Awatar graczu61

Przesądy i mity związane z fotografią

graczu61 38

Każda dziedzina ma jakieś mity i przesądy może znacie jakieś przesądy związane z fotografią ??
Na razie udało mi się dobrnąć do jednego że nie robi się portretów na cmentarzu bo umierają ludzie których się kocha.



Zamknij duszę w ramie pozwól emocją grać na ścianie, nich się pokaże smutek, żal zdumienie kiedy popatrzysz na starą fotografię

http://www.myspace.com/wgphotographer

Odpowiedzi 38

Awatar dre
dre

dnia 2008-02-12 11:12:22, użytkownik janus napisał(a):
(...) nie sadze, aby w dzisiejszych czasach ktos wiedzial na temat kabaly wystarczajaco duzo, by mogl stwierdzic, ze wie choc 'troche'.

podobno Madonna zgłębiła tajniki Kabały
/sorki za OT/



the man who wasn't there
Awatar romek
romek

ja znam taki przesad ze jak sie fotografuje dokumenty wojskowe to mozna zniknac.

Post był edytowany 2008-02-12 13:47:15

Awatar Lemek
Lemek

łeee jak widzę ludzie to potrafią bujać w oblokach, przesadzasz chłopie z tymi wywodami (do janus)


Ps konkretnie proszę kurde zabobony prosze wpisywać a nie jakieś pierdoly o magi i o wlasnym poglądzie na wszechświat,
nie bywale jak ludziom latwo przychodzi do glowy krytyka widzę zwlaszxcza gdy ona jest zupelnie nie na temat

Post był edytowany 2008-02-12 13:48:37



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar Lemek
Lemek

dnia 2008-02-12 13:44:24, użytkownik romek napisał(a):
ja znam taki przesad ze jak sie fotografuje dokumenty wojskowe to mozna zniknac.


to jest dobre



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar rafaln70
rafaln70

dnia 2008-02-12 13:44:24, użytkownik romek napisał(a):
ja znam taki przesad ze jak sie fotografuje dokumenty wojskowe to mozna zniknac.

Już myślałem że luźny i przyjemny temat ewoluuje w stronę żenującej dysputy ideologicznej a tu proszę jaka perła !



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar nikonowiec
nikonowiec

dnia 2008-02-12 11:12:22, użytkownik janus napisał(a):
Hej Nikonowiec.
Z calym szacunkiem. Piszesz: 'Troche na temat kabaly wiem.' Nie chcialbym, zeby wywiazal sie z tego kolejny spor ideologiczny, ale nie sadze, aby w dzisiejszych czasach ktos wiedzial na temat kabaly wystarczajaco duzo, by mogl stwierdzic, ze wie choc 'troche'. Pierwszym krokiem, zeby wiedziec 'troche' o kabale, jest doglebna znajomosc jezyka hebrajskiego, ktory w swojej pierwotnej formie juz po prostu nie istnieje. Wszystko inne to smakowanie cukierka przez papierek. Kabala nie doszla zreszta do niczego przez setki lat, a jedyna bodaj jej zaleta bylo stworzenie naukowego instrumentarium, ktore - przeniesione na grunt wspolczesny - faktycznie owocuje dobrymi nawykami myslowymi, w czym Zydzi celowali od zawsze.

Pozdrawiam - Herr Zwack.


Hej. Nie chcę na tym forum wypowiadać się na temat kabały, to nie to forum. Generalnie, kabałą (tym co mogłem zdobyć, chodzi mi o książki) zajmowałem się przez długi czas. To co zdąrzyłem przeczytać to wiem i jest to wiedza dla mnie. Nie lubię tylko jak się kabalistów stawia na jednej lini z satanistami. To są dwie sprzeczne ze sobą drogi. A tu chyba przyznasz mi rację. Prawda? Ale cieszę się, że i Tobie ten temat (dokładnie z "czym to się je") nie jest Ci obcy. Pozdrawiam.



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar jacek_slopek
jacek_slopek

By nie było zbyt poważnie przytoczę zasłyszany pogląd-przesąd, choć zastrzegam od razu, że dotyczy sprzętu z "elektronowym mózgiem" Otóż:

"Wieść gminna niesie, że na każdym Olympusie ciąży klątwa złego boga "Zuiko", który jest Panem Ciemności, który mordował niewiniątka i pił krew dziewic. Ci którzy zaglądneli w wizjer Olympusa ujrzeli ciemny tunel a na końcu zobaczyli jak umrą. Na paragonie z zakupu Olympusa, numer transakcji to tak naprawde data smierci kupującego."

Jak widać cyfro-fani już mają swoje własne przesądy



Polski Fiat w walce o rekord!
Awatar W-wolf
W-wolf

stare obiektywy się zaczerniają, a radziecki sprzęt foto był tak naprawdę cześciami składowymi czołgów, karabinów, granatów...



"Jedyna z klatek dla wolnych ludzi, która nie więzi, ale budzi, przygważdża tylko czas i fakt Stop! Widzisz strzępy prawd, spada migawka jak gilotyna I oto wieczność się zaczyna. Grymas obiektyw miał za świadka - Stop klatka!"
Awatar fliegermaus
fliegermaus

dnia 2008-02-12 13:44:24, użytkownik romek napisał(a):
ja znam taki przesad ze jak sie fotografuje dokumenty wojskowe to mozna zniknac.

Piękne.

dnia 2008-02-11 20:48:45, użytkownik nikonowiec napisał(a):
Witam. A ja myślę, że jednak film jest lepszy od cyfry. Przecież jest na pełną klatkę. Wystarczy dobry skaner i nie ma co porównywać. Mam pewny na to pogląd, gdyż robiłem próby i nie ma co porównywać do cyfry. To nie przesąd, to fakty a nie mity.


Dla mnie, jako bardzo świeżego adepta fotografii, naturalną postacią aparatu fotograficznego jest cyfrówka. Od takiego aparatu zaczynałem, taki aparat wyrobił we mnie nawyk pięćdziesięciokrotnego bracketingu (bo przecież zdjęcie cyfrowe nic nie kosztuje) itd.

A jednak teraz wiele zdjęć, szczególnie tych ważnych dla mnie, robię na kliszy (ostatnio na slajdach). Doszedłem bowiem do wniosku, że pewne obrazy chcę zachować na długo, w idealnym rozwoju sytuacji do końca życia, a tego cyfra mi nie gwarantuje. Zbyt dużo wiem o niszczejących płytkach CD, psujących się dyskach twardych, zmieniających się formatach danych i innych przypadłościach współczesnych technologii.

Czuję, że film daje mi większą gwarancję trwałości zdjęć i pod tym względem jest lepszy od zdjęć cyfrowych.

Post był edytowany 2008-02-14 21:50:50



kotografia.pl
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Akurat to jest bardzo naiwne stwierdzenie. Powszechnie wiadomo że archiwizacja cyfrowa ma zalety jakich jest pozbawiona technologia analogowa. Zacznijmy choćby od możliwości wykonania dowolnej ilości idealnych kopi oraz zapisania zdjęcia w dowolnym formacie graficznym. Trwałość dobrych nośników nie jest wcale mała o ile są dobrze przechowywane. Ponadto są nośniki z warstwą zawierającą np złoto które się nie utlenia i wielokrotnie wydłuża czas trwałości nośnika. Zapis na nośnikach takich jak np. karty pamięci również jest niezwykle trwały i prawdopodobnie ta technologia wyprze w przyszłości ruchome nośniki danych. Ponadto nie słyszałem by kiedykolwiek wprowadzono coś nowego, zastępującego starszą technologię w sposób uniemożliwiający przerzucenie danych ze starego do nowego. Jako przykład można podać taśmy video VHS z których zapis bez problemu można przenieść na dowolny nośnik cyfrowy. Ja drżę o moje negatywy, zwłaszcza B&W bo kolor jestem jeszcze skłonny obrobić po zeskanowaniu. Jednak zarysowanie cennego negatywu B&W oznacza niepowetowaną stratę która odbiera przyjemność siedzenia w ciemni. Negatyw jest jeden jedyny, niepowtarzalny i uzyskanie jego idealnej kopi (jak w zdjęciu cyfrowym) jest tak naprawdę niemożliwe, dlatego chucham i dmucham na moje filmy, podczas gdy o pliki cyfrowe się nie martwię. Na każdej płytce zapisuję rok i miesiąc nagrania i raz na 5 lat robię kolejna kopię, przy czym poprzednia nadal działa, więc prawdopodobieństwo utraty zdjęcia jest znikome.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar usunięty
usunięty

dnia 2008-02-11 21:36:01, użytkownik romek napisał(a):
zbyszku abstrachujac od tego ze uwazam ze nie do konca mozna porownac oba te media a juz na pewno wyrazac poglad ze ktores jest 'lepsze', to zauwaz ze pelnoklatkowa cyfra jest na rynku od conajmniej dwoch lat.


A ściślej mówiąc pierwsza " pełnoklatkówka" powstała w 2001 a pojawiła się wsklapach w Japoni w 2002. Był to Contax N Digital. Istaniał wtedy "przesąd" że sama wielkość klatki nie determinuje jakości. Przewidywano że za jakieś 10-15 lat aparaty cyfrowe dościgną analogi i będą miały wtedy około 25 milionów pikseli i pełna klatka się upowszechni. Zabawne minęło 6 lat i Sony zapowiedziało właśnie taki sensor. Znowu okazało się że przesądy to tylko przesądy he he

Post był edytowany 2008-02-17 15:25:06

Awatar Lemek
Lemek

Jeszcze jedno:
starymi aparatami nie da się zrobić ładnego zdjęcia w kolorze, podobno inna optyka rzekomo niedostosowana



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar rbit9n
rbit9n

to nie przesąd, na przykład pierwsze yashiki electro35 i electro35g miały obiektywy yashinon (po prostu), a modele electro35gs i 35gsn miały obiektywy yashinon color. stare obiektywy nie miały korekcji barwnej, przez co mogłu sie dziwnie zlewać barwy (zwłaszcza zielona i czerwona), coś na ten temat pisał pan Mroczek w nowym wydaniu. czy to prawda do końca nie wiem, nie miałem możliwości pomacać starych wersji electro35.

Awatar W-wolf
W-wolf

żeby daleko nie szukac - tessary "zebry" jeszcze nie radzą sobie najlepiej z kolorami. Czarne wersje już pod tym względem są lepsze.



"Jedyna z klatek dla wolnych ludzi, która nie więzi, ale budzi, przygważdża tylko czas i fakt Stop! Widzisz strzępy prawd, spada migawka jak gilotyna I oto wieczność się zaczyna. Grymas obiektyw miał za świadka - Stop klatka!"
Awatar Lemek
Lemek

Nieprawdopodobne



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar rbit9n
rbit9n

jak kiedyś śpiewali panowie z Metalliki: sad but true!

Awatar Lemek
Lemek

Nie jestem teoretykiem optyki, ale wydaje się to naprawdę zadziwiające. Rozumiem, że powłoki niwelują takie niespodzianki?



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar rbit9n
rbit9n

tu po prostu chodzi i skład szkła i różnice dyspersji czyli rozszczepiania światła.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.