obchodzic sie jak z jajkiem (chuchac i odprawiac modly zeby dzialal), moim zdaniem pomylka. prawdopodobnie duzo zalezy od konkretnego egz. a ja w tym temacie zawsze mam pecha. mimo wszystko, sprzet ma swoje lata a konstrukcja jest jaka jest.

Przyznam, że nie lubię takiego snobizmu. PSix ma swoje wady. Obiektywnie ma źle zaprojektowany przesuw filmu, miał tylko jedną jasną matówkę, pryzmaty miały BARDZO małe pola widzenia (co akurat dla mnie było już nieakceptowalne po prostu), a matówki też ciut obcinały, a lustro nie miało wstępnego podnoszenia.
Ale waga i ergonomia???
Przecież PSix jest sporo lżejszy od Mamiyi 645 1000S, która ma mniejszy format. Ergonomia, to co kto lubi, ale mnie się ten aparat wydaje akurat bardzo ergonomiczny. Właściwie to jedyny aparat, jaki znam, który się wygodnie trzyma zarówno z pryzmatem, jak z kominkiem. W przeciwieństwie do wszelkich klocków z odejmowanymi magazynkami. Ale co kto woli.



Fizol Robi Foty
Awatar szoszon
szoszon

fiakier napisał(a):
...cały czas obracamy się wokół zakładania filmu...

Wydaje mi się, że dobrze zakładam film. Nigdy nie miałem problemu, że aparat zaczynał"robić" zdjęcia od piątej klatki.Jakieś znaczenie ma grubość kliszy i papieru. Foma "na oko" jest dużo grubsza od Fuji i z nią nigdy takich problemów nie miałem.



Leśne opowieści
Awatar szoszon
szoszon

pyzz napisał(a):

Tam obok komory na szpulę zbiorczą jest taka rolka z ząbkami (ta, co robi takie rządki dziureczek na brzegach filmu). Ta rolka odmierza ileś filmu...

W Praktisixe nie ma takiej rolki, albo jej nie widzę.Rolka do nawijania filmu obraca się cały czas tak samo.
Do resetu służy mały guziczek pod dźwignią przesuwu filmu.
pyzz napisał(a):

Moje DWA sposoby:
...
2. chyba łatwiejszy: po zamknięciu tylnej ścianki PIERWSZY naciąg (mnie wystarczał tylko pierwszy) robimy troszkę dłuższy. Czyli naciągamy do końca, potem spuszczamy nie do końca i naciągamy jeszcze troszeczkę. Tylko należy ten dodatkowy robić też nie do końca, ponieważ na końcu uruchamia się mechanizm przestawiający licznik klatek, więc możemy przypadkowo przestawić go od razu o dwa. Wszystkie pozostałe naciągi robimy, jak producent przewidział.

Czyli uważasz, że wystarczy tylko za pierwszym razem naciągnąć więcej i będzie dobrze? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Logiczniej byłoby za każdym razem przesuwać trochę więcej nawet za cenę trzynastej klatki która mi zawsze wchodzi.



Leśne opowieści
Awatar pyzz
pyzz

szoszon napisał(a):
W Praktisixe nie ma takiej rolki, albo jej nie widzę.Rolka do nawijania filmu obraca się cały czas tak samo.

Możliwe.
http://www.pentaconsix.com/loading_2.jpg
Mam na mysli rolkę z nierdzewki, która wystaje na tym zdjęciu spod końcówki papieru, ostatnia część o którą się papier opiera przed szpulką. Porównaj z Praktisixem.

szoszon napisał(a):
Do resetu służy mały guziczek pod dźwignią przesuwu filmu.

W Pentaconie jak otwierasz klapę to resetuje Ci się licznik klatek, a oprócz tego (czego nie widać) również skracanie odstępu pomiędzy klatkami.

szoszon napisał(a):
Czyli uważasz, że wystarczy tylko za pierwszym razem naciągnąć więcej i będzie dobrze? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Logiczniej byłoby za każdym razem przesuwać trochę więcej nawet za cenę trzynastej klatki która mi zawsze wchodzi.

U mnie działało zawsze. Bo to dłuższe naciągnięcie wybierało luz i potem odmierzanie odstępu działało już prawidłowo. Jak za każdym razem przeciągasz dodatkowo, to będziesz miał odstępy nierówne i duże. Oczywiście można, ale wydaje mi się sensowne wypróbowanie najpierw czy nie zadziała wersja uproszczona.

Wiesz, Pentaconsixy są często, co tu dużo gadać zajechane niemal na śmierć (śmiem twierdzić, że to jest główna przyczyna obecnego dużego rozrzutu w jakości ich działania). Nie zagwarantuję nikomu, że aparat po 400 tys. kilometrów będzie działał równie dobrze, co mój, który prawdopodobnie był zużyty dość mało. Na moim mało zużytym egzemplarzu działało.



Fizol Robi Foty
Awatar szoszon
szoszon

Sprawdziłem rolki nie ma.
Licznik klatek resetuje się na pewno tym guziczkiem o którym pisałem.
Przetestuję Twój sposób i dam znać co się stało. Gorzej raczej nie będzie.
Mój aparat jest nie używany. Kupił go mój dziadek i od tamtej pory przeleżał do czasu aż wysłałem go do serwisu, czyli około czterdzieści lat. Chociażby z tego powodu nie chcę się z nim rozstawać.



Leśne opowieści
Awatar orwo
orwo

szoszon napisał(a):
fiakier napisał(a):
...cały czas obracamy się wokół zakładania filmu...

Wydaje mi się, że dobrze zakładam film. Nigdy nie miałem problemu, że aparat zaczynał'robić' zdjęcia od piątej klatki.Jakieś znaczenie ma grubość kliszy i papieru. Foma 'na oko' jest dużo grubsza od Fuji i z nią nigdy takich problemów nie miałem.


raczej wokół naciągu trzeba się skupić. po naciągnięciu dźwignię "odprowadzamy" do pozycji spoczynkowej, nie można jej pozwolić na samoczynny powrót, tak by strzeliła, bo wtedy na pewno będzie nałożenie klatek. no i naciąg trzeba jednym zdecydowanym ruchem przeprowadzić.

Awatar szoszon
szoszon

weesee napisał(a):

raczej wokół naciągu trzeba się skupić. po naciągnięciu dźwignię 'odprowadzamy' do pozycji spoczynkowej, nie można jej pozwolić na samoczynny powrót, tak by strzeliła, bo wtedy na pewno będzie nałożenie klatek. no i naciąg trzeba jednym zdecydowanym ruchem przeprowadzić.

Właśnie dokładnie tak robię. Najlepszy dowód, że na Fomie nie nakłada.
Moim zdaniem jakąś rolę odgrywa tu grubość negatywu i papieru.



Leśne opowieści
Awatar orwo
orwo

moze, fuji ma wyjątkowo śliski papier. sprawdzę na swoim, przepuściłem przez niego realę, ale jeszcze nie wołałem.

Awatar orwo
orwo

szoszon napisał(a):
A co sądzisz o dodatkowym naciągnięciu przy każdej klatce?


dobry sposób na wysłanie psixa do serwisu. w instrukcji jak byk stało żeby tego nie robić.

Awatar orwo
orwo

tak na marginesie, chodzi mi po głowie wyskok na foty do Chojnic...

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.