Awatar zeebrugge15

SMENA 8... problem.

zeebrugge15 27

Kupiłem od kumpla SMENE 8 ( nie mylić z 8M) i się załamałem - bo nie działa naciąg migawki czy jak to sie nazywa... to do naciągu filmu co w przypadku SMENY 8 jest na obiektywie. Ktoś pomoże? Jakiś pomysł podsunie?
Pewnie będzie " kup inny na allegro" heh ale mi chodzi czy idzie naprawić takie coś? i Ewentualnie gdzie i za ile?

Pozdrawiam.



Kolekcja aparatów i sprzętu fotograficznego. http://fotokolekcja.blog.pl/

Odpowiedzi 27

Awatar FlatEric
FlatEric

dnia 2008-09-24 16:51:12, użytkownik zeebrugge15 napisał(a):
Kupiłem od kumpla SMENE 8 ( nie mylić z 8M) i się załamałem - bo nie działa naciąg migawki czy jak to sie nazywa... to do naciągu filmu co w przypadku SMENY 8 jest na obiektywie.


Jeszcze raz, co nie działa?!
Na obiektywie masz dwie dźwignie - z lewej strony na dole samowyzwalacz, z prawej strony u góry naciąg migawki. Naciąg filmu to plastikowe pokrętło z prawej strony korpusu, pod 'daszkiem'.
A więc co konkretnie się dzieje i jakie są objawy?

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar zeebrugge15
zeebrugge15

KLIK chodzi mi o to... załamany jestem...
Po prostu naciągam to i nie zaczepia się i powraca od razu z powrotem do pierwotnego stanu... (

Pozdro.

Post był edytowany 2008-09-24 17:08:23



Kolekcja aparatów i sprzętu fotograficznego. http://fotokolekcja.blog.pl/
Awatar FlatEric
FlatEric

Ale co się dzieje? Opisz, pliz, problem... Nie wiem - nie daje się ruszyć, albo lata luzem, albo nie jest blokowane przez spust i po odciągnięciu wraca z powrotem na górę...

A propos, drażliwe pytanie - ile za nią dałeś? Bo tak na oko to stan jest cacy!

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar zeebrugge15
zeebrugge15

Dałem za nią 13 zł ( może ta 13 pechowa ? - nie ja w takie rzeczy nie wierze)

dnia 2008-09-24 17:11:50, użytkownik FlatEric napisał(a):
albo nie jest blokowane przez spust i po odciągnięciu wraca z powrotem na górę...

To powyżej.

Post był edytowany 2008-09-24 17:17:42



Kolekcja aparatów i sprzętu fotograficznego. http://fotokolekcja.blog.pl/
Awatar FlatEric
FlatEric

Cena spoko.
Czyli odciągasz wajchę w dół do oporu, a ona samoczynnie wraca do góry? Czy powoduje to otwarcie migawki? A czy sam spust migawki działa ok?
Zdejmij tylną ściankę i zajrzyj do aparatu ode tyłu - w głębi po prawej stronie obiektywu, tuż obok lamelek migawki, jest przykręcona śrubą obrotowa dźwignia odbierająca ruch z popychacza prowadzącego od przycisku spustu i przenosząca go w głąb obiektywu. Z tego, co widzę po swojej 8, to jest to słaby punkt tej konstrukcji. Zobacz, czy dźwignia działa w pełnym zakresie - może np. zacięła się w dolnym położeniu? Albo jest niewłaściwie wyregulowana? Jeśli to nie źródło problemu, to potrzebne jest, niestety, grzebanie w mechanizmie migawki. Cena w punkcie napraw raczej kilkakrotnie przekroczy cenę aparatu...
Ewentualnie zwróć go sprzedawcy - nie sprawdziłeś przy zakupie?

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar zeebrugge15
zeebrugge15

To jest tak - gdy przeciągnę w dół to powraca. A gdy przytrzymuje jak powraca to w drodze powrotnej tak w połowie otwiera się migawka. A dobre jest też to że gdy właczam samowyzwalacz ( który działa w sumie opornie ) to mogę naciągnąć to co powraca i wtedy z samowyzwalaczem jakby działało. Czyli jak czas samowyzwalacze sie konczy to migawka pstryka ładnie i sie otwiera.
Nie wiem czy napisałem zrozumiale, ale sie starałem. I co o tym myślisz Grzesiu?

Pozdrawiam.



Kolekcja aparatów i sprzętu fotograficznego. http://fotokolekcja.blog.pl/
Awatar FlatEric
FlatEric

Czyli kaszanka jest w mechanizmie migawki, niestety. Ale raczej nic poważnego, skoro samowyzwalacz działa i odpala migawkę we właściwym momencie, to prawdopodobnie masz tylko jakiś niewielki defekt w mechanizmie spustu ręcznego - wygląda na to, że zaczep spustowy nie wyłapuje dźwigni naciągu - może się zaciął, albo sprężyna mu strzeliła. Samowyzwalacz zapewne wprowadza tam własny nacisk i dlatego z nim wszystko gra ok. Niestety, dłubałem tylko w migawce 8M i to kilkanaście lat temu, więc nic więcej poradzić nie mogę. Spytaj może jezier_1 , on zda się być biegły w smienach.
Tym niemniej bez rozkręcenia się nie obejdzie.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar jezier_1
jezier_1

Musisz cacko rozebrać. Najpierw odkręć cały obiektyw od korpusu a potem odkęcaj kolejne warstwy od strony korpusu. O ile dobrze pamiętam dźwignia naciągu jest w 3-4. Tam powinien być taki mały zaczep o który dźwignia powinna się zaczepiać. Miałem podobny problem w innej smenie, cała sztuka polegała na tym żeby małą sprężynkę założyć na tenże zaczep i po krzyku.

Awatar zeebrugge15
zeebrugge15

Dzięki Jezier - tylko teraz nie wiem czy sie w to bawić bo ugadałem z kumplem ze kase mi zwróci i tyle. Może coś na allegro wyczaje taniego.
Ale i tak wielkie dzięki za pomoc.
Pozdrawiam!



Kolekcja aparatów i sprzętu fotograficznego. http://fotokolekcja.blog.pl/
Awatar jezier_1
jezier_1

To juz lepiej niech ci odda, a kup inną a alledrogo, chodzą po 6-10zł

Awatar FlatEric
FlatEric

Zeebrugge15, tylko jeśli zamierzasz używać takiej starej smieny do robienia zdjęć, a skądinąd słodki to aparat - to kup model 8 lub 9, ale nie wcześniejszy (na Allegro trafiają się też dość często smieny 6, jest teraz i 2). Te starsze smieny nie mają możliwości powrotnego zwijania filmu i wymagają użycia dwóch kaset, w praktyce będą z tym tylko niepotrzebne problemy.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar Tata
Tata

Nie da sie ukryć, że za sprawą tychże dwóch kaset obsługa Smeny jest dość upierdliwa ale aparat całkiem ciekawy jest



Awatar Yoonson
Yoonson

kasety to nie problem - kupiłem ostatnio w Czarno-Białe ładniutkie, plastikowe, rozbieralne, cesarzowe...

Awatar FlatEric
FlatEric

Kasety jako takie nie, ale obsługa aparatu z dwoma kasetami już tak.
Po pierwsze primo końcówkę filmu trzeba przed załadowaniem do aparatu zamocować w kasecie odbiorczej, co wydatnie wpływa na czas jego wymiany i złożoność całego procesu, szczególnie atrakcyjną w plenerze (no chyba, że chodzimy z gotowymi "dwupakami"), a po drugie - nie wiem, szczerze mówiąc, jak mocowane są w tej chwili fabrycznie tylne końcówki błony do szpuli w kasecie - i czy taka zechce po dobroci się od tej szpuli odczepić, li tylko pod działaniem pokrętła przewijania filmu? W przeciwnym razie grozi np. zaświetlenie ostatniego zdjęcia na filmie.
I po co się tak męczyć ze smienami 6 czy 7, skoro można kupić smieny 8 i 9 - dokładnie identyczne z poprzednimi, ale umożliwiające normalne zwinięcie filmu z powrotem.

Pzdr

Grzesiu

Post był edytowany 2008-09-25 16:52:46



Gdy wicher się zrywa...
Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

No nie bardzo mogę się z tym zgodzić \-\-\-\-- to właśnie cała zaleta smieny \-\-- możliwość założenia dwu kaset \-\-\-\- już pisałem ale się powtórzę \-\-\-\- jeśli trzeba będzie otwożyć aparat z filmem { z różnych powodów \-\-- bywa } to już zrobione zdięcia ocaleją .

Post był edytowany 2008-09-25 21:03:12

Awatar FlatEric
FlatEric

Ale chyba możesz się zgodzić z tym, że zakładanie filmu na dwie kasety jest znacznie bardziej kłopotliwe niż zwykłe z jedną?
W takim razie najlepiej kupić smienę 8M, tam przynajmniej można wybierać dowolną z metod; brak jej tylko samowyzwalacza. Ba, można nawet stosować dwie kasety i zwijać film z powrotem, drugą kasetę traktując tylko jako środek ochronny. Smieny 8 i 9, niestety, nie umożliwiają założenia dwóch kaset - szpulę odbiorczą można wprawdzie zdjąć, ale ze względu na pogrubione dno korpusu kaseta się w jej miejsce nie mieści.

Tym niemniej przyznać muszę, że w mojej ponad 25-letniej fotograficznej przygodzie ani razu nie zdarzyła mi się sytuacja, w której uzasadnione byłoby otwarcie aparatu z założonym i częściowo naświetlonym filmem. Zresztą zawsze można zrobić to w ciemności. Raz tylko - i to po mniej więcej 260 bezproblemowo naświetlonych rolkach - otworzyła mi się tylna ścianka, gdy sam z siebie wyłamał się zamek, utraciłem może 4 zdjęcia, jako że nienaświetlona błona nie jest wbrew pozorom specjalnie przezroczysta. Szczęśliwie żadne z nich nie było warte zachodu - ale każdy może sobie sam skalkulować ryzyko, czy warto się mordować z drugą kasetą przy zakładaniu każdego filmu, kierując się dość iluzorycznym zagrożeniem.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Jak dla kogo \-\-\-\-- miałem smienę 8 M przez długie lata i zawsze używałem 2 kaset i nigdy nie miałem problemu z założeniem filmu \-\-\-\- przyklejałem końcówkę filmu do rolki plastrem i nie robiłem ostatniego zdięcia . Podobne rozwiązanie widziałem w canonie { ale już nie pamiętam w jakim } \-\-\-\-\-\- tam silnik najpierw nawija cały film na szpulę a juz zrobione zdięcia chowa do kasety .

Awatar Yoonson
Yoonson

tak jest w eosie 300 i może jeszcze w jakimś...

Awatar FlatEric
FlatEric

We wszystkich trzy- i czterocyfrowych eosach serii 5 i 3. Rozwiązanie, które, sam nie wiem czemu, jest krytykowane, a mi nie przeszkadza. Z jednym zastrzeżeniem - zakładanie filmu do takiego aparatu z wstępnym wwinięciem w niczym nie różni się od zakładania filmu do aparatu ze zwijaniem na końcu - inna jest tylko kolejność przewijania błony. I z drugim zastrzeżeniem - awaryjność zamków jest nieodłączną cechą amatorskich eosów.
Całe szczęście mamy demokrację i każdy może sobie wybrać, czy woli sobie zaczepić końcówkę filmu o szpulę i zamknąć korpus, czy też bawić się jeszcze po drodze z rozbieraniem i składaniem kasety, plus ewentualnie plastrem. Problem statystyczny, tyleż fundamentalny i nierozstrzygalny, podobnie jak kwestia używania filtrów UV do ochrony obiektywu.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.