Awatar jedrek

Wątpliwośći w sprawie fotografii analogowej

jedrek 60

Wiem , temat może zdarty ale... . Tak serio czy w dobie doskonałych aparatów cyfrowych jest jeszcze miejsce na zdjęcia analogowe. Może jakieś argumenty za.... Może tonalność a może ..?

Odpowiedzi 60

Awatar usunięty
usunięty

Obecnie sporo osób archiwizuje foty na kartach pamięci. Podobno to jest najpewniejszy sposób, ale czy to prawda...
Problem jedynie w tym aby wybrać najwartościowsze zdjęcia.

Awatar Henry
Henry

Ale cyfrowe możesz kopiować wielokrotnie - ja mam kopie na 3 różnych dyskach i jeszcze starszą na CD (2 kopie) w różnych miejscach.
A jak Ci lodówkę szlag trafi to pleśń szybko się rozprawi z żelatyną i stracisz jedyną kopię.
Temat był wałkowany wiele razy na różne sposoby - analog wygrywa tylko przy archiwizacji dla leni "włóż do szafy i nic nie rób" - wtedy z analoga zostanie trochę więcej - ale też nie 100% (dla BW bliżej 100, dla koloru dalej).

Awatar bombadilla
bombadilla

Ja i tak w labie każę skanować na CD, potem wrzucam na HDD, do edysku, i jeszcze gdzieś tam w googlach, tak, że mam 5 różny szaf, tylko abym się w tym nie pogubił

Post był edytowany 2008-06-28 19:48:56



Prakticowałem, teraz się Pentam Moja kapela Moja gale ryja
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Generalnie zarzucony temat stawia film w opozycji do cyfry, tak to chyba zostało zadane. Chcę tu dodać swoje 2 grosze. W początkach popularnej cyfry wszyscy zastanawiali się czy i kiedy cyfra dorówna jakością obrazu filmowi. Pojawiały się kolejne generacje aparatów cyfrowych i co rusz ktoś zadawał pytanie czy cyfra już dorównała filmowi, czy jeszcze nie? Jakoś mało jest głosów które przytomnie zauważają oczywistą różnicę w powstawaniu obrazu cyfrowego i na filmie. Różnice są kolosalne i wykluczają jednoznaczną odpowiedź która technologia jest lepsza. To jak porównywanie kolorowego negatywu ze slajdem. Obydwa mają ogromne wady i zalety i jednoznaczne wskazanie które jest lepsze jest niewykonalne. Mówię tu oczywiście o porównywaniu materiałów i technologii z danej kategorii. Pozostaje jednak odczucie subiektywne polegające na ocenie finalnej odbitki. Zakładając że mamy do czynienia z najlepszym aparatem cyfrowym (jakość obrazu z RAWa) oraz możliwie najlepszym slajdem lub negatywem zeskanowanym w dobrym profesjonalnym labie, subiektywna ocena odbitki przez różne osoby zazwyczaj będzie na kożyść cyfry. Co więcej, fotografie z nowego Canona Eosa 1 Ds mk 3 w subiektywnej ocenie są uznawane za lepszej jakości niż średnioformatowe fotki 6x7 wykonane na slajdach (Procia Velvia) optyką Mamya. Porównując niższe segmenty aparatów oeny są podobne. Nie ma więc sensu konfrontować cyfry z filmem. Osoby używające filmu robią to zazwyczaj z innych pobudek niz czysta technika. Nie do pokonania jest narazie najwyższych lotów fotografia wielkoformatowa, ale koszty takiej zabawy są daleko poza zasięgiem amatorów. Ogólnie jednak należy uznać że 1mm kwadratowy matrycy zapewnia lepszą jakość obrazu niż 1 mm filmu, i to akurat da się udowodnić, tylko czy o to w tej zabawie chodzi???



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Bruno
Bruno

No Flawiusz - order za zaprzestanie tych gadek na wszystkich forach. Każdy powinien sobie na to pytanie odpowiedzieć sam: "matryca czy film?" Ja wybrałem film dlatego, że fotografie z tego materiału bardziej mi odpowiadają a że nie drukuję ze swoich negatywów billboardów tylko wywołuję małe odbitki[najwyżej 15x21] to mi wystarcza w 200%. A zdjecia z negatywów zwyczajnie bardziej mi sie podobają niż te z cyfry. I tyle. Pewnie jak każdy z Was - w końcu forum o aparatach tradycyjnych...

Awatar rbit9n
rbit9n

a własnie, to chyba problem tylko tego forum, dziś znalazłem forum rowerowe, na którym goście wrzucają zdjęcia, głównie na filmach i jakoś nikt się nie pyta dlaczego rowerowe pstryki robi na taśmie 120, albo coś tam. aha, gwoli ścisłości, forum owo znalazłem po wpisaniu w Gogolu zapytania o skaner Wita i tam się znalazł jeden obrazek. a oto zdjęcia z forum rowerowego, niektóre całkiem, całkiem, albo i bardziej.

Awatar witwdo
witwdo

No ładne te rowerowe fotki. I zeskanowane jak się patrzy. Już nie mogę się doczekać az mój dotrze do mnie zza wielkiej wody.

Awatar rbit9n
rbit9n

co!?! chcesz powiedzieć, że moje są zeskanowane brzydko? w ramach protestu nic nie piszę, dopóki Janus nie wróci z Siedmiogrodu i mnie nie pocieszy.

Awatar witwdo
witwdo

dnia 2008-07-08 15:41:14, użytkownik rbit9n napisał(a):
co!?! chcesz powiedzieć, że moje są zeskanowane brzydko? w ramach protestu nic nie piszę, dopóki Janus nie wróci z Siedmiogrodu i mnie nie pocieszy.

Twoje są super, nie miałem ich na myśli broń boże Mistrzu...
Chodziło o to że ogólnie ten typ skanera jest dobry. Nie zaprzestawaj pisaniny bo uschnę wśród tabelek.
Ban na youtuba teraz i tutaj.

Awatar rbit9n
rbit9n

no wiesz? tak do mnie? per "mistrzu" czuję się wzruszony. dlaczego miałbyś uschnąć wśród tabelek? czy ktoś nieopatrznie rozsypał "silica gel" zamiast poczciwego czarnego proszku na robaki?

Awatar witwdo
witwdo

Mistrzu bo podobają mi się Twoje zdjęcia i słowa, które ja, czarny robak czytam zagubiony wśród tabelek. A może rzeczywiście moja "ulubiona" koleżanka mi stanowisko pracy jakimś proszkiem posypuje....
lato jest, ludzie odpoczywają urlopują się a ja siedzę w biurze bez klimy toć i usycham.
Robię jakieś forecasty i budżety do których tworzę setki tabel z wyliczeniami i objaśnieniami....
Ale po południu jest na szczęście jeszcze widno i można czasem coś niecoś na kliszy zarejestrować...
Pozdro
Wit

Awatar fotofornax
fotofornax

A wiecie co mnie wkurza w fotografii?
W tych czasach nie ma ani jednego profesjonalisty, który fotografowałby analogiem. Czy to na meczu, czy na jakiś politycznych gadaninach lub ważnych wydarzeniach widzę same lustra cyfrowe. Często oglądam różne relacje w telewizji i zawsze staram się rozpoznawać aparaty widoczne w kadrze kamery. Dlaczego odwrócili się od analogów? Niech mi ktoś odpowie. A może dlatego, że cyfry mają stabilizację obrazu, że mają szybkie precyzyjne autofocusy, że można szybko wrzucić fotografie na komputer? Długo tak wymieniać punkty przewagi cyfry nad analogiem.
Format 35mm filmu porównuje się do matrycy 19 mln pikseli, ale już teraz powstają aparaty i cyfrowe tyłki do średnich formatów mające matryce nawet z 39 mln pikselami. Czy już niedługo świat zapomni o analogach czy może dojdzie do odwrotu sytuacji na rzecz "światłoczułego papierka", a może starczy miejsca na oby dwa rodzaje otrzymywania obrazu? To już osądźcie sami.

Awatar witwdo
witwdo

Myślę, że postęp jest nieunikniony. Tak jak ja w swojej pracy używam komputera a nie liczydła jak mój dziadek tak oni w pracy używają cyfry. My tu w większości znakomitej fotografujemy dla przyjemności, więc możemy się bawić dowolnymi technikami. Kto chce może sobie nawet w domu robić płyty szklane i je wywoływać... oni są w pracy i jak nie zrobią dobrych zdjęć to ich wygryzie kto inny. Zauważcie, że swego czasu klisza na celuloidzie też była wynalazkiem (cyt. znaną anegdotę "Panowie, prawdziwa fotografia to ta na płytach"). Nie jeżdzimy dyliżansami tylko nowymi autami (choć stare kolekcjonują niektórzy i mają sentyment), nie siedzimy przy świecach czy pochodniach itepe itede. Widocznie tak jest... Ale póki co cieszmy się, że klisze można jeszcze w ogóle kupić. Dobrej zabawy!

Awatar rbit9n
rbit9n

otóż sam sobie odpowiedziałeś, czas, czas i jeszcze raz czas. teraz fotoreporter wkłada kartę pamięci do laptopa i przez łącza satelitarne puszcza do agencji, bo już wszystkie dzienniki (oraz ich czytelnicy) oczekują, że najświeższe foto, jak Krzynówek strzela bramkę w finale euro 2008 ozdobi ich pierwszą stronę. nie wiem jak u Ciebie z wiekiem, ale ja pamiętam jeszcze gazety (i czasopisma) w których zdjęcia były nieświeże, a wiadomości ze świata były w ogóle bez zdjęć. teraz to by nie przeszło.
a jak wyglądała praca fotoedytora w gazecie, można zobaczyć w Mieście Boga.

Awatar witwdo
witwdo

A pamiętasz jak rano nie było Teleranka. Ja wróciłem z próby Jasełek (byłem pastuszkiem) a tu śnieży tylko w tele. I do babci nie mogłem zadzwonić.
A filmu jeszcze nie widziałem. jedyną chyba w Łodzi wypożyczalnię filmów, gdzie można było pożyczyć coś spoza Hollywood zamknęli (chyba splajtowała). O tempora o mores!

Post był edytowany 2008-07-08 22:28:40

Awatar rbit9n
rbit9n

na szczęście nie pamiętam tej ostatniej niedzieli.

a tu Cię zadziwię, film był dołączany swego czasu do jakichś kobiecych gazet (lub czasopism) i stąd go posiadłem, a sam film pierwej widziałem na filmostradzie w Sączu Ponczu.

Awatar witwdo
witwdo

Niestety nie prenumeruję wszystkich kobiecych pism
Do New Sacz też mam trochę daleko. W Łodzi grali ale na wszystkie filmy nie daję rady chodzić, a szkoda...

Awatar rbit9n
rbit9n

ja też nie prenumeruję, zresztą teraz już nie dają do nich filmów, ale jak dawali, to przeglądałem.

filmostrada jeździła po całej Polsce, nie tylko po Sączu. a że tam niewiele grali ambitnych filmów, to ciężko było przeoczyć.

Awatar witwdo
witwdo

To fakt: rozdawnictwo się kończy... Wypożyczalnie się zamykają... Czasu coraz mniej... Nie da rady wszystkiego zobaczyć... ALe może gdzieś zdobędę i wtedy podzielę się wrażeniami...
Pozdro
Wit

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.