Awatar zenit-amato

Dowcipy o fotografach

zenit-amato 113

Tak smutno i zima jeszcze, moze wiec dowcipy o nas fotografach. Ten znaleziony gdzies w necie:

Fotograf rozmawia ze swoim kumplem tez fotografem:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zrobiłem kilka fotek, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole, tuż obok nowego aparatu...
- Nie pie....l ! Kupiłeś se nowe body? A obiektyw jaki?

Odpowiedzi 113

Awatar rafaln70
rafaln70

Na pewnym forum trafiłem na wątek którego końcówka szczerze mnie ubawiła.
trochę przeredagowałem :

- Płukałem PanF'a 9 minut, utrwalilem itd. Wyciagam a błona czarna jak smoła. Dopiero jak sie przyjrzeć pod światło, coś widać. Co jest grane ?

- wrzuć negatyw do płaszczaka, seskanuj - pasmatrim ...

- możesz coś przybliżyć na temat pasmatrim? jak to działa i w ogóle. czy coś takiego funkcjonuje tylko podczas skanowania, czy da sie potem to włączyć w PS?

- Uha, ha, ha. My już chyba rzeczywiście wyszliśmy z obozu sowieckiego

- co nie tak z pytaniem, bo nie słyszałem o pasmatrimie nigdy

Post był edytowany 2011-11-28 18:11:13



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar orwo
orwo

ano był z tego ubaw

Awatar Gata
Gata

Awatar analogowiec
analogowiec

implicite napisał(a):
Panowie przebrani w damskie awatary... ładne forum.

biedroniowcy?

Awatar SQ6GIT
SQ6GIT

Sobota 4 rano.
Rozpoczyna się cotygodniowy rytuał. Mąż, klnąc pod nosem na ziąb i szarugę za oknem, zwleka się z łóżka i przecierając niewyspane oczy, otwiera szafkę zapełnione po brzegi sprzętem fotograficznym. Jakże on nie znosi tych wyborów; no cóż tym razem ze sobą zabrać? Miły dla ucha świst zamka błyskawicznego YKK i już przepastny plecak fotograficzny stoi przed nim otworem. Z atencją godną królewskich insygniów pakuje do niego mordercę kręgosłupa - Pentaksa 67II, SMC Pentax Fish-Eye 67 35mm f/4.5, którego i tak nigdy nie używa, swój najukochańszy SMC Pentax 67 45mm f/4, dla którego w 1994 sprzedał swojego Kadetta i przede wszystkim SMC Pentax 67 300mm f/4 ED[IF], za którego ponownie oddałby swoją nerkę, gdyby ją jeszcze miał. Gdy przytroczył już do plecaka 10 kilowy statyw, na chwilę zawahał się, ponownie otworzył szafkę, by wyjąć z niej Leike M7 z Summicronem-M 35mm - w drodze powrotnej, jeśli tylko światło będzie łaskawe, zatrzyma się na ulicy, gdzie już dawno wymarzył sobie to jedno zdjęcie życia - potrzeba tylko niewielkiego zbiegu okoliczności.
Gdy wybór zdawał się być dopełniony, poszedł do kuchni przygotować strawę na długi dzień poza domem. Zamykając lodówkę, kątem oka dostrzega smutno zerkająca spod półki z wędlinami Velvię. Nie myśląc długo, zabiera 4 rolki, a do plecaka dokłada jeszcze Pentaksa Z1p z kompletem Limitedow.
Do domu wraca wieczorem. Westchnąwszy z ulgą, zrzuca z siebie brzemię fotoamatora, wyciąga z bocznej kieszonki 5 szerokich Delt 100 i 3 rolki małoobrazkowego triksa, by po chwili, przygarbiony, poczłapać w kierunku ciemni, z której wychodzi dopiero nad ranem. Otumaniony oparami utrwalacza, z pustymi, podkrążonymi oczyma, marzący już tylko i wyłącznie o śnie.
Serce małżonki krajało się za każdym razem, gdy musiała oglądać te weekendowe cierpienia mężczyzny swego życia. Postanowiła coś z tym zrobić. Przecież Mirek, jej pierwsza miłość ze szkolnej ławy, którego odnalazła niedawno na Naszej Klasie, robi bardzo ładne zdjęcia, do tego kolorowe i nie musi przeżywać takich cierpień jak jej mąż. Nie myśląc długo, zastukała do Mirka na GG. W kilku zdaniach suto okraszonych emotikonkami wyjaśniła mu dręczący ją problem, a niezawodny Mirek po 15 minutach podsunął jej genialne rozwiązanie.
Gdy mąż wyjechał na delegację, zrobiła zdjęcie jego gratów telefonem komórkowym, wystawiła na allegro i sprzedała wszystko na jednej aukcji jako "Stare aparaty po dziadku". Nigdy nie zrozumiem mężczyzn, pomyślała, gdy po ten cały szmelc przyjechał pewien człowiek z Zielonej Góry, nalegając że dołoży krotność wylicytowanej kwoty.
- A co mi tam - powiedziała do siebie uśmiechając się perliście. - Przynajmniej wystarczy mi na torbę kolt, o której wspominał Mirek.
Mężczyzna z Zielonej Góry potrzebował trzech rund na 3 piętro i z powrotem, by załadować cały sprzęt do samochodu. Gdy w końcu odjechał, niesiona na skrzydłach małżeńskiego oddania małżonka udała się do MediaMarkt i kupiła polecany przez Mirka profesjonalny aparat Nikon D40x z imponującym obiektywem Tamron SP AF 18-200mm F/3.5-6.3 XR Di II LD IF Makro.
Nie mogła doczekać się powrotu męża. Ubrana w swą najlepszą sukienkę, wypatrywała go w oknie. A może zrobi mi ładne zdjęcia swoim nowym aparatem, pomyślała delikatnie się rumieniąc.


W czasie sekcji zwłok, lekarz sądowy, zwrócił się do swojego asystenta:
- Niewiarygodne, nawet podczas wypadków samochodowych, odłamki szkła nie wbijają się tak głęboko w czaszkę!
- Twarde szkło z chińskiej huty - odpowiedział asystent...



"Available light is any damn light that is available.." W. Eugene Smith
http://fotomigawki.blogspot.com
Awatar marek1953
marek1953

SQ6GIT napisał(a):Mężczyzna z Zielonej Góry potrzebował trzech rund na 3 piętro i z powrotem, by załadować cały sprzęt do samochodu.

Szkoda gościa, miałby lżej gdyby sprzedawca miał domek parterowy.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar implicite
implicite

Żelazna logika.
Ojciec:
– Ktoś ukradł nam powiększalnik
Starszy syn:
– Jak ukradł, to znaczy konus jakiś.
Średni syn:
– Jak konus, to pewnie z Trojanowa.
Najmłodszy syn:
– Jak z Trojanowa, to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa.
I dali Wasylowi po mordzie.
Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży.
Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc, wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego.
Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
– Obudziłem się rano, patrzę, powiększalnik ktoś ukradł. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak powiększalnik ukradł, to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus, to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa, to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale powiększalnika nie chce oddać!
Sędzia:
– Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No, na ten przykład, powiedzcie mi, co mam w tym pudełku?
Ojciec:
– Pudełko kwadratowe.
Najstarszy syn:
– To znaczy, że w nim coś okrągłego.
Średni syn:
– Jak okrągłe, to musi być pomarańczowe.
Najmłodszy:
– Jak pomarańczowe, to z pewnością mandarynka.
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
– No, Wasyl.... Powiększalnik trzeba jednak oddać.



Wstęp do wątpienia
Awatar jarek
jarek

:] Dobre, dobre.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

Foto - dowcip.



Awatar marek1953
marek1953

Perkoz_1 napisał(a):Foto - dowcip.

Dla jednego dowcip a dla drugiego normalka. W te wakacje mieliśmy 2 Pentaxy, Moskwę, Werrę, statyw ale z powodu upałów przez dwa tygodnie nie zrobiliśmy ani jednego zdjęcia. Za to komórką natłukliśmy kilkadziesiąt obrazków gdy huragan zawalił nam obozowisko. Torba z aparatami leży nierozpakowana do dzisiaj.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.