Awatar usunięty

PRAWO

usunięty 31

Mam pytanie...
Moze podam przyklad: chce sobie zamiescic w internecie np na tej stronie portret osoby ktora sie na to nie zgadza, moge to zrobic czy nie?

Odpowiedzi 31

Awatar romek
romek

dnia 2007-03-22 01:25:25, użytkownik fernando napisał(a):
Ulica jest miejscem publicznym inaczej mówiąc 'róbta co chceta' było wyżej model ,modelka,studio tak musisz ale jak zapłacisz to nie musisz na ulicy ...hmmmmmmmmm pytaj każdego o zgodę i zbieraj podpisy )) Cóż jak przypadkiem był byś w Newsweek'u i nikt nie pytał Cię ozgodę to co ??? więc nie sądzę.


newsweek?, coz przytocze sytuacje w ktorej na jednym ze zdjec gazety wyborczych (na jednym z lepszych z reszta ) uwieczniona zostala moja znajoma razem z szanownym panem romanem giertychem wreczajacym jej kwiaty. problem zaczyna sie gdy nikt o zgode na publikacje nigdy jej nie zapytal, ona sama nie za bardzo opowiada sie za opcja polityczna reprezentowana przez pana giertycha a fotografia dopelniajac dziela zamraza dosc niefortunnie chwile pelna grymasow itd. zeby bylo malo fotografia pelna wyrazu wychodzi wlasnym zyciem poza naklad czasopisma i co? kto ma ochote dlubac w czyms takim, moze poprocesowac sie z pap, reutersem a moze jakas duza redakcja? nie takie rzeczy robili jedni i drudzy.

a co do ulicy to tak kolorowo to nie jest, na szczescie. choc ustawa ma pewne furtki. wiec powiedzmy sobie co mowi prawo a co uczciwosc. ustawa nie normuje dokladnie fomy w jakiej zgoda ma sie wyrazic. najlepszym sposobem jest oczywiscie zgoda na wykozystanie wizerunku i to najlepiej tak ogolna by pozwolila na uzycie we wszystkich polach eksploatacjii + modyfikacje i tym podobne.papier ma ta zalete w porownaniu do slownej zgody (wliczajac w to tez zgode z przyjeciem kozysci majatkowej) ze jest udokumentowany pelny i nie podlega latwej zmianie. umowy to temat na niemala publikacje w zaleznosci od sytuacji moze to byc zwykle pozwolenie na wykozystanie wizerunku lub rozbudowana cywilnoprawna umowa np z fotomodelka, aktorka..

kazda osoba, ma prawo do ochrony swojego wizerunku! wyraznej zgody nie wymaga fotografowanie osob publicznych (lecz w sytuacjach pelnienia przez nich ow publicznych funkcji) i osob ktore stanowia jedynie tlo lub maly element wiekszej calosci.
dalej las co?


to zdjecie wykonalem na jednej z wroclawskich ulic. powinno sie miec zgode na pismie? takich zdjec wykonuje miesiecznie kilkanascie a czasem kilkadziesiat. przyjmuje ze osoba wyrazila zezwolenie na wykonanie zdjecia niewerbalne - do zdjecia najzwyczajniej pozujac i byla swiadoma dziejacego sie 'procederu ' odwolujac sie tu do ustawy 'z braku wyraznego zastrzezenia'. do wszystkiego mozna podejsc nie bedac skonczonym biurokrata i tak fotoamator wykozystujac do celow niezarobkowych tego typu fotki powinien do sprawy podchodzic. jasnym jest ze nie groza nam zadne konsekwencje jezeli osoba czujaca sie 'poszkodowana' w tym wypadku mowa o osobie fotografowoanej nas nie pozwie i nie udowodni uszczerbku jaki poniosla w wyniku publikacji. spojzmy dalej:


to zdjecie abstrachujac od calej ulomnosci technicznej podyktowanej polowymi warunkami, wykonanalem na jednym z miejskich wroclawkich kompielisk w nocy w godzinach poza godzinami otwarcia obiektu. coz zgoda slowana chyba byla, to niewerbalne przyzwolenie jak widac tez, a na publikacje? hmm moze i kogos wizerunek uciepialby przez ta fotografie. czasem jak sie pochodzi tu i tam mozna przyuwazyc ciekawe sytuacje, jak np zakrapiane seks imprezy na obiekcie nie bedacym z reszta chyba wlasnoscia prywatna. gdybym sie mial teraz zastanowic kto kogo moglby i za co w wyniku ew pretensji pozywac zrobil by sie niemaly lancuszek. bzdur z reszta. wydaje mi sie ze wiele zalezy od moralnosci i rozsadku a pozniej od dobrego prawnika

wiekszosc fotografowanych przez nas scen przy zachowaniu elementarnych zasad humanizmu i poszanowania drugiego czlowieka moze spokojnie trafiac na potale tworczosci fotoamatorow czy konkursy. i nie dzieje sie w tym nic strasznego, bez frustracji poczucia ucisku itd. nie demonizujmy biednej temidy.


pozdrawiam.

Post był edytowany 2007-03-22 14:50:46

Awatar fernando
fernando

co raz lepiej jak mi psy zrobią zdjęcie z fotoradaru to najpierw na moje konto sumka za foto a potem ja zapłacę mandat :P bo powoli zaczyna to wyglądać tak - robisz komuś zdjęcie pytaj o zgodę od 0 m do np.50m od 50m nie musisz pytać ale musisz wyczuć czy pozwalają ci na to zdjęcie a powyżej 100m to już nie pytaj i nie myśl tylko rób fotke jak popadnie Szczerze mówiąc mam to wszystko głęboko ........ a może głębiej.Przeważnie jest tak że prawo ustanawiają ci co go nie przestrzegają(patrz sejm i senat),a moralność i etykę zostawiłem w łóżku po ostrej nocy z żoną



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar Henry
Henry

fernando: samo fotografowanie nie narusza żadnych praw, narusza tylko publikacja - a policja Twojego zdjęcia nie publikuje. Zaś co do publikacji generalnie potrzebna jest zgoda. I nie działa żadne 1/3 kadru - żeby zgoda nie była potrzebna dana osoba ma być na zdjęciu tylko dodatkiem, a nie tematem zdjęcia (czyli jakby ją usunąć to prawie nic by się nie zmieniło w wymowie zdjęcia). No chyba że jest nierozpoznawalna wtedy nie ma naruszenia prawa do ochrony wizerunku. Takie jest prawo i kropka. Co do gazet to w prawie prasowym są jakieś wzmianki o funkcjach informacyjnych co daje im większe możliwości - przynajmniej w zakresie reportażu, bo w pogoni za sensacją też nieraz muszą zapłacić odszkodowanie (ale widać im się to opłaca)

Post był edytowany 2007-03-22 09:47:55

Awatar romek
romek

co do policji to dodatkowo zwroc uwage ze te magiczne najdrozsze czarnobiale zdjecia za jakie placimy maja jednak zamaskowana przestrzen gdzie znajduje lub potencjalnie mogla by znajdowac sie twarz pasazera.

pozdrawiam.

Post był edytowany 2007-03-22 17:28:51

Awatar fernando
fernando

EEEeeeeeeee tam i tak będę pstrykał i tak będę wystawiał

Post był edytowany 2007-03-22 11:07:59



"Problemem fotoamatora jest to, że nie ma on powodów do robienia zdjęć"
Awatar dre
dre

Ustawa z 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

art. 81
ust. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

ust. 2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1. Osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
2. Osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

W wypowiedziach wyżej nastąpiło pomieszanie różnych tematów - policja, fotoradary, seks z kochanką, fotki żony pod prysznicem. ROBIĆ zdjęcia każdy może, ale nie zawsze może je - jak zauważył Henry - PUBLIKOWAĆ. W/w przepisy powinny rozwiać wątpliwości, tym bardziej że temat ten był niejednokrotnie wałkowany.
Nie ma żadnych zasad typu 1/3 kadru itp. Zasada jest jedna: publikując wizerunek osoby trzeciej musisz mieć jej zgodę, chyba że jest to osoba powszechnie znana sfotografowana przy wykonywaniu czynności publicznych itd LUB jest to osoba stanowiąca jedynie "SZCZEGÓŁ CAŁOŚCI takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza". Interpretację tych przepisów pozostawić trzeba prawnikom ale chyba ich treść nie jest tak niezrozumiała żeby nie można było wyciągnąć właściwych wniosków. Jak zrobicie fotkę na ulicy i znajdzie się na niej przypadkiem kilka rozpoznawalnych z twarzy osób to można ją opublikować nie pytając ich o zgodę, bo nie są one tematem fotki a jedynie szczegółem. Gdyby było inaczej to jak pisałem wcześniej żadna gazeta ani telewizja nie mogła by realizować swoich zadań, bo musiałaby mieć zgodę 30 osób które przewinęły się w kadrze. Jeśli jednak zrobicie fotkę OSOBIE TRZECIEJ - taki typowy portrecik, to jest to zupełnie inna sytuacja i jej zgoda jest konieczna. Jasne że można opublikować bez zgody, tyle że jest to zachowanie bezprawne i osoba sfotografowana bedzie mogła dochodzić przed sądem swoich praw.

Jeszcze taka uwaga mi się nasuwa - na wielu portalach przed opublikowaniem fotki trzeba kliknąć czekboxa z opisem typu: "oświadczam że przysługują mi prawa autorskie do fotografii oraz ze mam zgodę osób trzecich na publkikację ich wizerunku". W ten sposób portale zabezpieczają się przed pozwami osób których fotki ktoś umieścił nie pytając o zgodę.

Post był edytowany 2007-03-22 11:40:01



the man who wasn't there
Awatar romek
romek

dnia 2007-03-22 11:35:48, użytkownik Dre napisał(a):

Jeszcze taka uwaga mi się nasuwa - na wielu portalach przed opublikowaniem fotki trzeba kliknąć czekboxa z opisem typu: 'oświadczam że przysługują mi prawa autorskie do fotografii oraz ze mam zgodę osób trzecich na publkikację ich wizerunku'. W ten sposób portale zabezpieczają się przed pozwami osób których fotki ktoś umieścił nie pytając o zgodę.


przy konkursach tez podpisuje sie analogiczny papiur, ot prawene regulacje, ja czasem dopisuje "za wyjatkiem ....." wyliczam i nic z tego nie ma.

P.S. Podziekowania dla administratora za pomoc w poprawie postu.

pozdrawiam.

Post był edytowany 2007-03-22 17:30:37

Awatar megi032
megi032

Prawo prawem ile każdy z nas ma zdjęc z wieloma twarzami i nie pytał o pozwolenie?,ile z tych zdjęć jest na stronach www ? lub było na wystawach czy konkursach? Nie ważne temat rzeka możemy długo dyskutować i nici z tego my swoje,prawo swoje a życie swoje.Wiele razy łamiemy prawo w ciągu roku a często nawet o tym nie wiemy i dobrze



teściowie są jak skarb- trzeba ich zakopać 2 metry pod ziemią
Awatar feurstick
feurstick

No dobra drodzy Forumowicze ja mam taką sprawę. Fociłem ostatnio przedstawienie teatralne i czy teraz mam się pytać każdego aktora oddzielnie o pozwolenie na publikację czy uznać że jeżeli to był wystep publiczny i nikt mnie nie wywalił z teatru to mogę publikowac?

Awatar Henry
Henry

dnia 2007-03-23 19:24:03, użytkownik feurstick napisał(a):
No dobra drodzy Forumowicze ja mam taką sprawę. Fociłem ostatnio przedstawienie teatralne i czy teraz mam się pytać każdego aktora oddzielnie o pozwolenie na publikację czy uznać że jeżeli to był wystep publiczny i nikt mnie nie wywalił z teatru to mogę publikowac?


Niestety prawo nie przewiduje czegoś takiego jak "wystąpienie publiczne uchylające prawo do ochrony wizerunku". Jeżeli nie narusza to zbytnio ochrony wizerunku (fotografowałeś całą scenę, to pewnie da się to podciągnąć pod reportaż), ale jeśli robiłeś portrety aktorom, to publikować możesz tylko jeśli są oni znani powszechnie i sfotografowałeś ich w trakcie przedstawienia.

Awatar romek
romek

aktorzy maja podpisane z teatrem umowy. zapytaj kogos na kierowniczym stanowisku o zgode na publikacje.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.