Awatar Lemek

Średni format-jaki aparat na początek?

Lemek 168

Witam zastanawiam sie jaki aparat w średnim formacie byłby dobry dla początkującego fotoamatora?
Myślałem kiedyś o jakiejś lustrzance dwuobiektywowej albo o jakimś miechowcu (typu Moskwa 5 lub podobne).Co wy byście polecili.Kiew 60 jest interesujący ale trochę cena mnie zniechęca.
Z góry dziękuję za propozycje



ja cóż... włóczęga niespokojny duch

Odpowiedzi 168

Awatar Yoonson
Yoonson

Mamiya z serii C?
wymienne szkła, które mają fantastyczną plastykę.

Awatar lolo
lolo

Coż, średni zacząłem od Rolleiflexa.. I tak już zostało. Wymieniłem T na E, dokupiłem kilka filtrów, zestaw macro, pryzmat (ani razu nie użylem). Teraz leży z defektem bo brak kasy na naprawę. Ale - nie zamieniłbym go na nic innego. Rzecz w tym, że mimo wielu średnich, które są od Rollka lepsze, mają wymienną optykę, itp - taki aparat po prostu mi wystarcza. Nie jest tani - ok 2,5 tys PLN ale wart swojej ceny.
DODATEK:
Człowiek, który mi go sprzedał, zaszczepił mi także Rolleia 35S (mały obrazek) - zachwalał ale wtedy nie kupiłem. Znalazłem na wystawie sklepu fotograficznego w Algierze i kupiłem za psi pieniądz. Niestety - żona mi go zawłaszczyła - także polecam - tak na marginesie.
EDIT II
Aparat polecam, nie żonę. Żona jest cudowna ale jest tylko DLA MNIE

Post był edytowany 2010-04-19 23:17:38



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar blues
blues

Ja jestem zachwycony Yshicą mat 124 G,niesamowita plastyka, Budowa nie jest skomplikowana więc nie ma wiele do popsucia, przy 1/60 można spokojnie robić z ręki.Mój ma dokładny światłomierz i nasadkę szerokokątną. Miałem p-six i starta ale pozostanę już z Yashicą chyba na zawsze. Polecam

Awatar Yoonson
Yoonson

blues napisał(a): przy 1/60 można spokojnie robić z ręki Polecam


???
przy 1/60? to żadna rewelacja - zenitem też można z ręki przy 1/60...
TLRem z ręki robię 1/15 a nawet 1/8 i jest gucio.

Awatar witwdo
witwdo

Bo Ty nie pijesz i ręce Ci się nie trzęsą.

Awatar bolas
bolas

Z tanich aparatów, które miałem okazje macać to podpowiadałbym popróbować z np. Flexaretem. Są stosunkowo tanie, a sprawiają pozytywne wrażenie. Jasne matówki, optyka chyba też całkiem niezła. Kolega ma jeszcze Seagula - również porządny się wydaje. W sumie jak jesteś cierpliwy to można pokusić się nawet o Starta. Tyle, że największą ich wadą są moim zdaniem ciemne matówki ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar viper1986
viper1986

Fotografuje Startem 66 - aparat bardzo prosty w swojej budowie, z całkiem przyzwoitą optyką (obiektyw domknięty do 5,6 potrafi już ładnie rysować), obsługa o niebo lepsza niż w przypadku Lubitela. Co do wspomnianej matówki: do najjaśniejszych nie należy, ale kadrowanie w "normalnych" warunkach nie sprawia mi najmniejszego problemu. Wady: ceny na znanym portalu aukcyjnym wysokie, a także w niektórych sytuacjach brakuje przebiegu migawki powyżej 1/250 (skala starta to czasy B, 1/15 - 1/250)

Jeśli miał bym trochę odłożonego grosza zastanowił bym się nad zakupem tego aparatu: Flexaret VI automat

EDIT: Czy ktoś z was dokonywał zakupów na aukro.cz? Flexaretów tam pełen wybór, ceny nie tak straszne, tylko jak z dopełnieniem formalności (płatność, przesyłka)?

Post był edytowany 2010-04-20 11:39:19

Awatar hobbes
hobbes

lolo napisał(a):
Coż, średni zacząłem od Rolleiflexa.. I tak już zostało. Wymieniłem T na E, dokupiłem kilka filtrów, zestaw macro, pryzmat (ani razu nie użylem). Teraz leży z defektem bo brak kasy na naprawę. Ale - nie zamieniłbym go na nic innego. Rzecz w tym, że mimo wielu średnich, które są od Rollka lepsze, mają wymienną optykę, itp - taki aparat po prostu mi wystarcza. Nie jest tani - ok 2,5 tys PLN ale wart swojej ceny.
DODATEK:
Aparat polecam, nie żonę. Żona jest cudowna ale jest tylko DLA MNIE


Dokladnie, aczkolwiek, nie trza od razu Rollki D/E/F - wystarczy T ..to jest Tessar ekstraklasa 75/3.5 o pieknym bokehu i calej plastyce. Koszt - 900-1100pln; jak sie zakochasz to dopiero przesiadka (albo dokladka) z 2.8 na pokladzie )

A dla żony, Jureczku - ukłony! ))

Awatar janykiel
janykiel

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! Jesteście niezawodni!

Tak więc przyznam, że w wersji raczej ekonomicznej mojego planu chodzi mi po głowie Flexaret. Pytanie, czy to jest tak, że im wyższa generacja tym lepiej i czy różnica pomiędzy Lubim i Startem, a Flexaretem jest faktycznie duża... Jasność matówki ma dla mnie znaczenie. Ale chyba dla każdego ma... Flexaretów ostatnio jest sporo dostępnych, widzę, że pewien Czech wystawił - Viper, ten z Twojego linku oglądałem i tak się zastanawiałem, czy to dobra cena, bo opis zachęca... Mógłbym jakiś sensowniejszy światłomierz później sobie dokupić...

Co do innych opcji, to moja obawa dotyczy przede wszystkim potencjalnego zajechania aparatów. Wszyscy sprzedający piszą oczywiście, że "gra i bucy", ale już nie raz się naciąłem, bo zwyczajnie nie jestem znawcą...:/

Rolleiflexy są chyba poza moim budżetem na razie.:/ A takie cosik to co to:
rolleiflex Warte uwagi?

Yashice już łatwiej znaleźć w dostępniejszej cenie, ale nie ma ich zbyt wielu dostępnych... A brzmią kusząco. Taka na przykład tutaj to droga czy tania?

Co z Mamiya? Tu jest np. coś takiego... a tu coś takiego jeszcze...

No jeszcze Bronicę widziałem niedawno poniżej 1k złotych, ale to licytacja była, nie wiem do ilu doszła...

Post był edytowany 2010-04-20 14:49:56

Awatar bolas
bolas

Na znanym portalu pojawił się Rolleicord III z Xenarem. Niestety nie ma zdjeć i nie wiadomo w jakim stanie jest aparat, ale w tej cenie moim skromnym zdaniem nokautuje wszelkie Jożniozbażinexy, Flexarety i Starty. Ja bym się nim zainteresował, przynajmniej z ciekawości. Jak jest dobry, to warto. Niestety nie ma zdjęć, no i sprzedawca "świeży".

O Rolleicordach możesz poczytać w dziale recenzje, ostatnio tam o nich napisałem parę słów ...

Rolleiflex to aparat legenda, absolutna ikona. To jak dobra wódka w świecie alkoholi. Rolleicordy to ich tańsze wersje robione przez tego samego producenta. Wszystkie inne TLR-y to praktycznie mniej lub bardziej udane kopie bądź mutacje tych dwóch maszyn. Starty to akurat polska próba skopiowania Rolleiflexa/Corda.

Lubiś to tzw. pseudo-TLR. Wizualnie podobny, ale to odmienna konstrukcja i nieco inny typ aparatu, pozornie tylko podobny. Też zerżnięty tylko kopiowali Sowieci z Voigtlandera Brillanta. A ten miałbyć odpowiedzią na Rolleiflexa, niestety nie udaną.

Post był edytowany 2010-04-20 15:33:17



Łódź okiem przechodnia
Awatar janykiel
janykiel

No widziałem go właśnie, oczywiście odstraszyła mnie ta awaria migawki.
Pytanie, czy i gdzie ktoś może się serwisowo zaopiekować takim aparatem oraz na ile to może być kosztowne.

A Twój artykuł czytałem. Nie jeden raz

Awatar xrog
xrog

jab napisał(a):
Co z Mamiya? Tu jest np. coś takiego... a tu coś takiego jeszcze...


Te dwie mamiye są praktycznie takie same. Obiektywy występuja w dwóch obudowach srebrne i czarne, czarne podobno lepsze.
Mam taki aparat ze srebrnym obiektywem 80/2.8 i nie narzekam. Dobry do portretu i pejzażu, ostry, matówka jasna, można w nocy zdjęcia robić. Solidny jak czołg, bardzo stabilny. Wady: przysłona ma tylko 5 listków, przydałoby się więcej, ciężki, nienajlepsza praca pod światło.
Rzadko używam, ale nie sprzedam, bo robienie zdjęć tym aparatem daje dużą frajdę.

Za Mamiyę C330 trzeba dać więcej, ale ona jest już trochę lepsza, zdaje się, pokazuje paralaksę na matówce.

Post był edytowany 2010-04-20 23:33:10

Awatar Leszeg
Leszeg

Jab
Mamiya to dobry wybór, ale niestety jak na tlr dość ciężki. Dużo gorsza ergonomia niż w rolleiflexach. Mam też Mamiyę C220 (czarna wersja obiektywu). Mamiyę możesz czasami kupić naprawdę tanio - niekiedy taniej niż Yshicę 124.
Używam też Rolka C z planarem 3,5/75 (nie był znowu wcale taki drogi) W Rolku męczy dość ciemna matówka (nawet Rolleigrid nie do końca pomaga, ostatnio eksperymentuję z matówką od Olesona), ale za to całę reszta jest doskonała.
Reasumując TLR na początek to najlepszy wybów.
Co do aukcji, którą wspominiełeś wysyłam info na pw (nie chcę być posądzony o antyreklamę).

Za migawkę mogą dość słono policzyć. Do mojego Rolka ( czasy dłuższe niż 1/8 niemiłosiernie przeciągał) w kilku miejscach na wstępie wołali 200 zł. Na szczęście dzięki uprzejmości kolegi z forum Korexu znalazłem zakład p. Lalenia w Krakowie - wyszło dużo taniej.

Post był edytowany 2010-04-20 19:16:42



http://www.flickr.com/photos/39057056@N04/
Awatar Jakub
Jakub

Dre napisał(a):
Ale gdybym trafił takiego mieszkowca w dobrym stanie z dobrą migawką to bym kupił.


Na przykład taki?

Bessa II

Awatar janykiel
janykiel

Jeszcze raz stokrotne dzięki za rady.

Zerknąłem na ebay i jest tam w trakcie licytacji całkiem sporo Rolleicordów (II, III, V) z ceną na obecnym etapie oscylującą w rejonie 100 złotych - z pewnością wiele się jeszcze zmieni Sprzedający gwarantują, że aparaty trzymają czasy... I tak się zastanawiam, czy to wiarygodne... No i jaką cenę mogą osiągnąć...

Awatar bolas
bolas

Wiarygodne jak najbardziej ... problemem w tych aparatach jest to że wolne czasy 1-1/10 często się przycinają jeżeli aparat nie był czyszczony od 40 czy więcej lat. A zwykle stoją nieużywane ... czyszczenie to w moim wypadku były koszty koło 30-50 zł i oba Rolleicordy zaczęły śmigać jak złoto po nich.

Zakupy na zachodzie mają jeden minus - sprzętu jest masa i jest tani, ale wysyłka już nie koniecznie. Ostatnio dla przykładu kupiłem adapter na płyty szklane + 3 kasety do Rolleicorda za ... 6 Euro ale wysyłka całości do PL najtańszą opcją to ... 35 Euro.



Łódź okiem przechodnia
Awatar radekone
radekone

xrog napisał(a):
Te dwie mamiye są praktycznie takie same. Obiektywy występuja w dwóch obudowach srebrne i czarne, czarne podobno lepsze.


Czarne sa lepsze bo nowsze. Najnowsze to tzw. 'blue dot' z niebieska kropka na naciagu migawki.
Tak jest z mamiyami C, konstrukcyjnie roznia sie niewiele, bardziej chodzi o ich wiek. C3 to ciezki kloc, C220 jest juz nieco odchudzona, C220F ma troche wygodniej skonstruowany kominek i jest jeszcze lzejsza. C330 pokazuje paralakse. Cenowo najbardziej optymalnie wychodzi C220 (C220F jak sie trafi). I wszystkie maja super matowki, nie trzeba klina zeby dobrze wyostrzyc.
Mamijki C urzekaja prostota i sa przyjazne w odbiorze Ludzie czasem mysla, ze to kamera. A szkla sa genialne, lekko przymknieta 80mm wymiata.

Awatar viper1986
viper1986

bolas napisał(a):
Na znanym portalu pojawił się Rolleicord III z Xenarem. Niestety nie ma zdjeć i nie wiadomo w jakim stanie jest aparat, ale w tej cenie moim skromnym zdaniem nokautuje wszelkie Jożniozbażinexy, Flexarety i Starty. Ja bym się nim zainteresował, przynajmniej z ciekawości. Jak jest dobry, to warto. Niestety nie ma zdjęć, no i sprzedawca "świeży".


O! Szkoda tylko, że sprzedawca nie napisał czy aparat nie trzyma czasów od 1/5 w dół, czy też wszystkich szybszych od 1/5. Że też musiałem tu zajrzeć: taki Rolleicord to marzenie!

Awatar Leszeg
Leszeg

radekone napisał(a):
Mamijki C urzekaja prostota i sa przyjazne w odbiorze Ludzie czasem mysla, ze to kamera. A szkla sa genialne, lekko przymknieta 80mm wymiata.

A jak robisz coś przy trasie , to czasami biorą je za fotoradar



http://www.flickr.com/photos/39057056@N04/
Awatar FlatEric
FlatEric

bolas napisał(a):
Lubiś to tzw. pseudo-TLR.

Niestety nie, jednak podpada pod TLR, bo pseudo-TLRy z założenia nie umożliwiają ustawiania ostrości poprzez obiektyw celowniczy.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.