Awatar zenit-amato

Dowcipy o fotografach

zenit-amato 113

Tak smutno i zima jeszcze, moze wiec dowcipy o nas fotografach. Ten znaleziony gdzies w necie:

Fotograf rozmawia ze swoim kumplem tez fotografem:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zrobiłem kilka fotek, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole, tuż obok nowego aparatu...
- Nie pie....l ! Kupiłeś se nowe body? A obiektyw jaki?

Odpowiedzi 113

Awatar Tata
Tata

a w dodatku po którym dzienniku.

najczęściej się kończy dyskusja słowami
- no takie, panie, normalne! w telewizorze reklamowali
- ale na co?
- no panie... na wiosnę takie!
- (&^%*&^%*&^%%^^$*&^%*)
- telewizora pan nie oglądasz?



Awatar rbit9n
rbit9n

jak to co to było? to co Janda reklamuje.

moje ulubione pytanie, po oświadczeniu, że nawet nie posiadam TV:
- panie, to co pan masz? sieczkarnie? w XXI wieku?

Awatar CHoSSeN_OnE
CHoSSeN_OnE

Krystyna czy Jakub ? Bo jak Jakub, to uważaj, pewno narkomanii [;

Awatar orwo
orwo

do niedawna pracowałem jako sprzedawca w salonie RTV:
- a pan by sobie kupił taki telewizor?
- nie
- dlaczego?
- a po co mi telewizor?
-

Awatar rbit9n
rbit9n

ciekawe jak by zareagował pacjent na takie dictum. znaczy: a po co mi taki lek?

Post był edytowany 2009-03-18 18:24:55

Awatar twilights
twilights

znajomy poszedl do sklepu kupic telewizor, stoi, oglada, oglada, podchodzi sprzedawca: w czym pomoc?
kolega: czym sie rozni ten telewizor od tamtego?
sprzedawca wlaczyl obydwa telewizory i mowi:
'na tym widac tak, a na tym tak'

Awatar orwo
orwo

eeee, miałem 3330 sklejona ze startem

Awatar kajko
kajko

Jako fotożart, stworzony rraczej na bazie fotografii tradycyjnej, można uznać zdjęcie wstawione na stronę Archiwum Państwowego w Lublinie (na stronie startowej)
Archiwum

Post był edytowany 2009-04-07 22:24:40

Awatar orwo
orwo

rzekłbym, z jajem

Awatar FILIP
FILIP

Nie o fotografach, ale nie mogłem się powstrzyać. filmik



Krzysiek
Awatar Jantar
Jantar

Pewnego razu miałem FEDa i robiłem zdjęcie takie jakby klasowe. Jeden z kolegów, który najlepiej "zna się na wszystkim", choć nawet nie wiedział co to jest lustrzanka i uparcie twierdzi, że cyfrowe są najlepsze , ogląda raz tego FEDa...
- A to jest cyfrowy czy nie? Gdzie ma wyświetlacz?

Innym razem przyniosłem do szkoły Zenita, ktoś też zapytał:
- A ile ma MPx? Aha, to jest jesczze na film....

Czy też, będąc u rodziny, mam Prakticę i taka dalsza ciotka widząc ją, pyta:
- A on jeszcze robi biało czarne zdjęcia?

Post był edytowany 2009-04-20 09:34:25

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ten nie o fotografie, ale napiszę bo niezły

No dobra, przerobie tak, by choć namiastkowo było o fotografowaniu.

W laboratorium fotograficznym, podczas przerwy śniadaniowej
jeden pracownik mówi do drugiego:
- Słuchaj, zgadnij jak się nazywa zupa ugotowana z wielu kur?
- Nie wiem...
- Rosół skurwielu! (z kur wielu)
- Ha, Ha! Dobre! Szef kazał mi przyjść do siebie po śniadaniu.
Może o podwyżkę chodzi? Zadam mu tę zagadkę, to rozmowa będzie luźniejsza.

Minęła przerwa śniadaniowa i gostek poszedł do szefa na rozmowę.
Od progu rzucił:

- Szefie, niech Pan zgadnie, jak się nazywa zupa ugotowana
z kurczaków?
- Nie wiem - bez namysłu odpowiada szef.
- Rosół skurwysynu!!!

Post był edytowany 2009-04-30 18:06:32



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Vilku
Vilku

: D

mocne ; d

Awatar janus
janus

I ha, i ha! Zniszczylem prawie dziewczynie rysunek, koziolkujac na plecy ze smiechu.

Awatar Vilku
Vilku

Kłamstwa fotografa

1. Tak, to najnowszy model.


2. To przez to kiepskie światło.


3. Nie, nie nakłaniałem Twojej dziewczyny do pokazywania biustu.


4. Ani tym bardziej do pozowania nago.


5. Że za ciemne? Taka dokładnie była moja wizja.


6. Najlepsi robią takie zdjęcia z dekielkami na obiektywach!


7. Brak ostrości dodaje artyzmu.


8. Wyglądasz tak dobrze, że photoshop jest zbędny.


9. Na mieście mówią o mnie: Kapuściński fotografii.

Awatar implicite
implicite

Przedwczoraj wracam wieczorem z pleneru, w torbie aparat z kilkoma wolnymi klatkami. W parku na mostku kilka małolat bawi się zimnymi ogniami. Półokrągły mostek nad sadzawką, a na nim małolaty w białych koszulach - całość wygląda nader malowniczo. Podchodzę i pytam: dziewczyny, co robicie? - Obchodzimy Nowy Rok. Który? Ten - odpowiada któraś rezolutnie. A mogę wam zrobić zdjęcie? - Nie tracąc rezonu przechodzę do kontrataku. Eeee, jasne... Już? Chwileczkę, muszę wyjąć aparat (najwyraźniej wpatrując się w swoje zimne ognie nie widziały, co się dzieje dookoła). Już! - Pokaż! Tak się nie da, to aparat analogowy. Aha... Na kliszę - dodałem, żeby rozwiać wyraźnie zauważalne wątpliwości - zdjęcie trzeba najpierw wywołać. Ojej, szkoda, bardzo byśmy chciały - zaczęły się krygować w sposób, który gdyby był bardziej dopracowany, to byłby nawet zalotny. "Dziewczyny zdradzają braki warsztatowe" - pomyślałem, ale z racji wieku (ich i mojego(, wybaczyłem. Dajcie mejla, to wam wyślę - odparłem wspaniałomyślnie. To co, znowu mój? - zapytała jedna i nie czekając na odpowiedź koleżanek, śmiało zrobiła dwa kroki do przodu: Pan pisze: Doda, pisane przez dwa a...



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.