Awatar graczu61

Przesądy i mity związane z fotografią

graczu61 38

Każda dziedzina ma jakieś mity i przesądy może znacie jakieś przesądy związane z fotografią ??
Na razie udało mi się dobrnąć do jednego że nie robi się portretów na cmentarzu bo umierają ludzie których się kocha.



Zamknij duszę w ramie pozwól emocją grać na ścianie, nich się pokaże smutek, żal zdumienie kiedy popatrzysz na starą fotografię

http://www.myspace.com/wgphotographer

Odpowiedzi 38

Awatar janus
janus

Ja znam jeszcze taki, ze w ogole nie robi sie zdjec ludziom. I osobiscie staram sie tego trzymac. Magia sympatyczna wyjasnia ten wybor w sposob logiczny i przekonujacy. Ale to juz temat na dluzszy wywod. Pzdr!

Awatar rbit9n
rbit9n

taki przesąd: nigdy nie masz takiego obiektywu jakiego akurat potrzebujesz lub masz inny film, niż by był w tej chwili przydatny.
tak jak pisze Marcin, nie fotografuje się ludzi, bo to więzi ich duszę, karmę czy co tam kto posiada.

Awatar nikonowiec
nikonowiec

dnia 2008-02-11 12:48:00, użytkownik rbit9n napisał(a):
taki przesąd: nigdy nie masz takiego obiektywu jakiego akurat potrzebujesz lub masz inny film, niż by był w tej chwili przydatny.
tak jak pisze Marcin, nie fotografuje się ludzi, bo to więzi ich duszę, karmę czy co tam kto posiada.


Witam. Ludzie jest XXI w. a wy wierzycie w przesądy? Owszem, magia istnieje i ta czarna i ta biała. Wiem coś na ten temat, bo mnie to kiedyś interesowało (powtarzam - interesowało - ale nie uprawiałem). Do uwięzienia duszy, a właściwie wpływ na nią, nie służy fotografia tylko inne przedmnioty. Ale to inna bajka i nie do opisywania. Jest taki przesąd, że nie wolno fotografować panny młodej samej, bez męża, bo się rozwiodą. Dyrdymały.



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar janus
janus

No tak.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Nie wiem czy to przesąd, ale gadanie że film jest lepszy od cyfry to kompletna bzdura...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar nikonowiec
nikonowiec

dnia 2008-02-11 18:21:48, użytkownik Flawiusz napisał(a):
Nie wiem czy to przesąd, ale gadanie że film jest lepszy od cyfry to kompletna bzdura...


Witam. A ja myślę, że jednak film jest lepszy od cyfry. Przecież jest na pełną klatkę. Wystarczy dobry skaner i nie ma co porównywać. Mam pewny na to pogląd, gdyż robiłem próby i nie ma co porównywać do cyfry. To nie przesąd, to fakty a nie mity.



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar romek
romek

zbyszku abstrachujac od tego ze uwazam ze nie do konca mozna porownac oba te media a juz na pewno wyrazac poglad ze ktores jest 'lepsze', to zauwaz ze pelnoklatkowa cyfra jest na rynku od conajmniej dwoch lat.

Awatar karol
karol

Jeśli robi sie zdjęcia komuś wyjątkowo brzydkiemu to mowi sie, ze klisza pęknie lub obiektyw;] Słyszalem tez, ze nie mozna fotografowac martwe osoby bo mozna uwięzić ich duszę. Nie wolno palić papierosów przy robieniu zdjęć bo film sie zadymi ;]



..::everything is wrong::..
Awatar nikonowiec
nikonowiec

dnia 2008-02-11 21:36:01, użytkownik romek napisał(a):
zbyszku abstrachujac od tego ze uwazam ze nie do konca mozna porownac oba te media a juz na pewno wyrazac poglad ze ktores jest 'lepsze', to zauwaz ze pelnoklatkowa cyfra jest na rynku od conajmniej dwoch lat.


Witaj. Ja to wszystko wiem, że od dwóch lat są pełnoklatkowe cyfry. Wiem. Tylko... Canon kosztuje 24 600 zł a Nikon D3 14 900 zł. Od dwóch lat są a mnie od dwóch lat nie stać ani na jeden ani na drugi. A Ciebie?



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar romek
romek

dnia 2008-02-11 22:12:32, użytkownik nikonowiec napisał(a):
Witaj. Ja to wszystko wiem, że od dwóch lat są pełnoklatkowe cyfry. Wiem. Tylko... Canon kosztuje 24 600 zł a Nikon D3 14 900 zł. Od dwóch lat są a mnie od dwóch lat nie stać ani na jeden ani na drugi. A Ciebie?


canon 5d kosztuje 6 tysiecy zlotych. i to czy kogos stac na ten aparat ma wplywu na sama ocene jakosci uzyskiwanego obrazu.

Awatar romek
romek

zdublowany post.

Post był edytowany 2008-02-11 22:24:47

Awatar nikonowiec
nikonowiec

dnia 2008-02-11 22:24:16, użytkownik romek napisał(a):
dnia 2008-02-11 22:12:32, użytkownik nikonowiec napisał(a):
Witaj. Ja to wszystko wiem, że od dwóch lat są pełnoklatkowe cyfry. Wiem. Tylko... Canon kosztuje 24 600 zł a Nikon D3 14 900 zł. Od dwóch lat są a mnie od dwóch lat nie stać ani na jeden ani na drugi. A Ciebie?


canon 5d kosztuje 6 tysiecy zlotych. i to czy kogos stac na ten aparat ma wplywu na sama ocene jakosci uzyskiwanego obrazu.


A tak, zapomniałem o Canonie 5D. Ale jego nie kupiłbym. Pozostaje mi więc Nikon, bo używam tego systemu.



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar nikonowiec
nikonowiec

Romek, a czy nie uważasz, że klatka 6x6 lub też 6x9 cm bije te wszystkie cyfry? Nie mówiąc już o formacie 4x5 cali. Czyż nie mam racji?



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar romek
romek

w kwestii nazewnictwa od siebie powiem ze dla mnie 'film' jako nosnik to termin odnoszacy sie do formatu perforowanej tasmy 35mm malego obrazka. jezeli chcesz wlaczac w to tez do arkusze ciete 4 na 5 cala i prawdopodobnie wszelkie inne jeszcze wieksze formaty klisz.. to szczerze? nie mam w tym absolutnie zadnego doswiadczenia, lecz jestem sklonny przypuszczac ze sprawa nie jest tak jednoznaczna jak twierdzisz. cyfrowa fotografia wygospodarowala dla siebie oprocz srednioformatowych scianek, wielkoformatowe przystawki skanujace np betterlight i prawdopodobnie inne technologie sluzace do konkretnych rozwiazan wychodzace na przeciw wiekszym formatom kliszy. nie sa to dziedziny w ktorych moglbym cokolwiek powiedziec, nie widze sensu w ogladaniu odbitek B0 przez lupe z odleglosci 15cm, ani studiowania internetu w poszukiwaniu raportow jakosciowych, obrazow testowych tablic itd. kiedys natrafilem na watek probujacy porownywac obraz pentaxa 67 i provii z canonem 1ds markIII, lektura tego byla swietna zabawa. z socjologicznego punktu widzenia.

Post był edytowany 2008-02-11 23:14:12

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2008-02-11 21:38:20, użytkownik Karol napisał(a):
...Słyszalem tez, ze nie mozna fotografowac martwe osoby bo mozna uwięzić ich duszę...
i tu źle słyszałeś, chyba że od jakiegoś zabobonnego czarownika, kiedyś były bardzo popularne sesje ze zmarłymi, rodzinne rzekłbym. ja nie dalej jak w lipcu miałem "zamówienie" na dokumentację pogrzebową. jedyna moja sesja portretowa w życiu.
dnia 2008-02-11 15:35:48, użytkownik nikonowiec napisał(a):
Witam. Ludzie jest XXI w. a wy wierzycie w przesądy?
ja tam nie wierzę, to jest dobre dla tarocistów, kabalistów i innych satanistów.

Post był edytowany 2008-02-11 23:53:38

Awatar dre
dre

dnia 2008-02-11 23:52:06, użytkownik rbit9n napisał(a):
ja tam nie wierzę, to jest dobre dla tarocistów, kabalistów i innych satanistów.

i dla cyklistów i filatelistów, i filomatów i filaretów

Post był edytowany 2008-02-12 00:10:35



the man who wasn't there
Awatar romek
romek

zbieram stare fotografie i 'trumniaki' ostaczam szczegolnym uznaniem dzisiaj juz ten zwyczaj raczej "zamarl", moze to i dobrze. wyobrazilem sobie amerykanina za aparatem mowiacego 'cheese' :]

Post był edytowany 2008-02-12 00:41:38

Awatar nikonowiec
nikonowiec

dnia 2008-02-11 23:52:06, użytkownik rbit9n napisał(a):
dnia 2008-02-11 21:38:20, użytkownik Karol napisał(a):
...Słyszalem tez, ze nie mozna fotografowac martwe osoby bo mozna uwięzić ich duszę...
i tu źle słyszałeś, chyba że od jakiegoś zabobonnego czarownika, kiedyś były bardzo popularne sesje ze zmarłymi, rodzinne rzekłbym. ja nie dalej jak w lipcu miałem 'zamówienie' na dokumentację pogrzebową. jedyna moja sesja portretowa w życiu.
dnia 2008-02-11 15:35:48, użytkownik nikonowiec napisał(a):
Witam. Ludzie jest XXI w. a wy wierzycie w przesądy?
ja tam nie wierzę, to jest dobre dla tarocistów, kabalistów i innych satanistów.


Witaj. Z całym szcunkiem ... wypraszam sobie stawianie kabalisty w jednym rzędzie z satanistą. Przepraszam jeśli nie wiesz z czym związana jest kabała to nie pisz dyrdymał. Druga sprawa ... taracista też nie ma nic wspólnego z satanistą jak i z kabalistą, chociaż do kabalisty jest mu bliżej. Bo trzeba również znać znaczenie kart tarota. Natomiast satanista to to człowiek który, mija sie z tymi dwoma dziedzinami o 180 st. A trochę na temat kabały i tarota wiem. Kabała ... a może nie ... to forum fotograficzne. Napisz do mnie maila to Ci wyjaśnię. Pozdrawiam.



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar Lemek
Lemek

A ja znam taki przesąd że nie pfotografuje się wlasnej uczelni bo się jej nie skończy!



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar janus
janus

Hej Nikonowiec.
Z calym szacunkiem. Piszesz: "Troche na temat kabaly wiem." Nie chcialbym, zeby wywiazal sie z tego kolejny spor ideologiczny, ale nie sadze, aby w dzisiejszych czasach ktos wiedzial na temat kabaly wystarczajaco duzo, by mogl stwierdzic, ze wie choc "troche". Pierwszym krokiem, zeby wiedziec "troche" o kabale, jest doglebna znajomosc jezyka hebrajskiego, ktory w swojej pierwotnej formie juz po prostu nie istnieje. Wszystko inne to smakowanie cukierka przez papierek. Kabala nie doszla zreszta do niczego przez setki lat, a jedyna bodaj jej zaleta bylo stworzenie naukowego instrumentarium, ktore - przeniesione na grunt wspolczesny - faktycznie owocuje dobrymi nawykami myslowymi, w czym Zydzi celowali od zawsze.

Z poprzedniej beczki:
Fotografowanie ludzi jest dla mnie osobiscie czynnoscia zbyt intymna, abym mogl ja praktykowac na codzien. Ten rodzaj bezczelnosci nigdy mnie nie krecil. Bo bezczelna jest moim zdaniem mysl, ze wolno mi rozebrac kogos bez pytania o zgode. A jesli komus sie wydaje, ze robiac portrety, potrafi uchwycic "sedno" drugiego czlowieka (sic!), to bladzi, zubazajac osobe fotografowana i redukujac ja do grymasu na twarzy czy wyrazenia chwilowej emocji. Czlowiek to uniwersum. Nalezy mocno sie zastanowic, zanim sie w jego strone skieruje obiektyw. Jest to bardzo dlugi temat, ktory ciagnie sie w sztuce od samego jej poczatku, wiec w tym sensie nie mowie niczego nowego.

Przepraszam za brak polskich znakow diakrytycznych.
Pozdrawiam - Herr Zwack.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.