Awatar jedrek

Wątpliwośći w sprawie fotografii analogowej

jedrek 60

Wiem , temat może zdarty ale... . Tak serio czy w dobie doskonałych aparatów cyfrowych jest jeszcze miejsce na zdjęcia analogowe. Może jakieś argumenty za.... Może tonalność a może ..?

Odpowiedzi 60

Awatar jacek_slopek
jacek_slopek

Na setkach stron ten temat został obrócony na lewą stronę i wytrzepany i jeszcze raz odwrócony...

Nie ważne jest narzędzie tylko odczuwana przez ludzi konieczność tworzenia... Cyfra, analog... można równie dobrze dyskutować o wyższości Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem.

A tak przy okazji - skoro istnieją stacje graficzne, Photoshopy, GIMPy i inne oprogramowanie, to malarze i graficy powinni porzucić sztalugi, farby, ołówki, tusz, papier, płótno? Bo są "analogowe"? A rzeźbiarze rzucić dłuta i pieńki drewna bo są laserowe frezarki kierowane komputerowo?



Polski Fiat w walce o rekord!
Awatar Henry
Henry

Cena - lubię fotografować wielkim formatem - a ceny przystawek cyfrowych nadal powalają (choć skanujace chyba już są całkiem przystępne, ale ja bym potrzebował zwykłych).

Awatar Fenix1957
Fenix1957

Temat oczywiście nie nowy ale powiedziałbym - niezawodność. Kiedy ruszam w Bieszczady z zapasikiem filmów i moim Pentaxem K 1000 specjalnie się nie martwię gdzie doładuję akumulator lub kupie niezbędne baterie. Mam jedna w światłomierzu, zapasową w torbie i już. Gdyby nawet swiatłomierz nie działał po 40 latach praktyki z aparatem ( początek to Smiena 8 na komunię) też dam sobie radę. Nie raz spadał wraz ze mną ale wszystko nadal działa. Ostatnio na ślubie córki kolegi odmówił współpracy aparat cyfrowy wiodącej marki.
Na szczęście był tam człek z Yashicą 124 i zrobił doskonałe zdjęcia!
Niezwykle rzadko widziałem kłopoty z powodu filmu a dość często z powodu kart pamięci.
To tyle -) Pozdrawiam!
Andrzej

Awatar Skaramanga
Skaramanga

Dla mnie to takie samo pytanie dlaczego ludzie lubią stare samochody skoro można kupić nowy...

efektem końcowym każdego rodzaju fotografii jest obraz. Zwyczajnie jest różnica w dochodzeniu do niego a tym samym różnica w stopniach umiejętności, wtajemniczenia jak kto woli. Dla przykładu. Każdy dureń będzie umiał jeździć, współczesnym bardzo szybkim autem nafaszerowanym elektroniką. Natomiast w momencie pozbawienia go tych dobrodziejstw zabije się na pierwszym drzewie, czy też prawdopodobieństwo wypadku wzrośnie. Sorry taka jest prawda - ludzie myślą, że w swoich zajefajnych samochodach są super kierowcami... To tylko przykład, natomiast moim zdaniem, świetnie pokazuje różnice w oby przypadkach. Zasada prowadzenia auta (robienia zdjęć) niby taka sama, ale jednak trzeba inaczej do tego wszystkiego podejść. Nie potępiam fotografii cyfrowej. Jest ona jak najbardziej potrzebna, (szybkość efektywność, obniżenie kosztów, etc) natomiast nie ulega wątpliwości, że jest to dla niektórych swoista droga "na skróty". Pewnie za dwadzieścia lat ta dyskusja kompletnie nie będzie miała sensu Reasumując, dobrze jest korzystać z każdej formy, a co najważniejsze nie być wzajemnie dla siebie ignorantem.

Awatar Vilku
Vilku

Chodzi o wykorzystanie fotografii analogowej zawodowo? Przez ludzi, którzy ze zdjęć żyją?

Coś takiego nie istnieje. Piszę to z pewną świadomością. Chyba, że luźne projekty i pojedyncze zlecenia. Ale to wiecie...

Ale zupełnie co innego fotoamatorzy. To już każdy co lubi.
Po mojemu wręcz orgazmu (LOL) można dostać jak człowiek sam będzie pracował nad kadrem przez 15min, potem film wywoła a na koniec jeszcze odbitki w ciemni zrobi.

A taki syfrak? A niech sobie przerzuca te paski w psie jak go to bawi ; P

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Obecnie nie ma sensu rozstrząsać argumentów za cyfrą i za filmem. To jak porównywanie animacji 3d z animacją 2d... która lepsza? Żadna, obydwie przydatne, niezastąpione w pewnych dziedzinach i nie ma sensu dyskutować na ten temat. Inne porównanie to monitory, czy LCD są lepsze od kineskopowych? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie. Czy ciężarówka jest lepsza od samochodu osobowego? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie. Czy ręcznik papierowy jest lepszy od suszarki do rąk? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie. Czy woda gazowana jest lepsza od niegazowanej? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie. Czy guma balonowa jest lepsza od rozpuszczalnej? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie. Czy kuchnia włoska jest lepsza od chińskiej? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie. Czy cyfra jest lepsza od filmu? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie. Czy film jest lepszy od cyfry? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie. Czy bla, bla, bla jest lepsze od bla bla bla??? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Bruno
Bruno

ja wole fotografię tradycyjną. Dlaczego? Zwyczajnie - wolę. To zupełnie dwa inne typy zdjęć - cyfra jest dla mnei zbyt sterylna... zbyt prosta. A w photoshopie nie lubie się bawić godzinami. To tyle. Jak z tymi samochodami czy Bóg wie czym jeszcze. Gust. Smak. Temat rzeczywiscie zryty.

Awatar jedrek
jedrek

Dotychczasowe wpisy raczej mnie rozczarowały. Wpisujący odwoływali się raczej do sentymentów a nie konkretów. Mam tu na myśli prace w ciemni oraz bliżej nieokreślone twierdzenia nie mające nic wspólnego z konkretami. Wiem jesli tylko takie argumenty to rozumiem ,że walory techniczne fotografii analogowej nie istnieją. A myślałem ,że w portrecie jest jescze nisza dla analogowcó z uwagi na małą głębię ostrości( sczególnie w średnim obrazku) Pozdrawiam

Awatar Bruno
Bruno

Ale widzisz... mówisz o surowym materiale... A w tej chwili każdą fotogarfię [z błony czy z pliku] można wyedytować w photo shopie, czy corelu [ja jeszcze używam czasami] i przy odpowiednich umiejętnościach można zrobić z fotografią co się zywnie podoba. Tylko naświetlany materiał się zmienił - więcej różnic nie ma.
Wada cyfry - masowość w każdej mozliwej interpretacji tego słowa... juz nie trzeba niczego umieć ani na czymkolwiek sie znać - teraz się pstryka/foci. Oczywiście mówie tu o ludowym/powszechnym pojęciu o robieniu zdjęć. Bo MY WIEMY, ŻE FOTOGRAFUJE KTOŚ A NIE APARAT. i ten ktoś [fotograf, czy jak ja - amator] kto ma świadomość tego co dzieje się wewnątrz aparatu [światło->materiał naświetlany] moze dopiero mówić o fotogarfowaniu. Focić/pstrykać KAŻDY juz może, ale fotografować nie. i ten właśnie człowiek wybiera materiał który woli, z którym wygodniej mu się pracuje.
Proponuję założyc temat: "dlaczego nie lubię syf-ry?"
Jako pierwszy odpowiem - jak robię zdjęcie to robię je tak aby nie musieć go poprawiać. A syfraki pstrykają [nawet profesjonalni] a potem dłubia w infranach PS-ach i innych różnych artefaktach... Ja nie robię małej ilości zdjęć ze względu an oszzcędność - robię ich tak mało bo za duzo myślę. A cyfra to myślenie właśnie zabija [przynajmniej u mnie]. Trochę chaotycznie - pzrepraszam. juz nei bede pisał...

Awatar usunięty
usunięty

Do mnie przemawia "przyjemnosc z cykania" ostatnio postanowiłem " pocykać" analogiem aby się przesmarował i ... kurcze dawno takiej frajdy nie miałem. Cyfrą to tylko cyk fota , cyk komputer, i cyk koniec. Na zdjęcia z analoga nie moge się doczekać a jak już dostane odbitki ( które traktuje jako próbne) to będe oglądał ten papier w nieskończoność

Awatar fliegermaus
fliegermaus

dnia 2008-06-23 20:21:55, użytkownik sIc napisał(a):
Ale widzisz... mówisz o surowym materiale... A w tej chwili każdą fotogarfię [z błony czy z pliku] można wyedytować w photo shopie, czy corelu [ja jeszcze używam czasami] i przy odpowiednich umiejętnościach można zrobić z fotografią co się zywnie podoba. Tylko naświetlany materiał się zmienił - więcej różnic nie ma.
Wada cyfry - masowość w każdej mozliwej interpretacji tego słowa... juz nie trzeba niczego umieć ani na czymkolwiek sie znać - teraz się pstryka/foci. Oczywiście mówie tu o ludowym/powszechnym pojęciu o robieniu zdjęć. Bo MY WIEMY, ŻE FOTOGRAFUJE KTOŚ A NIE APARAT. i ten ktoś [fotograf, czy jak ja - amator] kto ma świadomość tego co dzieje się wewnątrz aparatu [światło->materiał naświetlany] moze dopiero mówić o fotogarfowaniu. Focić/pstrykać KAŻDY juz może, ale fotografować nie. i ten właśnie człowiek wybiera materiał który woli, z którym wygodniej mu się pracuje.
Proponuję założyc temat: 'dlaczego nie lubię syf-ry?'
Jako pierwszy odpowiem - jak robię zdjęcie to robię je tak aby nie musieć go poprawiać. A syfraki pstrykają [nawet profesjonalni] a potem dłubia w infranach PS-ach i innych różnych artefaktach... Ja nie robię małej ilości zdjęć ze względu an oszzcędność - robię ich tak mało bo za duzo myślę. A cyfra to myślenie właśnie zabija [przynajmniej u mnie]. Trochę chaotycznie - pzrepraszam. juz nei bede pisał...


Śmieszy mnie używanie określenia "syfra". Przypomina mi to nieco przepychanki pryszczersów z wykop.pl na temat wyższości linuksa nad windows i trąci ślepym fanatyzmem.

Co do zaś ad remu \-\- zapewniam Cię, że można zrobić aparatem cyfrowym zdjęcie, które prawie lub wcale nie wymaga poprawiania w PS, kwestia umiejętności. To samo zresztą dotyczy fotografii analogowej. Co mianowicie chciałbyś poprawiać w slajdzie?

Sam chętnie używam aparatu cyfrowego do robienia zdjęć moim kotom w akcji; tutaj ważny jest szybki czas reakcji, często trzeba zrobić wiele zdjęć jedno po drugim, aby na którymś uchwycić pożądaną pozę. Szkoda mi trochę filmu, aby wybrać jedną klatkę z trzydziestu sześciu. Poza tym mam tylko jedną lampę błyskową i nie pasuje ona do mojego aparatu analogowego, więc nie mam wielkiego wyboru

I oczywiście przekornie proponuję założenie wątku "dlaczego nie lubię ładowarek procesorowych" (bo baterie alkaliczne mają duszę, a akumulatorki nie).



kotografia.pl
Awatar usunięty
usunięty

Dobrze napisane, popieram.

Awatar Tata
Tata

Mam taką propozycję, aby się nie lansować używając określenia "syfra".

Co do wyższości Linuksa nad Windowsem to się nie będę rozpisywał, bo mi się nie chce. Przyjmijmy a priori, że Linux jest lepszy i już.

Nie będę zaś Was, drodzy Forumowicze, przekonywał, że analog jest lepszy od cyfry. Po prostu o tym nie myślę. Próbuję fotografować analogiem, bo mi się to podoba. Mój brat fotografuje cyfrą, bo jemu się podoba cyfra. Przegadaliśmy o fotografii już niejedną noc i doszliśmy do wniosku, że dyskusje na temat wyższości jednej techniki nad drugą są ch*ja warte, bo i tak (w fotografii amatorskiej of koz) chodzi o to, żeby się dobrze bawić. I ja się dobrze bawię zgłębiając wiedzę o redukcji Ag+ do Ag. Mój brat dobrze się bawi zgłębiając wiedzę na temat obróbki RAWów. I co? On robi zdjęcia ostre, bo ma AF. Ja robię zdjęcia nieostre, bom ślepy na oba oki, a w mojej Praktice nie ma AF, ale zabawa jest przednia i o to chodzi!

Pozdrawiam i dobranoc.



Awatar Bruno
Bruno

Ludzie... cytujecie, potępiacie a potem piszecie dokłądnie to samo... "syfra" pisałem z przekasem. W skrócie: to CZŁOWIEK robi zdjecie i to CZŁOWIEK dobiera materiał na jakim pracuje mu sie lepiej. Wyraziłem tylko swój pogląd - że cyfra rozleniwia mózg - ale TYLKO I WYŁACZNIE w odniesieniu do mnie.
Przeczytajcie jeszcze raz, proszę, dokładniej - zanim zrównacie z ziemią.

Awatar Tata
Tata

napisałem to samo, bo się zgadzam, że zdjęcie robi człowiek, a nie aparat. W forum nie chodzi tylko o to, żeby się tylko kłócić bez powodu, czasami można się też zgadzać.



Awatar Henry
Henry

Siedziałem na prf w czasach gdy cyfra wchodziła na rynek - i to właśnie wtedy powstało określenie "syfra" - które zresztą sam namiętnie promowałem. Zresztą nie dało się inaczej. Kto pamięta tamte cyfrówki wie jaka była ich jakość - syfiasta. Więc to określenie było kotwicą nie pozwalającą bujać w obłokach fanom tej niedojrzałej jeszcze techniki. Teraz czasy się zmieniły - cyfra dogoniła mały obrazek, więc "syfra" straciło na znaczeniu.

Awatar fliegermaus
fliegermaus

dnia 2008-06-24 00:08:40, użytkownik sIc napisał(a):
Ludzie... cytujecie, potępiacie a potem piszecie dokłądnie to samo... 'syfra' pisałem z przekasem. W skrócie: to CZŁOWIEK robi zdjecie i to CZŁOWIEK dobiera materiał na jakim pracuje mu sie lepiej. Wyraziłem tylko swój pogląd - że cyfra rozleniwia mózg - ale TYLKO I WYŁACZNIE w odniesieniu do mnie.
Przeczytajcie jeszcze raz, proszę, dokładniej - zanim zrównacie z ziemią.


Nie potępiam, nie zrównuję z ziemią, tylko że to co napisałeś było dobrym punktem zaczepienia do wyłożenia mojego poglądu na sprawę.



kotografia.pl
Awatar rbit9n
rbit9n

e, rozleniwia mózg, wystarczy włożyć kartę 1GB i jechać na RAW'ach, ilościowo wyjdzie na to samo, jakościowo też, jeśli komu zależy. a jak mu nie zależy, to nawet jak będzie robił dagerotypy to i tak nie będzie to nic godnego uwagi.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.