Awatar Flawiusz

Ingerencja cyfrowa w zdjęcia w naszej galerii.

Flawiusz 61

No właśnie, co o tym myślicie, bo wiem że zdania mogą być podzielone. W sądzie przez "korektę" należy rozumieć usunięcie paprochów powstałych podczas skanowania, poprawę koloru i kontrastu względem oryginału i inne drobne zabiegi poprawiające jakość, ale nie polegające np. na dramatycznym odszumianiu w celu wyeliminowania ziarna. Nie wiem czy wszystko zdołałem umieścić, ale pytania muszą być krótkie (ograniczenie techniczne). Chodzi mi tylko o fotki analogowe w naszej galerii w kontekście naszego "tradycyjno-fotograficznego" forum. Pierwszy nie zagłosuję, lecz poczekam na głosy innych. Do dzieła



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 61

Awatar fotografik
fotografik

W ogóle dla mnie taka ingerencja niszczy ten specyficzny klimat fotografii. Zdecydowanie wolę paprochy niż jakieś obróbki po których zdjęcie nie przypomina oryginału. Przy robieniu zdjęć porządnym aparatem to trzeba myśleć, bo ilość miejsca na kliszy jest ograniczona. Przy cyfrówkach ludzie nie umieją później wybrać najlepszych produktów zdjeciopodobnych, bo tyle tego zrobili. Cyfrówka to nie aparat, to nędzny substytut!

Awatar Mmichal
Mmichal

Wpadłem na ten stary temat, ale musze napisać, że zdecydowanie zgadzam się z czcigodnym poprzednikiem. Po to spędzam czas nad zrobieniem jednego dobrego zdjęcia, dobraniu odpowiedniego sprzętu, parametrów i kadru, żeby nie być jak ten cwaniak z cyfrówką, który bezmyślnie pstryka, a potem w PSie spędza dziesięć razy więcej czasu, niż w plenerze. I chyba większą satysfakcję daje dobre zdjęcie bez poprawek, niż bardzo dobre po przepuszczeniu przez siedemnaście programów.


W sondzie zaznaczam odpowiedź szóstą "NIC".

Post był edytowany 2009-02-03 17:41:49

Awatar twilights
twilights

Photoshop to przeciez taka mala ciemnia. Tylko ze to co w ciemni zajelo by mi godziny, tutaj zajmuje mi minuty. Takie same efekty mozna uzyskac w PS jak i w ciemni. fotomontaze, wyklejanki, wycinanki, zmiany nasycen barw, tonacji, obracanie, kadrowanie, rozciaganie i splaszczanie - wszystko to mozemy zrobic w ciemni, i mozemy zrobic w PS.
Wydaje sie jakby przeciwnicy Photoshopa widzieli w tym programie tylko maszynke do 'bajerow' ktorych tam tak naprawde nie ma. Przykladowy blur to w ciemni odpowiednia regulacja obiektywem lub filtrami. Poziomowanie, nasycenia, jak i krzywe to tez dosyc latwy efekt do uzyskania ciemniowo.
Dodatkowo dodam ze X lat temu norma bylo podmalowywanie fotografii pedzelkiem. Teraz te to mozesz zrobic, ale myszka i klawiatura. Efekt - praktycznie ten sam.
Reasumujac: Photoshop to bardzo przydatne narzedzie ktorego uzywam, nie boje sie uzywac, i twierdze ze nie jest 'zabojczy' dla fotografii analogowej.

Awatar Henry
Henry

dnia 2009-02-03 18:22:55, użytkownik twilights napisał(a):
Efekt - praktycznie ten sam.


To forum nie jest na temat efektów ale na temat ich osiagania - aparatami tradycyjnymi i co za tym tradycyjnymi technikami. Czy na forum o kowalstwie byłbyś za pokazywaniem obiektóww wykonanych na frezarkach? Albo o forum dla "koniolubów" byłbyś za chwaleniem się swoim motorem - bo przecież i koń i motor służą do przemieszczania się więc efekt taki sam...

Awatar bmm
bmm

dnia 2008-02-09 20:57:35, użytkownik Flawiusz napisał(a):
Chodzi mi tylko o fotki analogowe w naszej galerii w kontekście naszego "tradycyjno-fotograficznego" forum.


a tutaj rozmowa o wyższości PC nad MAC, ciemni nad PS ...

wolę machać łapkami i babrać się w chemii niż szurać myszką,
dziwnym dla mnie jest że obok jakieś chromianowej czy gumowej pracy wisi w naszej galerii obrazek z podrasowanymi kolorami do granic możliwości,tylko dla tego że został zarejestrowany na kliszy. to po co kupować filmy biegać do labu, skoro kończy to jako jpeg??? ja tu od niedawna i też zastanawiam się gdzie jest granica po między 'tradycyjną...' a tuningiem? Jeśli ktoś pisze że to mu w pracy przydatne, czy z jakichś innych powodów używa peesa nie jest żadną ujmą dla analogowca, jak ktoś jest w tym dobry to chylę czoła - bo ja to tylko point'a mam i na niczym więcej się nie znam. ale gdzie jest ta granica???
a może należy wprowadzić jakieś ograniczenia odnośnie obróbki???
prócz tego że, zdjęcie powinno być zarejestrowane na kliszy, to jeszcze np. odpylenie, cięcie i kontrast i nic więcej ( to tylko przykład) ...nie wiem

dla mnie już jakiś czas temu zwykły papier foto przestał wystarczać, przemierzam i szukam czegoś dla siebie w starych technikach i na różnych powierzchniach,
to jest dla mnie fotografia tradycyjna

największego bezeceństwa jakiego się tu dopuściłem to zdjąłem raz kolor tylko dlatego że mój plustek nie poradził sobie z kolorami, a ja nie poradziłem z plustkiem



nic nie muszę, mogę wszystko
Awatar twilights
twilights

Czy na forum o kowalstwie byłbyś za pokazywaniem obiektóww wykonanych na frezarkach?


Frezarka a mlot kowalski ma sie tak jak aparat cyfrowy do analogowego.
Zdjecie wykonane analogiem- efekt osiagniety - to juz nie frezarka na forum kowalstwa.
jednak jesli dwoch kowali wykona podobna prace - roznymi mlotkami, i osiagna taki sam (podobny) efekt to wtedy porownanie PS do ciemni ma sens.

Kadrujac zdjecie w PS-nadal kadrujemy zdjecie analogowe.
Ostatecznie PS nie wykonuje fotografii.
Pzdr

Awatar jac123
jac123

Jak najmniej ingerencji w zdjęcie, szczególnie w tych wysyłanych na konkurs. W zasadzie jedyne które dopuszczam to przycięcie/ zmniejszenie zdjęcia do odpowiednich rozmiarów w KB.
W końcu to forum o tradycyjnym robieniu zdjęć, w szerokim tego słowa znaczeniu.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar jarecki
jarecki

Jeżeli ktoś chce przerabiać zdjęcia w PS to po co fotografuje analogiem, taniej będzie od razu cyfrą, nie ma kosztów materiałów,wywołania,skanowania. Przekształcanie zdjęć analogowych na forme cyfrową to tylko sposób na pokazanie ich za pomocą internetu,prawdziwe walory fotografii analogowej widać na powiększeniu lub na slajdzie. Jestem za minimalną ingerencją cyfrową w zdjęcia,która pozwoli im po prostu jak najwierniej oddać na monitorze to co jest na papierze.
Popieram "bmm" wprowadżmy jakieś ograniczenia w obróbce cyfrowej zdjęć w galerii.

Post był edytowany 2009-02-03 21:12:51

Awatar ozar
ozar

kliknąłem w pierwsze - sam zasem zdejmę jeszcze kolor ale to dlatego, że BW naogół bardziej mi się podoba



hardcore christian <><
Awatar Jerzy_K
Jerzy_K

Wybrałem pierwszą możliwość. Gdybyśmy przyjeli zasadę że fotografia na ekranie powinna wyglądać tak dobrze jak papierowa odbitka?

Awatar ozar
ozar

tyle że wszyscy musielibyśmy tak samo skalibrować monitory



hardcore christian <><
Awatar Mmichal
Mmichal

Samo przepuszczenie przez program do redukcji ziarna to już, według mnie, za duża ingerencja. Jeden zrobi zdjęcie na iso 100 i musi długo naświetlać, inny weźmie 1600, szybko cyknie, a ziarno machnie się w jakimś noiseware. Chodzi o to, że te prawdziwe zdjęcia mają większy urok, niż te plastikowe grafiki, niekiedy już nawet nie zdjęcia, tylko coś na bazie zdjęcia.

Awatar rudi
rudi

A moje pierwsze fotki na aparatach tradycyjnych były skanami z odbitek , i robiłem to zwykłym Hp takim co to i ksero i skaner i drukarka ... A odbitki to były takie skany z labu na papierze położone we wtym labie , z Neopana Cn do C-41 , i wsio . Skanów nawet nie trzeba było ruszać(poza zmniejszeniem) bo i ostre były i wyglądały identycznie na monitorze jak odbitka . I fajnie . Teraz ostatnio zamawiam skany w labie bo nie mam czasu aż mi zjeździ ten kombajn 36 zdjęć , no i siłą rzeczy z wygody i lenistwa korzystam z tych ( może kiepskich ) skanów "firmowych" . Poza tym jeszcze zmieniłem film, na XP2 . Łatwiej dostać niż Neopana cn.
A w albumach mam peeełno odbitek z ....cyfry .Parę albumów z cyfry , nie jakiejś lustrzanki tylko fujika s5600 , i dwa albumy jak na razie z klisz.
Tyle spowiedzi ...
...W lodówce zapas filmów do wywoływania ręcznego , i jeden w aparacie . I nie mogę go skończyć od miesiąca - bo nie ma na co aktualnie , ostatnią klatkę jaką zrobiłem wystrzeliłem w nocne niebo . Bo fujikiem sobie naświetliłbym max. 15s , i to z takim szumem że jesssu , a tamta klatka się cierpliwie smażyła tyle ile mi pasowało . I akurat tutaj miałem wolność . Nie ograniczał mnie sprzęt . Po co się tutaj bawić w ortodoxów i ustalać sobie jakieś zasady ? Zabierać sobie wolność ? E ? Jak ktoś lubi i umie mieszać suwakami - proszę bardzo . Ktoś lubi mieszać chemią - jak najbardziej. Jak mi wyjdzie w miarę fota zrobiona na filmie - pokazuję ją tutaj . A jak mi wyjdzie cyfrą , i jeszcze ją fajnie pomotam w "postprodukcji" , pokazuję ją gdzie indziej . Raz mi się zdarzyło przyciąć i zrobić B&W z superii ale pokazałem gdzie indziej , bo mi to jakoś nie pasowało na tradycyjne . Ot i co .
I może mi się w końcu uda rozsądnie wykończyć tę rolkę , wywołać sobie ją spróbuję tylko jeszcze nie mam pomysłu jak ją zdigitalizuję - czy skaner kupię czy powiększalnik i potem już sprawdzonymi metodami (czyt. pierwsze fotki na aparatach tradycyjnych jakie pokazałem ) .Pewnie ją zepsuję . Ale mam czas i nigdzie mi się nie pali . A potem następne .
Fajniej się robi na kliszy . I aparat fajniej pachnie . Lepiej w ręce leży i przy oku niebo ... Ale na litość nie wyskakujcie tutaj z jakimś regulaminem "dopuszczalności obróbkowości i ilości zdjęcia w zdjęciu"
Po co ?

Post był edytowany 2009-02-03 23:01:44




Awatar Jerzy_K
Jerzy_K

"tyle że wszyscy musielibyśmy tak samo skalibrować monitory"

To fakt... ale dotyczy wszelkich prac graficznych których efekty udostępniamy np w "sieci" więc - myślę - do pominięcia.

Awatar rafaln70
rafaln70

- strona nazywa sie aparaty tradycyjne a nie fotografia analogowa
- wszystkie zdjęcia jakie pokazujemy w galeri mają postać cyfrową a jeśli ma być analog przez duże A to musimy się zacząć spotykać i pokazywać gotowe odbitki wykonane metodą tradycyjną ( nie minilabem cyfrowym )
- większość zdjęć cz-b w galerii to nie są skany gotowych zdjęć a zaledwie skany negatywu ( a przecież do dobrego skanu z odbitki wystarczy b.tani skaner )
- na cz-b papierze nawet początkujący wie jak wpływać na kontrast , maskować , czy choćby zrobić delikatny retusz paprocha ołówkiem czy flamastrem
- nawet do slajdów kiedyś można było kupić folie do zmniejszania dominaty
- są zdjęcia analogowe których bez cyfrowej ingerencji nie zobaczysz w docelowej postaci ( np. pinhol na papierze )
Hough ! to mój głos

Post był edytowany 2009-02-03 23:37:47



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar libero
libero

E to takie dzielenie wlosa na czworo... Dla mnie "obrobka" na potrzeby prezentacji zdjecia w internecie jest jak najbardziej dopuszczalna, stempel, poziomy , kontrast , nawet ziarno bo na moim skanerze wychodzi wieksze niz na odbitce... Ale jak ktos chce uprawiac "fekaloplastyke" w ktorej przoduja cyfrowcy to niech sobie uprawia, skoro mu to radosc sprawia. Tylko czy wtedy warto analogiem ? chyba tylko dla lansu....

Awatar Grisza
Grisza

Ktoś odkopał temat zombie w stylu o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi, który do niczego nie prowadzi... A tematy o wystawach i wydarzeniach zwykle umierają wcześniej niż same wystawy się skończą a co poniektóre nawet nie zaczną

Awatar piotrrodzoch
piotrrodzoch

rafaln70 moim zdaniem świetnie podsumował cały temat i tą dyskusję.



ja powiem tak.... świat byłby idealny gdyby na naszym portaliku były surowe zdjęcia prosto ze skanera najlepiej jeszcze z rysami itp itd.... tak?


prawda jest taka, że ideał świata może powstać jedynie jeżeli wszyscy ludzie będą myśleć tak samo. ale byłoby wtedy za...ście nudno

ot....

skończmy ten temat, róbmy zdjęcia, i dobrze się bawmy.




granicą obiektywności jest nasz gust
Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2009-02-04 11:05:41, użytkownik Grisza napisał(a):
Ktoś odkopał temat zombie w stylu o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi, który do niczego nie prowadzi... A tematy o wystawach i wydarzeniach zwykle umierają wcześniej niż same wystawy się skończą a co poniektóre nawet nie zaczną


no ale co mam pisać w temacie wystawy, której nie zobaczę? to tak jak pisać o piosence, której się nie słyszało. bez sensu.

Awatar Grisza
Grisza

Pisz o takich które ogladasz

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.