Awatar Flawiusz

Ingerencja cyfrowa w zdjęcia w naszej galerii.

Flawiusz 61

No właśnie, co o tym myślicie, bo wiem że zdania mogą być podzielone. W sądzie przez "korektę" należy rozumieć usunięcie paprochów powstałych podczas skanowania, poprawę koloru i kontrastu względem oryginału i inne drobne zabiegi poprawiające jakość, ale nie polegające np. na dramatycznym odszumianiu w celu wyeliminowania ziarna. Nie wiem czy wszystko zdołałem umieścić, ale pytania muszą być krótkie (ograniczenie techniczne). Chodzi mi tylko o fotki analogowe w naszej galerii w kontekście naszego "tradycyjno-fotograficznego" forum. Pierwszy nie zagłosuję, lecz poczekam na głosy innych. Do dzieła



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 61

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Tu raczej o koszty chodzi Dziś zapisałem się na Olympusclub. Na razie nie mam jeszcze rozeznania w życiu tego portalu, ale na pierwszy rzut oka wygląda jakoś drętwo... Najbardziej rozwalają mnie komentarze pod fotkami w galerii:
"świetne"
"świetne"
"bardzo dobre"
"świetne"
"udany kadr"
"bardzo dobre"
"świetne"
"świetne"
Cholera, już pl.foto mnie zniechęciło, ale na Olyclubie to albo miałem pecha że trafiłem na te komentarze, albo ludzie oglądają te zdjęcia niczym tapety na telefon komórkowy mając ogólnie wszystko w... Ech, sam już nie wiem. Ostatnio naoglądałem się fotek u dziadka mojej żony. Niektóre miały ponad 100 lat. Najbardziej podobały mi się stykówki z formatu 6x9 z brzegami przyciętymi w archaiczne wzorki. I ten zapach starego papieru. Przyznam szczerze że przeglądając internetowe galerie ciężko natrafić na technicznie subtelną fotkę. Większość jest taka że albo przekontrastowana, albo przeostrzona, cholera, jakoś nie umiem się w tym odnaleźć. Sam już nie wiem co mi bardziej odpowiada, subtelność i ograniczenia chemicznej fotografii czy raczej techniczna swoboda cyfry. Naprawdę mnie to męczy...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar rbit9n
rbit9n

ja ostatnio oglądałem zdjęcia z lat sześćdziesiątych, które leżały w zawilgłym domu, takie familijne pstryki. najfajniejszy patent, to to, że zaczęło z nich wychodzić srebro. właśnie, czy wiecie jak je zakonserwować? te zdjęcia, bo trochę szkoda, żeby grzybek je strawił, dodam, że to cienkie bromy.

Awatar Bruno
Bruno

ja bym oddał do reprodukcji - to już nie to, ale zostanie w razie gdyby konserwacja zawiodła...
Co do ingerencji - to zależy... od tego na co mamy ochotę - moim zdaniem. Oczywiscie najlepiej dojść do perfekcji i nei musieć nieczego poprawiać, ale... no ja jakos nie mogę do tej perfekcji dojść... jeśli chodzi o paprochy - to jasne. Zastemplować i po paprochu. Prostowanie zdjęć archtektury? no jeśli dla siebie to ok - ale jeśli publikujesz takie zdjęcie jako "analogowe" to trochę słąbo. Aczkowliek tradycyjne odbitki też można prostować - 2. strona medalu...
Co do korekcji barwnej... jak kto lubi. Ale sprawę widzę tak jak prostowanie. Dla siebie - jak najbardziej...
Ale z kolejnej strony [zagadneinie o wielu dnach! coś jak kwadratura koła] Aby obrobić zdjęcie - też tzreba posiąść jakieś umiejętnosci - czy cyfrowe czy nei - trzeba! Więc ułątwienei to nei jest. A w labach zdjecia czesto sa obrabiane, jesli nei zazwyczaj... oczywiście nei mówie tu o rossmanach i takich ustrojstwach.
Dla mnei temat nierozstrzygalny - jedyne co moge zasugerować - w opisie publikowanego zdjecia uczciwy fotograf powinien napisac co z tym zrobił.
Tyle ode mnie.

Awatar Vilku
Vilku

Nie zaznaczyłem nic. A to dlatego, że po pierwsze zdjęcie samo powinno się bronić, jedyne co dopuszczalne to zabiegi wzięte z ciemni - kadr, kontrast, zdejmowanie koloru itd.


ALEEEE

Fakt, faktem, że przyjemność sprawia zabawa w psie czy pokrewnych. Efekty mogą być dość zaskakujące, otwiera taki program wiele możliwość, no i nie ukrywam kiedyś chciałbym żyć z fotografii, a do tego umiejętność retuszy czy innego bzdeta jest niezbędna.

Awatar gong
gong

Fajne odgrzanie tematu. Jako nieuczciwy fotograf napiszę tak: nie mam zielonego pojęcia co oprogramowanie mojego skanera robi ze skanowaną fotką. W skanerze wszystko ustawione mam na ogół na auto, ale jak przechodzę na ręczne ustawienia to zaczynam niedopuszczalną ingerencję? Czy rzeczywiście najczęściej stosowany zakres obróbki cyfrowej wykracza poza to, z czego korzystano w ciemni? A czy mocniejsze ingerencje nie odpowiadają w jakis sposób róznym mniej konwencjonalnym technikom obróbki tradycyjnej? Jak sobie pogdybamy, to sie okaże, że guma to tez nie jest fotografia

Awatar usunięty
usunięty

No to ja panie i panowie odpadam z galerii he he

Awatar Tata
Tata

hmmm.... pozwólcie, że posłużę się cytatem:

"Pamiętaj, że nie jesteś zobowiązany
wykorzystać całej powierzchni negatywu.
Ilekroć wycinek da Ci obraz bardziej
wyrazisty, bardziej ekspresyjny
lub piękniejszy od całego negatywu,
nie wahaj się ograniczyć obrazu do wycinka."

Jan Sunderland

Edit: Ja to rozumiem tak, że naświetlajmy co się da... błona, matryca... mało ważne! Ważne, by obraz był przemyślany, a nie tak poprostu "ustrzelony".

"Rysujmy" obrazy. Bądźmy podobnymi do Van Gogha, który potrafił z "bucików" zrobić arcydzieło.

Próbujmy myśleć nad każdą klatką. To nas odróżnia od 90% cyfrowców, którzy po prostu wciskają spust aparatu. Świadomość jest naszą siłą.

Post był edytowany 2008-06-21 21:46:22



Awatar usunięty
usunięty

A obrabiajcie czym chcecie, byle z sensem.
Program w komputerze czy ciemnia to tylko droga do końcowego efektu.
Komputer jest po prostu tańszy. Poważniejszy błąd w ciemni grozi utratą bardzo kosztownych materiałów a w PS-ie mamy historię operacji i już.
Wbrew obiegowym opiniom oprogramowanie wcale nie jest bardziej proste niż ciemnia.
Ostatnio znajomy napisał mi, że " uznaje tylko dwa rodzaje zdjęć, ok i nie ok ".
Skrajność ? Możliwe, ale to mi się takie podejście podoba.

Zastanowił bym się nad inną kwestią: czy jet sens robić zdjęcie cyfrą, żeby potem godzinami przerabiac je na analoga, nie prościej wziąć aparat, który daje zbliżone do oczekiwań efekty ? ( Holgi, kamery otworkowe, szczelinowe stare obiektywy itd )

Post był edytowany 2008-06-21 23:47:52

Awatar usunięty
usunięty

Do: Tata.
Z tym cyfrowym pstrykaniem jest tak, że jak daliby Ci nieokreśloną liczbę rolek filmów i darmowe ich wołanie, jestem przekonany, że po jakimś czasie pstrykał byś wszystko co sie da, czy potrzeba czy nie. Ale zrobić dobre zdjęcie to sztuka, która nie ma nic wspólnego nośnikiem.

Awatar Tata
Tata

dnia 2008-06-21 23:42:43, użytkownik diaskop-b4 napisał(a):
Do: Tata.
Z tym cyfrowym pstrykaniem jest tak, że jak daliby Ci nieokreśloną liczbę rolek filmów i darmowe ich wołanie, jestem przekonany, że po jakimś czasie pstrykał byś wszystko co sie da, czy potrzeba czy nie. Ale zrobić dobre zdjęcie to sztuka, która nie ma nic wspólnego nośnikiem.


mam tego świadomość

co więcej... właśnie to samo napisałem
"Ja to rozumiem tak, że naświetlajmy co się da... błona, matryca... mało ważne! Ważne, by obraz był przemyślany, a nie tak poprostu "ustrzelony"."

Post był edytowany 2008-06-22 09:38:57



Awatar usunięty
usunięty

"...Komputer jest po prostu tańszy... "
Prawdziwy komputer do obróbki zdjęć , zastępujący ciemnie jest o wiele droższy niż ciemnia. Ale zrozumiałem że miałeś Diaskopie na myśli amatorskie zastosowania.
MAC

Awatar feurstick
feurstick

@jerry: Za dużo się chyba internetu naczytałeś Czy obrabiasz zdjęcia na macu czy na zwykłym pc nie ma to znaczenia w kwestii profesjonalizmu

Co do całej debaty popieram zdanie że zdjecie jest albo dobre albo złe a czym się je zrobi i obrobi to kwestia wtórna

Awatar Bruno
Bruno

tylko pytanie - na ile takie poobrabiane zdjecie jest fotografią tardycyjną a na ile cyfrową?

Awatar usunięty
usunięty

A jakie to ma znaczenie ?

Awatar Bruno
Bruno

tutaj wydaje mi się - zasadnicza.

Awatar usunięty
usunięty

"Czy obrabiasz zdjęcia na macu czy na zwykłym pc nie ma to znaczenia w kwestii profesjonalizmu"
Tak? A jednak w zastosowaniach profesjonalnych to MAC jest numer 1. Chciaz w Polsce to nie wiadomo tak na prawde liczy się jakość pracy. Ale nie mam zamiaru rozpoczynac wojny PC-Mac.To nie ten temat.

Awatar feurstick
feurstick

Pewnie poprostu chciałem zaznaczyć że na macu i na pc zrobi się ze zdjeciem dokładnie to samo tez lubię maki ale to tylko narzedzia

Awatar jacek_slopek
jacek_slopek

Podobna kwestia - czy wykres funkcji sinus(x) (który co poniektórym posłom PiSu - bez urazy - na końcu osi X rośnie "w górę") narysowany ręcznie na papierze milimetrowym, czy wykonany przez oprogramowanie komputerowe nie jest tym samym wykresem tejże wdzięcznej funkcji?

Pomijając obróbkę mającą na celu wywołanie błony, obróbka przy wykonywaniu odbitek może dokonywać się różnymi narzędziami... Czy maszyny, które pozwalają na ich zrobienie w labach nie mają cyfrowych serduszek, mikroprocesorów itp.,a tym samym podchodzą do definicji "ingerencji cyfrowej", nie znajdują odpowiedników w naszych domach w postaci skanerów i PS i GIMPów? Szczerze wątpię. Skoro tak - nie widzę powodu, by nie korzystać z możliwości jakie daje skaner i oprogramowanie...

Zeskanowany materiał według mnie musi przejść etap obróbki cyfrowej przed umieszczeniem go w sieci w postaci plików. Co więcej - przechodzi go niezależnie, czy tego chcemy czy nie. I nie mam tu tylko na myśli tylko przeniesienia obrazu z błony do postaci zer i jedynek. Przecież zapisanie pliku w formacie jpg na przykład narzuca mu kompresję, a co za tym idzie ingerencję w kolory obrazu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/JPEG

Czyli już mamy ingerencję i to odgórną, nikt o zdanie nas nie pytał

Co do szczegółowych pytań w ankiecie:

Paprochy nie są zamierzoną częścią obrazu - więc dlaczego by ich nie usuwać? Pozostawienie ich będzie jedynie dowodem, że ktoś ma zakurzoną szybę skanera, albo coś przylgnęło mu do błony :/ Kurz lata wszędzie, nie chcemy go na zdjęciach...

Poprawienie poziomów barwnych - dlaczego nie? Przecież w ten sposób omija się problemy z oddawaniem kolorystyki przy robieniu odbitek na różnych papierach i z filmów o różnych charakterystykach. Ileż razy słyszałem od znajomych, że odebrali odbitki, które były "za żółte" z za dużą ilością "zieleni"... Pamiętacie kolorowe zdjęcia z lat 80-tych? na odbitkach dominują brązy, a przecież świat brązowy wcale nie był. Analogowe zdjęcie? Jak najbardziej, ale technika nie pozwalała na poprawne oddanie kolorów. Teraz są do tego narzędzia więc dlaczego bronić się przed ich użyciem?



Polski Fiat w walce o rekord!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Jerry, od lat żyję z grafiki komp. Mam na koncie imponujące zestawienie docelowych klientów (wielkie marki). Pracowałem na Mckach i na PCtach. Wolę te drugie. Dawno temu (jakieś 10 - 12 lat temu) Macki faktycznie były lepsze nie tylko ze względu na sam komp ale i na oprogramowanie. Adobe wywodzi się z Macka, badziewny Corel wywodzi się z PCta. Adobe króluje, Corel umiera... Obecnie jednak nie ma sensu porównywa jednego z drugim. Macki pracują na tych samych częściach co PCty. Dyski, Ram, Procesory to jest już jedna bajka. Kiedyś Macki działały na prockach Motoroli, teraz na Intelach. Gdybym chciał podjąć etat w firmie z którą współpracuję to miałbym swobodny wybór czy mają mi kupi nowego Macka Czy PCta. Pracuję jednak w domu i ze względów praktycznych wolę PCta...



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar usunięty
usunięty

Wszystkie te fakty są mi znane.
Ps. Ja znam osoby które przez całe życie stosowały PCty a teraz jak Mac stosuje podzespoły podobne jak te w PC to przeskoczyli raz dwa na Makówki bo im bardziej odpowiada styl pracy na Macach a w rzie czego mogą się przełączyć na "okienka". Poza tym osobiście sądze że np. MacBookPro to chyba jedyny notebook na którym można śmiało obrabiać foty bez kompleksów że to laptop i takie tam. E tam szkoda czasu. Obrabiajcie sobie na czym chcecie. Dodam jeszcze że moim zdaniem obróbka komputerowa fotek mi nie przeszkadza o ile fotka po obróbce nadal przypomina fotę analogową.
Ps2 Gratuluję sukcesów , może się pochwalisz co zrobiłeś.

Post był edytowany 2008-06-23 10:56:07

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.