Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 26
Poza tym, trzymać w ręku slajd, a gapić się w ekran monitora czytając zdjęcia z płytki, z której po 10 latach nic się nie będzie dało odczytać.... ble...
Bardzo ładnie!
Poza tym, trzymać w ręku slajd, a gapić się w ekran monitora czytając zdjęcia z płytki, z której po 10 latach nic się nie będzie dało odczytać.... ble...
Rosnę sobie dołem głowa górą nać
Kto mi powie co się jeszcze może stać
Miód z karotenem foto to to!
W E6 najważniejsza jest bezkompromisowość jeśli chodzi o zachowanie czystości roztworów oraz powtarzalność. Pierwszy wywoływacz oraz wywoływacz kolorowy nie mogą zostań zanieczyszczone wodą kranową (komplesowanie jonami metali, zmiana pH), ani nie mogą mieć absolutnie żadnej styczności ze sobą (nawet pary).
Pierwszym wywoływacz, zadymiacz oraz wywoływacz kolorowy. Przez te etapy tylko i wyłącznie kontakt z wodą destylowaną i staranne utrzymywanie temperatury (woda destylowana do płukania musi być z dokładnie tej samej łaźni co roztwory robocze).
Trzy pierwsze etapy mają kapitalne znaczenie dla balansu kolorów, nasycenia, D-max slajdu itd...
Po wywoływaczu kolorowym można już używać wody kranowej (aż do stabilizacji i finalnego płukania), oraz tolerancja temperatury i czasu jest już przyjazna, powiedzmy +/- 15s oraz +/- 5 °C.
Tak jak wspomniałem, najważniejsza jest staranność i powtarzalność.
Nie może w kluczowych momentach dochodzić do zawahania kolejności, szukania roztworu itd.
Wszystko musi być pewnie i wręcz automatycznie.
Polecam fotografowanie na slajdach, póki jeszcze mamy możliwość. To prawdziwy materiał kolorowy, a nie matryca z filtrem Bayera gdzie kolory są interpolowane pi razy drzwi z trzech podstawowych.
Slajd w warstwie barwników uczulonych na pasmo danego koloru posiada składowe o różnych czułościach, aby zarejestrować najsubtelniejsze nawet tony barw.
Uważam, że obraz ze slajdu jest zdecydowanie szlachetniejszy niż z rzutnika RGB.
Aparat cyfrowy zawsze będzie czas kupić, te będą tylko tańsze.
Poza tym, trzymać w ręku slajd, a gapić się w ekran monitora czytając zdjęcia z płytki, z której po 10 latach nic się nie będzie dało odczytać.... ble...
A czy ja dałbym radę? Kontrola całego procesu też jest dla mnie ważna...
Zastanawiam się czy kupić cyfrę, czy wejść w slajdy i negatywy kolorowe...
C41 już wywoływałem i dałem sobie rade.
Ja już bardziej myślę o cyfrowym 645 do koloru które uzyskuje już akceptowalny poziom cen na rynku wtórnym. Ciekawa też jest propozycja fuji. Slajdy to wielka frajda, ale też niestety droga. Efekty Polona co prawda zachęcają, ale ekonomicznie jest wołać dużo filmów.
...tak, świetnie to wygląda, tyle, że ja sam nie obrabiam koloru...
Tomaszu, z Twoimi umiejętnościami i doświadczeniem w B&W, E6 to by była bułeczka z masłem. Tylko troszkę dłużej trzeba poprzelewać i pokręcić
A czy ja dałbym radę? Kontrola całego procesu też jest dla mnie ważna...
Zastanawiam się czy kupić cyfrę, czy wejść w slajdy i negatywy kolorowe...
C41 już wywoływałem i dałem sobie rade.
Kombinują a dobrego pilznera zrobić nie ma komu i muszę czeski pić...
Wiesz jak jest z tymi pilznerami, brzuch rozpychają, jeść się chce a efekt słaby..
A marchewka jak malowana, w sam raz pod fortunę
Tak jest! Miłosław.
Komesy to chyba najlepsze Polskie piwa jak dla mnie.
Górna fermentacja, powtórna fermentacja w butelce.
Komesy to chyba najlepsze Polskie piwa jak dla mnie.
Górna fermentacja, powtórna fermentacja w butelce.
...tak, świetnie to wygląda, tyle, że ja sam nie obrabiam koloru...
Tomaszu, z Twoimi umiejętnościami i doświadczeniem w B&W, E6 to by była bułeczka z masłem. Tylko troszkę dłużej trzeba poprzelewać i pokręcić
Zdjęcie niby banalne, ale ogląda się przyjemnie! A - i piwo jest. Porter Bałtycki marki Perła.
Dzięki. Piłem kilka razy Portera Bałtyckiego, dobry!
Fajnie podchodzi do wędzonego halibuta. Ale z tego co pamiętam to pisało browar Komes... to to samo?
PS wszystkich Komesów próbowałem i są b. dobre!