schodami w dół...
z cyklu: subiektywne spacery popoznańskie, październik 2016; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS f:2.8, f=80mm, z ręki, czas 1/30 sek., f22.0, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna: Rodinal R09 (1+50, 13.5 min.).
Komentarze 7
Gdyby jeszcze w tym kadrze znalazł się wózek dziecięcy... byłoby jak u Eisensteina.
U Eisensteina - inna pora roku i mniej drzew dookoła
Ps. Robakiewicz nie Baka. Ma ktoś tanio bilobil? Swoją drogą wywołany przez Czarka wypisałem Choromański w Google i niewiele jest. Jak to Impli pisuje, czyżby słusznie zapomniany poeta?
Choromańszczyzna najczystsza.
Marianu! Wstydź się takich słów, kto to dzisiaj rozumie???
A prywatnie spytam: czytałeś?