Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 22
Wiesz ja taki prosty chlopak jestem a takie landszafciki mi poprostu sprawiaja przyjemnosc. Pomijakac fakt ze sa cierpliwe i nie uciekaja lol
Chodzi o konwencję. Ja robię słabsze, ale nie porywam się na architekturę. W pewnych ramach każdy ruch jest widoczny, ja unikam takich...
No to rzezbie. Wiesz ... ostre nie ostre przysloniete przepalone ..... ale co radosci jest ze mozna rozpoznac kto ma fotografii to moje. A ze slabe ... no slabe ale zawsze jest cel do ktorego sie dazy.
Czyli chyba trzeba odbitkę robić. Prynta tak po waszemu. Poprzysłaniać, poprzyciemniać i tonować. Ale ja od 20 lat nie zrobiłem analogowej odbitki. Chyba sobie jakiego magnifaksa muszę kupić.
To wycinek, tak z 2/3 pozostalo. Nefatyw pod lupka ostry. Na etapie scanowania jest utrata. Odbitki ostrawe. I absolutnie sie nie czuje urazony. Wrecz przeciwnie
Przepraszam, ja się nie znam. Zawsze myślałem że z hassela to będzie ho ho. A tu jeszcze dalej trzeba. Ale lupką klisza brzytwa? Legendarne szkła cajsa? Wybacz te uwagi, ale jestem ciekaw. Kiedyś w pewnym dołku cenowym omal nie kupiłem takiego aparatu, ale mnie coś naszło że format zbyt wymagający. Jak dla mnie. Nie jest to żadna krytyka, a jedynie proste pytania. Może to wycinek klatki, może statyw za lekki. A może cyfra nas przyzwyczaiła do kosmicznych rozdzielczości. Lepsze słabe pytania niż milczenie. Tak sobie czasem myślę. Skiperze...
Jakosc jest wypadkowa umiejetnosci operatora i mozliwosci sprzetu. Sprawa jasna bo sprzet sprawny. Pewnie i wolanie i scanowanie pozostawiaja wiele do zyczenia w zakresie szczegolow. Coz mam powiedziec. Slaby jestem
Niby tak, ale. Zupełnie jakość jak nie z hassela. Znaczy nie tak jak sobie imaginuję, bo nie mam. Niedosyt mam. Może ałtor wytłumaczy? A może nie.
Dla mnie lole som reliktem wczesnych form wymiany poglondow, na tzw zabawach ludowych.Stwierdzenie "Franek dostal lole",nie wyrazalo przekonania,ze odbil lole Stachowi.Niebieskosine slady na ciele byly dowodem na intensywnosc wymiany poglondow.Pol biedy jak lola byla z drewna,gorzej kiedy byla z metalu...
Lole itp są reliktem usenetu irca i wczesnych form komunikacji tekstowej. Może nawet z czasów telegrafu albo nawet morsa. Sos jest takim słowem...
Dziekuje za wyjasnienia.Z wrodzonego sknerstwa pozostaje przy kropce,bo to szybsze i tansze.
Implicite napisał:
"...reaguję drgawkami, padam na podłogę i jęczę przez dłuższy czas..."
Chyba wiem o czym piszesz. Była kiedyś taka emotikona.
Ja tam nie wiem gdzie mialo poczatek ale nie sadze zeby tutejsi mi indianie uzywali kiedykolwiek gadu gadu. I tradycyjnie na koniec wypowiedzi lol
Nawet nie wiedziałem, że Moskwa i Filadelfia są takie podobne. A na wszelkie emoty reaguję drgawkami, padam na podłogę i jęczę przez dłuższy czas.
lol to chyba symbol "uszy do góry" znaczy "wszystko w porządku będzie pan zadowolony".
A to porewolucyjna symbioza
To taki skrot literowy od :) a raczej od obrazka 😂
Piszesz na koncu komentarza "IoI",moglbys wyjasnic co to znaczy ?
Trudno mi sie odniesc nie widzialem przedmiesc okolic Moskwy. A ilustrowac mozesz co tam wypada nie wypada lol
Gdyby nie podpis myślałbym, że to okolice Moskwy. Na pierwszym planie wioska potem wdzierające się do niej miasto. Domki rosyjskie są jednak bardziej fantazyjne i gustowne. Przy każdym z nich nieodzowna bania. Nie wiem czy wypada zilustrować to cyfrowym zdjęciem.